Samsung Galaxy Z Fold3 5G

[Recenzja] Samsung Galaxy Z Fold3 – naprawdę ciężko się rozstać

Łukasz Pająk Polecane 2021-10-08

Samsung stosunkowo często przypomina o tym, co sprawiło, że firma stała się liderem na wielu rynkach. Jednym z czynników, który stoi za sukcesem, są różnorakie innowacje. W przypadku smartfonów śmiało możemy powiedzieć, że jednym z najważniejszych osiągnięć ostatnich lat jest cała seria Galaxy Z, a więc modeli wyróżniających się składanymi obudowami oraz elastycznymi ekranami. Niedawno przedstawiłem Wam test Galaxy Z Flip3, a więc najnowszej klapki od Koreańczyków. Jednak znacznie wyżej stawiana jest tytułowa propozycja i to ona ma pokazywać to, co najlepsze w takich konstrukcjach. W takim razie oto przed Wami recenzja Galaxy Z Fold3, czyli teoretycznie najbardziej zaawansowanego smartfona Samsunga. Serdecznie zapraszam Was do zapoznania się z materiałem.

Zalety

  • Rewelacyjna jakość budowy (na czele z wodoszczelnością)
  • Ukryty aparat pozwala cieszyć się całym ekranem
  • Najlepsze oprogramowanie na rynku
  • Wyświetlacze, które można podawać za wzór do naśladowania
  • Świetne głośniki

Wady

  • Cena połączona z ubogim zestawem to główna przeszkoda
  • Nie wszystko jest z najwyższej półki — Samsung potrafi lepiej podejść do tematów akumulatora i aparatów

Recenzja Samsunga Galaxy Z Fold3 w trzech zdaniach podsumowania

Galaxy Z Fold3 nie ma sobie równych na naszym rynku. Samsung cały czas poprawia to, co najlepsze w tej klasie i ciężko nie chwalić poszczególnych zmian. Jedynie szkoda, że nie wszystko jest równie dobrze poprawiane, a cena wciąż jest zaporowa.

Samsung Galaxy Z Fold3 5G
  • Zestaw 5
  • Specyfikacja techniczna 9
  • Budowa 9
  • Wyświetlacze 10
  • Akumulator 7
  • Aparaty 8
  • Oprogramowanie 10
  • Wydajność 9

Ogólna ocena

8.4/10

Zestaw, specyfikacja techniczna i cena Samsunga Galaxy Z Fold3

Samsung Galaxy Z Fold3 5G

Jak zaraz się przekonacie już lub wiecie, Galaxy Z Fold3 5G jest najdroższym smartfonem w portfolio Samsunga. Pudełko, w którym otrzymujemy smartfon, wygląda ciekawie, ale jest dosyć cienkie. Ostatecznie w środku nie znajdziemy zbyt wiele, co naturalnie ma związek z niedawno przyjętą polityką firmy, która chce dbać o środowisko. Tym sposobem potencjalnie zbędnych akcesoriów nie uświadczymy w opakowaniu. Użytkownik otrzymuje wyłącznie kabel USB-C – USB-C, podstawowe ulotki i kluczyk do tacki na kartę SIM. Brakuje zasilacza, co po części jeszcze jakoś można zrozumieć, ale już etui powinno się pojawić.

Nie przegap
HMS dwa lata temu i dzisiaj — Huawei udowodnił, że potrafi sprostać ambitnym celom
huawei mobile services konto google chmura
Samsung Galaxy Z Fold3 5G

Cena czyni cuda, a w przypadku Galaxy Z Fold3 zdradza cuda

Samsung Galaxy Z Fold3 5G

Galaxy Z Fold3 jest najdroższym smartfonem Samsunga, bo kosztuje 8299 złotych w ramach swojej podstawowej wersji. Jeśli jesteśmy zainteresowani podwojeniem wbudowanej pamięci na pliki, to musimy zapłacić 8799 złotych. Oczywiście to taniej w porównaniu do poprzedników (patrz: Galaxy Z Fold2 i Galaxy Fold), ale jednak cena aż tak bardzo nie spadła, jak w przypadku Galaxy Z Flip3 i jego poprzedników. Niemniej tytułowy model oferuje więcej innowacyjnych rozwiązań, więc na swój sposób Samsung może się obronić.

