Huawei Matebook 14S 2021 recenzja test

[Recenzja] Huawei MateBook 14s (2021) robi wrażenie, bo firma posłuchała klientów!

Łukasz Pająk Recenzje 2021-10-27

Kolejny rok i kolejne odświeżenie portfolio laptopów od Huawei. Firma dobrze odnalazła się na tym rynku, co pokazuje wieloletnie doświadczenie. Niemniej wprowadzane odświeżenia w ramach ostatnich generacji skupiały się głównie na mocy obliczeniowej. Dlatego czekaliśmy na wyraźną ewolucję, żeby nie mówić o rewolucji. Ta właśnie nastała i do Polski dotarł tytułowy Huawei MateBook 14s, którego recenzja stoi przed Wami otworem i oczywiście serdecznie Was do niej zapraszam.

Równie serdecznie zapraszam Was do zapoznania się z recenzją Huawei MateView GT 27, czyli drugiej dzisiejszej premiery w postaci mniejszego monitora dla graczy.

Nie przegap
Polsat Box Go i Polsat Go — nie wiesz, na co się zdecydować? Podpowiadamy!
polsat box go grupa plus roznice

Zalety

  • Świetne wykonanie
  • Rewelacyjny ekran z podniesioną częstotliwością odświeżania obrazu
  • Długi czas pracy na jednym ładowaniu
  • Bardzo dobre głośniki
  • Ogólna wydajność

Wady

  • Wciąż brakuje wsparcia dla Thunderbolt (i PCIe 4.0)
  • Jakiekolwiek ulepszenia sprowadzają się wyłącznie do dysku

Recenzja Huawei MateBook 14s w trzech zdaniach podsumowania

MateBook 14s otworzył nowy rozdział w laptopach Huawei i wyraźnie poprawił to, co było do poprawy. Firma zaoferowała zupełnie nowy ekran, który robi bardzo dobre wrażenie i wraz z głośnikami sprawiają, że mamy do czynienia ze świetnym, multimedialnym laptopie, zamkniętym w niezłej obudowie. Do pełni szczęścia brakuje jeszcze wsparcia dla Thunderbolt niezależnie od wersji.

Huawei Matebook 14S 2021 recenzja test - 45
  • Zestaw 8
  • Specyfikacja technicznaa 8
  • Budowa 9
  • Wyświetlacz 9
  • Akumulator 8
  • Oprogramowanie 9
  • Wydajność 8

Ogólna ocena

8.4/10

Zestaw, specyfikacja techniczna i cena Huawei MateBook 14s

Huawei Matebook 14S 2021 recenzja test

Klasyczne opakowanie dla podstawowych laptopów Huawei skrywa to, co moglibyśmy się spodziewać. MateBook 14s otrzymujemy w zestawie z modułową ładowarką, która przeszła małe odświeżenie. Wciąż mówimy o połączeniu zasilacza z kablem USB-C, ale tym razem do dyspozycji mamy moc 90 W zamiast wcześniejszych 60 W. Kabel USB-C – USB-C naturalnie pozostał bez zmian i wciąż mogę chwalić to rozwiązanie za uniwersalność, bo zarówno możemy ładować laptopa, smartfon, tablet, jak i wykorzystywać kabel do komunikacji tych urządzeń. Niemniej kończąc temat zestawu, należy też docenić dobre opakowanie sprzętu, który został należycie zabezpieczony.

Huawei Matebook 14S 2021 recenzja test

Cena Huawei MateBook 14s zdaje się dobrze odwzorowywać możliwości sprzętu

Tytułowy bohater dzisiaj niejako może być traktowany jako topowa propozycja Huawei na rynku laptopów. Ma to odwzorowanie w cenie, która wynosi 4999 złotych za podstawowy model. Oczywiście z racji, że mówimy o sprzęcie premierowym, to firma przygotowała specjalną promocję, która sprowadza się do Huawei Watch 3 Active w gratisie. Topowa wersja z Intel Core i7 to koszt 7499 złotych. Do wyboru mamy jeszcze pośredni model z Intel Core i5 i 16 GB RAM za 5999 złotych.

