Google Nexus 7 – recenzja

Piotr Andrzejewski Recenzje 2012-10-26

Jak do tej pory rynek tabletów z Androidem na pokładzie nie prezentował się najciekawiej. Mimo teoretycznie dużego wyboru marek, rozmiarów i konfiguracji, trudno było wskazać produkty naprawdę wybitne, godne wydania ciężko zarobionych pieniędzy. Urządzenia z górnej półki cenowej bardzo często różniły się między sobą wyłącznie logo na obudowie, co nie ułatwiało wyboru potencjalnemu klientowi. Jedynym producentem, któremu udało się włamać był Asus, oferujący serię Transformer, lecz reszta nie potrafiła zaoferować rozwiązania, które zwróciłoby oczy szerszej grupy konsumentów na konkretny produkt.

Na sytuację tabletów niekorzystnie wpływał też niewielki wybór dedykowanych aplikacji, czemu jednak nie ma się zbytnio co dziwić. Wystarczy postawić się w sytuacji twórców, którzy wiedząc, że tablety stanowią niewiele ponad 5% wszystkich urządzeń z Androidem, bardzo łatwo mogli zdecydować się na to, z myślą o której grupie odbiorców tworzyć swoją nową produkcję.

Nienajlepszą kondycję rynku tabletów z Androidem potwierdziło nawet samo Google, które przyznało, że zbyt późno przyłączyło się do rywalizacji w tej dziedzinie.

Postanowiono zmienić ten stan rzeczy i wprowadzić urządzenie, które pokazałoby, w jakim kierunku powinni dążyć producenci tabletów z Androidem. Wraz z premierą Jelly Bean, która miała miejsce latem tego roku, zaprezentowano też owoc współpracy Google i Asusa – tablet, mający zmienić sytuację na rynku: Nexusa 7. Głównymi założeniami tego urządzenia było dostarczenie jak najlepszego wrażenia użytkowania, przy zachowaniu jak najniższej ceny. Osiągnięcie tych założeń było możliwe przez wykorzystanie jak najlepszych podzespołów i materiałów, oraz zrezygnowanie z naliczania marży producenta.

W naszym kraju Nexus 7 dostępny jest od początku października bieżącego roku i właśnie od tego czasu miałem przyjemność testować to urządzenie. Należy jednak wspomnieć że jego światowa premiera miała miejsce kilka miesięcy wcześniej. Już dziś możemy więc powiedzieć, że nowemu Nexusowi udało się osiągnąć sukces i najprawdopodobniej jest to najlepiej sprzedający się tablet z Androidem w historii.

Sprawdźmy więc, czy sprzęt ten jest rzeczywiście godny uwagi i czy ma szansę realnie wpłynąć na sytuację na rynku tabletów. Zapraszam do zapoznania się ze szczegółową recenzją Nexusa 7 i życzę przyjemnej lektury.

By przejrzeć całą recenzję na raz, ze spisu treści wybierz ostatnią stronę.

[strona=”Prezentacja wideo”]

Prezentacja wideo

YouTube Preview Image

[strona=”Zestaw”]

Zestaw

Nexus 7 sprzedawany jest w niewielkim, kartonowym pudełku, które sprawia pozytywne wrażenie. Na jego froncie umieszczono dużą cyfrę siedem, która została utworzona przez odpowiednie uchwycenie samego urządzenia – trzeba przyznać, że pomysł jest całkiem dobry, a wykonanie nienaganne. Fragment ten został polakierowany i wyróżnia się w dotyku na tle reszty pudełka. Z tyłu znajdziemy wyłącznie klika podstawowych oznaczeń.

W zestawie z Nexusem 7 znajdziemy bardzo niewiele akcesoriów. Oprócz standardowej dokumentacji do tabletu dołączono jedynie kabel microUSB oraz adapter ładowarki. Zrezygnowanie z większej ilości dodatków pozwoliło zapewne obniżyć cenę końcową urządzenia.

[strona=”Budowa i pierwsze wrażenia”]

Budowa i pierwsze wrażenia

 

Po wzięciu Nexusa 7 w dłonie od razu zauważamy, że jest on niezwykle lekki i kompaktowy, jest więc to tablet o zupełnie innym zastosowaniu, niż na przykład Asus Transformer TF700, czy Samsung Galaxy Note 10.1. Nie jest to urządzenie „kanapowe”, lecz zdecydowanie bardziej mobilne, które dzięki niedużym rozmiarom może towarzyszyć nam przez cały dzień, bez zbędnego obciążania plecaka lub torby. Jest to niewątpliwie duża zaleta tego sprzętu. Warto też dodać, że podczas korzystania z Nexusa 7 w miejscu publicznym nie wzbudzamy takiego zainteresowania, jak używając większych tabletów, a dodatkowo jest to znacznie wygodniejsze i bardziej naturalne.