Specyfikacja techniczna Samsung Galaxy Z Fold3

  • wyświetlacze:
    • 6,2-calowy zewnętrzny Dynamic AMOLED 2X
      • rozdzielczość: 2268×832 (24,5:9, 387 ppi)
      • częstotliwość odświeżania obrazu: 120 Hz
      • jasność do 1000 nitów (maksymalnie 1500 nitów)
    • 7,6-calowy wewnętrzny Dynamic AMOLED 2X
      • rozdzielczość: 2208×1768 (22,5:18, 374 ppi)
      • 88,8% wypełnienia powierzchni
      • częstotliwość odświeżania obrazu: 120 Hz
      • jasność do 900 nitów (maksymalnie 1200 nitów)
  • układ Snapdragon 888 5G
    • litografia: 5 nm
    • CPU:
      • 1x Kryo 680 (2,84 GHz)
      • 3x Kryo 680 (2,42 GHz)
      • 4x Kryo 680 (1,8 GHz)
    • GPU: Adreno 660
  • 12 GB RAM
  • 256 lub 512 GB wbudowanej pamięci dla użytkownika
    • UFS 3.1
    • brak obsługi MicroSD
  • aparaty:
    • przód:
      • zewnętrzny: 10 MPx (f/2.2)
      • wewnętrzny (pod elastycznym ekranem): 4 MPx (f/1.8)
    • tył:
      • główny: 12 MPx (f/1.8, Dual Pixel PDAF, OIS)
      • teleobiektyw: 12 MPx (f/2.4, PDAF, OIS)
      • szerokokątny: 12 MPx (f/2.2)
  • akumulator o pojemności 4400 mAh
    • szybkie przewodowe ładowanie 25 W
    • bezprzewodowe ładowanie 11 (zwrotne 4,5 W)
  • USB-C (3.2), 5G, NFC, Bluetooth 5.2, Wi-Fi 6e (802.11ax), UWB, Samsung DeX, głośniki stereo (AKG), czytnik linii papilarnych, certyfikat IPx8, wsparcie dla S Pen, Dual SIM (z eSIM)
  • Android 11 (One UI 3.1.1)
  • wymiary:
    • złożony: 158,2 x 67,1 x 14,4-16 mm
    • rozłożony: 158,2 x 128,1 x 6,4 mm
  • waga: 271 g
  • wykonanie:
    • front i tył: szkło Gorilla Glass Victus
    • korpus: aluminium
    • wewnątrz: tworzywo sztuczne
  • wersje kolorystyczne: Phantom Black, Phantom Silver, Phantom Green

Kluczowe nowości w tej generacji składaka od Samsunga to pojawienie się wodoszczelności (bez odporności na kurz), aparat schowany w elastycznym ekranie oraz wsparcie dla stylusów. Na papierze widać, że Galaxy Z Fold3 nie będzie brylował tempem ładowania, ale ogólnie rzecz biorąc, to jedyna uwaga, jaką można mieć na tym etapie.

Budowa i jakość wykonania

Samsung Galaxy Z Fold3 5G - 113

Samsung chwali się najmocniejszym aluminium, które kiedykolwiek pojawiło się w Galaktycznych smartfonach. Z pewnością to jeden z punktów, który sprawia, że budowa Galaxy Z Fold3 robi bardzo dobre wrażenie. Smartfon jest sztywny i świetnie spasowany. Przy tym firma postawiła w tej generacji na matowe wykończenie, które dodatkowo dodaje uroku i nie wymaga ciągłego wycierania zabrudzeń, gdyż te nie rzucają się w oczy. Naturalnie smartfon ze względu na swoją konstrukcję nie należy do najcieńszych, ale codzienne użytkowanie niezależnie od wyboru ekranu nie stanowi żadnych problemów.

