Samsung Galaxy A5 (2016) – recenzja smartfonu, który może być wzorem dla flagowców

Łukasz Pająk Polecane 2016-01-31

IMG_4468

 

 

Samsung jeszcze niecałe dwa lata temu kojarzony był z plastikiem, średnim designem i tym samym przydomek „plastik-fantastik” był nieodłączną cechą tej firmy. To jednak się zmieniło. Na początku pojawiła się Galaxy Alpha, później seria Galaxy A, a także flagowy Galaxy S6. Teraz do Polski wkracza druga edycja rodziny urządzeń, które doskonale się przyjęły u operatorów. Jednak nie wspomniałem jeszcze co takiego wyróżnia te wszystkie wymienione przeze mnie smartfony. Chodzi oczywiście o porzucenie tworzyw sztucznych na rzecz szkła i metalu. Tym samym zapraszam Was do recenzji Galaxy A5 (2016), którego pierwsze wrażenia mogliście już przeczytać.

 

 

Zestaw

 

IMG_4483

 

Z racji, że nie mamy do czynienia z topowym smartfonem, a typowym „śreedniakiem” to po otwarciu pudełka nie spodziewałem się niczego więcej jak samego urządzenia i zwykłej modułowej ładowarki. Jednak jakie było moje zdziwienie, gdy ujrzałem słuchawki dokanałowe, które są co prawda przeciętnej jakości, ale w tym rzecz: „są”, co już rzadko się zdarza i można z nich korzystać. Mało tego, nawet ładowarka mnie zaskoczyła, gdyż jest ona oznaczona jako „Fast Charger”, a zainteresowani doskonale zdają sobie sprawę z tego, co to oznacza. Niezainteresowani przekonają się w odpowiedniej kategorii.

 

 

Budowa

 

IMG_4469

 

Metal, aluminium i odciski palców. Z takich elementów składa się Galaxy A5 (2016). Pierwsze dwa materiały spasowane są ze sobą na najwyższym poziomie, a jeśli chodzi o nasze dermatoglify to są one widoczne stosunkowo dobrze szczególnie na tyle urządzenia. Na szczęście można je łatwo zetrzeć. Dodatkowo wyprofilowanie krawędzi sprawia, że jest to smartfon, który bardzo dobrze leży w dłoni – jedynie OnePlus X jest lepszy. Odpowiednie wgłębienia Samsung powinien także zastosować w nadchodzącym modelu Galaxy S7. Mimo wszystko wróćmy do głównego bohatera i sprawdźmy poszczególne elementy.

 

IMG_4454

 

Przód to tradycyjny Samsung: pod taflą szkła znajdziemy wyświetlacz, zestaw czujników, aparat, a także dwa dotykowe klawisze oraz fizyczny przycisk zintegrowany z czytnikiem linii papilarnych. Ten działa bardzo dobrze i pewnie – mam wrażenie, że nawet lepiej niż w Galaxy S6. Zaledwie kilka razy zdarzyło się, że musiałem drugi raz przykładać swój palec. Mimo wszystko brakuje na froncie jednego elementu: diody powiadomień, do której jestem już tak przyzwyczajony, że po prostu jej nieobecność jest uciążliwa. Co prawda oprogramowanie pozwala na pewne wybaczenie tego braku, ale to i tak za mało.

 

IMG_4456

 

Z tyłu ujrzymy aparat oraz diodę doświetlającą, a także logo producenta. Z racji pojawienia się optycznej stabilizacji, moduł kamery wystaje minimalnie ponad grubość smartfonu, ale nie jest to aż tyle dodatkowych milimetrów, co w przypadku Galaxy S6 – mimo wszystko na płasko urządzenia nie położymy.

 

IMG_4451

 

Aluminiowe krawędzie są odpowiedniej grubości, a także są właściwie wyprofilowane, o czym już wspominałem. Z lewej strony znajdziemy oddzielne klawisze odpowiedzialne za regulację natężenia dźwięku. Ich skok – podobnie jak przycisku blokady – jest odpowiedni i dobrze wyczuwalny.

