Premiera Demon’s Souls na PS 5 zbiega się z premierą samej konsoli. Oczywiście nie u nas, bo w Polsce konsola ma pojawić się oficjalnie dopiero 19 listopada. Przynajmniej powinna pojawić się u tych szczęśliwców, którzy zdecydowali się na złożenie pre-ordera w odpowiednim czasie. Wiadomo już bowiem, że na kupno konsoli w sklepie, nie ma co na razie liczyć.

Premiera Demon’s Souls na PS 5

Po 11 latach od premiery oryginału, który zadebiutował jeszcze na PlayStation 3, Demon’s Souls powraca w zupełnie nowej odsłonie. I choć wszelkie rozwiązania fabularne mają pozostać tutaj bez zmian, to graficznie tytuł wygląda tak, jak powinna wyglądać gra nowej generacji. Remake produkcji wyszedł spod skrzydeł studia Bluepoint Games, które na swoim koncie ma także odświeżoną wersję Shadow of the Colossus. Premiera Demon’s Souls na PS 5 przynosi nie tylko lepszą grafikę, ale także i nowe tryby. Będzie można odpalić produkcję w jakości 4K lub z podwyższonym klatkarzem. Sony przygotowało także specjalny trailer z okazji premiery. W PlayStation Store można dostać normalną wersję gry za 339 złotych, a edycję Delux za 429 złotych. Wersja na płycie kosztuje 349 złotych.

Zobacz też: Apple TV pojawiło się właśnie na PlayStation 4 i PlayStation 5.

Żądny władzy, dwunasty król Boletarii, król Allant użył starożytnych sztuk duszy, budząc przedwiecznego demona, Starszego. Po przywołaniu Starszego, w krainie pojawiła się bezbarwna mgła, uwalniająca koszmarne stworzenia, żądne ludzkich dusz. Ci, których dusze zostały przejęte, stracili zmysły – chcą jedynie atakować nielicznych ocalałych. Teraz Boletaria została odcięta od świata zewnętrznego, a rycerze, którzy odważą się wejść we mgłę, chcąc uwolnić krainę od niedoli, przepadają bez wieści. Jako samotny wojownik, który odważył się wejść w przeklętą mgłę, musisz zmierzyć się z najtrudniejszymi wyzwaniami, zyskać tytuł „pogromcy demonów” i sprawić, by Starszy znów pogrążył się w drzemce.

Źródło: Sony informacja prasowa

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Bartosz Szczygielski

Nowymi technologiami zajmuje się od kilku lat. Kiedy o nich nie pisze, to pewnie pisze kolejną książkę. Jeżeli nie pisze kolejnej książki, to pewnie ogląda seriale, a jeżeli nie ogląda seriali, to najprawdopodobniej śpi.