Przy pierwszym kontakcie z Nexusem nie sposób nie zwrócić uwagi na interesujący materiał, z którego wykonano jego obudowę. Jest to bardzo przyjemne w dotyku tworzywo sztuczne, które zostało pokryte wzorkiem składającym się z licznych, niewielkich wgłębień, nadających Nexusowi unikalnego charakteru. Zastosowany materiał sprawia wrażenie pokrytego delikatną warstwą gumy, która sprawia, że nie musimy obawiać się o przypadkowe wyślizgnięcie się urządzenia z dłoni.

Front Nexusa 7 zdominował wyświetlacz o przekątnej 7” nad którym umieszczono przednią kamerkę do rozmów wideo. Jest to jedyny aparat oferowany przez ten tablet, a co ciekawe, w oficjalnym oprogramowaniu nie uświadczymy aplikacji, która umożliwiłaby nam skorzystanie z jego możliwości. Przedni panel tabletu chroniony jest wzmocnionym szkłem firmy Corning, jednak nie jest to popularne Gorilla Glass, lecz jego tańszy substytut.

Już na pierwszy rzut oka można stwierdzić, że ramka wokół ekranu ma dość spore wymiary, jednak twórcy tabletu twierdzą, że jest to jak najbardziej celowe. Grubsza ramka ma zapewnić więcej miejsca na wygodne ułożenie kciuków, co rzeczywiście okazuje się prawdą. Podczas korzystania z Nexusa 7 w dowolnej orientacji mamy miejsce na wygodne ułożenie dłoni, dzięki czemu z tabletu korzysta się po prostu wygodnie.

Patrząc na tył urządzenia nie można nie zauważyć ogromnego logo Nexus, które wytłoczono w obudowie. W dolnej części znajdziemy natomiast znacznie mniejsze logo faktycznego producenta, czyli Asusa, oraz duży głośnik, który oferuje przeciętną jakość dźwięku i zadowalającą głośność.

Duży wpływ na komfort urządzenia mają odpowiednio wyprofilowane krawędzie. Mimo że Nexus nie należy do najcieńszych urządzeń na rynku, trzyma się go bardzo wygodnie i urządzenie sprawia wrażenie dostosowanego do kształtu dłoni. Jest to kolejny element sprawiający, że aż chce nam się sięgnąć po Nexusa 7 leżącego bezczynnie na naszym biurku.

Z prawej strony tabletu umieszczono włącznik oraz przyciski głośności. W moim odczuciu zostały one umieszczone zbyt blisko siebie, a do tego nieraz nie można ich łatwo rozróżnić, przez co zdarza się, że omyłkowo naciskamy nie ten przycisk, który zamierzaliśmy.Na lewej krawędzi znajdziemy jedynie cztery styki służące do podłączania opcjonalnej stacji dokującej.

Na dolnej krawędzi umieszczono port microUSB, który niestety nie obsługuje MHL, a do wykorzystania funkcji host USB potrzebny jest dodatkowy kabelek i kilka modyfikacji w oprogramowaniu. Oprócz tego na dolnej krawędzi umieszczono też standardowe gniazdo słuchawkowe.

Mimo stosunkowo niskiej ceny jakość wykonania Nexusa 7 nie pozostawia wiele do życzenia. Zastosowane materiały sprawiają pozytywne wrażenie, a w codziennym użytkowaniu tablet spisuje się bez zarzutu i korzysta się z niego komfortowo. Niewielki rozmiar urządzenia sprawia, że Google Nexus 7 może towarzyszyć nam niemal każdego dnia.

[strona=”Ekran”]

Ekran

W przypadku tabletów, których cena wynosi poniżej tysiąca złotych, piętą achillesową okazuje się najczęściej wyświetlacz, czyli element, z punktu widzenia użytkownika ma największe znaczenie w urządzeniu takim jak tablet.

Ekran zastosowany w Nexusie 7 posiada przekątną 7” i oferuje rozdzielczość 1280×800. Zagęszczenie pikseli wynosi w tym wypadku 216 PPI i jest to dość wysoka wartość jak na tablet. W praktyce wszystkie czcionki są bardzo ostre i wyraźne, więc pod tym względem Nexus 7 wypada znacznie lepiej, niż większość konkurencji. Zadowalające są również kąty widzenia.

Wyświetlacz ten został wykonany w technologii IPS, co oznacza, że powinien oferować bardzo żywe i naturalne kolory. W praktyce okazuje się on być pod tym względem co najwyżej przeciętny. Nasycenie prezentowanych barw nie należy do najwyższych, a odwzorowane kolory sprawiają wrażenie delikatnie przyblakłych.