 

IMG_4453

 

Po przeciwnej stronie znajdziemy wspomniany już ostatni fizyczny klawisz, a także tackę na dwie karty SIM lub jedną i dodatkowo MicroSD. Niestety, ale w przypadku polskiej dystrybucji nie ma mowy o DualSIM, ale o tym w następnej kategorii.

 

IMG_4452

 

Góra to miejsce jedynie dla mikrofonu, a najwięcej dzieje się na dolnej krawędzi. Znajdziemy tutaj złącze słuchawkowe o przeciętnej jakości, gniazdo MicroUSB, maskownicę głośnika, który wydaje z siebie przyjemne, ale stosunkowo ciche dźwięki oraz jedną dziurkę od głównego mikrofonu.

 

IMG_4450

 

Ogólnie rzecz biorąc to Samsung Galaxy A5 (2016) jest bardzo dobrze wykonanym smartfonem i tak naprawdę można przyczepić się tylko do trzech elementów. Pierwszy to brak diody powiadomień, a drugi dotyczy odcisków palców, które pozostają na tylnym panelu. Również wystający aparat może niektórym przeszkadzać. Poza tym nie można się do niczego doczepić.

 

 

Specyfikacja techniczna

 

IMG_4470

 

Samsung Galaxy A5, jak sama nazwa wskazuje, nie należy do topowych urządzeń. W tej samej rodzinie urządzeń znajdziemy trzy lepsze propozycje, ale w Polsce to – póki co – właśnie ten smartfon jest najlepszy. W takim razie co w sobie skrywa? Zobaczcie sami:

 

  • 5,2-calowy wyświetlacz FullHD SAMOLED (424 ppi, 72,5% wypełnienia frontu);
  • układ Exynos 7580;
  • GPU: Mali-T720;
  • 2 GB RAM;
  • 16 GB wbudowanej pamięci dla użytkownika (+MicroSD do 128 GB);
  • aparaty:
    • przód: 5 MPx;
    • tył: 13 MPx (z OIS);
  • akumulator o pojemności 2900 mAh;
  • NFC, WiFi 802.11 a/b/g/n, czytnik linii papilarnych, szybkie ładowanie;
  • Android 5.1.1 Lollipop;
  • wymiary: 144,8 x 71 x 7,3 mm;
  • waga: 155 g.

 

Specjalnie nie wspomniałem o DualSIM, gdyż w Polsce jest ono zablokowane i nawet jeśli na tacce zamieścimy dwie karty od operatora to tylko jedna zostanie rozpoznana. Hybrydowe gniazdo obsługuje jedynie rozszerzenie MicroSD. Pozostałe dane techniczne – w tym sam układ – być może ciężko na tym etapie ocenić, ale już na papierze wyglądają obiecująco toteż sprawdźmy je dokładnie.

 

 

Wyświetlacz

 

IMG_4472

 

Z racji, że jest to Samsung to nie mogło zabraknąć ekranu wykonanego w technologii SAMOLED i to od razu rzuca się w oczy. W połączeniu z ciemnym kolorem obudowy daje to bardzo atrakcyjny efekt. Koreańczycy niemalże do perfekcji opanowali balans kolorów i nie ujrzymy tu przejaskrawionej zieleni czy też innych barw. Oczywiście są one gorzej odwzorowane niż w przypadku paneli IPS i dla wielu mogą być przesycone, ale w tej kwestii to indywidualne podejście ma największe znaczenie. Według mnie jasność mogłaby być na najwyższym poziomie nieco lepsza. Dolny zakres jest w porządku, podobnie jak panel dotykowy czy też kontrast i kąty widzenia.

