Crash Bandicoot: On The Run! można już pobierać na smartfony. Zarówno te z Androidem na pokładzie, jak i z iOS. Od dawna czekaliśmy na wersję mobilną gry i choć te zazwyczaj nie są tak przyjemne, jak normalne, to tutaj jest zaskakująco miło. Wprawdzie dalej mówimy o produkcji, która skupia się na przesuwaniu palcem czy dotykaniu ekranu, ale wciąga jak bagno.

Crash Bandicoot na smartfony

W mobilnym Crash Bandicoot: One The Run! spędziłem dopiero kilkanaście minut, ale już wiem, że do produkcji wrócę, kiedy tylko znajdę na to chwilę. Wersja na smartfony jest tak samo kolorowa, jak ta, którą można pamiętać z PlayStation. To z pewnością uraduje serca wszystkich fanów szalonego jamraja, który kręci się jak szalony. Obsługa gry jest banalna, a przynajmniej na początku tak się wydaje, gdy dopiero zaczynamy się rozkręcać. Crash Bandicoot na smartfony to prosty runner, czyli przesuwamy naszą postać po torze przeszkód i musimy sobie po drodze poradzić z pojawiającymi się skrzyniami czy przeciwnikami.

Podejrzewam, że im dalej, tym poziom trudności będzie wzrastał, ale sam początek potrafi wciągnąć. Można się poczuć jak dziecko, jeżeli wcześniej próbowało się swoich sił jeszcze na konsoli PlayStation. Zbyt krótko grałem, by zdać większą relację, ale zapowiada się naprawdę dobrze. Sama produkcja jest darmowa, ale dostępne są w niej mikrotranskacje. To niektórych może zniechęcić, ale mimo wszystko warto spróbować swoich sił choć przez chwilę.

Zobacz też: OnePlus Nord z aktualizacją, która poprawia wydajność baterii.

Jeżeli więc ktoś czekał, aż Crash Bandicoot pojawi się na smartfony, to w końcu się doczekał. Oczywiście to nie to samo, co gra na konsoli, ale w wolnych chwilach można sobie poszaleć. Za produkcję gry odpowiada King.

Źródło: Google Play Store

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Bartosz Szczygielski

Nowymi technologiami zajmuje się od kilku lat. Kiedy o nich nie pisze, to pewnie pisze kolejną książkę. Jeżeli nie pisze kolejnej książki, to pewnie ogląda seriale, a jeżeli nie ogląda seriali, to najprawdopodobniej śpi.