To się nazywa naprawdę mocne wejście. Premier League od 2022 roku będzie dostępne w Viaplay, czyli kończy się wieloletnia dominacja Canal+ na naszym rynku. Jedne z największych piłkarskich rozgrywek nie będą już bowiem tam transmitowane, ponieważ prawa przejmuje nowy gracz na rynku. Viaplay wchodzi więc do Polski od razu z asem w rękawie.

Rozgrywki Premier League w Viaplay

Wygląda na to, że fani sportu będą musieli się niedługo solidnie zastanowić nad tym, gdzie będą oglądali ulubione transmisje. Nowy serwis VOD, czyli Viaplay wchodzi do Polski już 3 sierpnia i jednym z jego wyróżników mają być właśnie sportowe transmisje na żywo. Do tej pory rozgrywki Premier League transmitowało w Polsce Canal+ i robiło to od ponad dwudziestu lat. Teraz to się skończy, bo na kolejne sezony rozgrywek prawa do transmisji uzyskał właśnie Viaplay.

Viaplay prawa do transmisji Premier League uzyskało na lata 2022-2028, czyli nie ma co się łudzić, że sytuacja może się zmienić. Co więcej, Viaplay będzie transmitowało w Polsce także rozgrywki Bundesligi i do tego ma prawa aż do 2029 roku. Widać więc, że serwis faktycznie mocno stawia na sportowe emocje, a to może być doskonały ruch marketingowy. W końcu samymi serialami oraz filmami serwis mógłby nie przyciągnąć do siebie odpowiedniej bazy użytkowników. Teraz fani sportu nie będą mieli zbytniej alternatywy.

Zobacz też: Co oferuje mobilny serwis Samsunga i ile kosztuje?

Viaplay w Polsce pojawi się z początkiem sierpnia, a za dostęp do serwisu przyjdzie nam zapłacić 34 złote miesięcznie. Szefem redakcji sportowej w serwisie został dziennikarz Paweł Wilkowicz. Mecze mają komentować eksperci i profesjonalni komentatorzy, więc może być to naprawdę udany start Viaplay. Plusem serwisu jest też to, że dostęp do niego będzie ułatwiony. Viaplay ma mieć aplikacje na praktycznie każde urządzenie, na którym można oglądać treści multimedialne (smartfony, Smart TV, konsole czy Nvidia Shield).

Źródło: Nent Group

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Bartosz Szczygielski

Nowymi technologiami zajmuje się od kilku lat. Kiedy o nich nie pisze, to pewnie pisze kolejną książkę. Jeżeli nie pisze kolejnej książki, to pewnie ogląda seriale, a jeżeli nie ogląda seriali, to najprawdopodobniej śpi.