ANDROID.COM.PL – społeczność entuzjastów technologii
Onyx Boox Nova Air C

Recenzja Onyx Boox Nova Air C – niczym Kindle, ale w kolorze i na sterydach

Autor: Jolanta Szczepaniak Kategoria: Recenzje

Onyx to firma, która jest jednym z pierwszych producentów montujących kolorowe ekrany e-ink. A wraz z modelem Boox Nova Air C firma mogłaby stać się jednym z ważniejszych graczy na rynku kolorowych czytników cyfrowych. Można tu wgrać dowolny tekstowy e-book, czasopismo albo komiks, a tablet sobie z nim poradzi. Co więcej, konkurencja nie jest w stanie zaoferować podobnego wyposażenia, takiego jak kolorowy ekran czy rysik. Czy jest jednak jakieś „ale”…?

Urządzenie łączy szalenie dużo zalet, które przypisuje się zarówno tabletom, jak i czytnikom e-booków. Onyx Nova Air C to owoc całkiem udanego mariażu tego, co dobre w tabletach i tego, co najbardziej lubimy w czytnikach. A do tego jest cyfrowym notatnikiem.

Czy robienie notatek na papierze na dobre przejdzie do przeszłości? Z modelem Nova Air C Onyx pokazuje, że tak może się stać. Oferuje bowiem urządzenie, które jest czymś więcej niż czytnikiem e-booków, choć nie można go jeszcze nazwać pełnoprawnym tabletem. Wykorzystać można je do czytania książek i komiksów, do przeglądania materiałów do nauki czy do pracy, a także do notowania, co przez zastosowanie koloru i załączonego w zestawie rysika czyni tę czynność zdecydowanie przyjemniejszą.

Zalety

  • kolor w czytniku to novum
  • smukły kształt, dobry rozmiar i poręczność
  • wsparcie dla rysika (rysik WACOM w zestawie)
  • głośniki stereo do słuchania muzyki lub audiobooków
  • USB-C z funkcją OTG
  • Android na pokładzie
  • liczne opcje personalizacji
  • może być stosowany we wszystkich warunkach oświetleniowych
  • sklep z aplikacjami, Google Play, odtwarzacz muzyki i inne funkcje niedostępne w standardowych czytnikach
  • dobre czasy pracy

Wady

  • cena
  • kolorowe ekrany e-ink to niedojrzała technologia (niedoskonałe kolory, słaby kontrast)
  • mało atrakcyjny wizualnie interfejs
  • słabo wyposażony firmowy sklep z książkami
  • dla komfortowej pracy nieodzowne jest podświetlenie, co przekłada się na szybsze zużycie baterii
  • ograniczona pamięć (bez rozbudowy o microSD)
  • brak pyło- i wodoodporności

Podsumowanie

Jeśli należycie do osób, które należą do nielicznego grona czytających Polaków, a do tego robicie dużo ręcznych notatek i lubicie najnowsze rozwiązania technologiczne – mimo, że wciąż nie są doskonałe, a nieco wyższa cena was nie przeraża, to Onyx Nova Air C jest nowością, którą zdecydowanie musicie wziąć pod uwagę.

Mimo dopracowanego wyglądu, świetnych funkcji i wszechstronności Onyx Boox Nova Air C może nie znaleźć wielu nabywców z uwagi na cenę. Jest ona wysoka, zarówno jak na czytnik, jak i na tablet. Urządzenie kosztuje bowiem ponad dwa tysiące złotych. Oto wybrane miejsca, gdzie możecie go zamówić:

Użytkownicy mają różne potrzeby i różne oczekiwania. Onyx Boox Nova Air C z pewnością dla wielu będzie urządzeniem marzeń, a dla innych dziwnym sprzętem, które nie tylko nie wie, czy jest tabletem czy czytnikiem, a na dodatek kosztuje za dużo. Jeśli jednak wielofunkcyjny czytnik z kolorowym ekranem was zainteresował, to zapraszam do recenzji:

  1. Specyfikacja Boox Nova Air C
  2. Zestaw – elegancko i skromnie
  3. Smukły i poręczny – budowa tabletu
  4. Ekran Kaleido Plus – kolorowy akcent w świecie czytników
    1. Rozmiar – przestrzeni nie jest za mało
    2. Kaleido Plus – na czym polega ta technologia?
    3. Kolory – wyprane, ale obecne
    4. Podświetlenie – zimne lub ciepłe, ale nieodzowne
    5. Kontrast – diabeł tkwi w szczegółach
  5. Android 11 – w wersji na czytnik
  6. Czytnik do wszystkiego
  7. Narzędzie do notatek
  8. Czasy pracy
  9. Podsumowanie

Specyfikacja Boox Nova Air C

Onyx Boox Nova Air C to chyba jeden z najmocniejszych czytników na rynku. Ale chyba też jeden z nielicznych, które mają na pokładzie Androida 11.