Są to jednak detale, których zwykliśmy oczekiwać od droższych urządzeń i biorąc pod uwagę próg cenowy Nexusa, to wysoka rozdzielczość zdecydowanie rekompensuje pewne ułomności wyświetlacza.

Warto też dodać, że ekran obsługuje multitouch, który sprawuje się bez najmniejszego zarzutu, zarówno w podstawowych aplikacjach, jak i zaawansowanych grach.

[strona=”Specyfikacja techniczna i bateria”]

Specyfikacja techniczna i bateria

Nexus 7 pod względem specyfikacji technicznej niemal pod żadnym względem nie odstaje od aktualnej czołówki rynkowej, co sprawia, że tablet ten zdaje się być znakomitym wyborem:

  • system operacyjny Android 4.1.2 Jelly Bean;
  • procesor NVIDIA Tegra 3 T30L: czterordzeniowy Cortex-A9 o taktowaniu 1,2 GHz;
  • układ graficzny GeForce ULP;
  • 1 GB RAM;
  • 16 GB wbudowanej pamięci flash;
  • wyświetlacz IPS o przekątnej 7” i rozdzielczości 1280×800;
  • przedni aparat 1.2 MPx;
  • aGPS, Bluetooth 3.0, WiFi 802.11b/g/n;
  • akumulator Li-Polymer o pojemności 4325 mAh;
  • wymiary: 198.5 x 120 x 10.45 mm;
  •  waga: 340 g

Google Nexus 7 został wyposażony w procesor NVIDIA Tegra 3, który znamy z urządzeń z najwyższej półki cenowej. Posiada on cztery rdzenie Cortex-A9, które pracują na częstotliwości 1,2 GHz, oraz dodatkowy piąty rdzeń o taktowaniu 500 MHz, który wykorzystywany jest podczas spoczynku urządzenia i do obsługi mniej wymagających procesów. Układ został wykonany w leciwym już procesie technologicznym 40 nm, co wiąże się z tym, że podczas wykonywania zadań wymagających sporej mocy obliczeniowej procesor lubi się nagrzewać. Problem ten nie jest co prawda tak widoczny jak w przypadku innych urządzeń, gdyż powierzchnia, po której rozchodzi się tu ciepło jest większa, a plastik nie grzeje się tak, jak na przykład aluminium, jednak po kilkudziesięciu minutach grania w ulubioną grę bez potrzeby rozbierania Nexusa byłem w stanie wskazać miejsce, gdzie znajduje się jego procesor. Nie jest to wielka niedogodność, ale warto pamiętać o tym fakcie.

Na pierwszy rzut oka może wydawać się dziwne, że procesor Nexusa posiada taktowanie 1,2 GHz, podczas gdy inne urządzenia z Tegrą, takie jak Acer A510, czy A700 pracują na częstotliwości 1,4 GHz, a Transformer TF700 nawet na 1,6 GHz. Kluczem do rozwiązania tej zagadki jest wiedza, że NVIDIA produkuje różne warianty swojej czterordzeniowej Tegry, różniące się ceną. Elementem, który ulega zmianie jest nie tylko częstotliwość pracy procesora, ale też także taktowanie układu graficznego i pamięci RAM. W praktyce różnice w wydajności potrafią być naprawdę zauważalne, ale Tegra 3 nawet w najprostszej wersji radzi sobie co najmniej nieźle. Zastosowana w Nexusie 7 Tegra 3 T30L w codziennych operacjach gwarantowała niezwykle płynną obsługę interfejsu i szybką reakcję na polecenia. Również najnowsze gry nie są problemem dla tego niewielkiego tabletu. Dokładniejsze informacje na temat osiągów procesora znajdziecie w rozdziale „Wydajność i gry”.

Nexus 7 oferuje 16 GB wbudowanej pamięci, która nie może zostać rozszerzona przy użyciu karty microSD. Standardowo na pliki i aplikacje użytkownika dostępne jest niewiele ponad 13 GB. Brak możliwości rozszerzenia pamięci to jedna z największych wad tego tabletu. Niezależnie od tego, czy 16 GB jest dal nas wystarczające, możliwość korzystania z wymiennych kart pamięci ma wiele atutów. Przede wszystkim w Nexusie 7 pozbawieni jesteśmy wygody, jaką daje możliwość szybkiego wyjęcia karty i podłączenia jej do czytnika, czy też opcja korzystania z kilku różnych nośników.

