Recenzja Realme Buds Air 3 - zdjęcie główne

Recenzja realme Buds Air 3 — ciężko, żeby było lepiej

Bruno Paprocki Bruno Paprocki Recenzje

Realme Buds Air 3 są najnowszą propozycją chińskiego producenta, który rozpycha się łokciami na europejskich rynkach. I bardzo dobrze, bo robi naprawdę dobre produkty. Recenzja realme Air Buds 3 tylko tego dowodzi, bo to naprawdę bardzo dobre słuchawki, mimo że niektóre elementy są bardzo typowe i możemy się ich spodziewać. Nie zabrakło też niestety słabych stron, ale w większości nie są one obowiązkowe. 

Spis treści:

Zalety

  • Jakość dźwięku
  • ANC
  • Aplikacja
  • Bateria na pojedynczym naładowaniu
  • Cena

Wady

  • Mały akumulator w etui
  • Wiatr potrafi irytować

Recenzja realme Buds Air 3 w trzech zdaniach podsumowania

Realme Buds Air 3 oferują stosunkowo typowe, mocno basowe brzmienie, ale jest ono zaskakująco wysokiej jakości. W dźwięku jest wiele detali, a do tego ANC, które jest świetne, w ogóle nie psuje brzmienia. Wisienką na torcie jest bateria, która radzi sobie bardzo dobrze na pojedynczym naładowaniu.

  • Jakość dźwięku 10
  • Wygoda użytkowania 7
  • Bateria 8
  • ANC 10
  • Aplikacja 8

Ogólna ocena

8.6/10

Zestaw i cena

Recenzja Realme Buds Air 3, zdjęcie etui ze słuchawkami

Realme Buds Air 3 przychodzą do nas w niewielkim kartonie z grafiką na górze. W środku znajdziemy podstawowy zestaw. Słuchawki, komplet tipsów, etui oraz krótki kabel do ładowania. 

Słuchawki kosztują 279 PLN, ale osobiście uważam, że mogłyby kosztować nawet kilkadziesiąt złotych więcej i wciąż byłyby świetną propozycją.

Specyfikacja realme Buds Air 3

  • Waga słuchawki 4,2 grama
  • Waga etui 37,2 grama
  • Bluetooth 5.2
  • ANC
  • Kodeki SBC i AAC — Kodeki Bluetooth — który najlepszy?
  • Bateria do 30 godzin (słuchawki + etui, bez ANC, 50% głośności)
  • IPX5 
  • USB-C

Jakość wykonania realme Buds Air 3

Etui wykonane jest bardzo poprawnie. Z zewnątrz wykończone jest plastikiem, który delikatnie połyskuje, gdy świeci na niego słońce. Od góry jest przezroczysty fragment, a pod spodem logo realme. Moim zdaniem wygląda to bardzo dobrze i sprawia wrażenie obcowania z produktem droższym niż faktycznie. W środku, w głównej części etui rzuca się w oczy zastosowanie matowego plastiku, na którym widać wszelkie zarysowania. Fragmenty wyżłobione pod kształt słuchawek są wykończone na połysk, co moim zdaniem przyjemnie ze sobą kontrastuje. 

Same słuchawki wykonane są również bardzo dobrze. Jest to oczywiście zamknięta konstrukcja, w popularnym stylu, który łączy ze sobą plastikową kopułkę i aluminiowe pałeczki od zewnętrznej strony. 

Obsługa jest banalna i prosta

Realme Buds Air 3 wyposażone są w panele dotykowe, które są umieszczone na aluminiowej części słuchawek. Domyślnie dwa dotknięcia odpowiadają za pauzę, trzy za przełączanie utworów (na prawej słuchawce kolejna piosenka, na lewej poprzednia), a dotknięcie z dwusekundowym przytrzymanie odpowiada za przełączanie ANC, normalnego trybu i transparentnego. W aplikacji możemy wybrać schemat przełączania. Sam pozostawiłem sobie wybór między ANC a trybem transparentnym. 

W większości przypadków realme Buds Air 3 reagują poprawnie na gesty, ale zdarzało się, że coś zostało pominięte. 

Etui ma dość silny magnes, ale ze względu na konstrukcję otworzenie etui jedną ręką nie jest żadnym problemem. Większym problemem może być już samo wyjęcie słuchawek z etui. Są one dosyć głęboko umiejscowione, a przez śliską powierzchnię w górnej części, palce czasem po prostu się ślizgają.

Wygoda na wysokim poziomie, ale kształt generuje jeden problem

W moim przypadku słuchawki bardzo stabilnie zajmują miejsce w uchu i ani razu nawet nie próbowały wypaść. Dodatkowa nóżka dokłada swoje trzy grosze w kwestii utrzymywania słuchawek w uchu, opierając się o małżowinę. Niestety, jest ona też trochę problematyczna w wietrzne dni. Ma ona dość mocno ścięte krawędzie, przez co powietrze jest rozcinane i bardzo mocno słychać wiatr. Nie da się tego poprawić żadnymi aktualizacjami i faktycznie może nam to przeszkadzać w użytkowaniu, gdy znajdujemy się na dworze, czy czekamy na pociąg na stacji metra. Teoretycznie wystarczy trzymać głowę pod kątem, by problem ustąpił, ale ciężko iść tak przez więcej niż kilka minut. 

