dsc03723_resize Tablet GoClever R973 najkrócej można opisać jako tanie urządzenie z Androidem 4.1 Jelly Bean na pokładzie. To właśnie atrakcyjna cena w stosunku do oferowanych możliwości ma być magnesem przyciągającym potencjalnych nabywców, których liczba w naszym kraju wciąż wzrasta. GoClever R973 jest w tej chwili jednym z najmocniejszych urządzeń oferowanych przez tego producenta, a tablet ten aspiruje do konkurowania z produktami renomowanych firm. Czy ma on szansę w starciu z budżetowymi propozycjami Asusa bądź Acera? Jest jeszcze zbyt wcześnie, bym mógł się wypowiedzieć na ten temat, z chęcią jednak podzielę się z Wami moimi pierwszymi odczuciami z użytkowania tego urządzenia. Zapraszam i życzę przyjemnej lektury.

dsc03737_resize Pudełko urządzenia nie pozostawia złudzeń i już na pierwszy rzut oka można rozpoznać, że mamy do czynienia z budżetowym tabletem. Wykonano je ze zwyczajnego kartonu, pokrytego lakierem, na którym znajdziemy mnóstwo oznaczeń i grafik. W zestawie oprócz samego urządzenia znajdziemy również dedykowaną ładowarkę, kabel USB oraz kabelek host USB umożliwiający podłączanie zewnętrznych akcesoriów. dsc03706_resize Po wyjęciu z pudełka GoClever R973 wywarł na mnie naprawdę dobre wrażenie. Do tabletu podchodziłem sceptycznie i nie sądziłem, że pod względem jakości budowy będzie mi on w stanie zaimponować. Obudowa urządzenia przy pierwszym kontakcie okazała się przyjemnie chłodna w dotyku, a w połączeniu z szarym kolorem i chropowatą fakturą na pierwszy rzut oka bardzo dobrze imituje aluminium. Tylny panel sprawia wrażenie bardzo solidnego i twardego – nic nie trzeszczy, ani nie ugina się pod naciskiem, a jakość spasowania elementów jest bez zarzutu. Z tyłu urządzenia znajdziemy również logo producenta oraz kilka oznaczeń, a w prawym górnym rogu obudowy umieszczono pojedynczy głośniczek, który sprawuje się przeciętnie. GoClever R973 nie posiada tylnego aparatu i tak jak w przypadku Acera Iconia A211 uważam, że nie jest to wielka strata. dsc03687_resize Krawędzie tabletu posiadają rozsądną grubość, a waga urządzenia, wynosząca 650g sprawia, że R973 pewnie leży w dłoni, a jednocześnie nie obciąża jej zanadto. Trzymanie tabletu jedną ręką nie jest szczególnie uciążliwe, mimo niemałych rozmiarów urządzenia. dsc03711_resize Ekran tabletu posiada nietypową przekątną 9,7” i rozdzielczość 1024×768, co oznacza, że oferuje proporcje 4:3, które nie są standardem w świecie Androida. Jak do tej pory nie spotkałem się jednak z grą lub aplikacją, której użytkowanie zostałoby utrudnione przez ten fakt – wszystkie programy skalują się bez zarzutu. Jeżeli chodzi o sam wyświetlacz, to jest to panel IPS LCD, który jest stosunkowo jasny, a kolory odwzorowuje prawidłowo. Problemem jest natomiast sama rozdzielczość, która na niema dziesięciocalowym tablecie okazuje się być zbyt niska, przez co przy normalnym użytkowaniu możemy zauważyć piksele, a niewielkie czcionki są bardzo nieostre. Jest to jedna z cen, którą musimy zapłacić przy nabyciu budżetowego tabletu i choć zdecydowanie nie uniemożliwia to korzystania z urządzenia, to jednak wpływa na nasz komfort. dsc03677_resize Ekran obsługuje mulitotouch, przy czym maksymalna ilość rozpoznawanych punktów wynosi pięć. W przypadku podstawowych aplikacji, takich jak przeglądarka, czy galeria, gesty przybliżania działają bez zarzutu. Problemy pojawiają się w grach, takich jak na przykład Dead Trigger, w których dotykamy szybko różne miejsca na ekranie jednocześnie. System obsługujący multitouch napotyka wtedy problemy i potrafi błędnie odczytywać współrzędne dotyku, a problem ten postaram się głębiej opisać w recenzji. dsc03709_resize GoClever R973 został wyposażony w kilka portów, które znajdziemy na prawej krawędzi tabletu. Należą do nich miniHDMI, dzięki któremu sprzęt podłączymy do kompatybilnego telewizora, microUSB z obsługą host USB przez dedykowany kabelek, gniazdo słuchawkowe oraz slot kart microSD. Warto dodać, że tablet posiada wbudowaną antenę WiFi, jednak producent nie zdecydował się na dodanie obsługi Bluetooth oraz GPS, co jest dużą ułomnością sprzętu. Dodatkowo dziwną przypadłością mojego egzemplarza testowego jest to, że podczas podłączenia do tego samego punktu dostępowego, co mój smartfon, tablet potrafi osiągać kilkukrotnie niższą prędkość pobierania. Problem ten nie ustępuje po restarcie urządzenia. Nie jestem specjalistą od łączności bezprzewodowej, ale nie wygląda to zbyt zachęcająco i potrafi irytować. GoClever R973 pracuje pod kontrolą najnowszej wersji Androida, czyli 4.1.1 Jelly Bean. Jest to stosunkowo czysta wersja tego systemu operacyjnego, a dodatki producenta ograniczają się do kosmetycznych zmian, takich jak wirtualne przyciski do obsługi głośności na dolnym pasku systemowym. Oprócz tego w standardowym pakiecie znajdziemy kilka darmowych aplikacji z Google Play, na przykład Angry Birds i ES Eksplorator Plików. Jeżeli chodzi o specyfikację techniczną najnowszego tabletu GoClever, to prezentuje się ona interesująco, jeżeli weźmiemy pod uwagę niską cenę urządzenia. Sercem R973 jest dwurdzeniowy procesor RockChip RK3066 o taktowaniu 1.6 GHz. W jego skład wchodzą dwa rdzenie Cortex A9 oraz układ graficzny Mali 400MP4, które wspiera 1 GB RAM. Ilość wbudowanej pamięci flash wynosi 16 GB, a dodatkowo możemy ją rozszerzyć za pomocą karty microSD. Wydajność tabletu w codziennych zastosowaniach jest zadowalająca, wydaje mi się, że duży wpływ na to mają usprawnienia Project Butter w Androidzie 4.1. W grach 3D R973 radzi sobie przeciętnie – część tytułów (np. Riptide GP) działa bez zarzutu, jednak inne (np. Shadowgun) potrafią momentami przyciąć. Granie w prostsze pozycje, takie jak chociażby Bad Piggies, jest bardzo przyjemne i przynosi sporo frajdy na dużym ekranie urządzenia. dsc03727_resize Bateria, którą znajdziemy w tablecie GoClever R973, posiada pojemność 8000 mAh, a po kilku dniach korzystania z urządzenia mogę stwierdzić, że gwarantuje ona raczej przeciętny czas pracy an baterii, lecz postaram się ją lepiej przetestować w ciągu najbliższych tygodni. Tymczasem jeżeli jest coś, co szczególnie interesuje Was w nowym tablecie GoClever, to dajcie znać w komentarzach. Postaram się uwzględnić Wasze uwagi w recenzji i odpowiedzieć na jak najwięcej pytań.

Piotr Andrzejewski