Realme GT Neo2 recenzja test opinia

[Recenzja] realme GT Neo2 – multimedialny smartfon w bardzo dobrym wydaniu

Łukasz Pająk Polecane 2021-11-15

Miesiąc bez nowego urządzenia od realme jest miesiącem straconym. Firma doskonale widzi potrzeby nowych, konkretnych urządzeń na naszym rynku. Dlatego dzisiaj wśród nowych sprzętów w naszym kraju pojawiła się nowa propozycja. Do gry dołączył smartfon z aspiracjami na miano flagowca, choć sporo tańszy. Bez zbędnego przedłużania, oto przed Wami recenzja realme GT Neo2 w jakże charakterystycznym kolorze. Serdecznie zapraszam do materiału.

Zalety

  • Jak zawsze świetny stosunek ceny do możliwości
  • Wysoka wydajność
  • Świetny ekran AMOLED
  • Duży akumulator, który wytrzymuje długo i szybko się ładuje

Wady

  • realme wciąż na dalszym planie zostawia aparat
  • Gry są blokowane w 60 FPS

Recenzja realme GT Neo2 w trzech zdaniach podsumowania

Testowany smartfon ewidentnie stawia na podejście do multimediów, bo dostajemy pod wieloma względami świetny wyświetlacz, niezłe głośniki stereo, a przy tym nie możemy narzekać na wydajność i akumulator. Jak to zazwyczaj z realme bywa, tak GT Neo2 nie wyróżnia się aparatem. Mimo wszystko najbardziej zaskoczył mnie fakt, że gry nie wykorzystują pełnego potencjału wyświetlacza.

Realme GT Neo2 recenzja test opinia
  • Zestaw 8
  • Specyfikacja techniczna 8
  • Budowa 8
  • Wyświetlacz 9
  • Akumulator 9
  • Aparaty 7
  • Oprogramowanie 8
  • Wydajność 9

Ogólna ocena

8.3/10

Zestaw, specyfikacja techniczna i cena realme GT Neo2

Realme GT Neo2 recenzja test opinia

Podłużne, czarne pudełko od realme oznacza, że mamy do czynienia z wyżej notowanym modelem. Naturalnie zdradza to już sama nazwa serii, gdyż GT to topowe propozycje od tego producenta. Co prawda większe pudełko nie przekłada się na to, że więcej elementów znalazło dla siebie miejsce. Wciąż mówimy o podstawowej ofercie w postaci etui i modułowej ładowarki (zasilacz 65 W, kabel USB-A – USB-C). Efekt większego pudełka sprowadza się do luźniej upchniętych akcesoriów. Oczywiście w zestawie nie zabrakło też kluczyka do tacki na karty SIM oraz makulatury.

Nie przegap
Obowiązkowe aplikacje z AppGallery, czyli co ciekawego znajdziecie w sklepie Huawei?
appgallery logo huawei mobile services najlepsze aplikacje
Realme GT Neo2 recenzja test opinia

Zastosowany ochraniacz jest gumowy, ale szorstki i nieprzeźroczysty. Co prawda zakrywa on charakterystyczny kolor samego smartfona, ale takie wykonanie na pewno należy postawić wyżej względem popularnych etui z pudełka. W kontekście ochrony nie mogę powiedzieć nic złego, gdyż tył, krawędzie i po części front zostały zabezpieczone.

Jak zawsze cena pokazuje, dlaczego warto pamiętać o realme

Realme GT Neo2 recenzja test opinia

Jeszcze nie tak dawno temu realme dosyć pobieżnie atakowało rynek mocnych smartfonów. Tymczasem dzisiaj możemy powiedzieć, że jest ciasno we własnym ogródku. Otóż realme GT Neo2 został wyceniony na 2099 złotych w swojej podstawowej wersji i 2299 złotych za dodatkowy RAM oraz przestrzeń na pliki. To już liga flagowego realme GT, więc jest naprawdę ciasno. Niemniej tytułowy smartfon powinien być stawiany naprzeciw takim modelom jak OnePlus Nord 2 lub Xiaomi 11T. Do tego dzisiaj, w ramach sprzedaży premierowej powyższe ceny do jutra wynoszą odpowiednio 1799 i 1999 złotych.