Bateria Nexusa oferuje pojemność 4325 mAh i pozwala na dwa dni średnio intensywnej pracy, natomiast przy dużym obciążeniu grami 3D i multimediami zmuszeni będziemy do codziennego ładowania tabletu. Wynik ten jest w gruncie rzeczy przeciętny i w żaden sposób nie zaskakuje. Warto natomiast zwrócić uwagę na niewielkie zużycie energii podczas spoczynku tabletu – kluczową rolę odgrywa tu piąty rdzeń Tegry 3, który faktycznie przyczynia się tutaj do zwiększenia czasu działania Nexusa 7.

[strona=”Łączność”]

Łączność

W dniu pisania recenzji Nexus 7 jest dostępny na Polskim rynku wyłącznie w wariancie oferującym tylko łączność WiFi. Brak opcjonalnego modemu 3G jest dla wielu największą ułomnością tego niewielkiego tabletu, przez którą ograniczeni jesteśmy do korzystania z hotspotów. Oczywiście istnieje tez opcja udostępniania połączenia ze smartfona, jednak rozwiązanie to trudno nazwać najbardziej komfortowym. Pod względem czułości anteny WiFi Nexus 7 wypada zadowalająco, oferując znacznie lepszy zasięg niż konkurencyjne budżetowe urządzenia.

Oprócz tego testowany sprzęt został też wyposażony w łączność Bluetooth i GPS, które sprawują się tak, jak można by tego od nich oczekiwać. W połączeniu z zestawem nawigacji offline Nexus 7 może z powodzeniem zastąpić tradycyjną samochodową nawigację PND.

[strona=”Android 4.1″]

Android 4.1

Nexus 7 to pierwsze urządzenie na świecie, które zostało wyposażone w najnowszego Androida 4.1 Jelly Bean. System ten jest w gruncie rzeczy rozwinięciem starszego IceCream Sandwich i kontynuuje jego stylistykę, wprowadzając kilka usprawnień i ulepszeń zarówno w interfejsie użytkownika, jak i w samym sposobie funkcjonowania całości.

Po odblokowaniu tabletu pierwszą rzeczą, która może nas zaskoczyć jest fakt, że Nexus 7 został wyposażony w interfejs użytkownika znany nam dotąd ze smartfonów. Osoby bliżej obeznane z Androidem wiedzą, że system ten potrafi się skalować, w zależności od tego, na jakim typie urządzenia jest uruchomiony. Wygląd interfejsu na tabletach jest więc domyślnie zupełnie inny, a by lepiej zrozumieć, co mam na myśli, zapraszam do przejrzenia jednej z naszych poprzednich recenzji.

Najbardziej zauważalną zmianą jest to, że w przeciwieństwie do tradycyjnych tabletów Nexus 7 nie posiada zintegrowanego paska przycisków ekranowych i powiadomień. Zamiast tego u dołu ekranu znajdziemy miejsce dla wirtualnych przycisków ekranowych (cofnij, dom i ostatnie aplikacje), a na samej górze umieszczono pasek systemowy, który pozwala rozwinąć sekcję powiadomień. Sposób, w jaki jest ona prezentowana nie należy do najbardziej estetycznych. Nie zajmuje ona całego ekranu, lecz tylko jego środkową część i generalnie prezentuje się tak, jak na smartfonach. W trybie horyzontalnym rozwija się ona po lewej stronie, co wygląda jeszcze dziwniej i sprawia wrażenie, jakby oprogramowanie nie zostało w pełni przystosowane do pracy na tablecie, choć z czasem można do tego przywyknąć.

Jedną z nowości w Jelly Bean są rozwijane powiadomienia, dzięki którym w szybki sposób można uzyskać dużo informacji.

Również widok pulpitów na Nexusie 7 odbiega od tego, do którego przyzwyczaiły nas dotąd tablety z Androidem – znacznie bliższy jest mu pod tym względem chociażby Galaxy Nexus. U dołu ekranu znajdziemy dock, w którym możemy umieścić sześć własnych skrótów. Tuż pod paskiem powiadomień umieszczono statyczny widżet wyszukiwania.

Domyślnie do dyspozycji użytkownika jest pięć pulpitów, a liczba ta nie może zostać w żaden sposób zmieniona. Pod tym względem zewnętrzne nakładki okazują się znacznie bardziej przyjazne od czystego Androida, gdyż umożliwiają one użytkownikowi dostosowanie ilości ekranów. Nexus zmusza nas do korzystania z pięciu pulpitów, niezależnie od tego, czy się to nam podoba, czy też nie

Szuflada z programami została podzielona na dwie zakładki: aplikacje oraz widżety, a przejście pomiędzy nimi odbywa się płynnie, pod dotarciu do końca listy.

Na pierwszy rzut oka tablet od Google może wydawać się więc przerośniętym smartfonem, jednak wrażenie to szybko mija, gdyż w praktyce tak dobrany interfejs użytkownika sprawdza się nienagannie i ułatwia korzystanie z niewielkiego tabletu, jakim jest Nexus 7. Z urządzenia korzysta się bardzo przyjemnie i sądzę, że gdyby wyposażono je w tradycyjny „tabletowy” interfejs Androida, to straciłoby ono na atrakcyjności i łatwości obsługi.

