Samsung raz na rok, a czasami nawet częściej odświeża swoje portfolio akcesoriów i taka sytuacja miała miejsce w ramach ostatniej prezentacji składanych smartfonów Galaxy Z Flip3 oraz Galaxy Z Fold3. Na rynku pojawiły się dwa nowe smartwatche z rodziny Galaxy Watch4 oraz tytułowe słuchawki bezprzewodowe. Tym razem wziąłem na warsztat właśnie te ostatnie i chciałbym podzielić się z Wami moimi wrażeniami z użytkowania. Dlatego oto recenzja Samsunga Galaxy Buds2, do której serdecznie Was zapraszam.

Zalety

  • Nie można narzekać na jakość dźwięku
  • Podobnie pasywna i aktywna redukcja hałasów sprawdza się na co dzień
  • Wygodna budowa i ergonomiczne etui
  • Jedna z najlepszych aplikacji do obsługi słuchawek

Wady

  • Brakuje trochę dodatków w specyfikacji — lepszej wodoszczelności lub bardziej zaawansowanej komunikacji
  • Cena w porównaniu do Galaxy Buds Pro mogłaby być nieco niższa

Recenzja Samsung Galaxy Buds2 w trzech zdaniach podsumowania

Galaxy Buds2 z pewnością zadowolą większość konsumentów, którzy zdecydują się na te słuchawki. Samsung bardzo dobrze dostosował je do swojego ekosystemu i oferuje odpowiednio dużo dobrych rozwiązań, aby nie uznać ich za co najmniej dobrą propozycję. Jasne, niektórzy mogliby chcieć nieco więcej, ale dla takich osób Koreańczycy przygotowali Galaxy Buds Pro.

  • Zestaw 8
  • Budowa 9
  • Wrażenia z użytkowania 8
  • Jakość dźwięku 8
  • Jakość mikrofonów 9

Ogólna ocena

8.4/10

Zestaw, specyfikacja techniczna i cena Samsung Galaxy Buds2

Samsung oferuje swoje akcesoria w podstawowych pudełkach, bez większych udziwnień i kombinacji. Dlatego po zsunięciu wierzchu od razu pokaże nam się etui ze słuchawkami w środku. W osobnym pudełku otrzymujemy krótki kabel USB-C oraz zestaw dwóch dodatkowych par wkładek silikonowych. W kolejnym, już płaskim i w ogóle nieprzeszkadzającym opakowaniu dostajemy makulaturę. To akurat ciekawy zabieg ze strony Samsunga, że właśnie ta ostatnia część zestawu schowana jest w pokrywce, więc nie musimy się przez to przedzierać podczas rozpakowywania słuchawek.

Samsung Galaxy Buds2 recenzja test

Samsung dobrze podszedł do tematu ceny Galaxy Buds2

Jak wspomniałem na początku, Samsung prezentuje raz na rok nowe akcesoria, ale w przypadku słuchawek Koreańczycy przyspieszają tempa. Dlatego na początku roku poznaliśmy Galaxy Buds Pro, a teraz Galaxy Buds2 i nie należy stawiać tych propozycji obok siebie, choć nie jest to proste. Nie mamy do czynienia z następcą i poprzednikiem, bo mówimy o niezależnych modelach. Tytułowe słuchawki są tańsze, bo kosztują 649 złotych, podczas gdy model z dopiskiem Pro to wydatek… około 700 złotych w zależności od aktualnej promocji. Oznacza to, że koszt jest zbliżony, ale specyfikacja Galaxy Buds2 sprowadza się do:

  • typ: bezprzewodowe, dokanałowe
  • dynamiczne przetworniki (woofer i tweeter)
  • trzy mikrofony (+ VPU) na słuchawkę
  • Bluetooth 5.2
    • kodeki: Scalable, AAC, SBV
  • akumulator:
    • słuchawka: 61 mAh
    • etui: 472 mAh
  • ładowanie bezprzewodowe (Qi) i USB-C
  • certyfikat IPX2
  • przyspieszeniomierz, czujnik zbliżeniowy, Halla
  • wymiary:
    • słuchawka: 17 x 20,9 x 21,1 mm
    • etui: 50,2 x 50 x 27,8 mm
  • waga:
    • słuchawka: 5 g
    • etui: 41,2 g
  • wersje kolorystyczne: oliwkowa, fioletowa, biała, czarna

W porównaniu do wspomnianych Galaxy Buds Pro tytułowej propozycji brakuje między innymi wodoszczelności i bardziej zaawansowanego systemu redukcji hałasu. Dlatego niewątpliwie Samsung powinien powoli pomyśleć o promocjach na Galaxy Buds2, ale jednak nie zapominajmy, że to jeszcze nowość na rynku.

