O platformie GeForce NOW niewątpliwie każdy z Was już słyszał. NVIDIA skupiając się na dostarczeniu sprzętu dla graczy, aniżeli samych gier, zaskarbiła sobie wielu fanów strumieniowanej rozgrywki. Dzisiaj firma idzie o krok dalej i wprowadza do użytku kolejną formę członkostwa, czyli GeForce NOW RTX 3080, gdzie jak sama nazwa wskazuje, stawiamy na najwyższe wrażenia graficzne. Wraz z wyższą mocą obliczeniową do gry wchodzą nowe możliwości, o które mniej lub bardziej bezpośrednio prosili fani.

Nowa subskrypcja już w Polsce — co się zmieniło w NVIDIA GeForce NOW?

geforce now rtx 3080 test opinia wrazenia

Sama usługa GeForce NOW w wydaniu RTX 3080 została ogłoszona pod koniec października, ale właśnie dzisiaj została ona udostępniona wszystkim użytkownikom. Dzięki uprzejmości firmy NVIDIA mogliśmy sprawdzić, jak nowa usługa sprawdza się w naszej lokalizacji. W końcu pamiętajmy, że aktualnie dostęp wciąż jest ograniczony ze względu między innymi na stale rozwijaną infrastrukturę.

W tym miejscu przechodzimy do tego, czym dokładnie jest GeForce NOW RTX 3080. To tak naprawdę pierwsza duża aktualizacja całej usługi, która od podstaw wprowadza nowe rozwiązania. Mowa o superkomputerze SuperPod, który ma zagwarantować 70x lepsze doświadczenie w porównaniu do przeciętnego laptopa i 7x lepsze od przeciętnego komputera. Już mały spoiler — jakkolwiek ciężko to zmierzyć, ale faktycznie doświadczenie jest lepsze, choć czy 70x bardziej? Szczegóły za chwilę. SuperPod może pochwalić się nie tylko kartą graficzną GeForce RTX 3080 (właściwie NVIDIA Ampere z 24 GB GDDR6X RAM), ale także procesorami AMD Ryzen Threadripper Pro, 28 GB DDR4-3200 RAM i dyskami SSD na PCI-e 4.

Powyższe dane techniczne pozwalają grać w:

  • 1440p (Mac do 1600p) w 120 kl./s. (PC/Mac/smartfony)
  • 4K HDR w 60 kl./s. (NVIDIA SHIELD TV)

Dotychczasowy pakiet płatny pozwalał (i nadal pozwala) grać w rozdzielczości FullHD w 60 kl./s, bazując na wydajności GeForce RTX 2080. Kolejne różnice sprowadzają się do czasu sesji, który zamiast 6 godzin, może teraz trwać 8.

Ile kosztuje i co potrzebuję, aby skorzystać z GeForce NOW RTX 3080?

geforce now rtx 3080 test opinia wrazenia

Od razu zaznaczę, że GeForce NOW RTX 3080 nie jest tanią usługą. Niemniej trudno nie podnieść argumentu, że możliwość złożenia komputera z podobną mocą obliczeniową (z uwzględnieniem kompresji) sama w sobie jest ograniczona i także jest bardzo droga. Czy to tłumaczy ostateczną cenę? Najpierw ją poznajmy i zestawmy z pozostałymi pakietami:

  • RTX 3080 (1440p/120 FPS, 8-godzinne sesje): 490 złotych za pół roku (~82 zł miesięcznie)
  • Priority (1080p/60 FPS, 6-godzinne sesje): 249 złotych za pół roku (~41 zł miesięcznie)
  • bezpłatny (1-godzinna sesja, kolejki, brak RTX)

Blisko dwukrotnie wyższa cena. Od razu nasuwa się pytanie, czy warto dopłacać? Za chwilę sprawdzimy, ale też pamiętajmy, że potrzebujemy odpowiednio mocnego i stabilnego łącza. Teoria mówi o minimum 35 Mbps dla 1440p i 120 kl./s. oraz 40 Mbps dla 4K i 60 kl./s. Rekomendowane połączenie to 70 Mbps. Przy tym najlepiej wybrać kablowe połączenie ewentualnie Wi-Fi (5 GHz). Z innych wymagań oczywiście pojawiają się gry, które trzeba osobno kupić. Niemniej platforma wspiera również wiele darmowych tytułów.

