Nokia G50

[Recenzja] Nokia G50 – ile jesteś w stanie poświęcić dla 5G?

Mateusz Nowak Recenzje 2021-10-12

HMD Global konsekwentnie wypuszcza na rynek nowe modele smartfonów pod szyldem Nokii. Urządzenia te mają wiele wspólnych cech, takich jak praktycznie czysty Android z gwarancją aktualizacji, dosyć prosty design i solidne wykonanie. W ostatnim czasie otrzymałem na testy model G50, czyli najtańszą Nokię z dostępem do sieci 5G. Jakie możliwości oferuje ten smartfon? Czy HMD zdecydowało się w którymś miejscu na zbyt daleko idące oszczędności? Czy model G50 można polecić komuś spoza grona osób, które mają sentyment do fińskiej marki? Pytań związanych z recenzowanym modelem jest całkiem sporo, więc czas poszukać odpowiedzi.

Zalety

  • Smartfon jest solidnie wykonany
  • Producent zadbał o ochronę ekranu
  • 5G w niewygórowanej cenie

Wady

  • Słaby wyświetlacz
  • Płynność działania powinna być nieco lepsza
  • Dla wielu osób urządzenie może być zbyt toporne (chodzi o wymiary i wagę)

Podsumowanie

Nokia G50 jest smartfonem dla osób, które chcą mieć możliwie niedrogi smartfon znanej marki, koniecznie z obsługą 5G. Przyszły użytkownik tego modelu powinien mieć duże dłonie i wiele miejsca w kieszeniach. To solidnie wykonane urządzenie, którego głównym mankamentem jest słaby wyświetlacz.

Nokia G50
  • Zestaw 6
  • Specyfikacja techniczna 5
  • Budowa 6
  • Wyświetlacz 3
  • Akumulator 7
  • Aparaty 6
  • Oprogramowanie 6
  • Wydajność 4

Ogólna ocena

5.4/10

Nokia G50 – zawartość zestawu, specyfikacja i cena

Nokia G50

Zanim przejdziemy do tego, jak działa testowany smartfon, zaczniemy klasycznie od zawartości pudełka. Ta jest bardzo standardowa. Oprócz samego telefonu otrzymujemy ładowarkę, kabel USB-USB-C, papierową dokumentację oraz kluczyk pozwalający wysunąć szufladkę na karty SIM. Miłym dodatkiem jest folia chroniąca wyświetlacz, z tym że nie otrzymujemy jej osobno — jest ona od razu naklejona na ekran smartfona. Dzięki temu możemy zacząć używać smartfona od razu po wyjęciu z pudełka bez obaw, że na froncie urządzenia szybko pojawią się rysy.

Nie przegap
HMS dwa lata temu i dzisiaj — Huawei udowodnił, że potrafi sprostać ambitnym celom
huawei mobile services konto google chmura
Nokia G50

Przejdźmy do specyfikacji Nokii G50:

  • 6,82″ wyświetlacz IPS HD+
    • rozdzielczość: 1640 × 720 px
    • jasność 450 nitów (typ.)
    • notch
  • układ Qualcomm Snapdragon 480
    • 8 nm
    • Cortex A-76 + Cortex A-55
    • taktowanie 2 GHz
    • grafika Adreno 619
  • 4 GB RAM
  • 128 GB pamięci wbudowanej
    • UFS 2.2
    • możliwość rozszerzenia kartą micro SD o pojemności do 512 GB
  • aparaty:
    • przód: 8 MP
    • tył:
      • 48 MP
      • 5 MP – ultraszerokokątny
      • 2 MP – do wykrywania głębi
  • akumulator o pojemności 5000 mAh
    • szybkie ładowanie 18 W
  • Czujniki: zbliżeniowy, oświetlenia zewnętrznego, akcelerometr, żyroskop, kompas elektroniczny
  • WiFi 802.11 a/b/g/n/ac/ax-ready, 5G, NFC, Bluetooth 5.0, GPS/AGPS, BDS, Galileo
  • USB-C, wyjście słuchawkowe 3,5 mm, dwa mikrofony
  • Dual SIM
  • Android 11
  • wymiary: 173.83 × 77.68 × 8.85 mm
  • waga: 220 g
  • wersje kolorystyczne: niebieski (Ocean Blue)

Obecność 5G cieszy, zaskakuje natomiast niska rozdzielczość wyświetlacza. W obecnych czasach Full HD+ pojawia się już w smartfonach za ok. 700 zł, tymczasem Nokia G50 została wyceniona na 1199 zł.

