Zgodnie z zapowiedzią, jako że od dwóch lat w mojej kieszeni codziennie lądują smartfony od firmy OnePlus, postanowiłem przygotować dla Was bezpośrednie porównanie dwóch ostatnich modeli tego producenta. Już na wstępie zaznaczę, że jeśli posiadacie OnePlus 3T i nie czujecie presji z żadnej strony na zmianę smartfonu to zostańcie przy nim. Oczywiście różnice są, niekiedy wręcz znaczne i pamiętajmy, że mamy do czynienia z nowym modelem, ale niekoniecznie lepszym pod każdym względem. Poniższy tekst nie będzie porównaniem na bazie schematu stosowanego przez nas w recenzjach, aczkolwiek kategorie pozostają. Chcę skupić się przede wszystkim na różnicach pomiędzy tytułowymi urządzeniami. Jeśli jesteście zainteresowani poznaniem ich bliżej to zapraszam Was do poszczególnych recenzji:

 

Budowa

OnePlus 3T to wzornictwo HTC One, OnePlus 5 to kopia iPhone’a 7 Plus. Przed premierami obu modeli można było usłyszeć komentarze, że firma nie jest oryginalna, aczkolwiek to wyłącznie kwestia gustu toteż przejdźmy do konkretów. Przede wszystkim jakość wykonania stoi na najwyższym poziomie, identycznie wygląda spasowanie. W dotyku lepiej wypada matowy OnePlus 5 oraz pewniej leży w dłoni ze względu na minimalnie cieńszą obudowę. Jednak jeśli często korzystamy z fizycznych klawiszy to pod tym względem zdecydowanie wygrywa poprzednik – przyciski są szersze i tym sposobem lepiej wyczuwalne. Minimalnie zmienione ich rozmieszczenie to jedynie kwestia przyzwyczajenia – nie wpływa w żaden sposób na wygodę użytkowania.

Przód urządzeń jest bardzo zbliżony do siebie. Rozmieszczenie poszczególnych elementów jest niemalże identyczne. Ciut niżej zlokalizowany jest czytnik linii papilarnych w OnePlus 5 oraz sam w sobie jest o część milimetra szerszy. Dioda powiadomień w nowszym modelu jest ciemniejsza podobnie jak podświetlenie funkcyjnych klawiszy dotykowych – zmienił się również kolor z białego na błękitny.

Obracamy smartfony i już bez problemu można odróżnić który jest który. Matowa czerń czy srebrzyste aluminium – co lepiej wygląda? Oceniacie sami, aczkolwiek pod względem zostawiania odcisków palców gorzej radzi sobie nowszy model. Nie są one praktycznie w ogóle widoczne, gdy patrzy się na urządzenie na wprost w pomieszczeniu. Pod odpowiednim kątem i z mocnym światłem już pewne smugi się uwidaczniają. O rozmieszczeniu poszczególnych elementów już wspomniałem wcześniej. Jedynie minimalnie zmieniono umiejscowienie fizycznych klawiszy i to wszystko. Szczegóły zobaczycie na zdjęciach, a tymczasem spójrzmy na dół.

Głośnik, złącza i śrubki. Teoretycznie wygląda tak samo. Jednak już gniazdo słuchawkowe minimalnie lepiej sprawdza się w nowszym modelu – scena dźwięku na tych samych słuchawkach jest „szersza”. USB-C niestety się nie zmieniło, ale już głośnik tak. Maksymalne natężenie jest na zbliżonym poziomie, ale jakość w tym wypadku jest wyraźnie lepsza, przede wszystkim dźwięk jest czystszy w przypadku OnePlus 5. Z drugiej strony łatwiej go zasłonić.

Jeśli nosicie luźne spodnie to OnePlus 3T czuć w nich. Odkąd posiadam nowszy model, często sprawdzam, czy jeszcze jest on w kieszeni. Poza tym oba smartfony na swój sposób są dobre. Nie zabrakło drobnych różnic, które jednak sprawiają, że obudowa OnePlus 5 wydaje się według mnie lepsza.

 

Specyfikacja techniczna

Ta kategoria to oczywiście formalność, ale przypomnijmy sobie, czym poszczególne modele różnią się na papierze:

Siłą rzeczy OnePlus 5 od OnePlus 3T jest lepszy lub równie dobry pod każdym względem. Wyjątkiem jest pojemność akumulatora i brak optycznej stabilizacji obrazu w głównym aparacie.

 

Wyświetlacz

Niby te same, a jednak zupełnie inne. W obu modelach zastosowano ten sam panel AMOLED od Samsunga. Jednak oprogramowanie sprawia, że obraz różni się jakościowo. Nowszy smartfon jest nieco zimniejszy w odbiorze, ale wszystko można wyregulować pod siebie.