Płynność działania i kultura pracy Nexusa 7 nie pozostawiają wiele do życzenia. Poruszanie się po interfejsie jest niezwykle szybkie i sprawne, a aplikacje uruchamiają się niemal błyskawicznie. Tablet ten jest w mojej opinii jednym z najsprawniej działających urządzeń z Androidem w historii i deklasuje pod tym względem całą konkurencję. Swoją płynność Nexus 7 zawdzięcza nie tylko świetnej specyfikacji technicznej, lecz także usprawnieniom poczynionym w Androidzie 4.1 Jelly Bean. Mowa o tak zwanym „Project Butter”, którego założeniem jest to, że zmusza interfejs do ciągłej pracy na jak najwyższych obrotach. Efekty działania tego rozwiązania są widoczne gołym okiem i jest to moim zdaniem jedno z najważniejszych usprawnień poczynionych przez Google w Androidzie od lat.

[strona=”Aplikacje”]

Aplikacje

Z racji, że tablet pracuje pod kontrolą czystego Androida, to standardowy pakiet aplikacji nie należy do najbardziej rozbudowanych i po wyjęciu urządzenia z pudełka odnajdziemy wyłącznie podstawowe programy. Mamy do dyspozycji oczywiście cały pakiet usług Google, takich jak kontakty, kalendarz, Gmail, Currents, czy też Google+. Nie znajdziemy jednak bardziej zaawansowanych aplikacji, w rodzaju menadżera plików, czy też czytnika dokumentów biurowych. Producent wyszedł z założenia, że wszystkie interesujące nas programy pobierzemy samodzielnie ze Sklepu Play. Sądzimy, ze takie podejście jest bardzo rozsądne i pozwoliło zredukować liczbę śmieciowych aplikacji w oprogramowaniu.

Jedną z nowszych usług wprowadzonych w Androidzie 4.1 Jelly Bean jest Google Now, będący w pewnym sensie połączeniem kieszonkowego asystenta z zaawansowaną wyszukiwarką. Aplikacje ta zbiera mnóstwo naszych informacji, takich jak aktualna lokalizacja, nasze miejsce zamieszkania, miejsce pracy, sprawdza też hasła, których ostatnio wyszukiwaliśmy i na tej podstawie jest w stanie zaoferować nam wiele interesujących wyników prezentowanych w formie kart. Banalnym przykładem jest tutaj chociażby prognoza pogody dla naszego miejsca pobytu, lecz Google Now ma znacznie większe możliwości, choć część z nich nie jest jeszcze w pełni dostępna w Polsce. Program może się na przykład nauczyć godzin, w których chodzimy do pracy i podawać nam informacje dotyczące ruchu na naszej trasie przejazdu. Spore wrażenie zrobiło na mnie to, że tuż po tym, jak na swoim komputerze wyszukiwałem konkretnego adresu, Google Now automatycznie poinformowało mnie o szczegółach dojazdu i szacowanym czasie podróży. Funkcja ta domyślnie jest wyłączona i jeżeli obawiamy się o swoją prywatność to nie musimy z niej korzystać, choć zdecydowanie jest to interesująca rzecz. Dostęp do Google Now można uzyskać w szybki sposób wprost z poziomu ekranu blokady, bądź też przez przytrzymanie palca na przycisku „dom” i przesunięciu go w górę.

Wybór zewnętrznych aplikacji dedykowanych dla tabletów wciąż nienależny do największych, lecz na szczęście na siedmiocalowym ekranie Nexusa 7 aplikacje stworzone dla smartfonów nie prezentują się aż tak tragicznie, jak na większych urządzeniach.

[strona=”Internet”]

Internet

Domyślną przeglądarką internetową w Nexusie 7 jest Google Chrome. Sprawuje się ona nienagannie, a jedną z jej największych zalet jest możliwość szybkiego synchronizowania zakładek z naszego komputera. Jeżeli chodzi o szybkość renderowania stron, czy też płynność poruszania się po witrynach, to Nexus 7 sprawuje się wzorowo, zawsze szybko reagując na nasze polecenia.

Na wyrost byłoby jednak stwierdzenie, że jest to urządzenie idealne do przeglądania Sieci. Pierwszą niedogodnością, na którą trafimy jest to, że w trybie horyzontalnym widok strony internetowej jest w znaczny sposób ograniczany przez pasek przycisków ekranowych, pasek powiadomień oraz pasek prezentujący adres strony. Przeglądarka Chrome nie posiada trybu pełnoekranowego, by rozwiązać tę niedogodność będziemy musieli sięgnąć po konkurencyjną aplikację.