Zaczynając tradycyjnie, od formy składanej, front na pewno wymaga przyzwyczajenia ze względu na swoje proporcje. Koreańczycy wciąż utrzymują nieszablonowe wymiary. W większości aplikacji nie sprawiają one większego problemu, ale początkowo na pewno będziemy potrzebowali chwili, aby się przestawić. Niemniej patrząc na tę powierzchnię, docenimy cienkie, równe ramki wokół ekranu. Podobnie możemy pochwalić fabrycznie nałożoną folię, a także aparat do selfie. Ten może nie należy do najnowszych, ale wciąż oferuje obrazki z wysoką szczegółowością i dobrą ostrością. Nad wyświetlaczem dojrzymy bardzo cienką szparę, będącą wyprowadzeniem dźwięku z głośnika do rozmów. Ten jest także częścią zestawu stereo, więc omówimy go nieco później.

Z tyłu Galaxy Z Fold3 zrywa z wizją poprzednika i tym, co mogliśmy poznać w ramach serii Galaxy S21. To zupełnie inny pomysł na rozmieszczenie aparatów i bardzo dobrze. Nie mamy do czynienia z ogromną wyspą, która jest szeroka i bardzo wystająca. Oczywiście obiektywy w recenzowanym modelu nie są zlicowane z powierzchnią, ale także nie wyróżniają się negatywnie pod tym względem. Szczególnie że złożony smartfon jest wąski, więc nie przeszkadza to nadmiernie.

Mocne aluminium na krawędziach i… zawiasie

Chłodne krawędzie Galaxy Z Fold3 zarówno w dotyku, jak i swoim wyglądem udowadniają, że mamy do czynienia ze sprzętem premium. Na poszczególnych bokach znajdziemy:

  • góra — maskownica głośnika, zestaw mikrofonów
  • dół — główny mikrofon, maskownica głośnika, złącze USB-C
  • lewa strona — zawias z logiem firmy
  • prawa strona — tacka na karty SIM, klawisze fizyczne w tym blokady zespolony z czytnikiem linii papilarnych

Zestaw przeciwnie rozmieszczonych głośników doskonale odnajduje się w niemalże każdej pozycji, w której możemy trzymać omawianego smartfona. Niewątpliwie są to jedne z najlepszych źródeł dźwięku w urządzeniach mobilnych. Są donośne, pełne basu (jak na tę wielkość), z szeroką sceną, a przede wszystkim z wyraźnym efektem stereo. Zastosowany czytnik linii papilarnych radzi sobie dobrze z rozpoznawaniem użytkownika. Jedyne, co jeszcze Samsung musi poprawić w konstrukcji Galaxy Z Foldów, to widoczne właśnie od strony krawędzi przekrzywienie. Po złożeniu sprzęt nie jest równy i pojawia się luka przy zawiasie, która jest idealnym miejscem na zbieranie się mniejszych oraz większych zabrudzeń. Pod tym względem firma powinna zobaczyć, jak to udało się rozwiązać Huawei w Mate X2.

Ok, poznajcie Galaxy Z Fold3 w pełnej krasie

Po rozłożeniu Galaxy Z Fold3 wciąż pokazuje się z wyraźnym przetłoczeniem na elastycznym ekranie, które naturalnie nie tylko widać, ale również czuć pod palcem. Jednak podobnie, jak ma to miejsce w przypadku poprzedników, tak i teraz stosunkowo szybko przyzwyczajamy się do wgłębienia. Na wyłączonym ekranie jeszcze wyróżnia się aparat, ale najchętniej będziemy wykorzystywać go w formie rozpoznawania twarzy. Jego jakość jest wyraźnie ograniczona i to zdecydowanie najgorsza forma do robienia selfie. Elastyczny panel został pokryty folią, której nie możemy zdejmować. Siłą rzeczy jest ona delikatna, ale po ponad dwóch tygodniach testów nie zauważyłem żadnych uszkodzeń i zadrapań. O samą ochronę dbają też cienkie ramki, które wystają ponad powierzchnię wyświetlacza.