Specyfikacja techniczna Huawei MateBook 14s

  • 14,2-calowy wyświetlacz LTPS IPS LCD 2,5K
    • rozdzielczość: 2520×1680 (3:2, 213 ppi)
    • 90% wypełnienia frontu
    • jasność do 400 nitów
    • kontrast: 1500:1
    • 10-bitowa paleta barw (1,07 miliardów kolorów)
    • pokrycie w 100% sRGB
    • częstotliwość odświeżania obrazu: 90 Hz
    • panel dotykowy (do 10 punktów)
  • procesor:
    • Intel Core i5-11300H
      • litografia: 10 nm
      • 4-rdzeniowy (8-wątkowy), 3,1 GHz (maks 4,4 Hz)
      • TDP: 35 W
    • Intel Core i7-11370H
      • litografia: 10 nm
      • 4-rdzeniowy (8-wątkowy), 3,3 GHz (maks 4,8 Hz)
      • TDP: 45 W
  • układ graficzny: Intel Iris Xe (1,35 GHz)
  • 8 lub 16 GB LPDDR4x (3733 MHz Dual Channel)
  • 512 GB lub 1 TB dysk SSD (NVMe PCIe 3.0)
  • akumulator o pojemności 60 Wh (ładowanie 90 W)
  • łączność (Intel AX201):
    • Wi-Fi 6 (802.11ax)
    • Bluetooth 5.1
  • złącza:
    • 2x USB-C (z DisplayPort)
      • opcjonalnie Thunderbolt 4 na jednym USB-C w najwyższej wersji z Core i7, 16 GB RAM i dyskiem 1 TB
    • USB-A 3.2 (gen. 1)
    • HDMI
    • gniazdo słuchawkowe Jack 3,5 mm
  • podświetlana klawiatura, czytnik linii papilarnych, kamera 720p (z podczerwienią kompatybilną z Windows Hello), 4x głośniki, 4x mikrofony, Huawei Share
  • Windows 10 Home (z aktualizacją do 11)
  • wymiary: 313,82 x 229,76 x 16,7 mm
  • waga: 1,43 kg
  • wykonanie: aluminium
  • wersje kolorystyczne: Spruce Green, Space Gray

Kluczowe braki, które niejako od razu mogą rzucać się w oczy, to nieobecność technologii Thunderbolt we wszystkich wersjach i ograniczenie się do PCIe 3.0 w dobie PCIe 4.0. Niemniej kluczową nowością w MateBook 14s jest wyświetlacz, który oferuje szeroką paletę barw i podniesioną częstotliwość odświeżania obrazu. To może robić wrażenie, o czym zaraz się przekonamy.

Budowa i jakość wykonania

Huawei Matebook 14S 2021 recenzja test

Huawei przyzwyczaił nas, że jego laptopy z wyższej półki cenowej (a nawet niekoniecznie) zawsze są porządnie wykonane. MateBook 14s nie zmienia tej tradycji, więc możemy liczyć na kompletne wykonanie z aluminium, które robi bardzo dobre wrażenie. Wszystko jest świetnie spasowane, nie wygina się i sprawia wrażenie należycie wykonanego produktu. Nie inaczej jest z wykończeniem, które jest matowe i nie zbiera zabrudzeń.

Z racji, że producent nie zmienił drastycznie swojego designu, a wręcz nie zmienił go praktycznie w ogóle, to pokrywa chwali się wyłącznie wyżłobionym logiem producenta. Powierzchnia na krawędziach jest wyraźnie zaokrąglona, więc przenoszenie sprzętu nie sprawia żadnego problemu.

