Wiko Highway Pure – recenzja najcieńszego i eleganckiego smartfonu z jakim miałem do czynienia

Łukasz Pająk Polecane 2016-03-08

IMG_6264Wiko highway pure_DxO

 

Nie, to nie jest recenzja kolejnego nudnego „Chińczyka” mimo że prywatnie nic do nich nie mam. W Polsce niewiele słyszymy o Wiko, a warto zapamiętać, że jest to francuska firma, która składa swoje smartfony w Państwie Środka – tak jak większość producentów urządzeń mobilnych. Do testów dostałem jeden z ich najciekawszych modeli, który nie stawia na wydajność, ekskluzywne funkcje, ale na elegancje i… grubość obudowy. Zapraszam do recenzji Wiko Highway Pure.

 

 

Zestaw

 

IMG_6257Wiko highway pure_DxO

 

Z początku nie byłem za bardzo zafascynowany testami urządzenia od Wiko – firma nie jest popularna, ale jak bardzo pozytywnie zostałem zakończony już przy okazji otwierania pudełka. Jest ono dobrze wykonane, otwierane od góry, a w środku znajdziemy akcesoria, które inni producenci dorzucają niejako z przymusu. Tak oto oprócz smartfonu i makulatury, razem z modelem Highway Pure dostajemy: modułową ładowarkę (1 A), a także słuchawki. Standard, prawda?

 

IMG_6263Wiko highway pure_DxO

 

W takim razie dodajmy do tego etui, przejściówki na różne rozmiary kart SIM, a także kluczyk do tacki ukryty w gumowej zawieszce na klucze.

 

IMG_6258Wiko highway pure_DxO

 

Wszystko ma swoje miejsce w pudełku, ale warte zaznaczenia są same słuchawki zamknięte w osobnym opakowaniu.

 

IMG_6260Wiko highway pure_DxO

 

Zastosowano dokanałowe rozwiązanie, a dodatkowo znajdziemy różnego rozmiary gumek. Mimo wszystko jakość brzmienia naprawdę pozytywnie mnie zaskoczyła. O ile sam smartfon gra przeciętnie to te słuchawki zostały niejako idealnie dopasowane do niego. Tym samym z pewnością możemy mówić o ponadprzeciętnym zestawie.

 

 

Budowa

 

IMG_6282wiko asus samsung lg_DxO

 

Kolejnym zaskoczeniem jest sam smartfon. Wiedziałem, że będzie cienki, ale że aż tak? Nieco ponad 5 mm grubości wymaga przyzwyczajenia, szczególnie dla mnie, fana grubych i ciężkich telefonów. Mimo wszystko długo nie musiałem się dostosowywać i sam smartfon bardzo dobrze leży w dłoni. Tak samo też został wykonany. Aluminiowy korpus jest miły w dotyku, fizyczne klawisze mają odpowiedni skok i zostały rozmieszczone na wygodnej wysokości.

 

IMG_6254Wiko highway pure_DxO

 

Tak oto na froncie znajdziemy tradycyjny zestaw czujników, głośnik do rozmów, aparat, a także diodę powiadomień. Sam wyświetlacz został otoczony sporymi ramkami, co nieco odejmuje uroku całości. W tych samych wymiarach spokojnie mógłby zmieścić się 5-calowy panel. Nie znajdziemy również dotykowych klawiszy funkcyjnych – te powędrowały na ekran.

 

IMG_6296wiko asus samsung lg_DxO

 

Po odwróceniu urządzenia znajdziemy aparat, a także diodę doświetlającą. Także tutaj znalazło się miejsce dla głośnika, który w porównaniu do słuchawek jest mocno przeciętny. Oczywiście ta powierzchnia jest szklana, ale Wiko dostarcza testowany model z foliami zabezpieczającymi.

IMG_6251Wiko highway pure_DxO

 

 

Krawędzie, mimo swoich rozmiarów, idealnie wpasowują się w stosunkowo prosty design urządzenia. To właśnie one dodają elegancji smartfonowi i tak oto po prawej stronie znajdziemy klawisz odpowiedzialny za blokadę telefonu i tackę na kartę SIM- ta niepotrzebnie wyróżnia się swoją barwą w stosunku do całości. Po przeciwnej stronie znalazło się miejsce na dwa, osobne klawisze regulujące natężenie dźwięku.

