ANDROID.COM.PL – społeczność entuzjastów technologii
Eufy Robovax X8 Hybrid

Recenzja RoboVac X8 Hybrid – moc podwójnej turbiny

Autor: Jolanta Szczepaniak Kategoria: Recenzje

RoboVac X8 Hybrid to jedna z najnowszych propozycji marki Eufy (Anker Technologies). Odkurzacz zadebiutował w Polsce w drugiej połowie maja. Ma całkiem elegancki wygląd (jego obudowa ma przypominać włókno węglowe), odkurza i mopuje, a wszystko to z potężną mocą (4000 Pa) współpracujących ze sobą turbin. Sprzątał moje mieszkanie przez kilka tygodni – jakie zrobił wrażenie, jak radzi sobie na co dzień i na tle konkurencji? Odpowiedzi na te pytania znajdziecie w poniższej recenzji.

Odkurzacz RoboVac X8 Hybrid

Specyfikacja urządzenia

Wyróżnikiem odkurzacza jest technologia podwójnej turbiny, dzięki której urządzenie zapewnia wyższa moc ssania od konkurencji. Tutaj każdy z silników dostarcza 2000 Pa, czyli łącznie 4000 Pa. Jego siłę ssania można regulować na 4 poziomach. Jest tu też funkcja BoostIQ, która automatycznie zapewnia większą siłę ssania gdy odkurzacz znajdzie się na dywanie. A tak prezentuje się reszta specyfikacji:

  • Maksymalna moc ssania: 4000 Pa (2 x 2000 Pa)
  • Łączność: WI-Fi (2,4 GHz)
  • System nawigacji: laserowy SLAM z technologią iPath
  • Pojemność zbiornika na kurz: 400 ml
  • Pojemność zbiornika na wodę: 250 ml
  • Bateria: 5200 mAh
  • Czas pracy: do 180 minut
  • Hałas: do 60 dB
  • Inne: funkcja mopowania, technologia BoostIQ, zapisywanie wielu map, pokonywanie przeszkód do 18 mm
  • Wymiary: 345 x 345 x 97.2 mm
  • Waga: 3,5 kg

Odkurzacz RoboVac X8 Hybrid marki Eufy jest produktem firmy Anker, do któej należą też takie marki jak Soundcore i Nebula. W oficjalnym sklepie kosztuje 2495 złotych.

Zawartość zestawu

Odkurzacz dostarczany jest w sporym pudełku, który obejmuje też szereg dodatkowych akcesoriów: potężna papierowa instrukcja obsługi (bez języka polskiego), mop wraz z zapasowymi jednorazowymi ścierkami, stacja ładująca, kabel z przejściówką, a do tego zapasowa szczotka i filtr HEPA do pojemnika na kurz. Są tu nawet opaski kablowe, aby odpowiednio zabezpieczyć przestrzeń, w której będzie poruszał się robot.

Diabeł tkwi w szczegółach, a tutaj oprócz fajnego zestawu akcesoriów warto zwrócić uwagę na niewielką stację dokującą, która ma nawet miejsce na ukrycie nadmiaru kabla zasilającego. Producent dodał dużą, przezroczystą matę, która ma być przymocowana do podłogi w miejscu dokowania robota. Ma to chronić podłogę przed mokrym mopem, gdy Eufy wróci po sprzątaniu do bazy

Budowa odkurzacza

Producenci odkurzaczy automatycznych zazwyczaj nie szaleją w kwestiach wizualnych – w końcu jeżdżący krążek ze szczotkami nie musi być piękny. Zazwyczaj mamy białe, czarne lub szare obudowy albo ich kombinacje. I choć w praktyce wygląd jest o wiele mniej istotny od skuteczności działania, Eufy dostarczyło tutaj nieco więcej wrażeń dla oka – obudowa z wierzchu przypomina włókno węglowe i ma subtelny wzór. Nie zabrakło logo producenta, nie zabrakło kolorystycznych detali, a błyszczące wykończenie powierzchni wybitnie przyciąga kurz. Jest tu też wysepka z nawigacją laserową iPath, dioda Wi-Fi oraz trzy przyciski (dokowanie, start/stop i czyszczenie miejscowe) z podświetlonymi oznaczeniami. Na froncie RoboVac X8 Hybrid ma duży zderzak, który zapobiegnie uszkodzeniu mebli.