Zobacz też: Recenzja Samsung HW-Q800A — soundbara, który daje radę

Aplikacja zawiera wszystko, czego potrzebujemy

Z pomocą aplikacji realme Link możemy szybko i bezproblemowo pozmieniać ustawienia słuchawek realme Buds Air 3. Poza możliwościami aktualizacji znajdziemy tutaj ustawienia dotyczące trybu dźwięku, equalizer, dostęp do wyboru działań przycisków, a także dopasowanie dźwięku do naszego słuchu. Ciekawą opcją, której się nie spodziewałem, jest Test dopasowania słuchawek. Słuchawki sprawdzają z pomocą mikrofonów, czy mamy tak zwany „seal”. Często ludzie zapominają, że mają do wyboru kilka rodzajów tipsów i zakładają podstawowe, które nie do końca muszą pasować do naszego ucha. 

Połączenie jest stabilne i bezproblemowe

Dzięki dostępności Google Fast Pair realme Buds Air 3 parują się z naszym telefonem w krótką chwilę. Każde następne połączenie słuchawek jest bardzo szybkie i bezproblemowe. Może raz telefon nie chciał się od razu połączyć ze słuchawkami, przez co musiałem zrobić to ręcznie, z poziomu ustawień Bluetooth. Po połączeniu nie napotkałem już żadnych problemów. Skuteczny zasięg to około siedmiu metrów, bez żadnych przeszkód po drodze. 

Przyjemną opcją jest tryb gry, którym możemy zmniejszyć dość znacząco opóźnienie. Pozwala on na granie w FPSy z opóźnieniem, które jest nieznacznie wyczuwalne. 

ANC znacznie przebija pułap cenowy

Realme Buds Air 3 mają jedne z najlepszych ANC do okolic aż pięciuset złotych. Bardzo dobrze odcinają zarówno od zwykłego szumu, przykładowo w samolocie, jak i od muzyki, głosów, czy po prostu dźwięków miasta. Aktywna redukcja szumu skutecznie wycina wszystkie te elementy w bardzo znacznej części, a sama nie wprowadza też znacznej ilości szumu samej elektroniki, który może być bardzo przeszkadzający, gdy mamy włączone ANC, a dookoła jest stosunkowo cicho. Całe szczęście, w przypadku tytułowych słuchawek, jesteśmy wolni od tego typu problemów.

Miłym aspektem jest także brak zniekształcań dźwięku przy włączonym ANC, dzięki czemu muzyka nie traci na jakości, nawet gdy jesteśmy w bardzo głośnym miejscu.

Jedne z lepszych słuchawek do rozmów, jakie znam

Realme Buds Air 3 najpewniej na długo pozostaną moimi ulubionymi słuchawkami do rozmów telefonicznych, czy jakichkolwiek wideokonferencji. Idealnie wychwytują nasz głos i dostarczają go do rozmówcy w bardzo dobrej jakości. Stabilność połączenia też bardzo w tym pomaga, bo mogłem zostawić swój telefon pod ładowarką i w czasie rozmowy zmywać naczynia. Rozmowa w trakcie spaceru podczas wietrznego dnia również nie jest najmniejszym problemem. Umiejscowienie mikrofonu sprawia, że nasz rozmówca nie słyszy wiatru, chociaż dla nas może być on już bardzo uciążliwy. 

Jakość dźwięku w realme Buds Air 3 ponownie się wybija

W kwocie 279 złotych, jaką przyjdzie nam zapłacić za tytułowe słuchawki, mamy do wyboru naprawdę dużo modeli. Mimo to realme Buds Air 3 jakościowo naprawdę się bronią. Ale zacznijmy od tego, że w aplikacji mamy do wyboru trzy tryby dźwięku, choć dwa z nich polecam po prostu ominąć. 

Bass Boost+ to już za dużo

Pierwszą opcją jest Bass Boost +, który znacznie przyciemnia brzmienie słuchawek. Słuchawki same w sobie są już mocno basowe i energiczne, a włączenie tego trybu dodatkowo ucina górę i mocno odpycha średnicę, wręcz zalewając ją dołem. Dla mnie nie jest to nic przyjemnego, bo ciężko jest tutaj usłyszeć cokolwiek innego niż bas. Niemniej, ten tryb i tak znajdzie swoich fanów, ale ja do tego grona na pewno się nie zaliczam.