 

IMG_6252Wiko highway pure_DxO

IMG_6250Wiko highway pure_DxO

 

U góry niewiele się dzieje. Znajdziemy tutaj przerwy na antenę, a także dodatkowy mikrofon. Z kolei na dole zagospodarowano przestrzeń na wszystkie złącza: MicroUSB, a także Jack 3.5 mm. Nie mogło oczywiście zabraknąć tych samych przerw, a także głównego mikrofonu.

 

IMG_6249Wiko highway pure_DxO

 

Już po dwóch pierwszych kategoriach widać w jaką grupę celuje Wiko. Highway Pure z pewnością spodoba się osobom szukającym cienkiego smartfonu, a zarazem eleganckiego i dobrze wyposażonego. Gdyby wyeliminować duże ramki wokół wyświetlacza to tak naprawdę nie miałbym się do czego się doczepić – telefon dobrze leży w dłoni, jest wykonany z miłych w dotyku materiałów, które z pewnością nie będą trzeszczeć. Ah, bym zapomniał – czy się wygina? Tak, ale nie bardziej niż chociażby LG K10, którego równolegle posiadałem.

 

 

Specyfikacja techniczna

 

IMG_6269wiko asus samsung lg_DxO

 

Po tak dobrym wstępie czas na zderzenie z rzeczywistością. Highway Pure nie goni za wydajnością i to właśnie tutaj widać. Oto, co skrywa w sobie smartfon od Francuzów:

 

  •  4,8-calowy wyświetlacz HD (720p, 306 ppi, 65,7% wypełnienia front);
  • układ Snapdragon 410;
  • GPU: Adreno 306;
  • 2 GB RAM;
  • 16 GB wbudowanej pamięci dla użytkownika;
  • aparaty:
    • przód: 5 MPx;
    • tył: 8 MPx;
  • akumulator o pojemności 2000 mAh;
  • Wi-Fi 802.11 b/g/n;
  • Android 5.0.1 Lollipop;
  • wymiary: 141.9 x 68.1 x 5.1 mm;
  • waga: 98 g.

 

Przeciętniak, prawda? Do tego mały akumulator, ale na czymś tę grubość trzeba było zaoszczędzić. Trudno też nie wspomnieć o braku możliwości rozszerzenia pamięci. Jednak jak to wszystko działa w rzeczywistości? Przejdźmy do kolejnych kategorii.

 

 

Wyświetlacz

 

IMG_6289wiko asus samsung lg_DxO

 

Zdziwiłbym się, gdyby Wiko zastosowało tutaj inną technologię niż AMOLED. Niestety, ale 4,8-calowy panel w porównaniu do konkurencyjnych rozwiązań mógłby być choć trochę lepszy. Tak oto kolory nieco odbiegają od rzeczywistości, a jasność mogłaby być wyższa. Na szczęście system pozwala regulować barwy i to ratuje sytuację. Mimo wszystko czerń wciąż jest możliwie głęboka. Tak oto odkrywamy pierwszą wadę, która wychodzi głównie, gdy obok postawimy innego smartfona, chociażby już LG K10.

 

Aparat

 

IMG_6294wiko asus samsung lg_DxO

 

W tej kategorii mam ogromne wątpliwości jak ocenić Wiko. Aparat robi dobre zdjęcia, ale aplikacja nie jest rozbudowana. W dzień lub przy dobrym oświetleniu ostrość jest łapana bardzo szybko, ale gdy słońce zajdzie albo zgasimy światło to możemy zapomnieć o błyskawicznym uwiecznianiu chwil, a jak zobaczycie za chwilę to też i o ostrych fotografiach. Ostateczne wyniki oczywiście oceńcie sami:

 

IMG_20160301_203233 IMG_20160301_212119 IMG_20160301_204405 IMG_20160301_204342 IMG_20160301_204151 IMG_20160301_204025 IMG_20160301_203831 IMG_20160301_203701 IMG_20160301_203305 IMG_20160301_203238

