Creative HN-900 – Recenzja

Cezary Zapała Akcesoria 2012-08-28

Po ostatniej recenzji słuchawek Creative WP-450 dostałem maile, w których pisaliście, że oczekujecie kolejnych testów zestawów słuchawkowych, a także wiadomości z prośbami o przetestowanie jakiś słuchawek nausznych, ale tym razem przewodowych. Tak jak wspomniałem w poprzednim wstępie do recenzji, do naszej redakcji dzięki uprzejmości firmy PowerSales International (oficjalnego dystrybutora sprzętu tego producenta na terenie Polski) trafiło kilka różnych modeli wyprodukowanych przez firmę Creative. Tym razem mam przyjemność przedstawić Wam recenzję słuchawek przewodowych z wbudowanym mikrofonem, które zostały oznaczone symbolem HN-900. Zapraszam serdecznie do dalszej lektury.


Pudełko i zawartość


Pudełko podobnie jak w WP-450 nie jest designerskim majstersztykiem. Wygląda nawet bardziej ubogo od opakowania jakie otrzymamy po zakupie wyżej wspomnianych słuchawek. Brak jest zakładki, w której możemy obejrzeć urządzenie przed wyjęciem go z opakowania, dlatego o tym co mamy w środku dowiadujemy się dopiero po odlepieniu specjalnej taśmy i rozpieczętowaniu kartonu.

Po wyjęciu zestawu z pudełka pierwsze co zobaczymy to kilka zafoliowanych przedmiotów (raj dla osób, które uwielbiają rozpakowywać, odklejać i rozdzierać opakowania). Oprócz samych słuchawek producent udostępnia również kabelek mini jack (który łączy słuchawki z urządzeniem audio) o długości 1 metr 51 centymetrów, przejściówkę samolotową (dość duże udogodnienie dla osób, które często podróżują tym środkiem lokomocji), baterię alkaiczną (AAA firmy Energizer). Nie zabrakło również etui podróżnego (miękki w dotyku woreczek, który mi osobiście skojarzył się z workami na buty jakie obowiązkowo musiałem nosić uczęszczając do pierwszych klas szkoły podstawowej).

Jest to zatem zestaw bogatszy niż ten, który otrzymujemy po zakupieniu WP-450, ale różnica związana jest oczywiście z tym, że jedno z nich działa bezprzewodowo, a drugie przewodowo i w przypadku tego drugiego dodatkowe kabelki i przejściówki były opcją zalecaną.


Słuchawki


Creative HN-900 to jak już wspomniałem słuchawki przewodowe. Dość długi kabel pozwala na komfortowe podpięcie do urządzeń oddalonych aż o półtora metra. Uważam, że taka długość jest wystarczająca i powinna zadowolić większość użytkowników. Kabel, który otrzymujemy wraz ze słuchawkami jest zewnętrzny, tzn. że nie jest podpięty do zestawu na stałe i możemy go odpiąć i podpiąć w dowolnym momencie. Jest to bardzo dobre rozwiązanie z dwóch powodów. Po pierwsze kabelek osobno jest znacznie łatwiej transportować. Nie musimy wtedy owijać go na około słuchawek czy też zapinać go klamrami, aby się zbytnio nie łamał. Po drugie zaś w razie jego uszkodzenia wystarczy, że podjedziemy do jakiegoś sklepu i wymienimy go na nowy, bądź też wyślemy sam kabelek do naprawy. Oczywiście w ten sposób stracimy również mikrofon (który jest ulokowany na przewodzie), ale w ostateczności jest to lepsza opcja do rozważenia niż wyrzucenie całych słuchawek do kosza.

