W USA pandemia nie ustępuje, co ma też wpływ na branżę rozrywkową. Nowe filmy i seriale powstają w bólach lub ich realizacja jest przekładana. Twórcy coraz częściej decydują się na realizację zdjęć za granicą.

Od czerwca można kręcić w Hollywood, ale na planach nie widać dużego ruchu

Kalifornia, gdzie mieszczą się największe studia filmowe i telewizyjne, jest w czołówce stanów pod względem zachorowalności i zgonów na koronawirusa. Tylko w ciągu ostatnich dwóch tygodni potwierdzono ponad 112 tys. zakażeń, zmarło blisko 2 tys. osób. Nic dziwnego, że choć władze hrabstwa Los Angeles dały w czerwcu zielone światło do powrotu filmowców na plan, to jest to powiązane z licznymi obostrzeniami. Główne związki zawodowe działające w branży przygotowały liczący 36 stron dokument, w którym wymienione są wszystkie zasady bezpieczeństwa, jakich należy przestrzegać przy realizacji zdjęć. Dostosowanie się do tych wymogów opóźnia wejście na plan. Jak informuje agencja Reutera, od połowy czerwca złożono tylko 34 proc. normalnej dla tego okresu liczby wniosków o pozwolenie na zdjęcia w rejonie Los Angeles. Na dodatek w większości przypadków chodziło o produkcje reklamowe. Branża oczekuje, że produkcja telewizyjna i filmowa zaczną rosnąć we wrześniu. 

Czytaj też: „Matrix 4” powstaje już bez zakłóceń, Keanu Reeves chwali realizację filmu

Nowe filmy powstają z dala od Hollywood

Aktor Seth Rogen, który zajmuje się także produkcją filmów i seriali, nie ukrywa, że przy realizacji niektórych projektów rozważa zagraniczne lokalizacje, np. Bułgarię. Jego zdaniem są małe szanse, aby w najbliższym czasie kręcenie filmów w USA odbywało się w sposób, który mu odpowiada. „Patrzę na inne kraje, które znacznie lepiej poradziły sobie z tym wszystkim i myślę, że jeżeli zostaniemy wpuszczeni, to właśnie tam będziemy kręcić” – powiedział Rogen, cytowany przez agencję Reutera. Podobnie jak Rogen myślą inni producenci. Kolejna część serii „Jurassic World” powstaje w Londynie, a w Nowej Zelandii pracują twórcy sequeli „Avatara”

Serwisy streamingowe czekają na treści

 

Długotrwałe przestoje na planach zdjęciowych wpłyną na ofertę stacji telewizyjnych i serwisów streamingowych w najbliższych sezonach. Obsada serialu Amazona „The Boys” nagrała nawet krótki film, w którym wzywa fanów do noszenia maseczek, aby trzeci sezon produkcji mógł powstać bez przeszkód. Niektórzy twórcy zarządzają kilkunastodniowe kwarantanny dla ekip pracujących na planach zdjęciowych. Wszystko po to, aby w 2021 roku było czym zapełnić repertuar kin, ramówki telewizyjne oraz oferty serwisów streamingowych.  

Źródło: Reuters.com

Czytaj też: Nowy pomysł na most do wysadzenia dla ekipy „Mission: Impossible 7”

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Paweł Pązik