Z racji, że ekran Nexusa 7 posiada siedem cali, to możemy zapomnieć o wygodzie, jaką dają nam, większe urządzenia i podczas przeglądania Sieci nie obejdziemy się bez przybliżania treści. Oczywiście w porównaniu z jakimkolwiek smartfonem korzystanie z przeglądarki na Nexusie jest znacznie przyjemniejsze.

[strona=”Multimedia”]

Multimedia

Tak jak inne tablety, Nexus 7 jest urządzeniem szczególnie nastawionym na konsumpcję wszelkiego rodzaju multimediów. Standardowy pakiet aplikacji przeznaczonych do tego celu prezentuje się całkiem nieźle, a w codziennym użyciu nie sprawia najmniejszych kłopotów.

Odtwarzacz muzyczny, jaki znajdziemy w Nexusie 7 prezentuje się bardzo ładnie, jest czytelny, przejrzysty i intuicyjny w obsłudze. Pozwala on na sortowanie utworów według albumów, wykonawców, czy też gatunków. Korzystanie z niego jest przyjemne, a dodatkowo posiada on też dedykowany widżet, który możemy umieścić na pulpicie.

Nasze zdjęcia oraz filmy gromadzone są w systemowej Galerii, która nie uległa większym zmianom od czasu IceCream Sandwich, lecz wciąż sprawuje się dobrze i nie można mieć co do niej najmniejszych zastrzeżeń. Do odtwarzania mniej popularnych formatów wideo sugerujemy pobranie ze Sklepu Play bardziej zaawansowanej aplikacji, niż standardowa Galeria.

Oprócz tego Nexus 7 oferuje również aplikację do obsługi YouTube, która co ciekawe, prezentowana jest w formie, jaką znamy ze smartfonów, a nie z tabletów.

[strona=”Wydajność i gry”]

Wydajność i gry

Dzięki bardzo dobrej specyfikacji technicznej Nexus 7 bezproblemowo radzi sobie z najnowszymi tytułami, takimi jak Dead Trigger, Horn, czy też Asphalt 7. Tablet ten jest moim zdaniem aktualnie najlepszym wyborem dla androidowego gracza – nie tylko ze względu na dobre podzespoły, ale również za sprawą idealnych wymiarów. Siedem cali zdaje się być perfekcyjnym rozmiarem do grania, stanowiącym złoty środek między niewielkimi ekranami smartfonów, a zbyt dużymi wyświetlaczami dziesięciocalowych tabletów. Nexus 7 jest przy tym na tyle lekki, że wygodnie trzyma się go oburącz przez bardzo długi czas, a ramka otaczająca ekran jest odpowiednio szeroka, by kciuki znalazły miejsce na odpoczynek. Oczywiście niezaprzeczalnym atutem jest również dostęp do wielu gier dedykowanych dla układu NVIDII za pośrednictwem Tegra Zone. Znajdziemy tam tytuły, o których właściciele innych urządzeń mogą często pomarzyć.

Nie będzie niespodzianką to, że Nexus 7 osiąga bardzo dobre wyniki w benchmarkach. Czterordzeniowa Tegra 3 spisuje się w nich ponadprzeciętnie, jednak należy pamiętać, że są to jedynie syntetyczne testy, nie oddające w pełni faktycznej wydajności sprzętu.

Benchmark: Nexus 7 (Tegra 3) Acer Iconia A211 (Tegra 3)
AnTuTu 10796 10699
Linpack 142.6 MFLOPS 132.2 MFLOPS
NenaMark 60.0 FPS 61.1 FPS
NenaMark 2 56.0 FPS 55.8 FPS
Quadrant 3911 3503
Smartbench: gry 3805 3202
Smartbench: produktywność 2634 2503

[strona=”Modyfikowanie”]

Modyfikowanie

Rzadko zdarza się, byśmy poświęcali osobny rozdział na opisanie danego urządzenia z punktu widzenia użytkownika zainteresowanego modyfikowaniem oprogramowania, lecz Nexus 7 jest szczególnym przypadkiem i w pełni na to zasługuje. Z racji, że ten niewielki tablet powstał przy współpracy z Google, jest on urządzeniem skierowanym po części również do deweloperów i programistów zainteresowanych Androidem. Umożliwia on więc niezwykle proste odblokowanie bootloadera i bezproblemowe modyfikowanie oprogramowania – wgrywanie recovery, zmiana ROM-u, czy też jądra na Nexusie jest wręcz dziecinnie proste. Wszystko to sprawia, że tablet ten jest niezwykle popularny na zagranicznych forach zrzeszających najzagorzalszych miłośników Androida.