Oczywiście powyższe zdjęcia nie oddają idealnie różnic, ale widać różnicę w działaniu poszczególnych trybów. Bardziej zaawansowani użytkownicy mogą aktywować brakujące ustawienie modyfikując system, ale w moim odczuciu nie jest to konieczne.

 

Aparat

Pod tym względem wyraźnie wygrywa OnePlus 5. Niemalże w każdym aspekcie. Niemalże, gdyż problem pojawia się, gdy chcemy nagrywać filmy w rozdzielczości 4K. W tym wypadku optyczna stabilizacja obrazu jest niezastąpiona. Wybierając FullHD nowszy smartfon radzi sobie już całkiem nieźle za sprawą EIS. To tak naprawdę jedyna wada w stosunku do OnePlus 3T. Odwzorowanie kolorów, ogólna jakość zdjęć i filmów czy też nawet aplikacja aparatu (w standardowym wydaniu Oxygen OS) zdecydowanie przeważa szalę na korzyść OnePlus 5. Poniżej kilka przykładów potwierdzających rozwój firmy:

  • OnePlus 3T:

 

  • OnePlus 5:

 

Akumulator

Długo zastanawiałem się, czy warto pisać na ten temat, ale żeby nie było niedomówień to muszę stwierdzić, że oba smartfony radzą sobie równie dobrze pod względem zużywania energii. Teoretycznie mniejsze ogniwo z tym samym wyświetlaczem i zbliżonym oprogramowaniem nie ma szans. Jednak różnice sprowadzają się do 100 mAh i zupełnie nowego układu scalonego wykonanego w niższym procesie technologicznym. Reasumując, OnePlus 5 trzyma na jednym ładowaniu równie dobrze, co OnePlus 3T, a w niektórych wypadkach nawet lepiej. Mowa oczywiście o cięższych procesach, gdy układy obliczeniowe się nagrzewają. Wtedy wygrywa nowszy model, ale nie są to drastyczne różnice – góra rzędu kilkunastu minut. Nie inaczej sytuacja wygląda z ładowaniem. Tu również przewagę ma OnePlus 5 wynoszącą kilka procent ze względu na mniejszą pojemność akumulatora. Technologia Dash Charge się nie zmieniła.

 

Oprogramowanie i wydajność

OnePlus siłą rzeczy musiał zaoferować coś nowego dla użytkowników tegorocznego smartfonu. Teoretycznie wydania testowe oferowane przez firmę dla OnePlus 3T niwelują większość różnic, ale ja postanowiłem skupić się na stabilnych wersjach systemów. Przede wszystkim zmienił się drawer. Teraz gest w górę rozwija listę aplikacji zamiast klikania w dedykowany przycisk. Nowy jest układ widżetów, rozmiar ikon, ale też dodano tryby dźwięku czy też wibracji. Najwięcej zmian zauważyłem w Ambient Display, czyli wywoływanym czujnikiem zbliżeniowym podgląd godziny i powiadomień. Na nowszym modelu jest on czytelniejszy przez lepszy dobór rozmiaru czcionek kosztem jasności podświetlenia ekranu. Wydajność? Tak, OnePlus 5 jest o wiele szybszy. Drastycznie. W celu porównania wyczyściłem oba modele i już podczas konfiguracji zauważyłem kilkunastoprocentową przewagę nowszego smartfonu. OnePlus 3T w bezpośrednim porównaniu ze swoim następcą zostaje w tyle, ale z pewnością nie można powiedzieć, że jest wolny.

Benchmarki zostawiam tu tylko w ramach przypomnienia. Im wyższy wynik, tym lepszy.

 

Podsumowanie

OnePlus 5 jest lepszy od OnePlus 3T. Jednak boli brak optycznej stabilizacji obrazu. Co prawda w niższych rozdzielczościach niż 4K elektroniczny odpowiednik radzi sobie bardzo dobrze, ale w momencie pisania tekstu jeszcze stosowna aktualizacja się nie pojawiła, aby zachwycać się pełnymi możliwościami. Pod każdym innym względem wyższa cena jest odczuwalna. Jeśli miałbym zastanawiać się dzisiaj, czy wybrać OnePlus 3T czy też OnePlus 5 to bez wahania wziąłbym nowszy model zważywszy na koszta. Jednak, czy warto się przesiadać? Jeśli nie drażni Was żaden aspekt OnePlus 3T czy też nawet OnePlus 3 to nie widzę takiej potrzeby.

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Łukasz Pająk

Wieczny student informatyki, ale już magister inżynier, niedoszły żołnierz, pasjonat mobilnych technologii, motoryzacji i broni, jeden z nielicznych fanów polskiej koszykówki.