Zastosowany zawias pozwala rozkładać i blokować Galaxy Z Fold3 w dowolnej pozycji w bardzo szerokim zakresie, co naturalnie Samsung wykorzystał w oprogramowaniu. Między innymi właśnie takie rozwiązanie pozwala nie korzystać z wewnętrznego aparatu do zdjęć.

Wyświetlacze i jakość obrazu

Samsung Galaxy Z Fold3 5G

Ekran okładki z Galaxy Z Fold3 przede wszystkim wyróżnia się bardzo wysoką jasnością. Samsung wie, że będziemy głównie z niego korzystać w słońcu, wiec nie musimy martwić się o czytelność panelu. W ramach codziennego użytkowania wydłużony wyświetlacz oferuje około 500 nitów, ale wystarczy, że oprogramowanie wyczuje jasne otoczenie i wartość ta rośnie ponad 2x do blisko 1100 nitów. Jakość zewnętrznego ekranu także wypada bardzo dobrze z pełnym wsparciem dla sRGB i DCI-P3. Na potwierdzenie pojawiła się również obsługa materiałów HDR. Co ważne, szerokie ustawienia pozwalają dobrać ustawienia pod siebie. Na deser Koreańczycy dołożyli częstotliwość odświeżania obrazu w 120 Hz, które nie jest tylko jednym z punktów w specyfikacji na papierze, a faktycznie ma przełożenie w całym systemie i znakomitej większości aplikacji.

Aparat pod elastycznym ekranem na pewno jest przyszłością

Samsung Galaxy Z Fold3 5G

Mimo wszystko to od wewnętrznego wyświetlacza oczekujemy najwięcej. Wiecie już, że do wgłębienia można się przyzwyczaić. Praktycznie jest ono niezauważalne, gdy patrzymy bezpośrednio na panel. Jedynie zastosowana folia zdaje się bardziej połyskliwa od tej zewnętrznej i to kluczowa różnica pomiędzy ekranami. Po pomiarach zauważymy też niższą jasność, choć wciąż bardzo wysoką. W tradycyjnych warunkach nadal możemy liczyć na blisko 500 nitów, podczas gdy automatyczne podbijanie podświetlenia pozwala osiągnąć ponad 900 nitów. Jakość ekranu jest godna podziwu i ponownie mówimy o pełnym pokryciu DCI-P3 oraz sRGB. Nie zabrakło także wsparcia dla HDR10+, HLG oraz Widevine L1, więc wszelkie materiały możemy odtwarzać w wysokiej jakości.

Oczywiście elastyczny wyświetlacz Galaxy Z Fold3 wyróżnia się ukrytym pod spodem aparatem. Siłą rzeczy, gdy wyświetlamy ciemne obrazy, to bez trudu znajdziemy oczko, ale jasne lub kolorowe tła skutecznie maskują matrycę. Naturalnie, gdy wiemy, gdzie szukać, to zauważymy wyraźnie niższe zagęszczenie pikseli. Jednak w codziennym użytkowaniu powtarza się sytuacja z wgłębieniem. Wiemy, że coś jest, ale nie przeszkadza nam to i cieszymy się pełnoprawnym panelem.

Na koniec wielka pochwała dla adaptacyjnej częstotliwości odświeżania ekranu. Smartfon obsługuje 30, 48, 60, 90 i 120 Hz dynamicznie dostosowując się do aktualnych potrzeb. Nawet w momencie, gdy odtwarzamy filmy w 24 klatkach na sekundę, to płynność jest podbijana do 48 Hz. W większości aplikacji oprogramowanie stara się zastosować 120 Hz, co nie jest tak oczywiste. Tak naprawdę na palcach jednej ręki jestem w stanie policzyć tytuły, które były blokowane w 60 Hz. Swoją drogą jeśli chcemy, to w grach możemy właśnie wymusić konkretną częstotliwość odświeżania obrazu. Dlatego Samsung spisał się rewelacyjnie i kompleksowo pod tym względem.