Od spodu MateBook 14s może pochwalić się sprawdzonym zestawem, dwóch podłużnych, gumowych pasków, które bezproblemowo utrzymują sprzęt na biurku. Do tego naszym oczom ukazuje się maskownica systemu chłodzenia, który również przeszedł odświeżenie w tej generacji laptopów. Kolejne maskownice skrywają głośniki i warto poświęcić im dłuższą chwilę. Co prawda widać dwa otwory na dźwięk, ale kolejne dwa przetworniki znalazły się w górnej części obudowy. Razem dają świetne wrażenia akustyczne niezależnie od poziomu dźwięku. Same w sobie są donośne, bo osiągają ponad 80 dB. W całym zakresie mogą pochwalić się szeroką sceną, włącznie z niskimi tonami. Nie ma mowy o znacznych przekłamaniach, więc to wszystko składa się w zestaw głośników, który naprawdę warto posłuchać.

Na krawędziach jest wszystko, choć czuć pewien niedosyt

Najczęściej nie możemy zbyt wiele oczekiwać od krawędzi laptopów, które należą do działu ultrabooków. Jeśli liczy się grubość sprzętów, to najczęściej cierpią na tym właśnie złącza. Tymczasem Huawei MateBook 14s oferuje:

  • front — wyżłobienie do otwierania pokrywy, cztery mikrofony kierunkowe
  • tył — zawias
  • lewa strona — 2x USB-C, HDMI, gniazdo słuchawkowe
  • prawa strona — USB-A

Nie jest źle, prawda? Oczywiście recenzowany egzemplarz nie może pochwalić się wsparciem dla Thunderbolt i teoretycznie trochę szkoda, że nie pojawia się czytnik kart pamięci, który dopełniłby ogólne wrażenia. Niemniej na pewno MateBook 14s jest wśród tych lepszych, aniżeli gorszych, jeżeli chodzi o rozmieszczenie i w ogóle wyposażenie krawędzi.

Świetne wykonanie widać także po otwarciu pokrywy

Otwieranie pokrywy nie sprawia większych problemów. Za sprawą przedstawionego już wyżłobienia możemy to zrobić z pomocą jednej dłoni. Zawias także sprawdza się należycie i mocniejsze uderzenia nie zamykają pokrywy. Ta może odchylić się do około 145 stopni, co jest w pełni wystarczające do większości zadań — częściowo nawet na stojąco. Swoją drogą zawias, a raczej jego osłona jest jedynym elementem konstrukcji wykonanym z tworzywa sztucznego. Skrywa on także otwór systemu chłodzenia, więc siła rzeczy wokół niego jest najcieplej.

Patrząc na pokrywę, doceniamy cienkie i równe ramki. Odkrywamy też kluczową zmianę konstrukcyjną laptopów Huawei. MateBook 14s na górnej ramce skrywa kamerę do wideo rozmów. Tak, nie jest ona już ukryta w klawiszu, więc kwestia prywatności zeszła na dalszy plan. Z drugiej strony umożliwiło to zastosowanie rozpoznawania użytkownika w standardzie Windows Hello, czyli z użyciem podczerwieni. Mimo wszystko sama jakość kamery nie rzuca na kolana — brakuje szczegółowości i zakresu tonalnego. Szklana powierzchnia pozwoliła zastosować panel dotykowy, którego działanie nie sprawia żadnych problemów.

Wygodna klawiatura wciąż skrywa coś specjalnego

Palmrest po części już poznaliście za sprawą omawiania zawiasu. Tuż obok niego pojawia się włącznik zespolony ze sprawnym czytnikiem linii papilarnych. Niżej ujrzymy klawiaturę, której jakość jest ponadprzeciętna. Bardzo dobrze wyczuwalny skok klawiszy pozwala bezproblemowo i szybko pisać. Dwustopniowe podświetlanie również jest pomocne podczas wieczornego użytkowania. Oczywiście zespolone strzałki góra/dół wymagają przyzwyczajenia, podobnie jak pozostałość po kamerze. Ta była umieszczana w klawiszu pomiędzy F6 i F7, a teraz znalazło się tam miejsce dla przycisku, który wywołuje asystenta głosowego lub usługę dyktowania.