Budowa i jakość wykonania

Samsung Galaxy Buds2 recenzja test

Pierwsze, co warto zauważyć w kontekście konstrukcji Galaxy Buds2, to mnogość wersji kolorystycznych. Samsung oferuje szeroki wachlarz barw, więc każdy powinien znaleźć odmianę dla siebie. Za to Koreańczycy nie kombinują z materiałami. Zarówno etui, jak i same słuchawki zostały wykonane z połyskliwych tworzyw sztucznych w dwóch wydaniach. W głównej mierze całość jest dosyć śliska połyskliwa, ale jak się zaraz przekonacie, wnętrze akcesorium już jest szorstkie i matowe. Całość dobrze współgra ze sobą i nie należy za bardzo martwić się wspomnianą śliskością. Akcesorium nie jest na tyle ciężkie, aby wypadało z dłoni. W przypadku białego wydania Galaxy Buds2, który trafił do moich rąk (i uszu), trzeba też liczyć się, że wszelkie zabrudzenia będą widoczne. Co prawda odciski palców są dobrze maskowane, ale jednak kurz łatwo przylega do etui i samych słuchawek.

Przyglądając się konstrukcji etui, zauważymy wycięcie naokoło (z wyjątkiem tyłu), które ułatwia otwieranie pokrywy. Zanim przejdziemy do niej, to spójrzmy, co skrywają poszczególne boki. Od frontu pojawia się dioda, która informuje o stanie naładowania akumulatora. Z tyłu ujrzymy zawias i złącze USB-C, a od spodu najważniejsze oznaczenia we wgłębieniu, w którym kryje się także cewka do ładowania indukcyjnego. Na odchylanej pokrywie dojrzymy logo producenta. Zastosowany zawias jest wygodny i wraz z pomocą magnesów skutecznie blokuje się w dwóch pozycjach. Wyjmowanie słuchawek jest banalnie proste. Pomiędzy ich osadzeniem zauważymy kolejną diodę, która tym razem informuje o ładowaniu samych słuchawek oraz o aktywowanym trybie parowania. Wszystko jest proste, zrozumiałe i przyjemne w obyciu.

Tymczasem same słuchawki są niesamowicie wygodne. W głównej mierze zawdzięczają to wyprofilowaniem głównej części i odpowiednio wysuniętym kanałem z wkładką silikonową. Wisienką na torcie jest dobre wyważenie, a właściwie niska masa własna. Dlatego nie musimy martwić się o wypadanie akcesorium z uszu, choć oczywiście wiele jeszcze zależy od własnych zależności. Przy tym całość nie jest ogromna, a naokoło budowy dopatrzymy się trzech mikrofonów (dwa zewnętrzne), czujnik zbliżeniowy, piny do ładowania i wyraźnego oznaczenia strony. Naturalnie próżno szukać przycisków, gdyż Samsung jest zwolennikiem paneli dotykowych.

