Resident Evil: Wieczny mrok będzie kolejną produkcją, która przenosi świat z gry Capcomu na ekran. Tym razem mowa jednak o serialu i to specjalnym, ponieważ w całości stworzonym komputerowo. Nie jest to pierwsze takie podejście do serii, ale do tej pory mogliśmy jedynie oglądać filmy tworzone w ten sposób. Wieczny mrok ma być pierwszym podejściem do serii i wygląda na to, że może być to całkiem udane podejście.

Resident Evil: Wieczny mrok – zwiastun serialu

Wiemy, że Netflix od jakiegoś czasu pracuje nad serialem Resident Evil, gdzie wystąpią prawdziwi aktorzy. Jednak tutaj, zanim zobaczymy jakiekolwiek materiały, minie jeszcze sporo czasu. Za to już całkiem niedługo, bo 8 lipca, pojawi się serial animowany. I tutaj ważna informacja, która może wpłynąć na odbiór całej produkcji – Netflix jako taki, nie miał z nią wiele wspólnego. Projekt zarządzany był przez Hiroyuki Kobayashi z Capcomu, więc o jakość nie ma powodów do obaw. Kobayashi wcześniej zajmował się m.in. Resident Evil Potępienie, czyli pełnometrażową produkcją animowaną. Ta została przyjęta całkiem dobrze przez fanów, więc i tutaj nie powinno być inaczej.

Kultowa seria gier wideo „Resident Evil” z gatunku survival horror sprzedała się na całym świecie w ponad 110 milionach egzemplarzy. Jej popularni bohaterowie — Leon S. Kennedy i Claire Redfield — po raz pierwszy w historii pojawiają się na ekranach telewizorów w animowanym komputerowo serialu. Nie przeocz tej epickiej przygody w jeszcze bardziej spektakularnym wydaniu.

Netflix – opis serialu

Zobacz też: Ile zapłacimy za Redmi Note 10 5G w Polsce?

Trzeba przyznać, że animacje wyglądają naprawdę bardzo dobrze. Przynajmniej do momentu, kiedy zobaczy się fryzurę Leona. Trochę nie pasuje ona do tego, co widać na ekranie, gdzie postawiono jednak na realizm. Nie ma co jednak narzekać, bo Resident Evil: Wieczny mrok prezentuje się intrygująco. Widać, że bohaterom znanym z gier przyjdzie udać się do Białego Domu, gdzie będą walczyć z zombie.

Źródło: Netflix / Deadline

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Bartosz Szczygielski

Nowymi technologiami zajmuje się od kilku lat. Kiedy o nich nie pisze, to pewnie pisze kolejną książkę. Jeżeli nie pisze kolejnej książki, to pewnie ogląda seriale, a jeżeli nie ogląda seriali, to najprawdopodobniej śpi.