Dostaliśmy finalny zwiastun Cyberpunk 2077, a więc można już spokojnie odliczać dni do premiery gry. Ta została zaplanowana na 10 grudnia, czyli zostały trzy tygodnie do tego, by przenieść się do Night City. Z zaprezentowanych materiałów wynika, że będzie tam bardzo dużo rzeczy do zrobienia. To też bardzo ciekawe spojrzenie na to, co czeka graczy i co będą mogli robić w produkcji.

Finalny zwiastun Cyberpunk 2077

Od kiedy okazało się, że jedną z postaci w grze sportretuje Keanu Reeves, popularność Cyberpunk 2077 wystrzeliła. I zdaje się utrzymywać na podobnym poziomie od tego czasu. Podczas nowej prezentacji z serii Night City Wire, mogliśmy spojrzeć na to, jak będzie wyglądała relacja V (głównego bohatera) z Johnnym Silverhandem. I widząc to, co umieszczono na zwiastunie, zapowiada się to całkiem interesująco. Johnny nie będzie nam jedynie podpowiadał, co i jak należy robić, a wygląda na to, że będzie próbował nam czasami przeszkodzić. Do tego dostaliśmy także materiał, na którym możemy zobaczyć kulisy tego, jak Keanu Reeves wcielał się w postać Silverhanda. Takie smaczki tylko zaostrzają apetyt na produkcję.

Do tego CD Projekt RED przygotował finalny zwiastun Cyberpunk 2077, a dokładniej taki, który można nazwać podsumowującym. Można go obejrzeć z polską ścieżką dźwiękową i choć zazwyczaj nie wychodzi to w grach najlepiej, to tutaj jest naprawdę przyzwoicie. Takie małe podsumowanie oraz zapowiedź sporej dawki akcji, potrafi zachęcić. Wprawdzie fanów nie trzeba przekonywać do zakupu tytułu, to jednak nie wszyscy są gotowi dać grze kredyt zaufania.

Zobacz też: Xbox Series X w zestawie z Cyberpunk 2077, czyli grę można mieć taniej.

10 grudnia przekonamy się o tym, co tym razem przygotowało dla graczy CD Projekt RED. To będzie pierwsza tak duża produkcja od czasów Wiedźmina 3, więc gracze mają ogromne oczekiwania. W końcu Dziki Gon jest uznawany za jedną z najlepszych gier w historii. Zobaczmy, czy Cyberpunk 2077 sprosta oczekiwaniom.

Źródło: CD Projekt RED

Bartosz Szczygielski

Nowymi technologiami zajmuje się od kilku lat. Kiedy o nich nie pisze, to pewnie pisze kolejną książkę. Jeżeli nie pisze kolejnej książki, to pewnie ogląda seriale, a jeżeli nie ogląda seriali, to najprawdopodobniej śpi.