Dostępnych jest dla niego wiele naprawdę świetnych i dopracowanych ROM-ów, które często naprawiają część bolączek oficjalnego oprogramowania, dodając przy tym dodatkowe funkcje. Wystarczy tutaj wspomnieć chociażby o CyanogenMod 10, AOKP, Paranoid Android, czy też CodenameAndroid. Część z nich opisywaliśmy już na Android.com.pl w ramach serii „Weekend z modowaniem”.

Nexus 7 posiada też oficjalne wsparcie w AOSP co oznacza, że kompilowanie czystego Androida dla tego urządzenie jest niezwykle proste, a wszystkie niezbędne pliki są już dostępne za pośrednictwem oficjalnych kanałów Google.

Wszystko to sprawia, że Nexus 7 jest świetnym urządzeniem dla zaawansowanego użytkownika, któremu nieobca jest zabawa z ROM-ami, czy też zmienianie jądra. Dzięki ogromnej i bardzo aktywnej społeczności sprzęt ten będzie żył jeszcze długi czas po zaprzestaniu oficjalnego wspierania przez producenta.

[strona=”Podsumowanie”]

Podsumowanie

Nexus 7 to urządzenie o zadowalającej jakości budowy i unikalnym charakterze. Mimo że wykorzystane materiały nie należą do najszlachetniejszych, to ten niewielki tablet po prostu świetnie leży w dłoni, a obcowanie z nim należy do przyjemnych przeżyć. Dodatkowo został on wyposażony w podzespoły zarezerwowane dotychczas dla rynkowej czołówki, w tym w wydajny czterordzeniowy układ NVIDIA Tegra 3.

Niestety nie obyło się bez pewnych kompromisów, z których najbardziej dotkliwym jest ograniczenie rozmiaru pamięci do wbudowanych 16 GB, bez możliwości rozszerzenia kartą pamięci. Narzekać można też na brak HDMI/MHL, które umożliwiłyby podłączenie tabletu do telewizora. Inną wadą Nexusa jest też ekran, którego kolory prezentują się przeciętnie, lecz tę drobną niedogodność nadrabia on wysoką rozdzielczością. Mamy nadzieję, że wkrótce na rynku pojawi się wersja Nexusa 7 wyposażona w obsługę 3G, gdyż ograniczenie do WiFi dla wielu może być kłopotliwe.

Często znacznie ważniejszym czynnikiem od technicznych detali, wpływającym na ogólną ocenę sprzętu jest to, jak sprawuje się on w codziennym użytku. Pod tym względem Nexus 7  zasługuje na najwyższe noty. Tablet pracuje niezawodnie, a przy tym bardzo płynnie i jest niezwykle funkcjonalny. Android 4.1 Jelly Bean to jak do tej pory najlepsza odsłona mobilnego systemu Google, a poczynione w nim usprawnienia sprawiają, że znakomicie spisuje się on w praktyce.

Bardzo trudno jest wskazać jedną konkretną grupę docelową, do której Nexus 7 jest skierowany. Urządzenie docenią zarówno początkujący, jak i zaawansowani użytkownicy Androida. Jeżeli zastanawiałeś się więc nad zakupem niewielkiego tabletu z Androidem na pokładzie, to nie musisz już dalej szukać. Wyliczanie wszystkich zalet Nexusa zajęłoby naprawdę długo, a dzięki znakomitej specyfikacji i dużym możliwościom deklasuje on całą konkurencję.

Przy cenie 999 zł za wersję z 16 GB jest to bardzo dobry wybór. Jeżeli zastanawiałeś się nad odrobinę tańszym urządzeniem, to naprawdę warto rozważyć dołożenie do Nexusa, gdyż nie będzie nadużyciem stwierdzenie, że jest to jeden z najlepszych tabletów z Androidem, jaki kiedykolwiek pojawił się na rynku. Nie bez znaczenia pozostaje też to, że dzięki wsparciu od Google jeszcze przez długi czas będzie on regularnie i szybko aktualizowany do najnowszej wersji Androida.

Zalety:

– znakomity stosunek ceny do jakości

– kompaktowe wymiary

– wysoka rozdzielczość ekranu

– świetna wydajność

– dopracowane oprogramowanie

– wsparcie od Google

Wady:

– brak slotu kart microSD

– brak HDMI/MHL

– brak obsługi 3G

– kolory wyświetlacza mogą wydawać się przyblakłe i nienasycone



  • komej

    Mam pytanie ile dni lub godzin trzyma asus nexus 7 ?