Nasze wrażenia po tygodniu z GeForce NOW RTX 3080

geforce now rtx 3080 test opinia wrazenia

Pierwsze pytanie od razu sprowadza się do samej grafiki — czy widać różnicę? Tak. Czy jest ona kolosalna? Nie. Przynajmniej nie w kontekście dzisiejszych gier, które dobrze radziły sobie już wcześniej. Z czasem różnica na pewno zacznie być coraz wyraźniejsza, gdy poszczególne tytuły zaczną wymagać więcej. Niemniej dzisiaj różnice dla wielu osób będą kosmetyczne. Z pewnością docenią je bardziej zaangażowani gracze, którzy zwracają uwagę na najdrobniejsze detale. Tym samym jeszcze bardziej docenimy grę świateł, którą chwali się NVIDIA. Zresztą słusznie, bo mimo że Priority również wspiera ray-tracing, to w wydaniu RTX 3080, mówiąc kolokwialnie, promieni jest więcej i robią lepsze wrażenie.

Druga kwestia do poruszenia dotyczy podniesionej częstotliwości odświeżania obrazu. Czy czuć i widać 120 klatek na sekundę? Odpowiedź ponownie jest prosta — tak. NVIDIA zapowiadała X, więc oferuje X. Choć oczywiście ostateczne wrażenia i tak są zależne od implementacji konkretnych gier. Tych ograniczeń nie przeskoczymy.

Bolączki? Pojawiła się tylko jedna, ale to detal

Niemniej gramy w chmurze, więc co z opóźnieniem? To nie doskwierało mi wcześniej, więc teraz tym bardziej nie mam prawa narzekać. Jedyna niedogodność, która momentami zaczęła wychodzić na wierzch, prawdopodobnie jest powiązania z kompresją obrazu. O ile nikogo nie powinno dziwić, że NVIDIA kompresuje obraz, tak momentami odnosiłem wrażenie, jakby rozjeżdżała się synchronizacja pionowa w bardziej dynamicznych scenach. Co prawda zdarzyło się to góra kilka razy na kilkanaście godzin rozgrywki, ale w różnych tytułach i w różnych ustawieniach (z i bez v-sync). Tym samym nie był to problem z implementacją poszczególnych gier, a strumieniowaniem obrazu. Niemniej i tak uważam, że to detal w ogólnych, bardzo dobrych wrażeniach. Kończąc jeszcze temat kompresji, mając obok siebie komputer z RTX 3080 i mogąc porównać obraz z chmury, różnice widać głównie na stop-klatkach. Największe dotyczą wszelkich rozmyć. Niemniej jeśli chcemy cieszyć się samą rozgrywką, nie są one zauważalne.

Co z jakością połączenia? Jestem człowiekiem, który zawsze próbuje wycisnąć 105% ze wszystkiego, więc szybko zmieniłem rekomendowane ustawienia (graficzne i połączenia). W tym momencie aplikacja GeForce NOW zaleca połączenie sieciowe z przepustowością ponad 50 Mbps. Przy tym nie chciałem ograniczać się kablami, więc postawiłem na Wi-Fi, które we wszelkich speedtestach generowało ponad 500 Mbps. Niemniej liczy się test połączenia w samym GeForce NOW i ten także nie widział przeciwwskazań do wykorzystania pełnej mocy RTX 3080. Jak możecie się domyślić, jakość rozgrywki nie cierpiała. Samą usługę testowałem na PC i MacBooku.

Pojawił się też detal, o którym nie mówi się głośno

O czym wcześniej nie wspomniałem, a także wyróżnia wersję GeForce NOW z RTX 3080 od Priority, to automatyczne zapisywanie ustawień graficznych wybranych przez użytkownika. W przypadku dotychczasowego pakietu te były resetowane do zalecanych wartości, co w przypadku niektórych tytułów i własnych predyspozycji jest irytujące.

Zobacz też: Mobilny Rocket League trafił na smartfony!

Zmierzając do końca i podsumowania, czy opłaca się kupić usługę GeForce NOW RTX 3080? Jeżeli tylko mamy sprzęt (monitor 1440p/120 Hz), który pozwoli wykorzystać podniesioną częstotliwość odświeżania obrazu, a mimo wszystko nie jesteśmy zawodowymi graczami, to jak najbardziej. Jeśli jednak jesteśmy zadowoleni z FullHD, to mimo wszystko warto zachować w kieszeni połowę abonamentu.

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Łukasz Pająk

Wieczny student informatyki, ale już magister inżynier, niedoszły żołnierz, pasjonat mobilnych technologii, motoryzacji i broni, jeden z nielicznych fanów polskiej koszykówki.