Akumulator — czas pracy i ładowania

Samsung Galaxy Z Fold3 5G

Na papierze Galaxy Z Fold3 ma całkiem mały akumulator (mniejszy od poprzednika) w stosunku do swojego dużego wyświetlacza. Samsung wciąż zakłada, że nie będziemy korzystać z niego stale i do wielu codziennych zajęć wystarczy nam mniejszy, zewnętrzny ekran. Jakby nie patrzeć, w moim przypadku faktycznie mogłem sporo robić na mniejszym panelu, więc ostatecznie dzień pracy nie był większym problemem. To oczywiście przeciętny wynik, jak na dzisiejsze standardy, ale minimum zostało spełnione. W przypadku czasu włączonych wyświetlaczy możemy liczyć na:

  • 6 godzin spokojnej pracy (social media, Chrome, YouTube, Arkusze i Dokumenty Google)
  • 3 godziny pracy na pełnych obrotach.

Recenzowany smartfon minimalnie grzeje się podczas bardziej wymagających procesów, ale nie parzy w ręce. Tymczasem ładowanie najbardziej pokazuje nam, że Samsung nie mógł dać nam wszystkiego. Smartfon maksymalnie obsługuje 25 W (w standardzie USB Power Delivery), więc pełna regeneracja ogniwa trwa dwie godziny bez kwadransa. Pierwsze trzydzieści minut pozwala odzyskać 33% energii.

Aparaty — jakość zdjęć i filmów

Samsung Galaxy Z Fold3 5G

Aplikację aparatu w większości smartfonów możemy uznać za udaną, gdy ułatwia nam pracę i pozwala na personalizację. W przypadku Samsunga również możemy na to liczyć. Jednak to dopiero początek możliwości. W końcu zaawansowany zawias pozwala dynamicznie dostosowywać interfejs do panujących warunków. Możliwość robienia selfie z głównych aparatów także wchodzi w grę. Do tego dochodzi udany asystent, który pomaga wybrać najlepsze ujęcie. Jeśli jedno ujęcie, to dla nas za mało, to w specjalnym trybie o tej nazwie wystarczy, że chwilę pomachamy smartfonem i stworzymy ich wiele. Nie tylko w kontekście zdjęć, ale również animacji i filmów. W skrócie jest wszystko, a nawet więcej.

Samsung Galaxy Z Fold3 pozwala nagrywać film w następujących rozdzielczościach:

  • 720p w 30 kl./s.
  • 1080p w 30 i 60 kl./s.
  • 4K w 30 i 60 kl./s.
  • slow-motion do 960 kl./s.

Z obiektywu szerokokątnego i teleobiektywu skorzystamy wyłącznie w połączeniu każdej rozdzielczości z 30 klatkami na sekundę.

Wysoka cena każe wymagać wszystkiego, co najlepsze

Oczywiście Galaxy Z Fold3 to flagowiec, więc ciężko, żeby Samsung zastosował jakikolwiek zbędny aparat. Jednak Koreańczycy z pewnością nie stawiają na najnowszą technologię, bo zastosowane matryce swoje lata już mają, ale firma wielokrotnie już udowadniała, że to żaden problem. W końcu w dużej mierze liczy się oprogramowanie. Teoretycznie ocenę aparatu recenzowanego smartfona można skrócić, że jest bardzo dobrze, ale nie jest to poziom tegorocznych flagowców.

W dobrych warunkach oświetleniowych jakość zdjęć jest zdecydowanie ponadprzeciętna. Jednak możemy zauważyć, że smartfon potrafi zarejestrować szumy na niebie. Oczywiście do gry wchodzi oprogramowanie na czele z AI, które sprawia, że większość niedoborów zastosowanych matryc jest praktycznie likwidowane. Tych najwięcej zauważymy w przypadku sensora połączonego z obiektywem szerokokątnym. Brak mu dodatkowej stabilizacji, co przekłada się między innymi na niższy poziom szczegółowości, choć wciąż utrzymujący się na dobrym poziomie. Bardziej ten konkretny aparat cierpi z powodu wąskiego zakresu tonalnego. Tymczasem teleobiektyw, który natywnie przybliża 2x obraz, wypada po prostu dobrze i bardzo podobnie do głównej matrycy. Jedynie od czasu do czasu, głównie przy jednobarwnych plamach, zdarza mu się wprowadzać szumy.