  • Rozdzielczość: 1872×1404 pikseli
  • Ekran: przekątna 7,8 cala, wyświetlacz Kaleido Plus, podświetlenie przy pomocy 36 diod w kolorze białym i bursztynowym
  • Pojemność: 32 GB eMMC
  • Procesor: 8-rdzeniowy Snapdragon 662 o taktowaniu 2 GHz
  • RAM: 3 GB
  • Audio: mikrofon, głośnik
  • Wspierane formaty: TXT, HTML, RTF, FB2, FB2.zip, DOC, DOCX, PRC, MOBI, CHM, EPUB, JPG, PNG, GIF, BMP, PDF, DjVu, MP3, WAV, CBR, CBZ
  • Łączność: Wi-Fi 802.11 b/g/n/ac, Bluetooth 5.0, USB-C (OTG)
  • Bateria: Li-Pol, 2000 mAh, QC 4.0
  • OS: Android 11
  • Wymiary: 194 × 136,5 × 6,3 mm
  • Waga: 235 gramów

Zestaw – elegancko i skromnie

Onyx Boox Nova Air C zapakowany został w elegancki, czarny karton z kolorowym napisem „Like a tablet, unlike any tablet”. Od spodu zaś wyszczególniono najważniejsze informacje o czytniku i jego specyfikację. Wewnątrz, oprócz tabletu, znalazła się lakoniczna instrukcja, kabel do ładowania oraz rysik magnetyczny WACOM (BOOX Pen Plus).

Smukły i poręczny – budowa tabletu

Pod względem budowy Onyx nie silił się na oryginalność. To prostokąt z plastiku i szkła o matowym, czarnym (z lekkim odcieniem zieleni) wykończeniu. Wygląda elegancko, a matowe plecki nie przyciągają odcisków palców – choć bardzo łatwo zbierają zatłuszczenia.

Na górnej krawędzi umieszczono przycisk zasilania, natomiast na dolnej znalazł się port USB-C i dwa dość przeciętnie grające głośniki oraz otwór mikrofonu. Na lewej krawędzi zauważyć można trzy piny, które wykorzystywane są do mocowania etui. Po prawej stronie jest złącze magnetyczne do mocowania dołączonego rysika.

Rysik WACOM to istotny element zestawu, stanowiący tu istotną wartość dodaną. Bez niego Nova Air C byłby tylko czytnikiem, a tak staje się też cyfrowym notatnikiem.

Nie tylko pozwala na zapisywanie i zaznaczanie w obrębie czytanych tekstów – jest tu też bardzo rozbudowana aplikacja do robienia notatek. Rysik oferuje 4096 poziomów czułości na nacisk oraz magnetyczne mocowanie. Średnica rysika wynosi 9,5 mm, a okrągły kształt sprawia, że wygodnie leży w dłoni. Ma 155 mm długości i waży zaledwie 15 gramów.

Boox Nova Air ma dość kompaktowe rozmiary, jest smukły i wygodnie leży w dłoni. Co więcej, bez problemu mieści się w torebce lub plecaku – a mobilność w kwestii tego typu urządzeń jest bardzo ważna. Trzeba zaznaczyć, że tablet nie jest wodoodporny, a zakres temperatur, w których może działać, to 0-50 stopni.

Ekran Kaleido Plus – kolorowy akcent w świecie czytników

Czytniki z kolorowym ekranem wykonanym w technologii e-ink ma w ofercie niewielu producentów. To technologia, która ma wielki potencjał, ale na razie jest niedoskonała.

Rozmiar – przestrzeni nie jest za mało

Początkowo byłam nieco sceptyczna do relatywnie niewielkiego rozmiaru – 7,8 cala – gdyż chciałam wykorzystać Nova Air C do czytania komiksów i czasopism. Okazało się to jednak bezpodstawne, treści wyglądają bardzo dobrze, nie miałam tez problemów z czytelnością treści i detalami obrazów. No chyba że były one skalowane z formatu A4, wtedy faktycznie szczegóły mogą się gubić, a mniejsze teksty stają się niemożliwe do odcyfrowania. W przypadku tekstów w mniejszym formacie nie było żadnego problemu. Co więcej, podczas robienia notatek zazwyczaj nie brakowało tu przestrzeni roboczej.

