Pierwsza gra serii pojawiła się na rynku w 2002 roku. Na przestrzeni lat przygody Sama Fishera mogli śledzić posiadacze pecetów oraz kolejnych generacji konsol. Blask marki Splinter Cell niestety powoli przygasa. Ostatnim tytułem serii był Blacklist wydany 7 lat temu. Wierni fani bardzo długo czekali na zapowiedź kolejnej odsłony serii. Nie doczekali się, ale na otarcie łez otrzymają serial przygotowany przez Netflixa.

Netflix mocno wierzy w sukces serialu Splinter Cell

Splinter Cell serial Netflix

Czy uda się przenieść przygody Sama Fishera do serialu? Netflix uważa, że to możliwe i zamówił nie jeden a aż dwa sezony serialu animowanego Splinter Cell. Co prawda będą krótkie, bo każdy zamknie się w 8 odcinkach, ale sam fakt poinformowania o aż dwóch sezonach na start napawa optymizmem. Pozostaje mieć nadzieję, że faktycznie uda się zrealizować ten plan. Produkcją i scenariuszem ma się zająć Derek Kolstad, który pracował przy wszystkich trzech częściach Johna Wicka. Niestety Netflix nie podzielił się informacjami na temat fabuły. Na ten moment tajemnicą pozostaje także data premiery. Nie wiadomo więc, czy serial Splinter Cell trafi na Netflixa jeszcze w tym roku. Szkoda, że nie poznaliśmy listy aktorów, którzy będą podkładali głosy animowanym postaciom. Osobiście nie wyobrażam sobie, aby ktoś inny niż Michael Ironside mógł wypowiadać kwestie głównego bohatera.

Zobacz także: Jude Law i Naomi Harris w nowym miniserialu HBO. Premiera we wrześniu

Nie wiem, czy jeszcze pamiętacie, ale w 2012 roku świat obiegła informacja o filmie Splinter Cell z Tomem Hardym w roli głównej. Wszystko zapowiadało się obiecująco. Wygląda jednak na to, że nigdy nie powstanie. Minęło kilka lat od ostatnich doniesień na temat tej produkcji. W ciągu ostatnich 3 lat nie pojawiły się żadne nowe informacje dotyczące fabuły lub premiery, nie wspominając już o żadnym trailerze, czy zdjęciach z planu.

Źródło: Engadget, Variety

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Arkadiusz Stec

Śledzi rynek smartfonów, komputerów oraz gier na wszystkie platformy. Mniej lub więcej, ale zawsze o czymś pisał. Jeżeli nie o grach, to o smartfonach. Wylewał także siódme poty na forach poświęconych konsolom w Polsce. Jego pierwszym Androidem w kieszeni był Cupcake i od tamtej pory jedynie raz romansował z iOS.