Google Nexus 4 – recenzja

Piotr Andrzejewski Polecane 2013-02-22

Raz do roku przychodzi moment wyczekiwany przez wszystkich miłośników Androida, gdy Google prezentując najnowszą odsłonę swojego mobilnego systemu przedstawia też światu kolejnego smartfona z linii Nexus, stworzonego przy współpracy z którymś z największych producentów na rynku. Urządzenie to ma odzwierciedlać wizję Google co do tego, jak powinien prezentować się idealny smartfon z Androidem. Od czasu pierwszego modelu, Nexusa One stworzonego przez HTC, seria ta powoli ewoluowała, początkowo będąc skierowaną wyłącznie do deweloperów i najbardziej zaawansowanych użytkowników, stopniowo coraz bardziej zbliżając się do szerszego odbiorcy.

Gdy pod koniec zeszłego roku, wraz z Androidem 4.2 Jelly Bean, Google zaprezentowało światu nowego Nexusa 4, stworzonego w porozumieniu z LG, opinie na jego temat były bardzo mieszane wśród wszystkich zainteresowanych. Jedną z największych wątpliwości było to, czy koreański producent, nie cieszący się najlepszą sławą na rynku, jest godzien takiego wyróżnienia i czy podoła wysokim wymaganiom stawianym przed urządzeniami z elitarnej linii Nexus.

Mimo że od jego premiery minęło już trochę czasu, to smartfon ten wciąż jest trudno dostać, a jego sprzedaż w dniu pisania tekstu ciągle ograniczona jest do kilku wybranych rynków, gdzie i tak często występują problemy z zaspokojeniem zapotrzebowania.

Sprawdźmy więc, jak w praktyce sprawuje się nowy Nexus 4 i czy wybór LG na producenta tego urządzenia okazał się trafiony, a także zastanowimy się co sprawia, że cieszy się on niesłabnącą popularnością. Zapraszam do zapoznania się ze szczegółową recenzją i życzę przyjemnej lektury.

 

By przejrzeć całą recenzję na raz, ze spisu treści wybierz ostatnią stronę.

[strona=”Zestaw”]

Zestaw

Pod względem stylistycznym opakowanie Nexusa 4 bardzo przypomina to z poprzednich urządzeń Google, jak na przykład Nexus 7. Z przodu znajdziemy wyłącznie fragment zdjęcia urządzenia, który został pokryty lakierem i wyróżnia się na tle matowego kartonika. Z tyłu umieszczono kilka oznaczeń, dotyczących sklepu Goolge Play, a także podstawowe informacje na temat urządzenia.

Zestaw dołączonych akcesoriów jest niezwykle ubogi, a w jego skład wchodzi wyłącznie długi kabel microUSB, adapter ładowarki, niewielka dokumentacja, a także „kluczyk”, za pomocą którego otwiera się drzwiczki na kartę microSIM. Niestety, w dzisiejszych czasach taki zestaw powoli staje się standardem i już dawno minęły czasy, gdy wraz z zakupionym urządzeniem otrzymywaliśmy pokaźny pakiet oficjalnych akcesoriów.

[strona=”Specyfikacja techniczna”]

Specyfikacja techniczna

Google Nexus 4 to obecnie jeden z najlepiej wyposażonych smartfonów na rynku, a mocna konfiguracja sprzętowa to zdecydowany atut tego modelu. W tej kwestii Nexusowi nie można zarzucić większych braków i w zasadzie oferuje on wszystko co obecnie najlepsze, dzięki czemu jeszcze przez długi czas utrzyma się w ścisłej rynkowej czołówce.

Pełna specyfikacja techniczna prezentuje się następująco:

  • system operacyjny Android 4.2.1 Jelly Bean;
  • procesor Qualcomm Snapdragon S4 Pro APQ8064: czterordzeniowy Krait o taktowaniu 1,5 GHz;
  • układ graficzny Adreno 320;
  • 2 GB RAM;
  • 16 GB pamięci flash;
  • obsługa sieci: GSM 850/900/1800/1900, UMTS 850/900/1900/2100;
  • wyświetlacz IPS o przekątnej 4,7” i rozdzielczości WXGA (1280×768);
  • aparat 8 MPx z diodą LED z tyłu, 1,3 MPx z przodu;
  • aGPS, Bluetooth 4.0, WiFi 802.11b/g/n;
  • obsługa NFC;
  • ładowanie bezprzewodowe w standardzie Qi;
  • akumulator 2100mAh;
  • wymiary 133.9 x 68.7 x 9.1 mm;
  • waga 139 g.

