Piłkarska Ekstraklasa na kolejne dwa sezony pozostanie w Canal+ i TVP. Transmisje ze wszystkich spotkań pokaże kodowany nadawca, ale Telewizja Polska będzie mogła relacjonować jeden mecz pierwszego lub drugiego wyboru w kolejce. 

Ekstraklasa w Canal+ to nie tylko transmisje

Canal+ i TVP przedłużyły umowę ze spółką Ekstraklasa SA na dwa kolejne sezony – 2021/22 i 2022/23. Wartość praw mediowych przez cały okres obowiązywania umowy od 2019 roku wynosi za jeden sezon ok. 250 mln zł. Obaj nadawcy wywalczyli dla siebie korzystniejsze warunki.

 

Canal+ pokaże wszystkie mecze w poszczególnych sezonach, a także powtórki, skróty i magazyny ligowe. W ramach zwiększonego zakresu praw cyfrowych będzie mógł publikować skróty oraz magazyn także na swoich stronach internetowych. Ponadto materiały wideo z kluczowymi akcjami będą udostępniane w trakcie spotkań w aplikacji mobilnej, ale też w mediach społecznościowych nadawcy. 

Ekstraklasa w TVP: najciekawsze mecze do obejrzenia w otwartej telewizji 

Do tej pory telewizja publiczna miała narzucony przydział meczów pierwszego, drugiego i trzeciego naboru. W rozpoczętym w weekend sezonie TVP pokaże po 10 meczów każdego wyboru. TVP wynegocjowała od następnych rozgrywek możliwość pokazywania w każdej kolejce jednego meczu pierwszego lub drugiego wyboru (po 17 w całym sezonie). Nadawca ma też prawa do pokazywania powtórek oraz publikowania skrótów w programach informacyjnych i magazynach ligowych.

Umowa ważna dla klubów i rozgrywek

Kontrakt dotyczący poprzedniego i rozpoczętego właśnie sezonu dotyczył transmisji z 37 kolejek – 30 w fazie zasadniczej i 7 w fazie finałowej. Pandemia koronawirusa zmusiła organizatorów rozgrywek do rezygnacji z fazy finałowej w sezonie 2020/2021. W kolejnych dwóch sezonach Ekstraklasa będzie grać systemem mecz i rewanż 34 kolejki z udziałem 18 zespołów. Nadawcy zapłacą więc tyle samo, ale za mniej spotkań. To rozwiązanie korzystne przede wszystkim z perspektywy klubów, bo gwarantuje im stabilne przychody. Marcin Animucki, prezes zarządu Ekstraklasy SA, tłumaczy:

Cały czas wisi nad nami widmo nawrotu pandemii, co przewiduje nawet już na jesieni zarówno WHO, jak i polski rząd. Trudno więc stwierdzić, kiedy sytuacja ulegnie normalizacji oraz jak to będzie rzutować na następne lata. Wobec tak niepewnej sytuacji kluczowe dla nas było poszukiwanie rozwiązań, które pozwolą rozłożyć ryzyko związane z konsekwencjami pandemii, ta bowiem wiosną miała katastrofalne skutki finansowe dla klubów.

Źródło: informacja prasowa

Czytaj też: Polsat stawia na siatkówkę. Piłkarska Liga Mistrzów trafi do innego nadawcy?

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Paweł Pązik