Moje dwa tygodnie z iPadem – ten sprzęt to jakieś nieporozumienie!

Jakub Bereziewicz Polecane 2016-05-02

IMG_6981

Swoją pierwszą próbę życia z tabletem zaliczyłem prawie pięć lat temu kiedy to premierę miał Android 3.0 (Honeycomb). Moja koncepcja była prosta – będę miał komputer stacjonarny, hybrydę do pracy poza domem (zamiast laptopa) i smartfona. Wyboru za dużego nie było – zakupiłem wówczas Asus Transformer TF101 wraz z klawiaturą za około 2500zł. Przez kolejne dwa lata sprzętu tego użyłem dosłownie kilka razy. Zestaw ten zupełnie nie nadawał się do pracy, a sam tablet do przeglądania Internetu wydawał się zbyt ciężki i nieporęczny. Urządzenia więc pozbyłem się i stwierdziłem, że w momencie gdy tablety będą bardziej poręczne i tańsze to być może wrócę.

 

Asus Eee Pad Transformer TF100

 

Właśnie ta chwila nastała. Tablety są niezwykle lekkie, smukłe i bajecznie tanie. Mój faworyt Sony Xperia Z3 Tablet Compact lekko używany znalazłem na aukcji internetowej nawet za 800zł. Stwierdziłem więc – to jest ten moment. Nawet jeśli znów się zawiodę to przynajmniej wiele nie stracę. Już miałem klikać „kup teraz”, ale coś mi powiedziało – może byś w końcu na własnej skórze przetestował system konkurencji? Trudno jest oceniać rozwój Androida nie wiedząc tak naprawdę jak działa iOS. Przeszukałem więc szybko Internet i okazało się, że w tej samej cenie mogę dostać nowego iPada Mini 2. To dziwne, bo sprzęt ten uważany jest za towar luksusowy…

 

Minęły już dwa tygodnie odkąd używam iOSa – to moja pierwsza próba w życiu i chciałbym podzielić się z Wami moimi refleksjami. Niektóre z nich mogą wydawać się oczywiste, ale bardzo bym sobie i Wam życzył tego by tak samo było na Androidzie. Inne – wręcz przeciwnie.

 

Zacznę od tego co mnie zaskoczyło na samym starcie w aplikacji do przenoszenia danych z Androida na iOSa. Jak dla mnie to niesamowity pstryczek w nos Google – zobaczcie sami:

Screenshot_2016-04-12-09-50-10

 

Apple sugeruje, że Twoje stare urządzenie z Androidem do niczego się nie nadaje więc możesz je zutylizować.

Serio?

 

Brakuje aplikacji

Kalendarz Google to dla mnie jedna z najbardziej kluczowych aplikacji. Okazuje się jednak, że… do tej pory nie ma wersji na iPada. Możemy pobrać jedynie wersję na iPhone, ale ta jest zupełnie niefunkcjonalna na tak wielkim ekranie. Drugie zaskoczenie to ograniczenie funkcjonalności – przykładowo Gmaila. Na co dzień obsługuję około siedmiu skrzynek. Na iPadzie jest to jednak niemożliwe, ponieważ przy każdym uruchomieniu aplikacji wyświetla mi się taki komunikat:

 

Plik_000

 

Największy szok to jednak… brak kalkulatora! Tak, dobrze czytasz. iPad to jedyne urządzenie, jakie do tej pory spotkałem, które nie miałoby preinstalowanego kalkulatora. Oczywiście jest duży wybór w App Store, ale musisz za to zapłacić kilka euro. A jeśli nie chcesz płacić to kalkulator wygląda np. tak:

Plik_000 (2)

Piękny prawda? Zwłaszcza dolna część… Co chwilę pojawiają się również takie reklamy:

Plik_001

 

Nieintuicyjny interfejs

Pierwsze dni z iPadem były naprawdę ciężkie. My, użytkownicy Androida zdecydowanie nie doceniamy tego co mamy. Nie wiem kto pracował nad UX App Store, ale jak dla mnie jest to zupełne nieporozumienie… albo po prostu Android tak podwyższył poprzeczkę.

 

Jest on do tego stopnia minimalistyczny, że dla mnie wygląda jak nieskończony przez grafika projekt. Podobnie jest zresztą cały system. Często zdarza się, że gdzieś wejdziemy i nie wiadomo co zrobić by wrócić. Na Androidzie mamy zawsze do dyspozycji przycisk „wstecz” – tutaj trzeba szukać na ekranie „zamknij”, „gotowe”, „wróć”, itd. Zwykle bywa on w różnych miejscach i ma inny kolor. Kompletna paranoja! Mówi się, że ten sprzęt jest intuicyjny – jeśli by taki był to dało by się wrócić za pomocą jakiegoś gestu.

 

Do tego dochodzi przycisk Home, który w 90% przypadków faktycznie spełnia taką funkcję, ale przykładowo gdy wybierzemy jakąś aplikację z stworzonego na pulpicie folderu, po czym wciśniemy przycisk to zadziała on jak… „wstecz”. Mogli by się w końcu zdecydować do czego on służy…

Plik_000 (3)

 

Pomijam zupełnie ograniczenia których byłem świadomy przed zakupem – jak np. brak obsługi widgetów. Ale żeby nie dało się ułożyć ikonek w dowolnym miejscu? To już przesada! Otóż w iOS nie może zostać „luka” pomiędzy ikonkami. Gdy będziemy chcieli przenieść ikonkę tak jak na powyższym screenie – gdzieś na dół to i tak automatycznie ona wróci do pierwszego rzędu.

 

IMG_6984

 

Ostatnia rzecz do której na start chciałbym się doczepić to czas pracy na baterii wynoszący około 2 dni. Nie jest to mało, ale po pojemności 6470 mAh oczekiwałem lepszego wyniku niż uzyskałem podczas testów Xperia Z3 Tablet Compact.

 

To tyle narzekania. W kolejnym artykule odniosę się do tego co mnie pozytywnie zaskoczyło w iPadzie jak i w całym iOSie. Jeśli też używacie iPadów podzielcie się proszę – co Was denerwuje w tym sprzęcie?






Przewiń stronę, by przeczytać kolejny wpis
x