 

Dla niektórych użytkowników pewną niedogodnością może okazać się ilość wbudowanej pamięci, której nie można rozszerzyć za pomocą karty microSD. Nexus 4 sprzedawany jest w dwóch wariantach, z których pierwszy oferuje 8 GB, a drugi 16 GB wbudowanej pamięci. Pierwszy z nich skierowany jest w zasadzie do osób nie przechowujących na smartfonie plików i jest to sensowna propozycja jedynie w przypadku, gdy w głównej mierze polegamy na chmurze. Ilość wbudowanego miejsca powinna wówczas wystarczyć, choć należy też pamiętać, że jeżeli na Nexusie zainstalujemy dużo gier, które nieraz potrafią zając nawet do 2 GB miejsca, to pamięć bardzo szybko się nam skończy.

Nasza redakcja miała okazję testować wersję z 16 GB pamięci, która wydaje się znacznie rozsądniejszym wyborem. Po uruchomieniu urządzenia użytkownik otrzymuje 13 GB przestrzeni na własne dane i aplikacje, natomiast reszta zajęta jest przez pliki systemowe. Taka ilość miejsca dla większości osób powinna okazać się jak najbardziej wystarczająca, nawet gdy na smartfonie będziemy chcieli przechowywać multimedia i wymagające gry.

Oczywiście dla części użytkowników taka ilość miejsca wciąż nie będzie wystarczająca i stanie się zasadniczym czynnikiem świadczącym na niekorzyść nowego Nexusa. Google już jednak od jakiegoś czasu stara się wyeliminować zewnętrzne nośniki pamięci z urządzeń z Androidem. Dla wielu wydaje się to niezrozumiałe, jest jednak kilka rozsądnych czynników przemawiających za takim krokiem. Po pierwsze, pamięć wewnętrzna urządzenia cechuje się znacznie lepszymi parametrami odczytu i zapisu danych, co przekłada się też na to, że całe urządzenie sprawia wrażenie szybszego i lepiej funkcjonującego. Większość osób wybierając kartę microSD nie kieruje się innym parametrem, niż jej pojemnością, najczęściej sięgając po najtańsze nośniki z najniższymi prędkościami zapisu. Google mając na względzie jak najlepszą jakość funkcjonowania swoich urządzeń wyeliminowało więc karty microSD, by zapewnić jak najlepszą jakość pracy, czy się to nam podoba, czy też nie. Dla wielu brak możliwości rozszerzenia pamięci będzie wystarczającym powodem, by przestać interesować się Nexusem 4.

[strona=”Budowa i pierwsze wrażenia”]

Budowa i pierwsze wrażenia

Po wzięciu Nexusa 4 w dłonie po raz pierwszy odnosi się wrażenie obcowania z produktem z najwyższej półki. Przyczynia się do tego zarówno świetna jakość zastosowanych materiałów, jak i dość solidna waga która sprawia, że smartfon pewnie leży w dłoni. Rozmiarowo Nexus 4 wypada bardzo podobnie do większości dostępnych obecnie na rynku flagowych smartfonów, jak Sony Xperia T, czy też Samsung Galaxy S3. Nie jest to więc urządzenie kompaktowe, a osoby o drobnych dłoniach mogą mieć problemy z komfortową obsługą urządzenia jedną dłonią, choć przeciętny mężczyzna nie powinien w tej kwestii napotkać szczególnych problemów.

Front Nexusa 4 stanowi jednolita tafla szkła, na której nie znajdziemy żadnych szpecących oznaczeń, nie odnajdziemy też żadnych fizycznych przycisków. Dzięki temu urządzenie prezentuje się niezwykle elegancko i monolitycznie – podczas spoczynku Nexus 4 wygląda jak czarna, zwarta bryła, co dodaje mu klasy. Nie można przy tym nie zauważyć podobieństwa do jego poprzednika, czyli Galaxy Nexusa – oba modele są z przodu niemal identyczne i widać, że Google chciało zachować pewne wspólne cechy w kwestii designu swoich smartfonów.

Zastosowane szkło Gorilla Glass 2, które ochrania front, zostało delikatnie zaokrąglone na krawędziach, a ten z pozoru nieznaczący detal okazuje się bardzo użyteczny w codziennym zastosowaniu – nasz palec może spokojnie wędrować od jednej strony ekranu do drugiej nie natrafiając na żaden opór, przez co z urządzenia korzysta się jeszcze przyjemniej. Ramka otaczająca wyświetlacz ma rozsądne wymiary i nie zwiększa zanadto gabarytów Nexusa, ale nie pogniewałbym się, gdyby udało się ja zredukować jeszcze bardziej.

Tuż nad ekranem znajdziemy obiektyw przedniej kamerki do rozmów wideo, głośnik rozmów, a także czujniki odległości i natężenia światła.

