Schody HBO Max opinia

Serial Schody pokazuje, że upadek ma różne znaczenia – czy warto go obejrzeć?

Bartosz Szczygielski Bartosz Szczygielski Seriale

Serial Schody zadebiutował wczoraj na HBO Max, ale obecnie można obejrzeć tam jedynie trzy odcinki. Łącznie odcinków będzie osiem i po obejrzeniu pierwszych trzech już wiem, że mam ochotę na więcej. Jednak dla osób, które nie znają historii opowiadanej w serialu, oglądanie Schodów może być dość… problematyczne. Twórcy nie bawią się bowiem w tłumaczenie niektórych rzeczy, bo chyba uważają, że historię Petersona znają wszyscy.

Serial Schody na HBO Max – opinia po pierwszych odcinkach

Schody HBO Max trailer

Trzeba zacząć od tego, że serial Schody oparty jest na faktach. Oglądanie tej opowieści może więc być doświadczeniem wyjątkowo ciężkim, ponieważ widzowie obserwują poniekąd rzeczywistość. Inaczej obserwuje się bohaterów, o których wiemy, że są tylko wytworem fantazji scenarzystów, a inaczej spoglądamy na aktorów portretujących prawdziwe postaci. Przyznaję, że w Schodach jest jedna scena, która potrafi wywołać ciarki na plecach. Jest brutalnie i dosadnie, więc z całą pewnością nie jest to opowieść dla młodszych odbiorców, ale zanim do tego dojdę, trzeba powiedzieć parę słów o historii. Ostrzegam, że będą SPOILERY, choć tak naprawdę historię opowiedzianą w serialu wiele osób może już znać.

Ta skupia się bowiem na Michaelu Petersonie, czyli amerykańskim pisarzu i początkującym polityku, który w grudniu 2001 roku zadzwonił na numer alarmowy i zgłosił, że jego żona miała wypadek. Kobieta miała spaść ze schodów w ich domu, gdzie wykrwawiła się na śmierć. Oczywiście wypadki zdarzają się codziennie, ale tutaj miejsce zdarzenia wyglądało jak… rzeźnia. I uwierzcie, nie przesadzam, a twórcy serialu bardzo dużo uwagi poświęcili na to, by dobrze odwzorować dom Petersonów. Wspomniana przeze mnie scena, która robi naprawdę duże wrażenie na odbiorcy, to rekonstrukcja upadku Kathleen Peterson na schodach. Twórcy pokazują ją w ten sposób, jak chciała wytłumaczyć ją obrona Michaela.

Zobacz też: Nowości od HBO Max na maj – będzie co oglądać.

I widzimy tutaj wszystko bardzo dokładnie, a krew leje się strumieniami. Nawet oglądając upadek Kathleen widzowi trudno uwierzyć w to, że schody mogły wyglądać tak, jak wyglądały. Krew na ścianach, framugach i podłodze. Nie dziwne, że policja postanowiła mocniej przyjrzeć się sprawie, która od początku wyglądała na podejrzaną. Jednak w serialu nie obserwujemy wydarzeń w porządku chronologicznym i to może być największy problem opowieści, a szczególnie dla widzów, którzy z tematem nie są zaznajomieni.

Schody to trzy historie i kilka wersji wydarzeń

Schody od HBO Max pokazują nam Petersona w trzech planach czasowych. Przed samym upadkiem jego żony, gdzie możemy obserwować ich wspólne życie. Widzimy też już wydarzenia po upadku i sam proces, ale także Petersona w 2017 roku. I tutaj widzowie mogą poczuć się zagubieni, ponieważ Schody nie są typowym serialem pokazującym drogą od danego wydarzenia do procesu. Peterson spędził trochę czasu w więzieniu, ale potem został uniewinniony z powodów, o których mimo wszystko nie chcę tutaj pisać. Głównie dlatego, że samemu można prześledzić historię procesu, ale też dlatego, że cała opowieść straciłaby na dynamice.

Twórcy bardzo dobrze budują tutaj napięcie, choć nie siedzi się na granicy fotela i nie obgryza paznokci. Przez pomieszaną chronologię wydarzeń można się jednak trochę pogubić, a przedstawione w serialu fakty będą miały znaczenie dużo później, więc trzeba być naprawdę uważnym. Widać to już w pierwszych odcinkach, które rzucają trochę światła na to, jak skończyła się finalnie sprawa Petersona. I przyznam szczerze, że sam mam problem z tym, by jasno powiedzieć, czyli upadek Kathleen był faktycznie wypadkiem, a może jednak zaplanowanym przez Michaela morderstwem. Serial zdecydowanie nie ułatwia tutaj znalezienia odpowiedzi, ale w pierwszych trzech odcinkach widać, że twórcy ukazują zachowanie Kathleen w sposób, który wskazywałby na to, że jednak mówimy o nieszczęśliwym wypadku. I uważam, że tego jest trochę za dużo i jasno już nakierowuje odbiorcę na to, jak ten ma patrzeć na kobietę. Oczywiście to tylko pierwsze wrażenie po trzech odcinkach, które dostępne są na HBO Max i są zaledwie wprowadzeniem do samej historii procesu. Zdaje się, że ten będzie odgrywał tutaj główną rolę i będzie osią całej opowieści. To może być naprawdę ciekawe doświadczenie, a już na pewno dla wszystkich tych, którzy lubią filmy i seriale ocierające się o sale sądową. Zobaczymy, czy po obejrzeniu całości dalej będę uważał, że Peterson faktycznie zamordował swoją żonę.

Schody prawie jak dokument, ale z dobrą obsadą

Schody HBO Max opinia

W serialu Schody nie można było pominąć bardzo istotnego elementu, czyli ekipy dokumentującej cały proces na potrzeby swojego filmu. Tam za kamerą stanął Jean-Xavier de Lestrade, którego dokument o całej sprawie możemy obejrzeć na platformie Netflix. To też rzuca inne światło na całą historię Petersona, który z jednej strony stawia się w roli ofiary, na którą uwzięła się lokalna władza, a z drugiej chętnie dzieli się swoją historią z milionami potencjalnych widzów. Naprawdę tutaj trudno udzielić jednoznacznej odpowiedzi na to, co faktycznie wydarzyło się tej grudniowej nocy, ale Schody wciągają na tyle, że chce się oglądać dalej.

Dużą zasługą tego jest też obsada. W Michaela Petersona wcielił się Colin Firth, a w Kathleen Toni Collete. I ta dwójka radzi sobie fenomenalnie, a Firth dosłownie powiela zachowania Petersona z rzeczywistości. Serial przypomina trochę dokument, ponieważ cały czas jesteśmy blisko tylko jednej postaci i jej otoczenia. Jednak to całe chronologiczne poszarpanie produkcji sprawia, że miejscami trudno się połapać w zamyśle twórców. Widać, że chcieli zdynamizować akcję i pokazać historię w inny sposób, ale dla osób zupełnie „zielonych” w sprawie Petersona to będzie tylko przeszkoda. Mimo wszystko uważam, że Schody to bardzo ciekawie zapowiadający się serial i żałuję, że na kolejne odcinki muszę czekać, bo chętnie obejrzałbym całość za jednym, dwoma posiedzeniami. Jeżeli więc szukacie czegoś interesującego do oglądania na weekend, to sprawdźcie Schody na HBO Max, choć na platformie ostatnio pojawiło się też więcej interesujących treści.

Sprawdź najlepsze prezenty na Komunię

Partner poradnika:

Kup prezent na Komunię z apką PAYBACK i zgarnij punkty
Impression Tag
Sprawdź najnowsze wpisy