Budowa i jakość wykonania telefonu

Nokia G50

Dosyć ciężka i toporna — tymi określeniami można najkrócej opisać budowę Nokii G50. Smartfon sprawia wrażenie solidnego i przywodzi na myśl starsze, klasyczne telefony tej samej marki. Korzystając z testowanego modelu, ma się wrażenie, że to naprawdę porządny sprzęt. Niestety, nie idzie to do końca w parze z wygodą użytkowania. Smartfon jest nieco zbyt duży, by nosić go wygodnie w kieszeni, nie ma też co liczyć na wygodną obsługę urządzenia jedną ręką. Obudowa łatwo zbiera odciski palców, ale nie rzucają się one bardzo w oczy.

Dolną krawędź Nokii G50 zajmuje głośnik (gra on dosyć słabo, przy większych poziomach głośności jakość dźwięku mocno spada). Z lewej strony urządzenia znajdziemy wysuwaną tackę na karty oraz przycisk, który służy do wywoływania Asystenta Google. Prawa krawędź mieści z kolei przyciski do regulacji głośności oraz włącznik urządzenia, który został umieszczony w delikatnym wgłębieniu i zawiera w sobie czytnik linii papilarnych. Odblokowywanie ekranu za jego pomocą mogłoby się odbywać nieco szybciej. Górna krawędź smartfona mieści złącze słuchawkowe.

Tył Nokii G50 jest granatowy, jednak w miejscach obudowy, na które akurat pada światło, można dojrzeć znacznie jaśniejszy odcień niebieskiego. Wygląda to całkiem ładnie, choć nie przyciąga większej uwagi. Na środku plecków smartfona mamy napis Nokia. W górnej części nie mogło oczywiście zabraknąć wyspy z aparatami. Jest ona okrągła i wystaje z całej bryły. Z przodu mamy oczywiście wyświetlacz. HMD zdecydowało się na notcha, w którym umieściło przednią kamerkę. Ramki wokół ekranu nie należą do najwęższych, szczególnie chodzi o tę, która jest pod ekranem. Zmieścił się na niej napis i zostało jeszcze sporo miejsca.

Wyświetlacz testowanego smartfona

Nokia G50

Nie da się ukryć, że ekran to jeden z elementów, po którym najbardziej widać oszczędności w testowanym smartfonie. Mimo bardzo dużej przekątnej (ponad 6,8″) mamy tu zaledwie rozdzielczość HD+. W specyfikacji wygląda to bardzo słabo, a jak jest w codziennym użytkowaniu? Ostrość obrazu nie zachwyca. Można się do niej wprawdzie przyzwyczaić, jednak zerkając jednocześnie na ekrany Nokii G50 i innego smartfona, który ma Full HD+, zobaczymy ewidentną różnicę.

Nie jest też tak, że jedynym mankamentem ekranu testowanej Nokii jest jego rozdzielczość. Kąty widzenia nie są najgorsze, za to z czytelnością w pełnym słońcu zdarzają się już problemy. Słabe wrażenie robią kolory emitowane przez wyświetlacz. Są utrzymane w chłodnych tonach i sprawiają wrażenie spranych. Sytuację można nieco poprawić, zmieniając odpowiednie parametry w ustawieniach. Nie zmienia to jednak faktu, że wyświetlacz w smartfonie za blisko 1200 zł powinien być znacznie lepszy.

Jak wypada akumulator?

Nokia G50

Pojemność baterii na poziomie 5000 mAh daje powody, by oczekiwać, że z czasem pracy smartfona na jednym ładowaniu nie będzie problemów. Tak też jest w rzeczywistości. Dwa dni są spokojnie do osiągnięcia i to przy dosyć częstym korzystaniu z mediów społecznościowych, przeglądaniu treści w sieci i odtwarzaniu muzyki przy wykorzystaniu łączności Bluetooth.

Nieco gorzej jest z czasem potrzebnym na naładowanie urządzenia. Przy tej pojemności akumulatora przydałoby się ładowanie 30 W, tymczasem mamy 18 W. Na uzupełnienie energii od 0 do 100% trzeba przewidzieć ok. 2-2,5 godziny. Po 30 minutach telefon będzie naładowany w 27%.

Nokia G50 a możliwości fotograficzne

Nokia G50

Temat aparatu w testowanym smartfonie wypada zacząć od samej aplikacji, która służy do robienia zdjęć. Oferuje ona całkiem sporo opcji i jest w miarę przejrzysta. Najważniejsze ustawienia znajdziemy na górnej belce.