Pod ekranem na pierwszy rzut oka nie znajdziemy nic, jednak pod warstwą szkła ukryta została bardzo dobra dioda LED informująca o nieodebranych połączeniach i wiadomościach. Jest ona dość mocna, dzięki czemu nie można jej przeoczyć.

Przód Nexusa 4 został otoczony chromowaną ramką, która sprawia wrażenie miękkiej i budzi obawy, że może być w przyszłości bardzo podatna na zarysowania. Krawędzie urządzenia zostały wykonane z gumowanego plastiku, który pozwala na komfortowy chwyt, a zastosowane tworzywo jest dobrej jakości i nieźle komponuje się z resztą smartfona.

Po lewej stronie umieszczono przyciski głośności, pracujące z wyczuwalnym kliknięciem, a także slot na kartę microSIM.

Z prawej strony znajdziemy tylko włącznik urządzenia.

Na górnej krawędzi odnajdziemy złącze słuchawkowe i mikrofon, natomiast u dołu urządzenia umieszczono port microUSB, główny mikrofon oraz dwie śrubki.

Tylna część obudowy to chyba najbardziej charakterystyczny element testowanego Nexusa 4. Tak jak front została ona wykonana z pojedynczej tafli szkła i na pierwszy rzut oka jest równie ciemna i monolityczna. Wystarczy jednak odrobina światła padającego pod odpowiednim kątem, a szkło ożywa, rozświetlone srebrnymi punkcikami. Efekt jest naprawdę ciekawy i subtelny, a wbrew temu co może sugerować część zdjęć spotykanych w Sieci, zupełnie nie kojarzy się to z tandetą. W zależności od kierunku padania światła rozświetlają się różne punkciki na obudowie, a reszta pozostaje w tym czasie nieaktywna. Całość prezentuje się bardzo atrakcyjnie oraz intrygująco i zdecydowanie przykuwa wzrok.

Na środku obudowy, pod warstwą szkła, umieszczono duże, srebrne logo Nexus, a na dole logo producenta, czyli LG. Poza tym z tyłu odnajdziemy też aparat 8 MPx, którego obiektyw nie wystaje ponad poziom szkła. Tuż pod nim umieszczono diodę LED do doświetlania fotografowanych obiektów. W dolnej części obudowy znajdziemy do tego szczelinę głośniczka, który jest przeciętny do bólu – jakość odtwarzanego dźwięku nie powala, a do tego położenie urządzenia na plecach, czy chociażby niewielkie zasłonięcie głośniczka dłonią skutkuje w zniekształceniu głosu.

Z racji, że obudowa nowego Nexusa 4 wykonana jest niemalże w całości ze szkła, to może to rodzić pewne wątpliwości co do wytrzymałości konstrukcji w przypadku upadków, czy też nawet podczas normalnego, codziennego użytkowania. Szkło lubi się także palcować, co zmusza nas do dość częstego czyszczenia urządzenia. Podczas testów Nexus nie zaliczył żadnego niespodziewanego kontaktu z ziemią, trudno jest mi więc odnieść się do kwestii wytrzymałości – tutaj w dużej mierze sporo zależy od naszego szczęścia i podejścia do smartfona. Należy pamiętać jednak, ze jest to szkło, czyli z natury rzeczy bardzo kruchy materiał, który może nie wybaczyć nam złego traktowania. Jeżeli więc smartfona traktujecie w dużej mierze jako narzędzie i nie podchodzicie do niego ze szczególną dbałością, to Nexus 4 może nie być zbyt dobrym wyborem, gdyż jest to sprzęt wymagający mimo wszystko odpowiedniego traktowania. Przy dbałym podejściu Nexus powinien jednak spokojnie służyć nam przez długi czas, zachowując przy tym swoją wybitną urodę.


[strona=”Ekran”]

Ekran

Ekran to w gruncie rzeczy jeden z najważniejszych elementów każdego urządzenia, gdyż to właśnie on odpowiada za bezpośrednią interakcję z użytkownikiem. W Nexusie 4 zastosowano panel IPS o dość standardowej przekątnej 4,7”, lecz o niestandardowej rozdzielczości 1280×768. Nie jest to więc zwykłe 720p (1280×720), które spotykamy w innych smartfonach. Jaka jest różnica w praktyce? Aplikacje nie mają żadnego problemu z kompatybilnością i dostosowaniem się, a dzięki dodatkowym pikselom ekran Nexusa jest odrobinę szerszy, niż w innych smartfonach i jego proporcje wydają się bardziej naturalne, zwłaszcza podczas czytania. Jednak gdy oglądamy filmy, na przykład na YouTube, to dodatkowe piksele nie przynoszą żadnej korzyści, a w ich miejscu wyświetlane są czarne paski.

