Delux Ski Jump 4 ma powrócić z nową aktualizacją, która pojawi się już w listopadzie. W Polsce ten niepozorny tytuł cieszy się niemal kultowy statusem, a zna go chyba każdy, kto posiadał komputer w chwili, gdy Adam Małysz był u szczytu swojej popularności. Prosta, ale wymagająca produkcja, przyciągała przed ekrany monitorów tysiące Polaków. Czy nowa aktualizacja sprawi, że ponownie do gry zasiądziemy?

Delux Ski Jump 4 powraca

Symulatory gier sportowych to bardzo dochodowy biznes. Wie o tym Electronic Arts, które co roku raczy graczy nowymi wersjami Fify. Jednak nie każda dyscyplina jest na tyle popularna, by tworzyć dla niej grę. Zapewne o skokach narciarski także tak kiedyś myślano, ale kiedy w połowie 1999 roku pojawiła się pierwsza wersja Delux Ski Jump wiele się zmieniło. Z każdym kolejnym rokiem i kolejnymi aktualizacjami gra stawała się coraz popularniejsza. To po części spowodowane było tym, że same skoki narciarskie stawały się powoli sportem narodowym w Polsce. Sukcesy Adama Małysza czy w ogóle reprezentacji Polski sprawiały, że każdy chciał się choć trochę poczuć skoczkiem. I Delux Ski Jump na to pozwalał.

Jak większość tego typu produkcji, symulator z czasem stawał się coraz mniej popularny. Gracze sięgali po inne tytuły. Wiadomo, mody przemijają, ale Delux Ski Jump 4 wraz z nową aktualizacją może to jeszcze zmienić. I choć minęło sporo czasu od jakiejkolwiek aktywności twórców w tej kwestii, to teraz najwyższy czas na zmiany. I to zmiany nie byle jakie, bo plik z aktualizacją, który ma się pojawić w listopadzie, przyniesie długo wyczekiwaną nowość. Będzie można budować własne skocznie.

Zobacz też: KFC i pad do Xbox-a? Czemu nie.

Stworzona przez Jussi Koskela produkcja w końcu powraca, choć fani już stracili wszelką nadzieję. Mało kto chyba liczył na to, że ponownie będzie mógł wcielić się w skoczka, a tym bardziej że pozwoli mu się na budowę skoczni. Aktualizacja ma się pojawić 13 listopada. Czekacie?

Źródło: Mediamond

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Bartosz Szczygielski

Nowymi technologiami zajmuje się od kilku lat. Kiedy o nich nie pisze, to pewnie pisze kolejną książkę. Jeżeli nie pisze kolejnej książki, to pewnie ogląda seriale, a jeżeli nie ogląda seriali, to najprawdopodobniej śpi.