Specyfikacja techniczna realme GT Neo2

  • 6,62-calowy wyświetlacz AMOLED FullHD+
    • rozdzielczość: 2400×1080 (20:9, 397 ppi)
    • 85,7% wypełnienia frontu
    • jasność do 1300 nitów
    • HDR10+
    • częstotliwość odświeżania obrazu: 120 Hz
    • częstotliwość odświeżania panelu dotykowego: do 600 Hz
  • układ Snapdragon 870 5G
    • litografia: 7 nm
    • CPU:
      • 1x Kryo 585 (3,2 GHz)
      • 3x Kryo 585 (2,42 GHz)
      • 4x Kryo 585 (1,8 GHz)
    • GPU: Adreno 650
  • 8 lub 12 GB LPDDR4X RAM (z DRE do 13 lub 19 GB)
  • 128 lub 256 GB wbudowanej pamięci dla użytkownika
    • UFS 3.1
    • brak obsługi kart MicroSD
  • aparaty:
    • przód: 16 MPx (f/2.5, Sony IMX471)
    • tył:
      • 64 MPx (f/1.8, PDAF, Samsung S5KGW1SP03)
      • 8 MPx (f/2.3, szerokokątny, Hynix Hi846)
      • 2 MPx (f/2.4, makro, Omnivision OV02B10)
  • akumulator o pojemności 5000 mAh
    • szybkie ładowanie 65 W
    • kompatybilność z VOOC do 20 W, Quick Charge 2.0 do 18 W i PowerDelivery 3.0 do 18 W
  • USB-C (2.0), głośniki stereo, Dual SIM, 5G, NFC, Bluetooth 5.1, Wi-Fi 6 (802.11ax), czytnik linii papilarnych w ekranie
  • Android 11 (realme UI 2.0)
  • wymiary: 162,9 x 75,8 x 8,6 mm
  • waga: 199,5 g
  • wykonanie:
    • front: szkło Corning Gorilla Glass 5
    • korpus i tył: tworzywo sztuczne
  • wersje kolorystyczne: Neo Black, Neo Blue, Neo Green

Na pierwszy rzut oka ciężko przyczepić się do czegokolwiek. Firma przyzwyczaiła nas już do wielu typowych dla niej rzeczy. Wśród nich są to niektóre elementy ze specyfikacji takie jak mocny akumulator z szybkim ładowaniem, ciekawy wyświetlacz i… podstawowy zestaw aparatów. Ogólnie rzecz biorąc, już na tym etapie widać, że recenzowany smartfon jest jednym z większych (rozmiarowo) z portfolio realme, więc przejdźmy od razu do wykonania.

Budowa i jakość wykonania

Realme GT Neo2 recenzja test opinia

Patrząc na realme GT Neo2, szczególnie w wersji, która trafiła do moich rąk, ciężko przejść obok tematu koloru. Teoretycznie powinna być to kwestia gustu, ale nie w tym wypadku. Limonka, bo tak najczęściej była określana widoczna zieleń, to zdecydowanie jeden z tych wyborów, który ma zwracać na siebie uwagę. Początkowo też pojawiła się zagwozdka, czy ta wersja kolorystyczna jest fluorescencyjna i… nie, nie jest. Może w GT Neo3? Niemniej już abstrahując od krzykliwej barwy, konstrukcja stoi na wysokim poziomie. Sprzęt sprawia wrażenie lepiej wykonanego, aniżeli jest faktycznie. Nietrudno pomylić tyłu ze szkłem, a krawędzi z aluminium. Spasowanie stoi na wysokim poziomie, a ogólne wyprofilowanie pozwala realme GT Neo2 pewnie leżeć w dłoni. Oczywiście trzeba pamiętać, że nie jest to najmniejszy smartfon na rynku, co w jego przypadku można także traktować jako zaletę. Wszystko zależy od punktu siedzenia.

Przód może pochwalić się fabrycznie nałożoną folią na ekran z wycięciem dla aparatu do selfie. Po nim nie należy spodziewać się rewelacyjnych wyników, bo kuleje zakres tonalny, szczegółowość i reprodukcja barw. Niemniej nad jego oczkiem znajdziemy maskownicę z głośnikiem, który jest częścią zestawu stereo, więc o dźwięku porozmawiamy nieco później. Zastosowany wyświetlacz został otoczony ramkami o przeciętnych rozmiarach. Jego osadzenie wyróżnia nieco bardziej dolną ramkę. Ostatnim punktem na froncie jest czytnik linii papilarnych, który działa bez zarzutu.