Przy takiej konfiguracji ekranu zagęszczenie pikseli wynosi 317 PPI, a wartość ta w praktyce oznacza to, że gołym okiem nie da się dostrzec jakichkolwiek niedoskonałości. Wszystkie prezentowane elementy są bardzo ostre i wyraźne, czcionki gładkie, więc korzystanie z ekranu Nexusa 4 jest jak najbardziej pozytywnym przeżyciem.

Odwzorowanie kolorów jest w przypadku zastosowanego panelu IPS bardzo naturalne. Prezentowane barwy są żywe, lecz nie aż tak przesycone, jak w przypadku wyświetlaczy AMOLED. Bardzo dobrze na ekranie Nexusa wygląda zwłaszcza biel, również czerń prezentuje się całkiem nieźle, jednak pod tym względem nie da się jej porównać ze wspomnianymi wcześniej AMOLEDami.

Ogólnie rzecz biorąc wyświetlacz zastosowany w Nexusie 4 jest jak najbardziej poprawny, oferuje dobrą jakość obrazu, wysoką jasność i zadowalające kąty widzenia. Nie jest to jednak ekran, który by się w jakiś szczególny sposób wyróżniał na tle aktualnej konkurencji – warto przy tym pamiętać, że w tym roku flagowe smartfony będą wyposażone w jeszcze lepsze wyświetlacze 1080p, więc jeżeli szukasz smartfona z najlepszym ekranem na rynku, to raczej nie będzie nim Nexus 4. Wciąż jest to jednak dobry ekran, który pozbawiony jest w zasadzie jakichkolwiek wad i korzysta się z niego z przyjemnością.

[strona=”Łączność i Internet”]

Łączność i Internet

Testowany smartfon oferuje bardzo wiele metod łączności bezprzewodowej. Standardowe WiFi, Bluetooth oraz GPS są oczywiście na miejscu i działają tak jak należy – bez najmniejszych zastrzeżeń. Wbudowana antena oferuje bardzo dobry zasięg, lepszy od dużej części konkurencji, za co należy się Nexusowi pochwała. Oprócz tego znajdziemy też coraz popularniejszy moduł łączności NFC, który umożliwia na przykład korzystanie z funkcji Android Beam, umożliwiającej szybkie przesyłanie danych między kompatybilnymi urządzeniami. Nexus 4 posiada tez obsługę wyświetlaczy bezprzewodowych w standardzie Miracast, choć dostępność kompatybilnych urządzeń pozostawia wiele do życzenia.

Nie należy zapominać, że mimo wszystko Nexus 4 to wciąż telefon. W tej roli spisuje się on jednak także bardzo dobrze, a nasz rozmówca słyszany jest głośno i wyraźnie. Również wrażenia po drugiej stronie są dobre, Nexus jako telefon sprawuje się więc nienagannie. Mam jednak pewne zastrzeżenia co do standardowego dialera, który w mojej ocenie jest zbyt prosty i brakuje mu chociażby wsparcia dla inteligentnego wyszukiwania kontaktów w systemie T9. Nexus 4 oferuje łączność HSDPA, którą możemy udostępniać innym urządzeniom za pośrednictwem WiFi, Bluetooth, bądź też standardowego kabla USB. Jako ciekawostkę dodam też, że początkowo urządzenie posiadało możliwość ręcznego włączenia LTE, które o dziwo działało sprawnie na jednym paśmie, umożliwiając bardzo szybką transmisję danych. Funkcja ta nie była jednak oficjalnie wspierana i po ostatniej aktualizacji Google niestety wyłączyło możliwość uruchomienia transmisji LTE.

Domyślną przeglądarką internetową w Nexusie 4 jest Chrome, a tradycyjna aplikacja Internet, obecna przez lata w Androidzie, odeszła już w niepamięć. Ładowanie stron, jak i poruszanie się po nich przebiega bardzo szybko, a testowane urządzenie radzi sobie bezproblemowo nawet z najbardziej rozbudowanymi witrynami. Wszystko to sprawia, że przeglądanie zasobów Internetu na ekranie Nexusa 4 jest bardzo przyjemne.

[strona=”Android 4.2 Jelly Bean”]

Android 4.2 Jelly Bean

Nexus 4 jest pierwszym smartfonem na rynku, który pracuje pod kontrolą najnowszego Androida 4.2 Jelly Bean. Wszystko dlatego, że za oprogramowanie w urządzeniu odpowiada nie kto inny jak Google, czyli twórca tej platformy. Gwarantuje to nam, że jeszcze przez lata aktualizacje będą docierać do naszego smartfona szybko i regularnie, a podczas gdy właściciele innych urządzeń będą zgrzytać zębami i przeklinać producentów za brak nowego oprogramowania, nasz Nexus 4 będzie pracował pod najnowszą wersją systemu Google.

