Tom Cruise zgłasza się do studia, prosi o pieniądze na film realizowany w kosmosie i je dostaje. I to w sytuacji, gdy scenariusz dopiero powstaje. Okazuje się, że znacznie trudniej może być mu zyskać poparcie dla wysadzenia ponad stuletniego mostu na Dolnym Śląsku na potrzeby siódmej części „Mission: Impossible”.

Tom Cruise udowadnia, że wiek nie gra roli

57-letni Tom Cruise nie wybiera się jeszcze na emeryturę. Mało tego – ciągle wymyśla i stawia sobie wymagające cele. Nieustannie sam wykonuje większość popisów kaskaderskich, przy których wielu młodszych aktorów zastępują dublerzy lub efekty komputerowe. Wspinaczka, ekstremalne nurkowanie, wskakiwanie do startującego samolotu, akrobacje na najwyższym budynku świata, pilotowanie helikoptera – dla amerykańskiej gwiazdy kina nie ma rzeczy niemożliwych. 

Tom Cruise i Elon Musk razem stworzą film w kosmosie

Skoro na Ziemi robił już (prawie) wszystko, to postanowił spróbować swoich sił w kosmosie. Już na początku maja media informowały o tym, że Tom Cruise planuje wraz z miliarderem Elonem Muskiem nakręcić film, do którego zdjęcia powstaną na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. Według nieoficjalnych doniesień produkcja ma nie być związana z serią „Mission: Impossible”, w której to sześciu dotychczasowych częściach Cruise wykonywał większość wspomnianych wcześniej popisów kaskaderskich.

Budżet na film w kosmosie? Wystarczyła wideokonferencja na Zoomie

Serwis Deadline.com dotarł do informacji, na jakim etapie są obecnie prace nad filmem.  Jak twierdzą informatorzy serwisu, Universal Studios zgodziło się wyłożyć 200 mln dol. na produkcję po… wideokonferencji na Zoomie, w której wzięli udział Cruise, reżyser i scenarzysta Doug Liman, Christopher McQuarrie (reżyser, który ma doradzać przy realizacji filmu) oraz producent PJ van Sandwijk. 

Scenariusz? Najpierw kasa

Jakich argumentów użyli twórcy? Tego Deadline.com nie podaje, ale sam przebieg rozmowy określa jako „żywiołowy”. Co ciekawe, film jeszcze nie ma scenariusza. Cały czas pracuje nad nim wspomniany Doug Liman (reżyser m.in. „Tożsamości Bourne’a” czy „Na skraju jutra”). Czyli twórcy tak naprawdę jeszcze w stu procentach nie wiedzą, na co chcą wydać pieniądze od studia. 

Zobacz też: Oglądaj filmy i seriale w swoim tempie – kontrola prędkości w Netflixie

Tom Cruise wie, że film w kosmosie w potrzebuje kosmicznego budżetu

Czy kwota 200 mln dol. wystarczy, aby zrealizować film, do którego zdjęcia mają powstać w przestrzeni kosmicznej? Wydaje się to wątpliwe. Porównywalny budżet miał np. „Tenet” w reżyserii Christophera Nolana, który pod koniec sierpnia ma pojawić się w wybranych kinach na świecie. Możliwe, że do budżetu dorzuci się Elon Musk, który ma być partnerem w tym ambitnym projekcie. 

Tom Cruise chce wysadzić most na Dolnym Śląsku

Zanim jednak Cruise rozpocznie przygotowania do filmu kręconego w kosmosie, to już w sierpniu wróci na plan siódmej części serii „Mission: Impossible”. O filmie było głośno w ostatnich dniach, bo jego twórcy chcą wysadzić w powietrze ponad stuletni most w Pilchowicach na Dolnym Śląsku. Powstała nawet petycja skierowana do ministra kultury Piotra Glińskiego. Może się więc okazać, że Tom Cruise łatwiej zdobywa setki milionów na film w kosmosie, niż poparcie dla wysadzania zabytków.

Źródło: Deadline.com

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Paweł Pązik