Wrażenia z użytkowania i jakość dźwięku

Samsung Galaxy Buds2 recenzja test

Tradycyjnie na początku porozmawiajmy nie o słuchawkach, a oprogramowaniu, którym możemy zarządzać testowanym akcesorium. Samsung stawia na aplikację Galaxy Wearable, która może być wspierana przez SmartThings. Zaczynając od końca, możemy swobodnie namierzać swoje słuchawki na zasadzie podobnej, jak ma to miejsce w przypadku modnych ostatnio wszelkiego rodzaju tagów (Apple AirTag lub Galaxy SmartTag). Przechodząc do głównego programu, docenimy przede wszystkim prostotę i cały system wsparcia Samsunga. Ustawienia są banalne, nic nie jest przekombinowane i jednocześnie nie brakuje funkcjonalności. Otrzymujemy podstawowe rozwiązania pokroju system aktualizacji, możemy nauczyć się sterowania lub dostosować dźwięk w korektorze. W grze są także całkiem zaawansowane rozwiązania. Wśród nich mamy możliwość odczytywania powiadomień, testowania dopasowania słuchawek lub Labs. W ramach tego ostatniego aktualnie możemy włączyć tryb grania, redukujące opóźnienie dźwięku względem obrazu, ale także rozszerzyć sterowanie.

Podstawowe sterowanie sprowadza się do liczby kliknięć lub przytrzymania paneli dotykowych osobno na lewej i prawej słuchawce. Jest to całkiem intuicyjne, choć czasami nie do końca precyzyjne. Do poszczególnych akcji jesteśmy w stanie przypisać najważniejsze polecenia. Rozbudowane sterowanie wyróżnia osobno krawędź słuchawki, która może odpowiadać za regulację natężenia dźwięku. Działa to w miarę ok i dobrze, że jest.

Łączność i inne dodatki

Samo połączenie i konfiguracja to chwila. Zarówno w przypadku smartfonów Samsunga, które bezproblemowo rozpoznają Galaxy Buds2, jak i w ramach komputerów z Windowsem. Te też po wykryciu w pobliżu słuchawek zasugerują nam podłączenie. Proste, prawda? Przełączanie się pomiędzy sparowanymi już urządzeniami nie stanowi większego problemu. Jednak nie jesteśmy w stanie jednocześnie podłączyć się do dwóch sprzętów. Samsung uprościł przełączanie do braku konieczności wywoływania trybu parowania, więc jest nieźle, ale do ideału wciąż brakuje ostatniego kroku.

Sama jakość połączenia nie stanowi żadnego problemu. Sygnał jest stabilny i względnie mocny, co objawia się dobrym zasięgiem. Opóźnienie także mogę pochwalić, ale oczywiście w połączeniu z urządzeniami Samsunga. W takiej kombinacji nie odczuwałem opóźnionego dźwięku, co potrafiło się zdarzyć, gdy źródłem był komputer lub smartfon z innej stajni niż koreańska. Ma to bezpośredni związek z autorskim kodekiem Samsunga, który po prostu pozwala na więcej. Pozostałe urządzenia muszą korzystać z podstawowych technologii.

Dobra pasywna redukcja hałasu i taka sama aktywna

Już po włożeniu słuchawek do uszu z dobrze dobranymi wkładkami silikonowymi można w odczuwalny sposób odizolować się od otoczenia. Po włączeniu muzyki odetniemy się od większości hałasów. Te najbardziej irytujące i donośne zostaną zminimalizowane po włączeniu ANC. Tryb redukcji hałasów zastosowany w Galaxy Buds2 oceniam na dobry. Faktycznie możemy pozbyć się irytujących sąsiadów lub w moim przypadku budowy bloków za oknem. Oczywiście nie w 100%, a na tyle, żeby można było się skupić na pracy. Jakość dźwięku po włączeniu ANC minimalnie jest obniżana na rzecz niskich tonów, ale w gruncie rzeczy może to się nawet niektórym podobać.

Za to bardzo dobrze wypada tryb przepuszczalności dźwięku. W wielu słuchawkach generuje on znaczące hałasy i przenoszenie najmniejszych szumów. Tymczasem w przypadku Galaxy Buds2 faktycznie możemy odnieść wrażenie, jakbyśmy wyjęli je z uszu.

Na mikrofony nie powinniśmy narzekać

Samsung Galaxy Buds2 recenzja test

Dobre ANC wynika między innymi z dobrych mikrofonów. Ponownie nie można oczekiwać tutaj jakości najlepszych słuchawek na rynku, ale nie będziecie mieli problemów podczas rozmów telefonicznych. Słuchawki całkiem dobrze wycinają wszelkie hałasy, choć pośrednio cierpi naturalność naszego głosu. W naprawdę trudnych warunkach staje się on w pewien sposób zniekształcony, choć nadal zrozumiały.