Rozpisałem się jednak na temat samego kabelka, a nie wspomniałem nic o samym wyglądzie zewnętrznym, na który zwracamy zazwyczaj szczególną uwagę kupując słuchawki. Creative HN-900 wyróżniają się dość ładnym designem. Pod względem wyglądu przypadły mi do gustu (choć może nie aż tak bardzo jak WP-450). Słuchawki zostały wykonane w ciemnych kolorach począwszy od szarości, a skończywszy na graficie. Obracane muszle (rozwiązanie mające ułatwić ich transport) wykonane są od wewnątrz ze sztucznej skóry, która jest miła dla uszu (jest dużo miększa od materiału zastosowanego w WP-450), zaś z zewnątrz słuchawki pokryte są plastikiem, który posiada lakierowaną otoczkę. Na każdej muszli znajduje się logo producenta, a także nazwa modelu oraz trzy małe wentylowane rowki (producent ulokował w nich mikrofony mające za zadanie redukcję szumów). Lewa strona ponadto posiada włącznik i wyłącznik redukcji szumów (o którym więcej napisze w rozdziale jakość dźwięku) oraz diodę sygnalizującą. Z prawej zaś strony zewnętrzna strona muszli jest ruchoma (możemy ją przekręcić), ponieważ w tym miejscu producent zdecydował się na umieszczenie komory na baterię AAA. Pałąk okryty został w górnej części sztuczną skórą (przez co słuchawki są ciut wygodniejsze). Warto również wspomnieć, że mamy możliwość jego regulacji, dzięki czemu osoby o większych głowach będą mogły dostosować sobie jego wielkość.

Creative HN-900 są słuchawkami wygodnymi, po których nałożeniu nasze uszy w całości wpadają do środka. Kształt muszli jest idealny pod tym względem, dzięki czemu ta część naszego ciała dotyka z każdej strony sztuczną skórę na muszli i jest dokładnie przez nią otoczona, przez co ograniczony został dopływ dźwięków z zewnątrz. Niestety mimo, iż takie rozwiązanie powoduje czerpanie większej przyjemności z oglądanych filmów czy słuchanie muzyki to po ponad 3 godzinach ciągłego ich noszenie można wyraźnie odczuć ciepło i  „grzanie się” ucha, a także odczuwalny jest ciężar i nacisk słuchawek na nasze uszy przez co po takim czasie zmuszeni jesteśmy zdjąć słuchawki z głowy i pomasować przez chwilę uszy by móc z powrotem je założyć. Model ten doskonale się sprawdzi zatem dla osób, które korzystają z zestawu słuchawkowego w domu, przed komputerem, telewizorem, bądź tylko w trakcie dłuższych podróży (samolotem, pociągiem czy samochodem) kiedy to chcemy obejrzeć film nie zwracając uwagi na dźwięki dobiegające z zewnątrz. Warto wspomnieć w tym miejscu, że HN-900 to model, który po nałożeniu na głowę jest bardzo stabilny. Możemy mocno potrząsać głową, a słuchawki i tak nie spadną.

Model ten został wyposażony w wbudowany mikrofon, który jak wspomniałem umiejscowiony został na kabelku. W miejscu, w którym został ulokowany znajduje się również jeden przycisk, który służy do pauzowania muzyki, a także odbierania połączeń. O jakości samych rozmów dowiecie się więcej czytając następny rozdział.


