Microsoft wczoraj ogłosił, że planuje wprowadzić podwyżkę cen dla Xbox Live Gold. Powiedzieć, że fanom się to nie spodobało, to jak nie powiedzieć nic. Na firmę spadła fala krytyki, która jak widać, przyniosła skutek. Podwyżki abonamentu nie będzie, ale to nie wszystko. Microsoft zrezygnuje także z polityki, która do tej pory obowiązywała przy darmowych tytułach.

Cena Xbox Live Gold bez zmian

Podwyżka może cieszy tylko wtedy, kiedy mówimy o wypłacie. W innych przypadkach to informacja, która może wywoływać frustrację. Tak samo było w przypadku informacji o tym, że cena Xbox Live Gold pójdzie w górę. I to całkiem sporo, bo za dostęp do usługi na okres pół roku, po zmianach płaciłoby się tyle, ile za roczny dostęp przed zmianami. Owszem, ceny Xbox Live Gold od dawna nie były zmienianie, ale fani mieli na ten temat zupełnie inne zdanie. Większość uważała, że nie chodzi tutaj wcale o chęć zarobku, a fakt, że Microsoft chce przekonać graczy do tego, by ci korzystali z Xbox Game Pass Ultimate. Tam w cenie abonamentu jest już dostęp do Live Gold. To oczywiście sprawiłoby, że korporacja miałaby więcej pieniędzy w portfelu, ale też pokazywało, że graczy nie traktuje się poważnie.

Zobacz też: Patch 1.1 przynosi wiele zmian do Cyberpunka 2077 – nowa aktualizacja już dostępna.

Teraz Microsoft wycofuje się z podwyżki cen Xbox Live Gold. Ceny pozostaną więc bez zmian, a sama firma wyraziła ubolewanie nad tym, że tak potraktowała społeczność graczy. Ich oburzenie przyczyniło się więc do zmiany decyzji, ale to nie wszystko, co Microsoft ogłosił. Live Gold to abonamentowa usługa, która pozwala m.in. na grę przez sieć. Ogromnym jej minusem było to, że do tej pory, nawet darmowe tytuły wymagały Live Gold, by grać ze znajomymi w sieci. Na szczęście Microsoft w końcu się z tego wycofuje. Teraz tytuły F2P (free-to-play, czyli darmowe) nie będą wymagały dostępu do Live Gold.

Źródło: Microsoft

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Bartosz Szczygielski

Nowymi technologiami zajmuje się od kilku lat. Kiedy o nich nie pisze, to pewnie pisze kolejną książkę. Jeżeli nie pisze kolejnej książki, to pewnie ogląda seriale, a jeżeli nie ogląda seriali, to najprawdopodobniej śpi.