Zdjęcia wykonane w dzień potrafią wyjść naprawdę udane. Szczególnie przypadła mi do gustu ich kolorystyka, stanowiąca bardzo udany kompromis między całkowitą naturalnością barw a nieco sztucznymi, ale za to bardzo ładnymi i nasyconymi kolorami. Przyczepić można się natomiast do szczegółowości fotografii. Cały czar nieco pryska, gdy zaczniemy przybliżać wykonane zdjęcia.

W nocy z jakością zdjęć bywa różnie, jednak warto docenić tryb nocny, który nawet gdy w pobliżu jest naprawdę mało światła, potrafi sprawić, że fotografowany obiekt będzie widoczny. Gdy staniemy jednak w niemal całkowitych ciemnościach, musimy przygotować się na dużą ilość szumów.

Nokia G50 pozwala na nagrywanie filmów w rozdzielczości FullHD. Do wyboru mamy 30 lub 60 kl./s, możemy również skorzystać ze stabilizacji obrazu. Nagrania zarejestrowane w dzień są przyzwoite, choć mogłyby być bardziej szczegółowe. W trybie 60 kl./s stabilizacja obrazu nie niweluje drgań powstających przy chodzeniu ze smartfonem w ręce. Po zmroku zdarzają się również problemy z łapaniem ostrości.

Oprogramowanie, wydajność i wrażenia z użytkowania

Nokia G50

Pod względem oprogramowania Nokia G50 nie zaskakuje. HMD Global zdecydowanie stawia na czystego Androida i tak też jest w tym przypadku. Producent zapewnia, że możemy liczyć na dwa lata aktualizacji systemu. Na ten moment smartfon pracuje pod kontrolą Androida 11, a po najnowszej aktualizacji dysponuje poprawkami bezpieczeństwa z 5 września 2021.

Płynność działania Nokii G50 pozostawia trochę do życzenia. Drobne przycięcia animacji i chwilowe spowolnienia przy przewijaniu ekranów lub korzystaniu nawet z prostych aplikacji są normą. Można do tego przywyknąć, jednak nie robi to dobrego wrażenia. Czyżby problemy z optymalizacją? Na szczęście telefon nie zawiesza się na dłużej, by trzeba było go resetować. Trzeba też odnotować, że aplikacje są też trzymane w pamięci operacyjnej przez dosyć długi czas. Co ciekawe, smartfon radzi sobie nieźle z grami i to nawet tymi bardziej wymagającymi. Zapewne ma na to wpływ niska rozdzielczość ekranu. Oczywiście na dobrą płynność przy najwyższych ustawieniach grafiki nie ma co liczyć. Standardowo poniżej zamieszczamy wykresy z testów benchmarkowych, choć z niektórymi z nich Nokia G50 nie chciała współpracować.

Nokia G50 – recenzja Android.com.pl
Infogram

Nokia G50 – podsumowanie recenzji

Nokia G50

HMD chciało stworzyć niedrogi smartfon z obsługą 5G, jednak w niektórych miejscach oszczędności poszły za daleko. Trudno doradzać komuś z budżetem ok. 1000 zł, by poświęcił dobry wyświetlacz i płynność działania oferowane przez konkurencję na rzecz sieci nowej generacji, która w Polsce wciąż dopiero się rozwija. Tym bardziej że tak naprawdę nawet z 5G w tym budżecie nie musimy rezygnować, bo realme, OPPO i Xiaomi mają smartfony po ok. 1000 zł z obsługą tego standardu. Można powiedzieć, że Nokia G50 jest raczej kierowana do osób szukających prostego, solidnego smartfona z czystym Androidem, tyle że w tej kategorii ma mocną konkurencję ze strony Motoroli. Moto G60s kosztuje dokładnie tyle samo, co Nokia G50, a ma znacznie lepszy wyświetlacz, więcej RAM-u i szybsze ładowanie — brakuje jedynie 5G. Nowy smartfon od HMD najlepiej zweryfikuje rynek, jednak dopóki cena G50 nie spadnie, może być jej trudno zdobyć popularność.

Mateusz Nowak

Student dziennikarstwa i komunikacji społecznej, interesują go nowe technologie, a także kwestie społeczne i polityczne. W wolnym czasie czyta, słucha muzyki (głównie hip-hop) lub ćwiczy na siłowni.

Sprawdź najnowsze recenzje