Halo Infinity, czyli najnowsza odsłona jednej z najpopularniejszych serii na Xbox, nie pojawi się na czas. Wcześniej zapowiadano, że produkcja zadebiutuje razem z nową konsolą Microsoftu. Jak się okazało, na grę przyjdzie poczekać fanom znacznie dłużej. Takiego obrotu spraw można się było spodziewać, bo po pierwszej prezentacji, na developerów spadł istny grad negatywnych opinii.

Halo Infinity opóźnione

Nowa odsłona Halo miała być jednym z tych tytułów, który będzie reklamował nową konsolę Microsoftu. Na prezentacji gier, która obyła się niedawno, zaprezentowano obszerny gameplay produkcji. Ten jednak nie został przyjęty przez graczy tak, jak developer mógłby sobie tego życzyć. Zamiast zachwytów, pojawiły się liczne głosy, że gra wygląda na przestarzałą.

Oglądając materiał z rozgrywki, można dojść do takich samych wniosków. Wygląda na to, że studio 343 Industries doszło do podobnych wniosków. Premiera Halo Infinity została przesunięta na przyszły rok, ale nie sprecyzowano nawet na kiedy dokładnie. Oznacza to, że developer ma przed sobą jeszcze bardzo dużo pracy. Decyzja o przesunięci premiery nie mogła należeć do łatwych. Szczególnie teraz, kiedy już duża część graczy pogodziła się z myślą, że nowe Halo będzie dostępne w ciągu kilku najbliższych miesięcy. Oczywiście przesunięcia premier nie są czymś niezwykłym w świecie gier. Studio 343 dobrze zrobiło. Jeżeli nie chcą całkowicie pogrzebać marki Halo, muszą dostarczyć produkt na znacznie wyższym poziomie, niż ten, którego fragment widzieliśmy na prezentacji Microsoftu.

Zobacz też: Xbox Series X już w listopadzie!

Jako jeden z czynników, który wpłyną na to, że Halo Infinity zostało opóźnione, podano pandemię koronawirusa. Chodzi o utrudnioną pracę w zespole, co oczywiście może być prawdą. Zobaczymy, kiedy nowe Halo zadebiutuje i czy faktycznie opóźnienie wyjdzie produkcji na dobre.

Źródło: Twitter

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Bartosz Szczygielski

Nowymi technologiami zajmuje się od kilku lat. Kiedy o nich nie pisze, to pewnie pisze kolejną książkę. Jeżeli nie pisze kolejnej książki, to pewnie ogląda seriale, a jeżeli nie ogląda seriali, to najprawdopodobniej śpi.