Nieczynny most w Wielkopolsce zaproponowano do wysadzenia twórcom filmu „Mission: Impossible 7”. Tak wynika z maila, który został wysłany z PKP do wytwórni Paramount Pictures.

Most w Pilchowicach nie będzie wysadzony, bo byłby skandal

W scenariuszu siódmej części serii filmów „Mission: Impossible” znajduje się scena, w której wysadzony zostaje most kolejowy wraz z jadącym po nim pociągiem. Twórcy zrezygnowali z użycia efektów specjalnych i postanowili wysadzić prawdziwy obiekt. Zaproponowano im Most Pilchowicki na Dolnym Śląsku. Sprawa szybko stała się głośna i w obronie mostu stanęli m.in. specjaliści, miłośnicy zabytków, mieszkańcy oraz samorządowcy. Głos zabrał reżyser filmu Christopher McQuarrie, który przekonywał, że jego ekipa wysadzi tylko fragmentu budowli, który da się odbudować i dzięki temu obiekt będzie służył okolicznym mieszkańcom. Zrobiła się afera, o sprawie informowały media na całym świecie i prawdopodobnie mostu nad Jeziorem Pilchowickim nikt już nie zamierza wysadzać, bo wybuchłby wielki skandal.

PKP pisze do twórców „Mission: Impossible 7”: jeśli chcecie, to mamy dla Was most

(…) sytuacja z  mostem w Pilchowicach trochę się skomplikowała więc być może udałoby się te zdjęcia zrealizować na nieczynnym moście w Stobnicy,  most po rozebranej linii kolejowej nr 381 Wronki–Oborniki”

To fragment maila, do którego dotarła „Gazeta Wyborcza”. Został on wysłany z PKP SA do filmowców z Paramount Pictures. Załączono do niego link do zdjęć mostu z Google’a oraz kontakt do naczelnika oddziału spółki w Poznaniu i sekretarza powiatu szamotulskiego. 

O jaki obiekt chodzi? Liczący prawie 245 metrów most w Stobnicy oddano do użytku w 1910 roku. Pociągi jeździły po nim do 2000 roku. W czasie wojny dwukrotnie próbowano go wysadzić, ale szybko był przywracany do stanu używalności. Obecnie korzystają z niego okoliczni mieszkańcy, którzy skracają sobie drogę, choć to zabronione. Trwają też starania o jego rewitalizację. Most figuruje w wojewódzkiej ewidencji zabytków i choć jego stan prawny jest mocno pogmatwany, to nie można go tak po prostu wysadzić. Stawką są ogromne pieniądze, jakie filmowcy mogą zostawić w Polsce. Jeżeli sparzą się na pomyśle wysadzenia mostu, to trudno będzie ich przekonać do powrotu. 

Obecnie jednocześnie powstają dwie części filmów z serii „Mission: Impossible”. Po lockdownie twórcy wrócili na plan w Wielkiej Brytanii. Pech ich jednak nie opuszcza. Ostatnio spłonęły dekoracje warte ok. 2 mln funtów i zdjęcia znów zostały przerwane. 

Źródło: Wyborcza.pl, Dailymail.co.uk

Czytaj też: Tom Cruise ma 200 mln dolarów na film w kosmosie, ale nie ma scenariusza

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Paweł Pązik