Matowe plecy nie tylko krzyczą swoją limonką, ale wyróżniają się matowym wykończeniem, więc wszelkie zabrudzenia nie rzucają się w oczy. Wyraźne, czarne linie nie zostały tylko namalowane, gdyż czuć pod palcem przejście pomiędzy poszczególnymi warstwami. Zastosowana wyspa z aparatami jest ok — niech Was nie zmyli podwójna dioda doświetlająca. Ta jest jedna, a drugi punkt to prawdopodobnie jeden z dodatkowych czujników.

Krawędzie można podejrzewać o domieszkę aluminium

Na papierze krawędzie realme GT Neo2 zostały wykonane z tworzywa sztucznego. Tylko pierwsze wrażenie po kontakcie z nimi sugeruje, że to aluminium, więc wykończenie faktycznie stoi na wysokim poziomie. Tymczasem na poszczególnych bokach znajdziemy:

  • góra — dodatkowy mikrofon
  • dół — tacka na karty SIM, główny mikrofon, złącze USB-C, głośnik
  • lewa strona — osobne klawisze do regulacji natężenia dźwięku
  • prawa strona — chropowaty klawisz blokady.

Charakterystyczne przetłoczenia poszczególnych krawędzi dodatkowo poprawiają chwyt smartfona. Niemniej na koniec tej kategorii warto poświęcić chwilę głośnikom, które wypadają całkiem dobrze w kontekście realme. Firma stosunkowo rzadko decyduje się na coś więcej niż głośnik mono. Dotychczasowe zestawy stereo były ok, a tymczasem realme GT Neo2 gra bardzo dobrze. Jest donośny, a dźwięk jest równomierny i ponadprzeciętny jakościowo. Tylko niskich tonów moglibyśmy poprosić więcej w kolejnej generacji.

Wyświetlacz i jakość obrazu

Realme GT Neo2 recenzja test opinia

Panele AMOLED w topowych smartfonach realme to już standard. Recenzowany model wykorzystuje ekran E4 od Samsunga, który bądź co bądź mogliśmy już spotkać w wielu smartfonach. Jakby nie patrzeć, ma on niezaprzeczalne zalety, których realme w żaden sposób nie starało się ukryć. Przekłada się to na niezłą reprodukcję barw. W ustawieniach możemy ją dostosować, aby zniwelować domyślne przekłamanie bieli w stronę błękitu. Zmierzona jasność co prawda nie dobija do gwarantowanych 1300 nitów (punktowych), ale osiągane 500 nitów w pomieszczeniach i blisko 750 nitów w słońcu to bardzo dobre wyniki. Do tego suwak jasności pozwala zejść bardzo nisko w nocy. Na pokładzie jest certyfikat HDR10+, który w pełni wykorzystuje dostępne podświetlenie.

Smartfon oferuje również wysoką częstotliwość odświeżania obrazu, bo w 120 Hz, ale tutaj niestety pojawiają się pewne problemy. Przede wszystkim sprzęt nie analizuje, co aktualnie wyświetlamy i nie dostosowuje częstotliwości do sytuacji. Oznacza to, że gdy wymusimy 120 Hz, to praktycznie cały system i większość aplikacji będzie na sztywno zablokowanych z takim odświeżaniem — nawet w momencie, gdy nie będziemy dotykać panelu dotykowego. Drugi problem to gry, w których nie udało mi się wymusić więcej niż 60 FPS, więc mamy wyraźnie do czynienia z blokadą w oprogramowaniu. Miejmy nadzieję, że zostanie ona z czasem zdjęta. Co by nie kończyć negatywnie, realme GT Neo2 oferuje również wysoką częstotliwość odświeżania panelu dotykowego (600 Hz w trybie GT, 300 Hz standardowo), która faktycznie sprawia, że praca zdaje się płynniejsza.