Onyx Boox Nova Air C

Panel oferuje rozdzielczość 300 ppi (1404×1828), ale dotyczy to warstwy w 16 odcieniach szarości. Nad monochromatycznym ekranem znalazła się bowiem jeszcze jedna warstwa o rozdzielczości 100 ppi (468×624), która wyświetla 4096 kolorów. Zanim przejdziemy dalej, warto napisać kilka słów o technologii, która stoi za kolorowymi ekranami e-ink.

Kaleido Plus – na czym polega ta technologia?

W modelu Nova Air C wykorzystano panel Kaleido Plus firmy E Ink. Zacznijmy od samej technologii, która, według strony producenta, wykorzystuje następujące warstwy:

fot. E Ink (mat. producenta)

E Ink Kaleido opiera się na dwóch głównych warstwach – tradycyjnego e-papieru, czyli mikrokapsułek z atramentem oraz warstwy filtra kolorów (Color Filter Array, CFA) w mniejszej rozdzielczości. Całości dopełnia podświetlenie za pomocą diod umieszczonych wokół ekranu, które rzucają na niego światło.

Względem starszej technologii kolorowych ekranów E Ink, w nowszej odsłonie tego wyświetlacza producent zmodyfikował wiele elementów, aby uzyskać jeszcze lepszą jakość. Poprawiono m.in. wzór siatki pikseli i zbliżono ją do warstwy atramentu, aby uzyskać jaśniejsze kolory z lepszą jakością tekstu. Ulepszono podświetlenie i algorytmy odpowiadające za rendrowanie tekstu, aby był on czytelniejszy. Dzięki nowej technologii kolorów możliwe było wprowadzenie tabletów nie tylko do czytania, ale także do robienia notatek, co dało nowe możliwości dla urządzeń edukacyjnych i profesjonalnych. Warto dodać, że w ostatnich tygodniach zadebiutowała ulepszona względem Kaleido Plus technologia E Ink Kaleido 3.

Kolory – wyprane, ale obecne

I choć czytniki z kolorowymi ekranami są genialne dla osób, które nie ograniczają się tylko do czytania książek, to muszą one zdawać sobie sprawę z ograniczeń zastosowanej technologii. Chodzi przede wszystkim o niedoskonałe, matowe, słabo nasycone kolory. Zresztą zobaczcie poniższe porównanie tego samego fragmentu komiksu oglądanego na kolorowym ekranie e-ink oraz panelem LCD:

Sprane kolory to nie jedyny problem – warstwa kolorowa ma o wiele niższą rozdzielczosć (100 ppi) niż warstwa szarości (300 ppi). To sprawia, że szczegóły po prostu giną.

Podświetlenie – zimne lub ciepłe, ale nieodzowne

Z tego względu kolorowe czytniki ebooków potrzebują pozostawionego podświetlenia, aby można było w miarę komfortowo z nich korzystać. Oraz dobrego oświetlenia zewnętrznego. Bez tego obraz jest po prostu zbyt ciemny. Recenzowany czytnik firmy Onyx pozwala ustawiać podświetlenie z regulacją barwy – oddzielny suwak jest do ciepłego i do zimnego światła.

Plusem jest na pewno to, że można z niego korzystać dosłownie wszędzie, w każdych warunkach oświetlenia, i w ciemnościach, w pełnym słońcu. Zła wiadomość jest taka, że w większości przypadków ekran będzie wymagał podświetlenia – bez tego jest po prostu za ciemny. Niestety to przekłada się na większe zużycie baterii i krótsze czasy pracy.

Kontrast – diabeł tkwi w szczegółach

Wydaje mi się też, że kontrast nawet w przypadku tekstów jest tu nieco słabszy niż w standardowych monochromatycznych czytnikach. Wynika to z obecności siatki pikseli należącej do barwnej warstwy. Co więcej, przez warstwową budowę czytnik nie jest w stanie dać białego tła – zawsze jest ono szarawe, nawet przy pełnym oświetleniu LED lub w słońcu. A to również przekłada się na kontrast. Porównałam tutaj tekst wyświetlany przy pomocy czytnika Kindle Paperwhite 4 i Boox Nova Air C:

Android 11 – w wersji na czytnik

Po uruchomieniu urządzenia pierwszym krokiem jest wybór języka – wśród dostępnych nie zabrakło języka polskiego. Dalej trzeba zaakceptować politykę prywatności, ustawić datę i czas, funkcje związane z zasilaniem (automatyczne uśpienie i limit czasu wyłączenia). Kolejna część pierwszej konfiguracji to wybór sposobu rozwijania górnego panelu oraz gestów (można je ewentualnie ustawić później poprzez Menadżer gestów), a także skalibrowanie rysika, który jest integralną częścią zestawu. Chwilę później można korzystać z tabletu.