Touchpad w ogólnym rozrachunku jest dobry. Odpowiednio duży obszar roboczy, dobrze rozpoznawane gesty i wszystko tak naprawdę działałoby bez zarzutu, gdyby nie samo fizyczne klikanie. Trzeba użyć trochę siły, aby wymusić akcję, której towarzyszy zaskakująco donośny dźwięk. W porównaniu do stosunkowo cichej i przyjemnej w użyciu klawiatury, gładzik jest nieco bardziej toporny. Niemniej to nie oznacza, że jest niewygodny.

Wyświetlacz i jakość obrazu

Huawei Matebook 14S 2021 recenzja test

Huawei chętnie oferuje wyświetlacze o niestandardowych proporcjach. Ekran 3:2 pokazał nam już między innymi pierwowzór w postaci MateBooka 14. Jednak panel zastosowany w recenzowanym MateBook 14s jest jedną z najważniejszych nowości tego laptopa. Przede wszystkim urosła rozdzielczość do 2,5K, a sama paleta barw wykorzystuje 10-bitowe rejestry, co pozwala osiągnąć ponad miliard kolorów. Do tego dochodzi podniesiona częstotliwość odświeżania obrazu i… przejdźmy do praktyki.

Od razu widać, że MateBook 14s został wyposażony w wyświetlacz nowej generacji. Poczynając od jasności, dostajemy mały bonus od producenta względem bazowych 400 nitów. Zmierzone wartości pokazują równomierne podświetlenie, które średnio osiąga 410 nitów. Wysoki kontrast (~1800:1) stanowi dodatkowe potwierdzenie obecności ekranu wysokiej jakości. Nie ma mowy o żadnych wyciekach. Zapowiadane 100% pokrycia sRGB również udało się potwierdzić, choć trzeba było początkowo skalibrować obraz, aby uzyskać dokładność na poziomie deltaE <1. Tym samym to świetny panel także do edycji zdjęć i filmów. Nie mogę także przyczepić się do kątów widzenia i pracy w słońcu, choć siłą rzeczy połyskliwe szkło wyraźnie odbija światło. Ostatni punkt, czyli podniesioną częstotliwość odświeżania obrazu, należy osobno uruchomić. Domyślnie MateBook 14s jest zablokowany w 60 Hz, ale wystarczy przycisnąć Fn+R, aby przestawić sprzęt w 90 Hz i zauważyć płynniej przesuwający się obraz. Szczególnie będziemy doceniać to rozwiązanie podczas przeglądania stron internetowych.

Akumulator — czas pracy i ładowania

Huawei Matebook 14S 2021 recenzja test

Dlaczego Huawei postawił domyślnie na pracę wyświetlacza w 60 Hz zamiast 90 Hz? Oczywiście chodzi o oszczędzanie energii. Przy tak dużych panelach różnica w czasie pracy jest już zauważalna. Trzeba liczyć się z tym, że patrzenie na szybciej odświeżający się obraz oznacza około 15% szybsze zużycie akumulatora. Nasze testy pokazały, że zastosowane ogniwo o pojemności 60 Wh jest odpowiednie do możliwości MateBook 14s. Oznacza to, że przeglądanie Sieci rozładuje baterię po około 10 godzinach. Samo oglądanie filmów pozwala wydłużyć ten czas o około 1 godzinę. Mowa tutaj o wynikach w połączeniu z wyświetlaczem pracującym w 90 Hz. Praca na pełnych obrotach opróżni akumulator w ciągu 3 godzin.

Tymczasem ładowanie wkroczyło na wyższy poziom. Zastosowanie zasilacza o mocy 90 W pozwoliło przyspieszyć regenerację ogniwa. Potrzebujemy zaledwie 1 godziny z kwadransem, aby odzyskać 60 Wh. Z tego czasu wystarczy tylko pierwsze 30 minut, aby akumulator naładować do połowy.

Oprogramowanie i wydajność

Huawei Matebook 14S 2021 recenzja test

W trakcie testów Huawei MateBook 14s laptop otrzymał aktualizację do Windowsa 11. Niemniej większość czasu spędziłem z tym sprzętem z poprzednim systemem operacyjnym. Niezależnie od oprogramowania laptop nie sprawiał żadnych problemów. Producent tradycyjnie dodał od siebie kilka dodatków, które pozwalają między innymi dostosowywać ekran lub w szybki sposób komunikować się z najbliższymi (Link Now). Niemniej kluczowym punktem programu jest Huawei PC Manager, czyli centrum zarządzania komputerem. Z pomocą tej aplikacji możemy w szybki sposób aktualizować i sprawdzać sprzęt, dostosowywać jego wydajność i korzystać z Huawei Share.