Akumulator

 

IMG_6262Wiko highway pure_DxO

 

Czy 2000 mAh to dużo przy 4,8-calowym wyświetlaczu? Sony w Compactach daje więcej, ale też grubość urządzenia jest zupełnie inna. Z Highway Pure korzystałem jako drugiego smartfonu obok mojego prywatnego OnePlus Two i tak oto służył głównie do oglądania filmów na YouTubie czy też w kryzysowych momentach do przeglądania Internetu. W takim trybie działania urządzenie bez problemu wytrzymało półtora dnia, co uważam za dobry wynik (ok. 5 godzin działania wyświetlacza). Jednak, gdy swojego „Chińczyka” zostawiłem w domu i do zadań doszło dzwonienie, Facebook i w głównej mierze przeglądanie stron internetowych to odłączając rano (około 6) smartfona od ładowarki, wieczorem już wymagał ładowania, gdyż nocy mógłby nie przetrwać. Jednak wyświetlacz działał odpowiednio krócej, bo około 4,5 godziny. W takim razie możemy mówić o przeciętniaku, a patrząc na grubość urządzenia to nawet jako zalecie.

 

 

Oprogramowanie i wydajność

 

 

Największa wada Wiko. Pierwsze uruchomienie wiązało się z tym, że żadna z klawiatur nie wprowadzała tekstu. Po kilkunastu minutach prób w końcu udało mi się zażegnać ten problem, ale smartfon mnie zaskoczył KitKatem. Jak to? Przecież miał być Lollipop. Szybkie wejście do ustawień i faktycznie jest aktualizacja. Pobieram 900 MB danych, klikam instaluj i… dalej KitKat. Trochę mnie to zdezorientowało, a więc kolejna próba. Tym razem około 860 MB zostało pobrane i po kilku restartach w końcu ujrzałem „Lizaka”, a więc zabrałem się do testów. Dodatków nie ma wiele, brakuje listy aplikacji, a wszystko to, co dodało Wiko znajdziecie na powyższych zrzutach ekranu. Smartfon działa w miarę sprawnie – na tyle, na ile pozwala Snapdragon 410 z 2 GB RAM. Tak naprawdę, po takim wstępie, obawiałem się, że będzie gorzej, ale na szczęście wszystko jest płynne, choć zdarzyło się kilka przycięć. Highway Pure do gier nie polecam – te proste będą działać w pełni, ale bardziej wymagające tytuły pracują na granicy określenia „płynne”. Ma to oczywiście swoje odwzorowanie w benchmarkach:

 

 

Do tego cienka obudowa sprawia, że ciepło ze Snapdragona 410 błyskawicznie trafia na okolice głównego aparatu.

 

 

Podsumowanie

 

IMG_6255Wiko highway pure_DxO

 

Jakie są moje ogólne odczucia w stosunku do Wiko Highway Pure? Smartfon mi się bardzo spodobał. Nie sądziłem, że kiedykolwiek przekonam się do cienkich i tak lekkich urządzeń. Mimo wszystko wziąłbym go dla siebie jako drugie urządzenie, ewentualnie poleciłbym go płci pięknej – zmieści się w najmniejszą kieszeń w torebkach (tak, sprawdzałem to). Bardzo zachwycił mnie zestaw, szczególnie słuchawki – to ewidentnie nie jest standard. System działa sprawnie, ale zapomnijcie o sprawdzaniu każdego nowego, wymagającego tytułu ze sklepu Play. To wszystko za nieco ponad 700 złotych. W takim razie jeśli szukacie telefonu eleganckiego i cienkiego to jest to bardzo atrakcyjne oferta.

 

Plusy:

  • zestaw;
  • wykonanie;
  • akumulator (w zestawieniu z grubością);
  • cena.

 

Minusy:

  • irytujące oprogramowanie;
  • do 5 mm ewidentnie trzeba się przyzwyczaić;
  • brak slotu na MicroSD;
  • grzanie się.





Przewiń stronę, by przeczytać kolejny wpis
x