Tryb zrównoważony, który z równowagą nie ma wiele wspólnego

Ten tryb dźwięku faktycznie jest umiejscowiony pomiędzy Bass Boost+, a „Jasny”, ale z neutralnym dźwiękiem nie ma on wiele wspólnego. Jest to nic innego jak łagodniejsza wersja wyżej opisanego trybu. Po prostu jest w nim delikatnie więcej góry, chociaż wokale nadal są mocno zduszone i po prostu nienaturalne. Bas zyskał na jakości, ale dalej nie brzmi on tak dobrze jak przy wyborze ostatniej opcji. 

Tryb jasny, czyli najlepsza opcja

Ponownie z jasnym brzmieniem nie ma tu wiele wspólnego, wszak realme Buds Air 3 są TWSami nastawionymi na dużą ilość funu i basu, ale brzmi on najlepiej ze wszystkich dostępnych. Przede wszystkim sam dół jest bardzo wysokiej jakości. Sprężysty, bardzo uniwersalny, dynamiczny i nie nachodzi na średnicę. A skoro o niej mowa, to jest to stosunkowo naturalnie i gładko brzmiąca część dźwięku, która zdecydowanie zasługuje na uwagę. Wokale są ustawione znacznie bliżej, a z racji wygładzenia wybaczają bardzo dużo w realizacji. Góra jest również dość uspokojona, chociaż potrafi niekiedy pokazać pazur i delikatnie zasyczeć, ale zdarza się to bardzo rzadko. 

Rozdzielczość i scena zaskakują

To, czym realme Buds Air 3 najbardziej się wyróżniają wśród konkurencji, są ich możliwości w odtwarzaniu detali. Mimo ogólnego wygładzenia dźwięku jesteśmy w stanie usłyszeć bardzo wiele szczegółów. Riffy gitarowe są bardzo dobrze zaznaczone, nie spotkałem się z uczuciem fali dźwięku, która jest bardzo częsta przy słuchawkach TWS w tym pułapie cenowym. Nawet hi-hat, który jest bardzo ciężkim instrumentem dla sprzętu audio, brzmi wyśmienicie. Scena również jest bardzo dobrze zrealizowana. Jest umiejscowiona dość blisko, ale przyjemnie rozpięta w przód i w tył. Znacznie zwiększa to uczucie przestrzenności w dźwięku i jest kolejnym elementem wręcz niespotykanym w tym pułapie cenowym. 

Wszystko to sprawia, że realme Buds Air 3 są słuchawkami bardzo uniwersalnymi

Sprawdzą się one nawet w jazzie i rocku, nie wspominając nawet o rapie i popie. Niezależnie czy słucham Raya Charlesa, Kendricka Lamara, Dua Lipy, czy The Dumplings zawsze bardzo dobrze się bawiłem i w pełni doceniałem realme Air Buds 3. Czasem nawet wybierałem je zamiast swojego standardowego zestawu mobilnego, który kosztuje prawie 15 razy więcej. Rozrywkowe brzmienie pozwala mi wybaczyć braki jakościowe, zwłaszcza do komunikacji miejskiej, gdzie i tak ciężko usłyszeć wszystko, co by się chciało. 

Dzięki trybowi niskiego opóźnienia i dobremu pozycjonowaniu sprawdzą się również w grach, choć do poziomu competetive dalej polecam słuchawki przewodowe. Praktycznie zerowe opóźnienie jest jednak idealnym rozwiązaniem do gier. 

Ile wytrzymuje bateria w realme Air Buds 3?

Mniej więcej tyle ile informuje producent, czyli używanie ich z ANC i głośnością około 70% pozwala na około pięć godzin bez potrzeby doładowywania ich w etui. Bez ANC bateria wystarczała na około siedem godzin, a etui pozwala doładować słuchawki około trzech razy. Przekłada się to na łączny czas użytkowania na poziomie dwudziestu godzin, używając ANC i około 28 godzin z wyłączonym aktywnym tłumieniem szumów. O ile wyniki samych słuchawek są niezłe, tak nie wzgardziłbym nieco większym akumulatorem w samym etui. 

Recenzja realme Air Buds  3 — podsumowanie

Recenzja Realme Buds Air 3 - zdjęcie główne

Realme Air Buds 3 są niesamowicie dobrze wycenionymi słuchawkami, ale nie jest to też produkt idealny. Jeśli jednak nie będziemy używać ich na wietrze, a także nie przedawkujemy aplikacji, to ogół jest na naprawdę wysokim poziomie. Bardzo przyzwoita jakość wykonania w połączeniu z dźwiękiem, który wybija się ponad konkurencję, jest świetną kombinacją w tej półce cenowej. Do pełni szczęścia brakuje mi jedynie trybu z jeszcze mniejszą ilością basu i nieco lepszego akumulatora w etui ładującym. 

Sprawdź najlepsze prezenty na Komunię

Partner poradnika:

Kup prezent na Komunię z apką PAYBACK i zgarnij punkty
Impression Tag
Sprawdź najnowsze recenzje