Najważniejszą częścią PC Manager jest pełna kompatybilność z innymi urządzeniami z ekosystemu Huawei. Na przykład tablet z Harmony OS możemy wykorzystać w formie drugiego ekranu. Oczywiście smartfony także w szerokim zakresie współpracują z laptopem, co jest niesamowicie wygodne — funkcję współpracy wieloekranowej chwalę od lat.

Hałas i temperatury

Nowy system chłodzenia zastosowany w MateBook 14s wykorzystuje dwa wentylatory, które przez większość czasu są praktycznie bezgłośne. Pod obciążeniem także ciężko narzekać na hałas, bo w bardziej wymagających procesach laptop wydaje już dźwięk, ale w okolicach 33-34 dB, co wciąż może zlewać się z tłem. Podczas najbardziej wymagających zadań wentylatory mogą rozkręcić się do około 45 dB, a więc wciąż nie jest to nadmierny hałas. Szczególnie że ostatniego wyniku nie udało mi się uzyskać w inny sposób, jak poprzez wymuszenie maksymalnego obciążenia podzespołów.

Ciche chłodzenie jest równocześnie odpowiednio wydajne, aby laptop nie nagrzewał się do nieprzyjemnych temperatur. Maksymalnie udało mi się zmierzyć około 40 stopni nad klawiaturą, podczas gdy ta osiągała około 36 stopni Celsjusza. Wciąż są to komfortowe warunki do użytkowania, ale i tak mówimy o sytuacji, którą ciężko uzyskać w codziennej pracy. Jednak zauważyłem, że kompaktowy zasilacz o mocy 90 W potrafi wyraźnie się nagrzać, bo do ponad 55 stopni Celsjusza, więc tutaj już trzeba uważać.

Benchmarki i wydajność

Wydajność MateBook 14s jest w pełni zadowalająca do większości zadań. Oczywiście nie jest to sprzęt dla graczy, choć w kontekście usług strumieniowania nie można narzekać. Starsze tytuły włączymy również na samym komputerze, bo GTA V lub Wiedźmina 3 udało mi się uruchomić w średnich ustawieniach. Przy tym osiągały one ponad 60 klatek na sekundę.

Codzienna praca biurowa lub po prostu przeglądanie Sieci nie sprawia żadnego problemu. Co prawda można już oczekiwać od Huawei standardu PCIe 4.0 i stosownego dysku, ale jednostka od YMTC na PCIe 3.0, która pojawiła się w recenzowanym egzemplarzu, wciąż może pochwalić się odpowiednio wysoką wydajnością. Pamięć operacyjna, której niestety nie rozszerzymy, także nie sprawia najmniejszych problemów.

Recenzja Huawei MateBook 14s – podsumowanie

Huawei Matebook 14S 2021 recenzja test

MateBook 14s podobnie jak poprzednie laptopy Huawei można śmiało polecać. Ten konkretny model spodoba się szczególnie tym, którzy nie potrzebują maszynki do grania (zadowolą się strumieniowaniem), a do pracy i codziennego użytkowania. Rewelacyjny wyświetlacz, świetne głośniki, a przede wszystkim bardzo dobre wykonanie pokazują wysoką jakość recenzowanego sprzętu. Wady wynikają głównie z ograniczeń technologicznych, aniżeli błędów konstrukcyjnych, więc mając ich świadomość, powinniśmy być zadowoleni z najnowszej propozycji Huawei.

Łukasz Pająk

Wieczny student informatyki, ale już magister inżynier, niedoszły żołnierz, pasjonat mobilnych technologii, motoryzacji i broni, jeden z nielicznych fanów polskiej koszykówki.

Sprawdź najnowsze recenzje