Akumulator — czas pracy i ładowania

Realme GT Neo2 recenzja test opinia

Duży smartfon, więc w obudowie zmieścił się duży akumulator. Przy wyświetlaczu o przekątnej ponad 6,6-cali ogniwo o pojemności 5000 mAh wypada dobrze. Rezultaty działania również wypadają dobrze. Za sprawą zaawansowanego układu obliczeniowego i dobrej optymalizacji nie ma problemów z dwoma dniami pracy. Nawet bez specjalnego ograniczania się w wyborze procesów. Przekładając to na czas włączonego ekranu, możemy liczyć na:

  • 9 godzin spokojnej pracy (Chrome, social media, YouTube, Arkusze i Dokumenty Google, proste gry)
  • 5 godzin pracy na pełnych obrotach.

Wpływ na dobre wyniki ma również zastosowany układ chłodzenia, który sprawia, że telefon nie nagrzewa się nadmiernie nawet podczas obliczania bardziej wymagających procesów. Do tego dołóżmy błyskawiczne ładowanie (65 W), które pozwala w ciągu pół godziny zregenerować akumulator w 100%.

Aparaty — jakość zdjęć i filmów

Realme GT Neo2 recenzja test opinia

Tradycyjnie tę sekcję zaczynamy od omówienia aplikacji, która użytkownikom realme powinna być doskonale znana. Dopracowana na 4+, czyli z wieloma trybami, choć bez możliwości układania ich pod siebie. Dodatkowo może ona pochwalić się całkiem dobry trybem AI (także do filmów), przydatnymi poradami i ukrytymi przełącznikami, więc pod zarówno pod względem ergonomii, jak i możliwości jest właśnie dobrze (z plusem).

realme GT Neo2 pozwala nagrywać filmy w następujących rozdzielczościach:

  • 720p w 30 i 60 kl./s.
  • 1080p w 30 i 60 kl./s.
  • 4K w 30 i 60 kl./s.
  • slow-motion:
    • 720p w 480 kl./s.
    • 1080p w 240 kl./s.

To, że testowany model jest stawiany nieco wyżej, zdradza fakt obsługi 4K i 60 kl./s. Niemniej wciąć obiektyw szerokokątny nie jest dostępny podczas rozpoczętego już nagrywania niezależnie od wybranych ustawień.

realme GT Neo2 nie wprowadza wielkiej rewolucji w zakresie aparatów

Realme GT Neo2 recenzja test opinia

Obiektyw makro? Od razu zostawmy z boku, bo brakuje mu nawet regulacji ostrości. Przejdźmy do jednostki z szerokokątnym oszkleniem. Tutaj również nie należy spodziewać się cudów, skoro matryca nie jest w stanie dobrze współpracować podczas nagrywania filmów. W ten sposób spodziewajmy się ujęć z wąskim zakresem tonalnych, nieco zmiękczonych, momentami z wyraźnymi szumami i z ograniczoną szczegółowością. Kolorystyka widać, że jest sztucznie podkręcana przez oprogramowanie, gdyż tylko wybrane barwy są podbijane, podczas gdy najczęściej ogólny obrazek zdaje się wyblakły względem głównej matrycy. Na plus na pewno można zaliczyć obsługę trybu nocnego, gdzie faktycznie obiektyw szerokokątny zaczyna coś widzieć. Dosłownie, gdyż bez utrzymania smartfona przez kilka sekund, efekty są mierne.

Główna matryca radzi sobie przeciętnie, jak na tę klasę cenową, bo też trudno ukryć, że zastosowany sensor już swoje przeszedł na mobilnym rynku. Sporo pomaga oprogramowanie. Dlatego efekty w słonecznie dni mogą być w pełni zadowalające — otrzymujemy odpowiednio dużo szczegółów, kolory nie odbiegają aż nadto od rzeczywistości (choć są zimne), a szum rzuca się w oczy wyłącznie na jednobarwnych częściach ujęć. W tym wypadku sporo pomaga tryb AI, który wydobywa więcej życia z barw i poprawia kontrast.

