OnePlus Two – recenzja smartfonu określanego mianem zabójcy flagowców

Łukasz Pająk Polecane 2015-09-25

IMG_3973

 

Pierwsze wrażenia OnePlus Two przyjęliście bardzo ciepło, co oznacza, że pomimo mieszanych uczuć wielu konsumentów, ten smartfon i tak cieszy się ogromną popularnością. Ten fakt już sam w sobie jest wielkim sukcesem tak młodej firmy z Chin. Pierwszy model okazał się ogromnym hitem, a zapisy na zaproszenia w celu możliwości kupna jego następcy przerosły wszelkie oczekiwania. W takim razie sprawdźmy, czy OnePlus 2 faktycznie można nazwać zabójcą flagowców (z przyszłego roku). Serdecznie zapraszam do recenzji!

 

Zestaw

 

IMG_3996

 

OnePlus przysłał do mnie egzemplarz testowy prosto z Chin, który został zapakowany w stylu Oppo – tekturowe pudełko, a w środku właściwe opakowanie o czerwonej, rzucającej się w oczy barwie. Na nim nie mogło zabraknąć odpowiedniego grawerunku, ale w gruncie rzeczy jest to tradycyjny prostopadłościan stosowany przez wielu producentów.

 

IMG_3998

 

W środku oczywiście znajdziemy właściwe urządzenie, pod nim stos makulatury, a jeszcze niżej… modułową ładowarkę i to tyle. Gdzie są słuchawki? Zabrakło, zaoszczędzono, co mnie trochę zdziwiło, ale patrząc na cenę całości to jestem skłonny wybaczyć ten brak, gdyż w większości przypadków mamy do czynienia jedynie z dousznymi modelami, które i tak leżą w pudełku.

 

IMG_3999

 

Mimo wszystko, modułowa ładowarka i tak przykuwa uwagę. Czerwony, płaski, nieplączący się i najprawdopodobniej bardzo wytrzymały kabel USB jest jedyny w swoim rodzaju. Oczywiście jest on typu C, co stanowi o innowacji OnePlus w zakresie smartfonów. Jednak, co ciekawe, również pełnowymiarowa końcówka typu A jest obustronna. To powoduje, że wygoda użytkowania stoi na minimalnie wyższym poziomie, również w porównaniu do kabli Apple (Lightning).

 

Budowa

 

IMG_3982

 

OnePlus chwali się, że model Two został wykonany z najlepszych materiałów, połączenia aluminium z magnezem. Nie mogło również zabraknąć szkła Gorilla Glass 4, które dodatkowo zostało powleczone folią. Na deser mamy wymienne klapki imitujące różne materiały – w moim przypadku jest to coś na wzór nylonu. Oczywiście jest to tak naprawdę plastik, ale od strony użytkowej nie można mu nic zarzucić – może poza tym, że się łatwo wygina, ale na smartfonie tego nie czuć. Całość jest świetnie spasowana, a zaokrąglony tył w stylu Motoroli sprawia, że smartfon bardzo wygodnie leży w dłoni. Nawet nieco wyższa od konkurencji waga urządzenia nie przeszkadza.

 

IMG_3965

 

Na froncie ujrzymy wspomnianą wcześniej taflę szkła pokrytą zabezpieczającą folią, a pod tym wszystkim znajdziemy wyświetlacz otoczony wąskimi ramkami – według wyliczeń nawet mniejszymi niż w przypadku LG G4. Niemniej jednak na tej powierzchni znalazły się jeszcze trzy funkcyjne klawisze dotykowe, z czego środkowy – zagłębiony – jest również czytnikiem linii papilarnych. Szczerze mówiąc zastosowana przez OnePlus technologia tego elementu wydaje mi się być zdecydowanie lepszą od propozycji chociażby Samsunga w Galaxy S6 czy też Apple w iPhonie 6. Oczywiście tym dwóm ostatnim poprawności również nie można odmówić, ale chiński produkt ani razu nie prosił mnie o ponowną próbę przykładania palca. Wróćmy do pozostałych elementów na przodzie i tak oto nad wyświetlaczem znajdziemy tradycyjne czujniki, aparat, głośnik ukryty pod czarną maskownicą, a także diodę powiadomień.