  • jordanrafalm6

    Tablet świetny , najbardziej wymagające gry bez żadnych lagów . Bateria trzyma mi 1,5 dnia z włączonym wifi i z jasnością na maxa. 16gb spokojnie wystarcza do kilku filmów i porządnych gier

  • Goomis

    Ani słowa o USB OTG? Co, jak, z czym i w ogóle? Działa, nie działa, może działać po zrootowaniu?
    Mi brak 3G akurat nie przeszkadza. Zobaczymy czy Google pokaże 32GB 3G i w jakiej cenie. Jeżeli różnica nie będzie wielka to może się zastanowię ale tylko dlatego, że PLAY umożliwia podział internetu na kilka kart SIM.
    A co do ekranu Nexusa 7 – to niestety nie jest on wyblakły czy coś w tym stylu. Po prostu zwykły użytkownik przyzwyczajony jest do konsumenckich tanich ekranów z celowo podkręconym nasyceniem i kontrastem, żeby wszystko tak pięknie wyglądało. Jako fotograf pracuję na codzień na graficznym, profesjonalnym i skalibrowanym monitorze NEC i powiem tylko, że obraz na Nexusie jest po prostu naturalny – najbardziej naturalny z jakim się spotkałem w urządzeniach mobilnych, konsumenckich.

    • Piotr Andrzejewski

      Co do USB OTG: „Na dolnej krawędzi umieszczono port microUSB, który niestety nie obsługuje MHL, a do wykorzystania funkcji host USB potrzebny jest dodatkowy kabelek i kilka modyfikacji w oprogramowaniu. ”

      Nie bawiłem się z tą funkcją, więc nie opisałem całej procedury, zainteresowani i tak poszukają na forach.

      Co do ekranu Nexusa to jest to moje własne odczucie, dla jasności powiem, że na co dzień korzystam z ekranu AMOLED.

  • mIEch77

    Aaaaaaaaaaaaa 😛 mam od około tygodnia wersję 16 gb i ciesze się jak dziecko 😛 mój Galaxy S poszedł w odstawkę nawet synek już się nim nie interesuje. Z przedmówcą w pełni się zgodzę, że wersja 8gb to zdecydowanie za mało. Co do rzeczy które mnie irytują to długość przewodu zasilającego – jest zdecydowanie za krótki, co denerwuje gdy korzystamy z tabletu podczas ładowania. Tak czy owak Nexusa 7 polecam wszystkim bo w tym przedziale cenowym nie znajdziemy nic lepszego :P.

  • budensik

    Witam wszystkich tabletowiczów i nie tylko.Tak się składa znowu że napiszę trochę nie na temat a raczej wcale nie na temat bo apple to nie moja bajka.
    A to co chcę napisać to jeszcze nie było chyba na waszym forum.

    Mianowicie do amerykańskiej federalnej komisji komunikacji znanej pod skrótem FCC wpłynął tablet o symbolu ASUS ME370TG jest to nic innego jak dobrze nam znany Nexus 7 tylko że z 3G i 32gb pamięci.Google pewnie pochwali się tym za 3 dni na konferencji którą organizuje.
    Tak się składa że na święta będę w Toronto i zapodam sobie ten tablet jak już będzie dostępny.Tylko co mam teraz zrobić ze swoim 8gb nexusem?Przecież nikt mi nie da więcej niż 500zł a za taką kwotę to szkoda mi go sprzedawać i tutaj zbliżamy się do reklekcji: Czy google nie mogło od razu wypuścić dwóch modeli jeden 32gb wifi tylko a drugi taki sam + 3G za powiedzmy 299$ z 3G i ludzie tacy jak ja z modelem 8gb nie mieli by teraz dylematu co z tym zrobić .Będę miał cztery tablety w tym dwa takie same nexusy bez sensu no ale inaczej się chyba nie da.
    Wkurwia mnie ta polityka dużych kompanii,ssają z ludzi kaskę jak się tylko da.
    Pozdrawiam pa pa

    • zbigniew33

      zawsze możesz sprzedać

  • Takaszi

    Fajna recka, przydało by się więcej osobistych odczuć, ale jest nieźle. W pewnym stopniu utwierdza mnie to w przekonaniu, że warto poczekać na wersję z obsługą 3G i być może 32 GB pamięci. Tak czy siak jest to jeden z możliwych wyborów w poszukiwaniu tabletu mobilnego, oczywiście moim zdaniem :-D.

  • Arqs

    „Nexus 7 sprzedawany jest w niewielkim, kartonowym pudełku, które sprawia pozytywne wrażenie. Na jego froncie umieszczono dużą cyfrę siedem, która została utworzona przez odpowiednie uchwycenie samego urządzenia – trzeba przyznać, że pomysł jest całkiem dobry, a wykonanie nienaganne. Fragment ten został polakierowany i wyróżnia się w dotyku na tle reszty pudełka”

    To mnie przekonuje.
    Szacun.