Microsoft Flight Simulator zadebiutował na konsolach Xbox i od razu trafił w podstawowej wersji do Xbox Game Pass. Po premierze na komputery osobiste przyszła więc pora na to, by polatać mogli posiadacze konsol nowej generacji. Teraz w końcu będzie to możliwe i jeżeli jest się posiadaczem subskrypcji Xbox Game Pass, można tytuł już pobierać na konsole.

Microsoft Flight Simulator na Xbox Series X|S i w Game Pass

Dziś od godziny 17.00 można już sprawdzać, jak wygląda świat z perspektywy pilota. Premiera Microsoft Flight Simulator na konsole Xbox Series X|S to rzecz, na którą czekały miliony fanów na całym świecie. Na szczęście już dłużej czekać nie muszą. Dostęp do produkcji jest teraz jeszcze ułatwiony, bo to tytuł Microsoftu (jak sama nazwa wskazuje). Oznacza to, że jest on dostępny bez dodatkowych opłat dla posiadaczy subskrypcji Xbox Game Pass. Tutaj jednak dostęp jest do podstawowej wersji, czyli nie ze wszystkimi lotniskami czy samolotami. Daje to jednak pogląd na to, jak wygląda gra i może część osób zachęcić do tego, by dokupić dodatki do tytułu.

Microsoft Flight Simulator to kolejna generacja jednej z najbardziej lubianych serii symulacji. Lataj po niewiarygodnie realistycznym świecie wspaniałymi, bardzo szczegółowo odwzorowanymi statkami powietrznymi, od samolotów lekkich po szerokokadłubowe odrzutowce. Utwórz swój plan lotu i leć w dowolne miejsce na Ziemi. Ciesz się lataniem w dzień lub w nocy i staw czoła realistycznym, trudnym warunkom pogodowym.

Opis producenta

Zobacz też: GTA V znika z Xbox Game Pass.

Posiadacze konsoli Xbox Series X, czyli mocniejszego modelu, będą mogli odpalić grę w rozdzielczości 4K. Osoby posiadające Xbox Series S będą mogły uruchomić tytuł w rozdzielczości Full HD. Na obu konsolach można latać w 30 klatkach na sekundę. Warto sprawdzić, jak tytuł prezentuje się w tej wersji.

Źródło: Microsoft

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Bartosz Szczygielski

Nowymi technologiami zajmuje się od kilku lat. Kiedy o nich nie pisze, to pewnie pisze kolejną książkę. Jeżeli nie pisze kolejnej książki, to pewnie ogląda seriale, a jeżeli nie ogląda seriali, to najprawdopodobniej śpi.