Serial oparty na westernie „Za garść dolarów” jest na wczesnym etapie produkcji. Nie wiadomo jeszcze, do której stacji telewizyjnej lub serwisu streamingowego ostatecznie trafi. 

Film był pierwszą częścią kultowej dolarowej trylogii

„Za garść dolarów” to film w reżyserii Sergia Leone z 1964 roku. Przeszedł do historii kina, dzięki temu, że zapoczątkował nurt zwany spaghetti westernem. Film odniósł sukces komercyjny, z czasem został również doceniony przez krytyków. Powstały też dwie kolejne części tzw. dolarowej trylogii: „Za kilka dolarów więcej” oraz „Dobry, zły i brzydki”. „Za garść dolarów” znane jest m.in. dzięki muzyce Ennia Morricone oraz roli Clinta Eastwooda, która przyniosła mu międzynarodową sławę. Amerykański aktor wcielił się w postać bezimiennego rewolwerowca, który przybył do wioski targanej konfliktem między dwoma gangami. Mężczyzna wyczuwa okazję do zysku i próbuje zaognić sprawę. Twórcy „Za garść dolarów” byli oskarżani o plagiat japońskiego filmu „Straż przyboczna” w reżyserii Akiry Kurosawy. Jego reżyser nawet wygrał sprawę w sądzie i przejął część zysków włoskiej produkcji. 

Serial „Za garść dolarów” – premiera, twórcy, fabuła

 

Podobnych problemów nie powinno mieć studio Mark Gordon Pictures, które nabyło prawa do „Za garść dolarów” oraz do „Straży przybocznej”. Nad scenariuszem serialowej wersji ma pracować Bryan Cogman, który obecnie negocjuje warunki umowy ze studiem. Twórca ma w swoim dorobku m.in. prace przy serialu HBO „Gra o tron”. Serwis Deadline informuje, że odcinkowa wersja „Za garść dolarów” nie będzie bezpośrednią adaptacją filmu sprzed 56 lat. Twórcy chcą jedynie czerpać z materiału źródłowego i na tej podstawie stworzyć historię rozgrywającą się współcześnie. Nie wiadomo jeszcze, gdzie serial będzie pokazywany i kiedy spodziewana jest jego premiera. 

Czytaj też: Filmowy klasyk „Rashomon” powróci jako serial dla HBO Max

To kolejny klasyczny film, który wkrótce doczeka się wersji serialowej. Niedawno informowaliśmy, że serwis streamingowy HBO Max zrealizuje serial inspirowany filmem „Rashomon” w reżyserii Akiry Kurosawy. Produkcja ma zachować kluczowy element fabularny arcydzieła z 1950 roku, czyli opowieść o zbrodni na podstawie narracji kilku postaci. Serial dla HBO Max ma rozgrywać się współcześnie. 

Źródło: Deadline.com, Wikipedia.org

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Paweł Pązik