Po wyjęciu urządzenia z pudełka posiadało ono Androida w wersji 4.2 Jelly Bean, lecz tuż po wstępnej konfiguracji poinformowało o dostępności wersji 4.2.1, a w ciągu trwania testów pojawiła się kolejna aktualizacja, tym razem do Androida 4.2.2 Jelly Bean. To właśnie znakomite wsparcie jest jednym z zasadniczych atutów, dla których warto sięgać po urządzenia z linii Nexus.

Nie dość, że pracują one pod kontrolą najnowszej wersji systemu, to jeszcze posiadają Androida w czystej postaci, czyli takiej, którą zaprojektował Google. Możemy więc zapomnieć o ociężałych, przekombinowanych nakładkach producentów i tonie zbędnych aplikacji, których nie da się łatwo usunąć z pamięci. W Nexusie znajdziemy wyłącznie podstawowe, najważniejsze programy, a resztę możemy dobrać według własnego uznania z bogatych zasobów sklepu Google Play. Taki stan rzeczy ma też jednak swoje wady. Mimo wszystko w oprogramowaniu dostarczanym przez zewnętrznych producentów oprócz zbędnych aplikacji nieraz znajdują się prawdziwe perełki, których ze świecą szukać gdzieindziej, a także interesujące rozwiązania i funkcje niedostępne jeszcze w Androidzie. Jak widać nie można więc jednoznacznie stwierdzić wyższości czystego systemu nad nakładkami producentów, i wyłącznie od osobistych preferencji użytkownika zależy to, które rozwiązanie uzna za słuszne. I to właśnie możliwość wyboru jest najmocniejszą stroną platformy Google, dzięki której stała się ona niekwestionowanym liderem na rynku smartfonów na świecie.

Jak wspomniałem wcześniej, Nexus 4 pracuje pod kontrolą Androida 4.2.2 Jelly Bean, który wprowadził do całej platformy kilka ciekawych nowości. Zalicza się do nich przede wszystkim nowy ekran blokady, który poza pełnieniem swojej standardowej roli umożliwia od teraz umieszczanie widżetów na specjalnych panelach. Dzięki temu możemy znacznie szybciej uzyskać dostęp do interesujących nas informacji, a twórcy zewnętrznych aplikacji mogą przygotowywać swoje własne dodatki. Wprowadza to jednak też pewny nieład estetyczny, gdyż nie wszystkie widżety zostały zaprojektowane w podobny sposób. Nikt nie zmusza nas na szczęście do korzystania z tego rozwiązania i powiem szczerze, że sam nie wykorzystuję tej cechy najnowszego Androida. Mam nadzieję, że w przyszłości zostanie ona ulepszona, gdyż mimo wszystko widzę w niej potencjał.

Po odblokowaniu urządzenia naszym oczom ukazuje się główny pulpit, a u dołu ekranu automatycznie wyświetlają się wirtualne przyciski do obsługi systemu: wstecz, dom i ostatnie aplikacje. Towarzyszą nam one przez większość czasu, znikając wyłącznie podczas korzystania z multimediów, przez co ograniczona zostaje przestrzeń robocza ekranu. Zamiast ekranu o przekątnej 4,7” otrzymujemy więc w praktyce około 4,5”, przez co obsługa urządzenia jedną dłonią staje się odrobinę łatwiejsza.

Nexus 4 daje nam do dyspozycji pięć pulpitów, a ilość ta jest niezmienna, niezależnie od tego czy nam się to podoba, czy też nie. W tej kwestii nakładki producentów okazują się znacznie bardziej elastyczne, pozwalając użytkownikowi dostosować ilość pulpitów. U dołu ekranu znajdziemy miejsce na cztery dowolne skróty, a w górnej części umieszczony został statyczny widżet wyszukiwarki Google.

Jedną z nowości wprowadzonych wraz z Androidem 4.2.2 Jelly Bean są przełączniki najważniejszych funkcji systemowych, które znajdziemy w sekcji powiadomień. Można się do nich dostać na dwa sposoby – pierwszy z nich polega na kliknięciu przycisku znajdującego się przy zegarze w powiadomieniach, drugi sposób wymaga natomiast ściągnięcia górnej belki przy pomocy dwóch palców. W efekcie wyświetli się nam szereg różnych przełączników, odpowiadających między innymi za kontrolą WiFi, Bluetooth, podświetlenia, czy też sieci komórkowej.