Układ interfejsu nie jest ani szczególnie atrakcyjny wizualnie, ale dość prosty. Są tu trzy główne obszary: pasek systemowy, pasek funkcyjny oraz pozostała przestrzeń, w obrębie której wyświetlana jest wybrana zawartość.

Na górze znalazł się pasek systemowy, który wyświetla bieżący status urządzenia: stan baterii, aktywne moduły komunikacji, godzinę, działające aplikacje i in. Można go dodatkowo rozwinąć ruchem palca w dół, co ujawnia panel kontrolny, czyli szereg dodatkowych ikon i suwaków do konfiguracji urządzenia (Wi-Fi, Bluetooth, suwaki podświetlenia i głośności) oraz zestaw skrótów. Poniżej znalazł się obszar na powiadomienia.

Pasek systemowy i panel kontrolny

Od dołu wysuwany jest panel o nazwie E Ink Center, które pozwala na modyfikację wyświetlanych kolorów: można tu podbić ciemne kolory, zwiększyć jaskrawość i jasność, a także ustawić interwał odświeżania strony (tryb normalny, tryb prędkości i tryb A2).

E Ink Center

Po lewej stronie znalazł się pasek funkcyjny, który daje dostęp do Biblioteki, do Sklepu (z ebookami, zdominowanym przez książki w języku angielskim dostępne w publicznej domenie), Notatnika, Pamięci urządzenia, Aplikacji i Ustawień. Pozostałą przestrzeń zajmuje obszar z zawartością uzależnioną od wybranych funkcji.

Oto poszczególne funkcje, dostępne poprzez główny interfejs:

Warto bliżej przyjrzeć się zakładce z aplikacjami, w której znajduje się sporo przydatnego softu oraz sklep, z którego można pobrać dodatkowe aplikacje spośród wybranych kategorii:

Warto zwrócić też uwagę na menu z ustawieniami. W porównaniu z typowymi czytnikami mnogość funkcji i ustawień związanych z personalizacją jest imponująca:

Czytnik do wszystkiego

Onyx Boox Nova Air C nie ogranicza się do jednego typu materiałów czy wybranych formatów. Współpracuje z plikami PDF, AZW3, CBR, CBZ, EPUB i MOBI, więc generalnie otworzy praktycznie wszystko, co wrzuci się do jego pamięci. Sprawdziłam tutaj kilka czasopism, komiksów i książek w różnych formatach – i w większości przypadków byłam zupełnie zadowolona z efektu. Wszystko do formatu B5 wygląda świetnie i jest doskonale czytelne. W pionowym układzie problem był co najwyżej z materiałami w większym formacie, ale wtedy zawsze można obrócić obraz.

Użytkownik ma też masę opcji związaną z personalizacją wirtualnej biblioteki. Może ją filtrować i sortować, przeglądać wyświetlając okładki albo w postaci listy. Dostępne są też statystyki dotyczące czytania.

Poszczególne pozycje z biblioteki otwierają się w widoku pełnego ekranu, ale wystarczy tylko dotknąć środka strony, by pojawiło się dodatkowe menu, pozwalające na szybszą nawigację, dodanie notatek czy zmianę parametrów przewijania stron czy wyglądu treści.

Dodajmy do tego fakt, że można sobie zainstalować dodatkowe aplikacje z dostępem do wirtualnej biblioteki (zsynchronizowanie konta Amazonu było bezproblemowe), a także robić notatki podczas czytania. Onyx Boox Nova Air C bije na głowę konkurencję pod naprawdę wieloma względami. Oczywiście ma to swoją cenę.

Trzeba dodać, że czytnik daje dostęp do sklepu Google Play, ale proces jego aktywowania jest nieco bardziej skomplikowany:

Przejście kroków pokazanych na wideo faktycznie pozwala aktywować Google Play w Boox Nova Air C i korzystać z bogactwa aplikacji tego sklepu.