Jakość dźwięku


Pisząc o jakości dźwięku muszę tutaj wyróżnić dwa tryby pracy, które możemy wybrać w trakcie używania tego modelu. Na początku wspomnę o najważniejszy trybie w jaki został wyposażony HN-900. Mówię tutaj o możliwość redukcji hałasu. Jak chwali się producent na opakowaniu, po włączeniu tej funkcji możliwe jest ograniczenie ich nawet do 85%, a to za sprawą wbudowanych mikrofonów w środku muszli, które wykrywają odgłosy otoczenia i odbijają je, wykorzystując przeciwne fale dźwiękowe. Jest to imponująca liczba, biorąc pod uwagę cenę jaką przyjdzie nam zapłacić za te słuchawki, a jak musielibyśmy wydać kupując konkurencyjne modele z funkcją redukcji szumów (konkurencyjne modele są zazwyczaj droższe, ponieważ posiadają kilka technologii redukcji szumów. W przypadku HN-900 jest to tylko jedna metoda). Firmie Creative udało się pogodzić niską cenę z opcją, z którą do tej pory mogliśmy mieć od czynienia kupując bardzo drogie zestawy. Oczywiście musimy zdawać sobie sprawę, że opcja ta nie będzie aż tak dobra jak w tamtych modelach, ale korzystając z nich w dość wypełnionym autobusie były one w stanie ograniczyć dopływ dodatkowych dźwięków do minimum. Niestety kolokwialnie mówiąc „wymiękły” i przegrały z pociągiem Przewozów Regionalnych, który okazał się głośniejszy i technologia redukcji szumów zastosowana w HN-900 nie była w stanie sobie z nim poradzić. W trybie tym uzyskujemy również znacznie lepszą jakość dźwięku. Niestety, aby się nią cieszyć musimy mieć włożoną baterię AAA, która starcza według producenta na 40 godzin słuchania muzyki (w moim wypadku bateria dołączona do zestawu starczyła na 47 godzin).

Na szczęście jeżeli nie mamy w danym momencie dostępu do baterii, a te, które włożyliśmy do słuchawek uległy rozładowaniu możemy nadal korzystać ze słuchawek w trybie pasywnym. Wtedy to brak jest włączonej opcji redukcji szumów, a także uzyskujemy trochę niższą jakość dźwięku, ale jest ona nadal na poziomie akceptowalnym i lepszym od standardowych zestawów przewodowych.

Piszę jednak o różnicach w jakości dźwięku pomiędzy trybem aktywnym i pasywnym, a nie wypowiedziałem się jeszcze na temat subiektywnych wrażeń jakie odniosłem w trakcie używania tego zestawu słuchawkowego. Po włączeniu systemu redukcji szumów pierwsze co wyraźnie odczułem to znacznie głębszy bas (który nie jest zniekształcony nawet na maksymalnej głośności utworów) i lekki, ale zauważalny wzrost głośności i czystości odtwarzanych utworów. Dużym plusem, który zauważyłem porównując te słuchawki do droższych firmy Sony, które miałem okazję przetestować przez paręnaście minut w jednym z komisów (mała dygresja: byłem bardzo zdziwiony faktem, że sieciowe sklepy nie mają słuchawek z funkcją redukcji szumów, choć jest dostępnych mnóstwo modeli, które mają inne praktyczne i mniej praktyczne funkcje) jest fakt, że model wyprodukowany przez koncern Creative jest mniej podatny na zniekształcenia dźwięku jakie pojawiają się po włączeniu trybu aktywnego. Niestety biorąc pod uwagę całokształt wrażeń miałem wrażenie, że w WP-450 dźwięk był bardziej żywy. Tutaj wydawało mi się, że jest mniej wyrazisty. Ponadto mimo, iż bas jest głębszy i wyraźny po włączeniu trybu aktywnego to w porównaniu z innymi słuchawkami nie robi on jakiegoś większego wrażenia (nie ma tej samej siły przebicia).

Jakość rozmów z wykorzystaniem wbudowanego mikrofonu jest bardzo dobra. Podczas rozmów wszyscy mnie wyraźnie słyszeli, tak jak i ja ich. Nie było jakichkolwiek problemów, jakie miałem okazje przeżyć testując WP-450. Model ten też może sprawdzić się doskonale dla osób rozmawiających dużo przez Skype’a czy Team Speak’a. Producent chwali się krystaliczną jakością rozmów, ale ja w trakcie testów aż do takich wniosków nie doszedłem. Jakość jest zdecydowanie lepsza od słuchawek, które otrzymałem wraz z Samsungiem Galaxy S III czy też od WP-450, ale do krystalicznego dźwięku jeszcze troszeczkę im brakuje. Być może w kolejnym modelu z tej serii będziemy mieć okazję przeprowadzać rozmowy o takiej jakości.