Ciekawostką jest to, że po przeciągnięciu palca od przycisków ekranowych w górę możemy szybko uruchomić aplikację Google Now, wprowadzoną jeszcze za czasów Androida 4.1 Jelly Bean. W dużym skrócie można ją określić jako pełniącą funkcję kieszonkowego asystenta systemu Android. Po odpowiednim skonfigurowaniu i otrzymaniu uprawnień do korzystania z naszych danych może ona sprawnie informować nas o aktualnej pogodzie, czy też o najbliższych wydarzeniach z kalendarza. Gdy przyjdzie czas, by wyruszyć do pracy, to dzięki zebranym wcześniej informacjom Google Now poinformuje nas o utrudnieniach na trasie i zaproponuje najszybszą drogę. Inną ciekawostką jest fakt, że gdy znajdziemy się w okolicy jakiegoś ciekawego miejsca, to program wyświetli nam najważniejsze informacje na jego temat, a podczas pobytu w obcym kraju da nam możliwość sprawdzenia kursu walut i szybkiego tłumaczenia zwrotów. Warto dodać, że są to wyłącznie podstawowe zastosowania, a w Stanach Zjednoczonych Google Now oferuje znacznie większe możliwości.

Android 4.2 Jelly Bean wprowadza również nową klawiaturę systemową, wyposażoną od teraz w system wprowadzania tekstu znany na przykład z popularnego Swype. Polega on na tym, że poszczególne litery wyrazu łączymy ze sobą przez przeciąganie palcem pomiędzy nimi. Wymaga to odrobiny praktyki, lecz gdy już opanujemy ten sposób, to nie będziemy chcieli z niego szybko zrezygnować. Domyślna klawiatura systemowa o dziwo posiada polski słownik z dość duża ilością wyrazów, więc pisanie staje się jeszcze szybsze dzięki dobrej autokorekcie.

Wszystkie aplikacje systemowe, które znajdziemy w Nexusie 4 zostały utrzymane w jednolitej stylistyce Holo, dzięki czemu cały system wygląda spójnie i schludnie. Od czasów IceCream Sandwich czysty Android wygląda bardzo atrakcyjnie i oprócz oferowania wysokiej użyteczności stał się po prostu ładny. Coraz więcej zewnętrznych programów dostosowuje się do stylistyki Holo, przez co korzystając z nich na Nexusie uzyskujemy wrażenie, jakby były one integralną częścią systemu.

Google Nexus 4 przez cały czas trwania testów sprawował się niezwykle stabilnie i nie zdarzyło mi się napotkać na nim jakichkolwiek spowolnień w działaniu. Co więcej, dzięki lekkiemu systemowi i mocnym podzespołom urządzenie pracuje niesamowicie płynnie i jest to jeden z najsprawniej działających smartfonów z Androidem, jaki miałem okazję mieć w dłoniach. Wszelkie animacje i przejścia są nienaganne, a aplikacje uruchamiają się w zasadzie natychmiastowo.  Jeżeli więc szukacie urządzenia z czystym systemem i wybitną wydajnością w interfejsie użytkownika, to nie musicie już się dalej rozglądać – Nexus 4 spełni Wasze wymagania.

[strona=”Multimedia”]

Multimedia

Obecnie smartfon służy nam często na co dzień za wszechstronne urządzenie multimedialne – słuchamy na nim muzyki, jak również przechowujemy galerię ulubionych zdjęć oraz filmów. Należy więc oczekiwać, by w każdym z tych zadań nasz smartfon sprawdził się świetnie.

W Nexusie 4 domyślną aplikacją do odtwarzania muzyki jest Muzyka Play. Jest to standardowa pozycja, oferowana przez Google za darmo w Sklepie Play. Wygląda ona bardzo dobrze, a do tego zapewnia też wysoką funkcjonalność, nie można jej więc wiele zarzucić. Jakość dźwięku oferowanego przez Nexusa na dobrych słuchawkach jest całkiem niezła, dzięki czemu urządzenie z powodzeniem może nam posłużyć za odtwarzacz muzyczny.

Nasze zdjęcia i filmy zostały zgromadzone w systemowej Galerii, a domyślnie są one sortowane według albumów, w których je umieściliśmy. W aplikacji możemy dokonać prostej obróbki naszych fotografii, przez nakładanie różnego rodzaju filtrów i efektów, dodawanie ramek, czy też przycinanie i obracanie zdjęć.