 

IMG_3988

 

Z tyłu znalazło się miejsce dla aparatu, dwóch diod doświetlających, a także laser służący – teoretycznie – poprawie szybkości łapania ostrości. O samej klapce już pisałem wcześniej, ale dodam jeszcze, że dobrze przylega do całości.

 

IMG_4003

 

Pod nią znajdziemy jedynie informacje o urządzeniu, a także tackę na dwie karty SIM. Zabrakło miejsca na MicroSD, a także wyjmowanego akumulatora – to zaboli pewnie wielu właścicieli – szczególnie jeśli wybiorą odmianę smartfonu z mniejszą ilością wbudowanej pamięci.

 

IMG_3963

 

Poszczególne krawędzie to tak naprawdę jedyne miejsca, gdzie możemy poczuć wspomniane już połączenie magnezu i aluminium. Na górze znajdziemy mikrofon, złącze Jack 3.5 mm, z którego płynie dźwięk o ponadprzeciętnej jakości, ale nieco gorszej niż w przypadku Samsunga Galaxy S6.

 

IMG_3961

 

Z dołu rozkład powinien być znany posiadaczom wspomnianego już koreańskiego smartfonu oraz telefonom od Apple: dwie maskownice, z czego jedna kryje głośnik, a druga mikrofon do rozmów. Pierwszy element jest bardzo dobry i mimo że nie zastosowano systemu stereo to i tak głośnik w OnePlus Two jest w stanie konkurować z One M9 czy też Xperią Z3+. Mikrofon, jak i przy okazji rozmowy telefoniczne stoją na wysokim poziomie. Oczywiście pomiędzy maskownicami znajdziemy złącze MicroUSB typu C.

 

IMG_3964

 

Na prawej krawędzi umieszczono wszystkie fizyczne klawisze, których przeznaczenie nikomu nie powinienem przedstawiać. Ich skok i wykonanie stoją na wysokim poziomie. Jedynie ułożenie mogłoby być nieco inne – chociażby odsunąć przyciski głośności nieco wyżej i byłoby idealnie. Czasami zdarzało mi się, że zamiast przyciszać lub odblokowywać urządzenie wykonywałem przeciwne operacje.

 

IMG_3962

 

Lewa krawędź teoretycznie powinna być pusta, ale okazuje się, że OnePlus postanowił w modelu Two zastosować trzystopniowy przełącznik, który powinien być standardowy we wszystkich smartfonach. Oczywiście użytkownicy mobilnych urządzeń Apple mogą już domyślać się od czego on jest, ale w tym przypadku ma on właśnie trzy stopnie i regulują jakie powiadomienia mają wydawać dźwięki: wszystkie, wybrane i tylko budzik. Oczywiście osobno sterujemy ogólnym natężeniem dźwięku.

 

IMG_4004

 

OnePlus Two zdecydowanie należy do jednych z najlepiej wykonanych i przemyślanych smartfonów. Mimo że znajdzie się kilka mankamentów to w gruncie rzeczy można się do nich przyzwyczaić albo po prostu nie zwracać na nie uwagi. Jednak co z designem? Smartfon Chińczyków jest nad wyraz… poprawny. Nie znajdziemy tutaj żadnych wielkich sztuczek projektantów, ale też 1+2 nie wygląda brzydko. Mimo wszystko to wciąż kwestia gustu, ale w rzeczywistości ciężko powiedzieć, że to stary Samsung, co często w Sieci można usłyszeć.

 

 

Specyfikacja techniczna

 

 

IMG_4000

 

OnePlus określiło swój model Two mianem zabójca flagowców roku 2016. W takim razie, czy w środku znajdziemy podzespoły godne pokonać smartfony, które jeszcze nie zostały przedstawione? Sprawdźmy to:

 

  • 5,5-calowy wyświetlacz LTPS FullHD (Gorilla Glass 4, 401 ppi, 73,3% wypełnienia frontu);
  • układ Snapdragon 810;
  • GPU: Adreno 430;
  • 3/4 GB RAM;
  • 16/64 GB wbudowanej pamięci dla użytkownika;
  • aparaty:
    • przód: 5 MPx;
    • tył: 13 MPx;
  • akumulator o pojemności 3300 mAh;
  • czytnik linii papilarnych, USB-C, LTE, DualSIM, WiFi 802.11a/b/g/n/ac;
  • Android 5.1.1 Lollipop;
  • wymiary: 151,8 x 74,9 x 9,9 mm;
  • waga: 175 g.