 

 

Akumulator

 

IMG_4484

 

Jedna z największych zalet tego urządzenia. Przy nieco ponad 5-calowym wyświetlaczu SAMOLED pojemność 2900 mAh pozwala osiągnąć naprawdę niezłe wyniki. Przy normalnym użytkowaniu, gdy nie korzystałem z pełnej mocy obliczeniowej, udało mi się osiągnąć dwa dni pracy i dopiero po około 40 godzinach dostałem komunikat o rozładowującym się akumulatorze. Nie korzystałem również z trybów oszczędzania energii, co pokazuje relatywnie niskie zapotrzebowanie Samsunga na energię. Szybkie ładowanie również robi wrażenie, gdyż spory akumulator wymaga około półtorej godziny bycia podłączonym do gniazdka, aby zyskać pełną energię. W 30 minut ujrzymy 50% na wskaźniku. Jednak jeśli z urządzenia korzystamy cały czas na pełnych obrotach to po około 8 godzinach będziemy zmuszeni do szukania ładowarki.

 

Aparat

 

IMG_4478

 

Ten aspekt Galaxy A5 (2016) w stosunku do poprzednika w wyraźny sposób został ulepszony. Przede wszystkim pojawiła się optyczna stabilizacja obrazu. Znajdziemy również wiele trybów upiększania zdjęć, ale najważniejsze są ostateczne wyniki. Przekonajcie się sami:

 

20160128_220933 20160128_221000 20160128_221015 20160128_222741 20160130_143203 20160130_143218 20160130_143253 20160130_143306 20160130_143344 20160130_143421 20160130_143513

 

 

Oprogramowanie

 

IMG_4458

 

Galaxy A5 (2016) póki co działa pod kontrolą Androida 5.1.1 Lollipop, ale to tylko kwestia czasu aż dostanie on Marshmallow. Mimo wszystko nie mogłem narzekać na nakładkę TouchWiz czy też inne dodatki. Wszystko działało bardzo sprawnie, nic się nie przycinało i jedynie wielozadaniowość pokazała mi czemu ten smartfon osiągnął tak dobre wyniki w kategorii oceniającej akumulator. Zadania w tle są szybko „zamrażane” i ich ponowne włączenie jest wyraźnie wolniejsze niż w przypadku konkurencji. Mimo wszystko to jedyna rzecz, do której mogą się w tej kwestii przyczepić. Wszelkie dodatki możecie ocenić na poniższych zrzutach ekranu.

 

 

 

Wydajność

 

IMG_4475

 

Jak już kilka razy wspominałem, Galaxy A5 nie jest demonem wydajności. To typowy średniak, który ma po prostu działać dobrze, a ewentualne wymagające gry mogą zostać uruchomione, ale nie można od ich działania wiele wymagać. Jednak jak bardzo się myliłem, gdy włączyłem kilka wyżej stawianych tytułów, a Samsung radził sobie z nimi bardzo dobrze. Oczywiście nie jest to ta sama płynność, co w przypadku wyżej stawianych modeli, ale nie można powiedzieć, że jest źle. Co innego mówią wykresy, ale ich ocenę pozostawiam Wam:

 

 

 

Podsumowanie

 

IMG_4466

 

Samsung Galaxy A5 w wydaniu na 2016 rok zrobił na mnie pozytywne wrażenie, gdyż nie spodziewałem się, że model tej klasy może działać  tak dobrze, mieć tak dobry akumulator, odpowiedni aparat, a także wystarczającą do większości zadań moc obliczeniową. Oczywiście nie jest to smartfon, który będzie się świetnie sprzedawał na wolnym rynku. Jego głównym celem są konsumenci u operatorów, którzy zainteresowani niską ceną skuszą się na ten model. Normalna cena wynosząca około 1600 złotych to mimo wszystko za dużo.

 

 

Plusy:

 

  • wykonanie;
  • akumulator;
  • wystarczająca moc obliczeniowa;
  • dobrze działający czytnik linii papilarnych.

 

Minusy:

 

  • palcująca się obudowa;
  • brak diody powiadomień;
  • wystający aparat.





Przewiń stronę, by przeczytać kolejny wpis
x