[strona=”Aparat”]

Aparat

Google Nexus 4 został wyposażony w aparat 8 MPx wraz z diodą LED. Jak na dzisiejsze warunki jest to standard, a aparat w testowanym urządzeniu nie wyróżnia się w żaden szczególny sposób. Nexus wykonuje jak najbardziej poprawne zdjęcia, jednak nie jest to sprzęt dla fotoamatorów, gdyż już teraz na rynku można dostać urządzenia oferujące trochę lepszą jakość zdjęć, jak na przykład Galaxy S3, czy też iPhone 5. Nie oznacza to jednak, że Nexus 4 nie nada się do okazyjnego robienia zdjęć, gdy akurat nie mamy pod ręką naszego ulubionego aparatu. Urządzenie w zasadzie bezproblemowo radzi sobie nawet w średnich warunkach oświetleniowych, a jakość odwzorowania detali jest akceptowalna. Filmy mogą być nagrywane w maksymalnej rozdzielczości 1080p i również prezentują się one całkiem nieźle.

Do ciekawszych opcji aparatu oferowanych przez Nexusa 4 należy tryb HDR, a także możliwość wykonywania nowych, sferycznych panoram. Ta druga funkcja jest jednak w moim przekonaniu wyłącznie gadżetem i sprawdzi się tylko w przypadku, gdy znajdujemy się w bardzo dużym pomieszczeniu, bądź też na wielkiej, otwartej przestrzeni. W innym wypadku aplikacja nie poradzi sobie z poprawnym połączeniem klatek zdjęć w całość i efekt końcowy będzie bardzo zniekształcony.

Wraz z Nexusem 4 Google zaprezentowało też nowy interfejs aparatu, który jest bardzo intuicyjny i świetnie sprawdza się w praktyce. System kontrolek i ustawień wyświetla się teraz wszędzie, gdziekolwiek dotkniemy palcem, a dostęp do wszystkich ustawień wymaga wyłącznie niewielkiego ruchu dłonią.

Poniżej możecie zapoznać się z kilkoma przykładowymi zdjęciami wykonanymi Nexusem 4:

 

 

[strona=”Bateria i wydajność”]

Bateria i wydajność

Producent wyposażył Nexusa 4 w baterię o pojemności 2100 mAh, która została ukryta wewnątrz obudowy, więc użytkownik nie może jej w łatwy sposób wymienić. Czas pracy urządzenia na jednym ładowaniu jest jednak w mojej ocenie jak najbardziej zadowalający – nawet przy intensywnym użytkowaniu po odłączeniu Nexusa rano od ładowarki wytrzymywał on praktycznie do późnego wieczora. W tym czasie ekran urządzenia pracował przez ponad 4 godziny na automatycznym podświetleniu, długi czas włączona była transmisja danych przez WiFi bądź 3G, wykonałem około 15 minut rozmów telefonicznych, a także korzystałem z Internetu i multimediów. Jest to więc wynik jak najbardziej pozytywny, choć też w żaden sposób nie oszałamiający. Pozostając przy temacie baterii warto też dodać, że Nexus 4 oferuje wsparcie dla ładowania bezprzewodowego w standardzie Qi, który staje się coraz popularniejszy, więc prawdopodobnie będziemy mogli niebawem liczyć na upowszechnienie się dedykowanych ładowarek. Obecnie dostępne w sprzedaży nie należą do najtańszych, mam więc nadzieję, że wraz z coraz większą ilością pojawiających się urządzeń obsługujących ten standard pojawią się też trochę przystępniejsze cenowo ładowarki.

Pod względem zastosowanych podzespołów testowany sprzęt plasuje się w ścisłej czołówce najwydajniejszych smartfonów na rynku. Sercem Nexusa 4 jest mocny procesor Snapdragon S4 Pro APQ8064, którego cztery rdzenie Krait pracują na częstotliwości 1,5 GHz. Poza tym znajdziemy też wydajny układ graficzny Adreno 320 oraz aż 2 GB pamięci RAM. Przy takich podzespołach każde zadanie, przed którym postawimy Nexusa wykonywane jest w niezwykle szybkim tempie, interfejs pracuje bardzo płynnie, a problemu nie stanowi też żadna gra, czy też odtwarzanie filmów 1080p. Na Nexusie uruchomiłem różne gry, między innymi Beach Buggy Blitz, Sonic 4 Episode II, GTA III, czy też Ski Safari i w żadnym wypadku nie natrafiłem na choćby najmniejsze spowolnienia w działaniu i animacjach. Dzięki mocnej konfiguracji sprzętowej smartfon ten jest dobrą propozycją dla graczy i miłośników multimediów, a Nexus 4 jeszcze przez długi czas utrzyma się w rynkowej czołówce najwydajniejszych urządzeń.

Na testowanym sprzęcie uruchomiłem również kilka najpopularniejszych benchmarków. Należy pamiętać, że zaprezentowane wyniki mają jedynie poglądowy charakter i rzadko odzwierciedlają rzeczywistą wydajność urządzenia. Wyłącznie dla porównania zestawiliśmy Nexusa 4 z innym urządzeniem o podobnej specyfikacji – Samsungiem Galaxy Note II.