Specyfikacja techniczna


Dla osób zainteresowanych dokładną specyfikacją techniczną urządzenia przygotowałem pełen wykaz opublikowany przez producenta.

  • Słuchawki
    • Przetworniki: Magnes neodymowy o średnicy 40 mm
    • Pasmo przenoszenia: 20 Hz ~ 20 kHz
    • Poziom redukcji szumów: -18 dB (85%)
    • Impedancja: 290 omów
    • Czułość (przy 1 kHz): 100 dB/mW
  • Mikrofon
    • Typ: Mikrofon wielokierunkowy
    • Pasmo przenoszenia: 100 Hz ~ 10 kHz
    • Impedancja: <2,2 kilooma
    • Czułość (przy 1 kHz): -38 dBV/Pa
  • Długość przewodu: 1,5 m, odłączalny z wbudowanym mikrofonem
  • Zasilanie: 1 bateria alkaliczna AAA
  • Czas pracy na baterii: 40 godzin
  • Masa produktu: 168 g

Podsumowanie


Podsumowując Creative HN-900 to model z tzw. średniej półki. Producent ewidentnie starał się pogodzić zarówno relatywnie niską cenę urządzenia, jak i dodatkowe funkcje znane ze znacznie droższych urządzeń. Niestety musiał w tym wypadku pójść na kompromis. Przede wszystkim w słuchawkach tych mamy dostępną tylko jedną technologię redukcji szumów (która mimo wszystko dość dobrze sobie radzi w normalnym otoczeniu. W głośniejszych lokalizacjach niestety nie uchroni nas przed dopływającymi dźwiękami z zewnątrz). Minusem może być również czasami wyczuwalna „nijakość” prezentowanego dźwięku. Jak wspomniałem mimo, iż bas jest głębszy to jest słabszy niż w innych przewodowych słuchawkach, ale za to na maksymalnej głośności nie dochodzi do jego zniekształceń. Dużym plusem jak dla mnie był natomiast odłączalny kabel z mikrofonem. Całość zaś została bardzo dobrze wykonana. W tym przypadku nie mogę powiedzieć, że producent oszczędzał na wyglądzie.

Creative HN-900 oficjalnie możemy zakupić za 99,99 euro. Natomiast na Allegro mamy szanse je nabyć za około 250 złotych, co wydaje mi się bardzo dobrą ofertą jak na oferowaną jakość dźwięku i funkcje (za inne modele z modułem redukcji szumów przyjdzie nam zapłacić ponad 600 złotych). Zestaw ten mogę zatem polecić wszystkim osobom, które szukają słuchawek do domu i ewentualnie podróży samolotem lub samochodem, którym zależy na możliwości przeprowadzania rozmów, wyciszenia zwykłych dźwięków dobiegających zazwyczaj z zewnątrz, a także na dobrej jakości wykonania samego urządzenia i jego mobilności.

Na koniec wspomnę tylko, że recenzja ta jest wyłącznie moim subiektywnym odczuciem jakie odniosłem w trakcie dwutygodniowego korzystania z tego modelu. Należy pamiętać, że przed zakupem warto wypróbować samemu takie słuchawki w sklepie i samodzielnie zdecydować czy spełniają one Wasze oczekiwania.

Plusy:

  • Cena
  • Design
  • Bas nie ulega zniekształceniom
  • Jakość wykonania
  • Bardzo dobry mikrofon

Minusy:

  • Jakość dźwięku może nie zadowolić melomanów





Media Machine. Wolny czas, którego niestety mam coraz mniej poświęcam na zgłębianie informacji z takich dziedzin jak prawo, webmastering, trendy w Sieci, marketing oraz inwestycje budowlane.

Przewiń stronę, by przeczytać kolejny wpis
x