Jakość dźwięku też się broni

Oczywiście wspomniane, ograniczone kodeki nie pomagają w osiągnięciu ponadprzeciętnej jakości dźwięku, ale mimo wszystko już niejeden producent udowodnił, że można ją osiągnąć. Samsung także jest w tej grupie, bo ciężko nie oprzeć się wrażeniu, że Galaxy Buds2 brzmią po prostu dobrze. Pamiętając, że nie jest to najwyższa półka cenowa, możemy przymknąć oko na pewne niedogodności. Niemniej konstrukcja, która wykorzystuje podwójne przetworniki, nie dość, że jest jeszcze rzadko spotykana, to do tego z pewnością nie należy do najsłabszych. Pozytywnie wyróżniają się niskie tony, które jednocześnie nie zalewają pozostałych pasm.

Ogólnie Galaxy Buds2 grają bardzo czysto, bez większego przekłamywania częstotliwości, choć wprawne ucho wychwyci ubytki związane między innymi z ograniczoną przepustowością. Mimo wszystko akurat miałem możliwość porównać Buds2 z pierwowzorem, czyli Galaxy Buds i różnica jest znacząca — scena jest znacznie szersza, choć Galaxy Buds Pro potrafią zaoferować lepsze wrażenia akustyczne. Co niektórym może jeszcze przeszkadzać, to stosunkowo niska głośność. Samsung nie chciał podnosić maksymalnego natężenia dźwięku do poziomu, gdzie spada jakość, więc jest dosyć cicho, ale bez pogorszenia wrażeń z użytkowania.

Akumulator — czas pracy i ładowania

Samsung ewidentnie zakłada, że z Galaxy Buds2 nie będziemy korzystać przez cały dzień. Będziemy je odkładać do etui chociażby na chwilę. Jak to zazwyczaj bywa w przypadku bezprzewodowych słuchawek, deklaracje producenta jesteśmy w stanie potwierdzić w rzeczywistości. Koreańczycy podają, że recenzowany sprzęt wytrzyma w ramach słuchania muzyki:

  • 5 godzin z ANC (w sumie 20 godzin)
  • 7,5 godziny bez ANC (w sumie 29 godzin)

W kontekście rozmów telefonicznych możemy liczyć na:

  • 3,6 godziny z ANC (w sumie 13 godzin)
  • 3,9 godzin bez ANC (w sumie 14 godzin)

Co ważne, tutaj mówimy o pracy przy ~80% głośności. Tymczasem ładowanie samych słuchawek do pełna trwa około 30 minut, podczas gdy etui potrzebuje 3 godzin, aby wskazywać 100%. Nie zauważyłem znaczącej różnicy pomiędzy przewodowym i bezprzewodowym ładowaniem.

Recenzja Samsung Galaxy Buds2 – podsumowanie

Samsung Galaxy Buds2 recenzja test

Dotarliśmy do końca testu tytułowych słuchawek, które ostatecznie wypadają naprawdę dobrze. Mam wrażenie, że ich główną bolączką jest wewnętrzna konkurencja, gdyż wyżej notowane Galaxy Buds Pro można kupić za niewiele więcej. Jednak jeśli nie potrzebujecie pełnej wodoszczelności i podstawowa aktywna redukcja hałasów jest dla Was wystarczająca, to powinniście być zadowoleni po zakupie Galaxy Buds2. Przede wszystkim Samsung bardzo dobrze spisał się pod względem samej konstrukcji, bo są to jedne z najwygodniejszych słuchawek, z jakich miałem przyjemność ostatnio korzystać. Do tego ich obsługa, szczególnie ze smartfonami Samsunga, jest bardzo wygodna. Oferowana jakość dźwięku i mikrofonów dobrze wpisuje się w kategorię cenową, więc Galaxy Buds2 mogę śmiało polecić.

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Łukasz Pająk

Wieczny student informatyki, ale już magister inżynier, niedoszły żołnierz, pasjonat mobilnych technologii, motoryzacji i broni, jeden z nielicznych fanów polskiej koszykówki.