He-Man na Netflix doczeka się odświeżenia i to takiego dość solidnego. W lipcu na platformie pojawi się bowiem serial Masters of the Universe: Revelation, który będzie kontynuacją znanej z dzieciństwa opowieści. Powrócą kultowi bohaterowie, a reżyserią zajmie się osoba, która ma do tego wyjątkowe predyspozycje. Co wiadomo już na temat samej produkcji?

He-Man na Netflix, czyli Masters of the Universe: Revelation

He-Man Netflix

Już 23 lipca na Netflix pojawi się He-Man. I nie mówimy tutaj o klasycznym serialu z lat osiemdziesiątych ubiegłego wieku, ale o zupełnie nowej produkcji. Ta została nazwana Masters of the Universe: Revelation i pierwsza część składała się będzie z pięciu epizodów. Nowa odsłona kultowej serii będzie kontynuacją losów obrońców Eterii, a w obsadzie znajdą się same sławy. W Szkieletora wcieli się sam Mark Hamill, czyli aktor znany głównie z uniwersum Gwiezdnych Wojen. Książę Adam, czyli He-Man, będzie mówił do nas głosem Chrisa Wooda, a w Teelę wcieli się Sarah Michelle Gellar (m.in. Buffy, postrach wampirów).

Showrunnerem produkcji oraz producentem wykonawczym serialu został Kevin Smith. Aktor oraz przede wszystkim reżyser, który w tematach komiksowych i popkulturowych czuje się, jak ryba w wodzie. Smith zasłynął niskobudżetową produkcją Clerks (Sprzedawcy), która pozwoliła mu zaistnieć na arenie międzynarodowej. Wprawdzie jego późniejsze produkcje nie zawsze utrzymywały wysoki poziom, ale nie da mu się odmówić tego, że zna się na swojej robocie.

Zobacz też: Tak prezentują się na pierwszych zdjęciach Google Pixel 6 i Pixel 6 Pro.

Nowy He-Man ma być produkcją dla dojrzałego widza, ale trudno jeszcze oceniać, jak dużo w tym prawdy. Pierwsze grafiki zdradzają jedynie styl, w jakim utrzymana będzie produkcja. Oryginał powstawał w latach 1983-85 i nakręcono aż 130 odcinków. Netlix raczej nie zdecyduje się na tak dużą produkcję, ale jeżeli ta osiągnie sukces, to kilka sezonów może się pojawić.

Źródło: Netflix / Deadline

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Bartosz Szczygielski

Nowymi technologiami zajmuje się od kilku lat. Kiedy o nich nie pisze, to pewnie pisze kolejną książkę. Jeżeli nie pisze kolejnej książki, to pewnie ogląda seriale, a jeżeli nie ogląda seriali, to najprawdopodobniej śpi.