Po obróceniu urządzenia zauważyć można pojedynczą szczotkę boczną (montowaną na śrubkę), rolkową szczotkę główną (kombinacja gumy i włosia), dwa spore, gumowe koła i jedno obrotowe koło podporowe.

Dodatkowo widać tu pojemnik na odkurzone brudy o pojemności 400 ml. Wraz z nim zamontowano tu niewielką szczotkę, dzięki której skuteczniej można wyczyścić filtry i pojemnik. Eufy chwali się tutaj czymś, co nazwano „UltraPack Dust-Compression Technology”. Technologia ta ma zwiększyć wykorzystanie pojemnika, czyli lepiej skompresować zebrany kurz i inne brudy, by nie rozleciały się po całym pokoju, gdy pojemnik będzie opróżniany. I faktycznie to działa, a sprasowane brudy sprawiają, że rzadziej można opróżniać pojemnik. Trzeba tylko uważać podczas wyjmowania pojemnika – nie ma tutaj klapki przy wlocie, więc śmieci mogą sie wysypać.

Aplikacja i obsługa

Uruchomienie i skonfigurowanie do pracy Eufy RoboVac X8 Hybrid nie jest trudne. Wystarczy pobrać Eufy Home, utworzyć konto i podłączyć robota do domowej sieci. Później należy puścić sprzęt na pierwsze odkurzanie, podczas którego zostaną zmapowanie pomieszczenia. Podczas rysowania mapy w aplikacji można na bieżąco zobaczyć trasę i aktualne położenie odkurzacza oraz stacji ładującej.

Aplikacja pozwala wybrać odkurzanie automatyczne, posprzątać wybrane pomieszczenia, wybrane strefy lub miejsca (sprzątanie punktowe). Obsługuje strefy zabronione, wirtualne bariery i strefy bez mopowania. Eufy Home Aplikacja obsługuje też wiele map, co przydaje się w piętrowych domach – muszę jednak dodać, że ta opcja nie jest domyślnie włączona. Trzeba w tym celu wejść w ustawienia i wybrać zapisywanie wielu map. Gdy robot zostanie przeniesiony na inne piętro dość szybko po rozpoczęciu odkurzania rozpoznaje układ i wczytuje odpowiednia mapę.

Dostępne są tu cztery poziomy mocy ssania oraz opcja BoostIQ, która automatycznie zwiększa moc ssania w zależności od rodzaju podłogi. Czas reakcji jest naprawdę dobry – odkurzacz potrzebuje zaledwie 1,5 sekundy na zmianę siły ssania.

To, nad czym producent musi zdecydowanie popracować, to mapowanie, a konkretnie podział na pomieszczenia. W Eufy Home zdecydowanie wygląda to źle i nie odpowiada realnym granicom między pokojami. Mapa pozwala na edycję – dzielenie i łączenie, co może poprawić sytuację, ale ręczne wytyczanie granic jest dość frustrujące. Konkurencja robi to zdecydowanie lepiej. Nie podoba mi się również fakt, że stan baterii jest wyświetlany wyłącznie w formie graficznej, bez wartości procentowych.

Odkurzanie – jak radzi sobie RoboVac X8 Hybrid?

Robot odkurza skutecznie, ale nie do końca dokładnie. Najpierw wyznacza obszar do czyszczenia, a następnie metodycznie, kolistymi ruchami, odkurza tę przestrzeń. Mimo to zdarzały się miejsca, które ewidentnie zostały pominięte. Lepiej radzi sobie z sierścią i włosami niż z cięższymi, twardszymi elementami (zwłaszcza na podłodze bez dywanu) – zdarzało się, że zamiast je wciągać, odkurzacz je rozrzucał. Zapewne zadania nie ułatwia mu obecność tylko jednej szczotki bocznej – przy dwóch lepiej zbierałby brudy w trudniej dostępnych miejscach.

Niemniej podłogi w moim mieszkaniu, noszące ślady bytności kotów i dzieci – w postaci żwirku, sierści, resztek jedzenia, klocków lego itp. były odkurzane szybko i dokładnie. Co więcej, skutecznie omija przeszkody – nie uderza bezmyślnie w meble i nie zaplątuje się w kable. Odkurzacz dobrze radzi sobie z wykrywaniem mebli, schodów i innych przeszkód za pomocą 4 czujników oraz nie spada z krawędzi.