Narzędzie do notatek

Oprócz możliwości notowania w obrębie tekstów z plików z Biblioteki jest tu również aplikacja przeznaczona wyłącznie do robienia notatek. A jej funkcjonalność powinna zadowolić wszystkie osoby, które preferują cyfrową formę notowania.

Co jest warte podkreślenia? Po pierwsze użytkownik może pracować na warstwach, po drugie może wybierać różne rodzaje piór, ich grubość i kolor (16 kolorów do wyboru), po trzecie może zapamiętać kilka najczęściej stosowanych piór i dodać je do ulubionych (będą dostępne w górnym pasku). Możliwe jest też dodawanie kształtów, rozszerzanie przestrzeni roboczej notatek (w razie, gdyby przekątna ekranu była za mała), rozpoznawanie tekstu (OCR), zarówno pisma ręcznego, jak i dyktowanego.

Jest tu naprawdę cała masa funkcji, która zaspokoi w tym aspekcie chyba każdego użytkownika. Co więcej, wszystko to działa szybko, a narysowanie kształtu czy napisanie tekstu pojawia się na ekranie natychmiast, bez najmniejszego opóźnienia.

Czasy pracy

Do ładowania zupełnie padniętego urządzenia używałam ładowarki od laptopa (USB-C to wspaniały standard) i po 30 minutach stan naładowania wyniósł ok. 40%. Po kolejnych 30 minutach było już 80%, a kolejne pół godziny później – 100%.

O wiele jednak istotniejsze jest to, jak szybko Boox Nova Air C zużywa baterię podczas codziennej prace. W porównaniu z typowym tabletem czasy pracy są dobre, ale w zestawieniu z typowym czytnikiem, np. Kindle, wypada znacznie gorzej. Wszystko to wina podświetlenia, które niezbędne jest do komfortowego korzystania z treści. W praktyce udało mi się – używając czytnika intensywnie, z podświetleniem ustawionym na 100%, czytając, surfując po internecie, odtwarzając w tle muzykę – rozładować go w ciągu jednego dnia. Ale to raczej wyjątek niż norma. Podczas czytania przy 50% podświetlenia i z wyłączonymi modułami komunikacji urządzenie zużywało ok. 3-4% na godzinę. Wszystko zależy oczywiście od tego, do czego użytkownik zamierza wykorzystywać urządzenie i jakie zastosuje ustawienia.

Trzeba dodać, że tablet ma domyślnie wybrane dość mało przyjazne dla użytkownika ustawienia związane z oszczędzaniem energii – na przykład to, że wyłącza się po 15 minutach gdy nie jest używany. I nie stanowiłoby to problemu, gdyby nie fakt, że wybudzenie go nie zajmuje chwili, a mniej więcej pół minuty… Oczywiście jest to coś, co można zmienić w ustawieniach.

Podsumowanie

Wizualnie Nova Air C to szczuplejsza i bardziej kolorowa wersja Kindle’a, która dodatkowo została wyposażona w rysik, Androida 11, głośniki stereo oraz podświetlenie, do którego wykorzystano diody emitujące ciepłe światło. To urządzenie dla entuzjastów, oferujące wiele unikalnych funkcji, za co jednak przyjdzie sporo zapłacić.

Producent nazywa to urządzenie tabletem, ja jednak traktowałabym Onyx Nova Air C jako bardzo dobrze wyposażony czytnik, który ma znacznie większe możliwości niż to, co na przykład oferuje Kindle Paperwhite 5. Plus możliwość instalowania dodatkowych aplikacji, wbudowany odtwarzacz muzyki czy liczne opcje personalizacji… Onyx niszczy konkurencję wśród czytników. Co więcej, jeśli istotna jest dla was obecność rysika oraz możliwość tworzenia kolorowych notatek, to Nova Air C jest urządzeniem wartym rozważenia.

To, co mi się nie podoba w recenzowanym urządzeniu, wynika praktycznie wyłącznie z niedojrzałości samej technologii kolorowych ekranów e-ink. Jednak nawet z przygaszonymi kolorami, kolorowy ekran w Onyx Boox Nova Air C jest znacznie atrakcyjniejszy niż monochromatyczne wyświetlacze u konkurencji. Co nie zmienia faktu, że osobiście poczekam, aż technologia kolorowych ekranów e-ink się bardziej rozwinie, a czytniki w nie wyposażone nie będą miały obecnych wad i zaporowej ceny.

Sprawdź najnowsze recenzje