Benchmark:Google Nexus 4 (APQ8064)Galaxy Note II (Exynos 4412)
AnTuTu1778818018
Linpack166.338 MFLOPS216.795 MFLOPS
NenaMark58.2 FPS58.1 FPS
NenaMark 257.1 FPS57.7 FPS
Quadrant51235920
Smartbench: gry33191724
Smartbench: produktywność32824910

[strona=”Modowanie”]

Modowanie

Z racji, że Nexus 4 jest urządzeniem wypuszczonym na rynek przez Google, to jest to sprzęt skierowany w dużej mierze do deweloperów i zaawansowanych użytkowników, przez co został on wyposażony w niezwykle prosty w odblokowaniu bootloader. Taki stan rzeczy pozwala na bardzo łatwe i wygodne modyfikowanie oprogramowania urządzenia, a na zagranicznych forach już w tej chwili dostępny jest prawdziwy ogrom przeróżnych modyfikacji, ROMów i usprawnień, dzięki którym sprzęt nabywa nowe funkcje i staje się jeszcze bardziej użyteczny. Społeczność stojąca za Nexusem 4 już obecnie jest bardzo liczna, możemy więc być pewni, że nawet gdy zostanie już zaprzestane oficjalne wsparcie tego urządzenia, to dzięki domorosłym deweloperom będzie ono żyło jeszcze przez lata. Bardziej ambitnych zainteresuje również fakt, że na swoich stronach Google udostępnia wszystkie niezbędne pliki pozwalające na samodzielne kompilowanie Androida wprost ze źródeł. Ogromna społeczność, otwarty bootloader i niezwykła podatność na modyfikowanie są więc wielkimi zaletami testowanego urządzenia, dzięki którym zyskuje ono duże uznanie w oczach najbardziej zaawansowanych użytkowników.

[strona=”Podsumowanie”]

Podsumowanie

Po spędzeniu ponad trzech tygodni z Nexusem 4 myślę, że jestem w stanie go rzetelnie ocenić. Jest to smartfon, który wyróżnia przede wszystkim znakomity design i bardzo wysoka jakość zastosowanych materiałów. Trzymając to urządzenie w dłoni mamy autentyczne wrażenie obcowania z produktem z najwyższej półki. Prosta stylistyka i elegancki design dodają mu uroku, a ciekawy wzór na tylnej części obudowy potrafi przykuć wzrok. Jednak Google Nexus 4 to sprzęt, który nie tylko dobrze wygląda, ale równie dobrze sprawuje się na co dzień. Korzystanie z niego to prawdziwa przyjemność, a połączenie dobrego ekranu ze świetną specyfikacją techniczną i dopracowanym oprogramowaniem sprawia, że otrzymujemy bardzo użytecznego smartfona. Zasługuje on też na uwagę dlatego, że jest członkiem elitarnej linii Nexus, czyli urządzeń produkowanych na zlecenie samego Google, a z faktem tym wiąże się obietnica szybkich aktualizacji, dobrego wsparcia i dużej społeczności bardzo pomocnych i kreatywnych użytkowników na całym świecie.

Przesadą byłoby jednak stwierdzenie, że Nexus 4 to smartfon idealny, będący jedynym słusznym wyborem na rynku. Co to, to nie, a szklana obudowa, choć bardzo piękna nie należy do najbardziej wytrzymałych i przy odrobinie nieszczęścia nasz nowy Nexus 4 może się bardzo szybko rozbić. Ekran urządzenia jest jak najbardziej dobry, lecz na horyzoncie widzimy nadciągającą falę smartfonów z jeszcze lepszymi panelami 1080p. To samo tyczy się aparatu, który należy uznać za co najwyżej poprawny, a już w chwili obecnej znajdują się w sprzedaży urządzenia wykonujące lepsze zdjęcia.

Jeżeli jednak szukacie mocnego smartfona o świetnym wyglądzie i jakości budowy, pracującego pod kontrolą czystego Androida to nie mogliście trafić lepiej, a Nexus 4 jest stworzony właśnie dla Was. Szkoda, że jego dostępność wciąż pozostawia wiele do życzenia i mamy nadzieję, że polska premiera tego smartfona odbędzie się już niebawem.

 

Zalety:

– świetny design i jakość wykonania;

– płynność działania i wydajność;

-czysty Android z obietnicą szybkich aktualizacji od Google;

– rozbudowana społeczność użytkowników.

 

Wady:

– mała ilość pamięci bez możliwości rozszerzenia;

– przeciętny aparat;

– szklana obudowa jest podatna na uszkodzenia.

 

 






Przewiń stronę, by przeczytać kolejny wpis
Przewiń stronę, by przeczytać kolejny wpis
x