Dodam tylko, że ze względu na wieżyczkę z laserową nawigacją Eufy RoboVac X8 Hybrid nie jest w stanie podjechać pod wszystkie meble – odkurzacze z alternatywnymi systemami nawigacji, zupełnie płaskie, nie mają tego problemu.

Czas pracy jest dostateczny, aby wysprzątać większość przeciętnych mieszkań – co prawda nie osiągnęłam deklarowanego przez producenta 3-godzinnego czasu pracy, ale na pewno przekroczył on dwie godziny. To powinno wystarczyć nawet na 100-metrowy lokal. Samo ładowanie trwa około 4-5 godzin.

Producent deklaruje głośność na poziomie 60 dB, w praktyce przy najmocniejszym trybie pracy odkurzacz przekraczał 70 dB. Ale i tak, przy dwóch turbinach można powiedzieć, że hałas utrzymywany jest w ryzach.

Mopowanie – słabo pod tak wieloma względami

O ile z jakości i skuteczności odkurzania byłam zadowolona, to mopowanie mnie zawiodło. Nawet nie tyle w kwestii braku docisku, bo tutaj większość odkurzaczy działa tak samo, ale z uwagi na to, że nie można go kontrolować przez aplikację.

Nie jestem w stanie zmienić siły nawilżenia (które zdecydowanie jest zbyt słabe), nie ma tu te automatycznego wykrywania dywanów, więc odkurzacz będzie mopował tak samo panele, płytki, jak i dywany. Trzeba ręcznie w aplikacji wyznaczyć strefy, które RoboVac X8 Hybrid będzie pomijał. Zresztą w Eufy Home nie ma w ogóle zakładki odnoszącej się do mopa – chyba jedyną opcją jest ustawienie jednoczesnego odkurzania i mopowania oraz wyznaczenie stref bez mopowania.

Co więcej, zbiornik na wodę w kształcie półksiężyca jest dość niepozorny – ma 250 ml. Niemniej sam proces jest banalny – wystarczy go napełnić i umieścić od spodu robota, pod pojemnikiem na odkurzone śmieci. W komplecie z RoboVac X8 Hybrid dostajemy podkładkę czyszczącą z mikrofibry (wielokrotnego użytku) oraz pięć jednorazowych szmatek. To one, uprzednio zwilżone i nałożone na zbiornik, mają odpowiadać za mopowanie. Jednak jego skuteczność jest kiepska – na szmatce pojawi się jakiś brud (w zasadzie tylko w jej centralnej części), ale Eufy RoboVac X8 Hybrid wydziela zdecydowanie za mało wody i cały ten proces nie przynosi spodziewanych efektów.

Podsumowanie. Zalety i wady

Eufy RoboVac X8 Hybrid jest skutecznym urządzeniem, które pozwoli zaoszczędzić czas spędzony na sprzątaniu. Co nie zmienia faktu, że od odkurzacza za około 2,5 tysiąca złotych spodziewałam się nieco więcej, zwłaszcza, że w tej cenie można już kupić modele z automatem do opróżniania zbiornika.

W Eufy RoboVac X8 Hybrid odkurzanie mnie nie zawiodło, wprost przeciwnie, ale pewne braki w aplikacji i skuteczność mopowania nie przemawiają na korzyść recenzowanego odkurzacza. Zwłaszcza, że na rynku są ciekawe alternatywy – jeśli zależy wam na przykład na mopowaniu, wtedy można spojrzeć w stronę modelu Roborock S7 z sonicznym myciem podłóg i unoszeniem mopa nad dywanem.

Zalety

  • dobrze sprawdza się w odkurzaniu sierści i różnych rodzajów podłóg
  • zwiększanie mocy ssania na dywanach czy w bardziej zabrudzonych miejscach
  • skuteczne napełnianie i kompresowanie odkurzonego brudu
  • duża moc ssania
  • solidna konstrukcja i fajny wygląd
  • szereg akcesoriów w zestawie
  • efektywne mapowanie pomieszczeń
  • obsługa wielu map
  • aplikacja Eufy Home w języku polskim (ale komunikaty głosowe już nie)

Wady

  • nietrafiony podział mapowanej powierzchni na pomieszczenia
  • tylko jedna szczotka boczna
  • brak klapki w pojemniku na kurz
  • brak możliwości sterowania funkcjami mopowania
  • kiepska jakość mopowania
  • wysoka cena (w stosunku do możliwości)

Sprawdź najnowsze recenzje