 

Specyfikacja na miarę… początku bieżącego roku. Dodatkowo wersja 16 GB w 3 GB RAM nieco rozczarowuje za sprawą braku możliwości rozbudowy pamięci dla użytkownika. Ja na szczęście dostałem model o bogatszej specyfikacji, więc ten problem mnie nie dotyczył. Wiele osób również zwraca uwagę na brak NFC, które staje się coraz popularniejsze za sprawą płatności zbliżeniowych. Także mi osobiście zabrakło portu podczerwieni do sterowania różnymi urządzeniami.

 

Wyświetlacz

 

IMG_3995

 

OnePlus postanowił nie zmieniać w swoim smartfonie wyświetlacza i wciąż mamy 5,5-calowy ekran FullHD. W przypadku pierwszego urządzenia Chińczyków nie miałem zbyt wielu okazji do sprawdzenia pod każdym kątem 1+1 toteż po prostu opiszę panel zastosowany w modelu „Two”. Tak naprawdę można go najbardziej porównać do wyświetlacza z LG G4, który mnie osobiście zachwycił zbliżonymi parametrami do Galaxy S6. Oczywiście w chińskim smartfonie nie znajdziemy tak dobrej czerni, ale i tak jest bardzo dobrze. Jednak to, co mi najbardziej się spodobało to duża różnica w jasności pomiędzy najniższym ustawieniu, a najwyższym. Ten ostatni również nie sprawia problemów w ostrym słońcu. Kolory są jak najbardziej akceptowalne, podobnie jak inne parametry, z panelem dotykowym na czele.

 

 

Akumulator

 

IMG_4006

 

Ogniwo o pojemności 3300 mAh przy tak dużym wyświetlaczu jest przeciętnym wynikiem. W rzeczywistości smartfon mnie zaskoczył, gdyż wytrzymał przy podobnym użytkowaniu nieco dłużej niż Samsung Galaxy S6 i LG G4. W rezultacie nie miałem problemu uzyskać około 22 godzin pracy na jednym ładowaniu, gdy korzystałem z Internetu, grałem przez półtorej godziny w wymagające tytuły, a także wykonałem kilka połączeń oraz wysłałem wiele wiadomości przez Messengera od Facebooka. Również w trakcie wykorzystania pełnych możliwości Snapdragona 810, OnePlus Two mnie zaskoczył, gdyż dopiero po ponad czterech godzinach testów smartfon pokazał mi komunikat o konieczności podłączenia urządzenia do ładowarki.

 

 

 

Tutaj pojawia się kolejny problem. O ile USB typu C to świetne rozwiązanie, ale nie znajdziemy tutaj żadnej technologii pozwalającej na szybkie ładowanie. Oznacza to, że dopiero w okolicach pięciu godzin akumulator zostanie w pełni naładowany. Jeśli jednak korzystamy z urządzenia to proces ten zdecydowanie się wydłuża. Gorzej jedynie sytuacja wyglądała w Xperii Z3+, gdy korzystałem ze standardowej ładowarki. Jednak Sony postanowiło zastosować technologię Quick Charge 2.0, która poprawia sytuację.

 

 

Aparat

 

Screenshot_2015-09-21-01-08-16

 

Przed premierą OnePlus Two, smartfon pojawiał się w plotkach również jako urządzenie do zdjęć. Po premierze okazało się, że znajdziemy w nim między innymi laserowy autofocus rodem ze smartfonów LG. W takim razie możemy spodziewać się szybkiego łapania ostrości, tak? Otóż nie. O ile jakość zdjęć jest na akceptowalnym poziomie to praca autofocusa trwa bardzo, ale to bardzo długo. Z początku wydawało mi się, że jest to kwestia słabego oświetlenia, ale również w słoneczny dzień złapanie ostrości trwa zdecydowanie za długo. Jakość zdjęć i filmów tradycyjnie sami oceńcie:

 

 

 

 

Oprogramowanie

 

 

 

Po kiepskich wrażeniach dotyczących akumulatora i aparatu, przyszła pora na zachwalanie. OnePlus zastosował autorskie oprogramowanie Oxygen OS, ale również mamy możliwość zainstalowania CyanogenMod – w tym wypadku nieoficjalnie. Drugiego systemu nikomu nie muszę przedstawiać toteż skupmy się na tym, co dostajemy po wyjęciu z pudełka. Z tym oprogramowaniem miałem już do czynienia około rok temu, gdy OnePlus oficjalnie pojawił się w Polsce. Do dzisiaj wiele się zmieniło, a przede wszystkim całość stała się stabilna – w pełnym znaczeniu tego słowa. Tak naprawdę mamy do czynienia z czystym Androidem 5.1.1 Lollipop, do którego dodano tylko najciekawsze dodatki, które możecie zobaczyć powyżej i poniżej:

 

 

Wśród pulpitów znajdziemy panel ze wszystkimi informacjami, a także najczęściej wybieranymi aplikacjami. Możemy także dodać tutaj swoje widżety. Nie zabrakło również gestów, wybudzenia smartfona podwójnym kliknięciem cz też dostosowywanie dźwięku pod swoje ucho. Wiele osób ucieszy się za sprawą możliwości wyboru ciemnego motywu, który mniej męczy oczy w nocy.

 

 

Wydajność

 

IMG_3965

 

OnePlus musiało sobie poradzić z problemem Snapdragona 810, a więc wyłączyć funkcję grzejnika. Czy to się udało? Jak najbardziej, ale właśnie kosztem wydajności, która jest zbliżona do HTC One M9, a ten smartfon podczas naszych testów korzystał ze starszego i zdecydowanie bardziej naładowanego funkcjami oprogramowania. Oczywiście smartfon minimalnie się nagrzewa, ale jest to w granicach rozsądku, a też mocy obliczeniowej testowanemu urządzeniu odmówić nie można. Jednak, żeby tradycji stało się zadość, oto tradycyjny zestaw benchmarków:

 

Wnioski? Nie jest źle, ale pod tym względem z pewnością OnePlus Two nie jest zabójcą flagowców. Co najwyżej zrównał się z tegorocznymi modelami. Jednak z pewnością nie brakuje mu mocy obliczeniowej, gdyż nie byłem w stanie sprawić, żeby smartfon ten się zawiesił czy też chociażby choć trochę zwolnił. Warto też zwrócić uwagę na to, że w tym wypadku koniecznością było wykonywania testów, gdy urządzenie jest zimne. Jak się nagrzeje to procesor zwalnia i wydajność w benchmarkach jest gorsza niż w przypadku zeszłorocznych flagowców.

 

 

Podsumowanie

 

IMG_3991

 

OnePlus Two jest pogromcą wszystkich flagowców – co do tego nie ma wątpliwości, ale czy 2016 roku? Z pewnością nie, ale możemy mówić o najlepszych urządzeniach z zeszłego roku typu Galaxy S5 czy też G3. Smartfon u mnie mógłby na co dzień gościć w kieszeni: posiada świetną obudowę, bardzo dobre oprogramowanie i nie brakuje mu wydajności. To się dla mnie najbardziej liczy. Nie znajdziemy tutaj żadnych autorskich nakładek i możemy być pewni, że producent szybko będzie wprowadzał nowości. Oczywiście problemem jest system kupna OnePlus Two, ale jak już to wcześniej zaznaczyłem, tutaj nie brałem tego pod uwagę, gdyż z czasem zawsze smartfon znajdzie się na Allegro czy innych portalach. Jednak nie zapominajmy o cenie, która ponownie pokazuje konkurencji, że można zrobić to samo, ale taniej.

 

 

Plusy:

 

  • oprogramowanie;
  • budowa;
  • czytnik linii papilarnych;
  • cena.

 

Minusy:

 

  • aparat (szybkość);
  • wolne ładowanie.





Przewiń stronę, by przeczytać kolejny wpis
x