W nocy o dziwo jest nieco lepiej w kontekście tego, czego moglibyśmy oczekiwać. Dobrze wypada szczegółowość, choć wiadomo, że szumów nie unikniemy. Dynamika zdjęć także jest w porządku, podobnie jak kontrast i odwzorowanie barw. Z małym zastrzeżeniem, bo w przypadku braku dobrego światła oprogramowanie wybiera cieplejsze kolory. Tryb nocny momentami jest zbyt agresywny, ale na pewno pomaga uzyskać ciekawsze ujęcia, choć niekoniecznie dobrze odwzorowujące rzeczywistość. Na pewno poprawia on szumy, rozmywając je, jednocześnie nie niszcząc nadmiernie poziomu szczegółowości.

Co z jakością filmów?

Przechodząc do filmów, odkrywamy, że realme wciąż nie jest zainteresowane optyczną stabilizacją obrazu. Wspomniałem wcześniej, że producent zdecydował się wprowadzić obsługę [email protected], aczkolwiek kluczowe tryby są ograniczone do 1080p. Tyczy się to zarówno zwiększonej stabilizacji obrazu (w 60 kl./s.), jak i trybu AI (w 30 kl./s. + brak zoomu). Ten pierwszy na pewno można pochwalić za wyraźną poprawę stabilizacji, ale nie do końca idealną, gdyż momentami można zauważyć przeskakiwanie obrazu. Z kolei AI sprowadza się do podbicia kolorów i jasności, co szczególnie zauważalne jest w nocy.

Ogólnie rzecz biorąc, ujęcia są w porządku — otrzymujemy odpowiedni kontrast, żywe kolory, ponadprzeciętną szczegółowość. Momentami tylko ostrość nie jest w stanie poprawnie się dostosować, ale jak już to robi, to przejście jest błyskawiczne.

Oprogramowanie i wydajność

Realme GT Neo2 recenzja test opinia

Oprogramowanie realme zapewne lada moment przejdzie przemianę, gdyż tuż za rogiem jest proces aktualizacji do Androida 12, a więc też pewnie realme UI 3.0. Naturalnie na pokładzie recenzowanego egzemplarza zainstalowany był Android 11 i realme UI 2.0, które doskonale znamy z innych smartfonów firmy. Charakteryzuje się on między innymi wieloma opcjami personalizacji, specjalnym trybem dla graczy i chociażby inteligentnym paskiem bocznym. Całość jest odpowiednio szybka i przyjemna dla oka. Jako że realme GT Neo2 należy do serii GT, to też właśnie dostał on tryb GT, który podkręca wydajność sprzętu. Z mniej przyjemnych rzeczy na pewno mogą dokuczać przeciętne tłumaczenie w niektórych sekcjach lub nadmiar zbędnych aplikacji. Całą nakładkę realme możecie podziwiać w ramach poniższej galerii:

W ramach omawiania akumulatora dowiedzieliście się, że realme GT Neo2 może pochwalić się dobrym systemem chłodzenia. Sam Snapdragon 870 to nadal mocny układ, który z pewnością jeszcze kilka lat będzie radził sobie z większością procesów. Jakby nie patrzeć, to flagowa jednostka. Może nieco starsza, ale wciąż flagowa i to daje o sobie znać, gdy spojrzymy na cyferki:

realme GT Neo2 – recenzja Android.com.pl
Infogram

Im wyższy wynik, tym lepiej.

Recenzja realme GT Neo2 – podsumowanie

Realme GT Neo2 recenzja test opinia

Z jednej strony realme jest już przewidywalne ze swoimi smartfonami. Zawsze możemy być pewni, że modele tego producenta będą w swojej cenie jednymi z najlepszych w ogólnym rozrachunku. Dlatego realme GT Neo2 można pochwalić za wysoką wydajność, topowy wyświetlacz i świetny akumulator. Z drugiej strony firma zawsze stara się czymś zaskoczyć i najczęściej jest to wykonanie. Jakby nie patrzeć, wściekła limonka przyciąga wzrok, ale stonowane wersje także są w ofercie. Oczywiście nie jest to idealny model i trochę szkoda, że oprogramowanie blokuje możliwości wyświetlacza, a aparat nie stara się mierzyć z najlepszymi w tej klasie, ale jakieś kompromisy muszą być.

Łukasz Pająk

Wieczny student informatyki, ale już magister inżynier, niedoszły żołnierz, pasjonat mobilnych technologii, motoryzacji i broni, jeden z nielicznych fanów polskiej koszykówki.

Sprawdź najnowsze recenzje