W nocy Samsung ponownie przypomina o swoim świetnym oprogramowaniu i zaawansowanym trybie stworzonym do takich warunków. Już domyślnie wszelkie matryce nie rejestrują nadmiernie dużo szumów, ale momentami mają problem z ostrością. Koreańczycy lubią czasami zamydlać obraz, choć nadal nie możemy nadmiernie narzekać na szczegółowość rejestrowanych obrazków. Tradycyjnie to obiektyw szerokokątny radzi sobie nieco gorzej.

Tymczasem filmy, jak zawsze w przypadku topowych modeli Samsunga, muszę pochwalić za tempo ustawiania ostrości i ogólną stabilizację. Oczywiście szczegółowość, odwzorowanie kolorów i zakres tonalny także stoją na wysokim poziomie. Dodatkowym plusem do stabilizacji jest możliwość nałożenia jeszcze EIS, które wyraźnie poprawia obrazek i jednocześnie nie widać żadnych artefaktów.

Oprogramowanie i wydajność

Aplikacja aparatu już pokazała Wam, że Samsung dał z siebie coś więcej niż tylko elastyczny ekran. Oprogramowanie również zostało dostosowane do możliwości nietypowej konstrukcji. Oznacza to dopasowywanie się zawartości ekranu do aktualnej formy rozłożenia. Co prawda nie wszystkie aplikacje zostały przystosowane do dzielenia interfejsu na dwie części, ale Koreańczycy dają od siebie różne formy predefiniowanego wykorzystania. Przykłady naturalnie znajdziecie poniżej. Abstrahując od specyficznej budowy, One UI od Samsunga uważam za zdecydowanie jedną z najlepszych nakładek Androida. Przede wszystkim została dopracowana pod względem ergonomii, więc niezależnie od formy wykorzystania możemy być pewni, że oprogramowanie będzie nam pomagać. Przy tym firma nie zapomina o dodatkach, których jest od groma. Szeroki zakres personalizacji, wsparcie dla S Pen, specjalne tryby dla graczy, rewelacyjny DeX i wiele, wiele innych poznacie w ramach poniższej galerii ze zrzutami ekranu z Galaxy Z Fold3:

Pod względem wydajności recenzowanemu smartfonowi teoretycznie też niczego nie brakuje. Jest on bardzo szybki i nie zauważymy żadnych problemów podczas codziennego użytkowania. Niemniej benchmarki pokazały, że Snapdragon 888 nie oferuje tak dużej mocy obliczeniowej, co inne urządzenia z tym układem. Samsung mógł celowo ograniczyć wydajność, aby uniknąć przegrzewania się urządzenia, a jakby nie patrzeć, zastosowany układ miewa z tym problemy u konkurencji. Tymczasem Galaxy Z Fold3 ani razu nie pokazał mi, że jest mu zbyt ciepło.

Samsung Galaxy Z Fold3 – recenzja Android.com.pl
Infogram

Im wyższy wynik, tym lepiej.

Recenzja Samsung Galaxy Z Fold3 – podsumowanie

Samsung Galaxy Z Fold3 5G

Samsung Galaxy Z Fold3 to najciekawszy smartfon, który miałem przyjemność testować w tym roku. Oczywiście wynika to z innowacji, które Koreańczycy stale promują. Firma nie ma sobie równych, jeśli potrzebujemy połączenia smartfona i tabletu. Doświadczenie, które zdobywa Samsung w składanych smartfonach, cały czas owocuje. Naturalnie Galaxy Z Fold3 nie jest ideałem, bo w tej cenie oczekiwalibyśmy wszystkiego, co najlepsze. Tymczasem ograniczony zestaw, jedynie bardzo dobry aparat i przeciętny akumulator to kolejne punkty, którymi Samsung powinien się zająć.

Łukasz Pająk

Wieczny student informatyki, ale już magister inżynier, niedoszły żołnierz, pasjonat mobilnych technologii, motoryzacji i broni, jeden z nielicznych fanów polskiej koszykówki.

Sprawdź najnowsze recenzje