Roidmi Eve Plus recenzja test

[Recenzja] Roidmi Eve Plus, czyli ciesz się wygodą odkurzania

Łukasz Pająk Recenzje 2021-08-31

Każdy fan Xiaomi doskonale wie, że ta firma potrafi kryć się pod wieloma obliczami i… markami. Jedną z nich jest Roidmi (nie mylić z Redmi), która ma względnie długą historię i wiele udanych produktów w portfolio. Tym razem producent przypuszcza atak na coraz popularniejszy rynek automatycznych odkurzaczy. Tytułowy model Roidmi Eve Plus, którego recenzja przed Wami, wychodzi naprzeciw konkurencji z cechami kluczowymi dla marki godnej Xiaomi. Mowa naturalnie o oferowaniu wiele za niewiele, ale co to oznacza w praktyce? Serdecznie zapraszam do przeczytania testu.

Zalety

  • Świetny system wyznaczania ścieżek i map — odkurzacz jeździ szybko i nie obija mebli
  • Wygoda użytkowania — automatyczne samoczyszczenie, dopasowywanie mocy do sprzątanych powierzchni
  • Długi czas pracy — zarówno w zakresie odkurzania, jak i mopowania
  • Bardzo dobra relacja możliwości do ceny

Wady

  • Aplikacje spełniają swoją funkcjonalność, ale królem ergonomii nie zostaną
  • Głośne tryby pracy
  • Bardzo głośny proces opróżniania pojemnika

Recenzja Roidmi Eve Plus w trzech zdaniach podsumowania

Recenzowany odkurzacz wyróżnia się przede wszystkim tym, że daje bardzo wiele za niewiele. Przy tym oferowane rozwiązania nie są żadnymi wydmuszkami, bo najważniejsze aspekty odkurzania stoją na wysokim poziomie. Jedynie całość mogłaby być cichsza — nie ma mowy o sprzątaniu w nocy.

  • Zestaw 9
  • Budowa 8
  • Specyfikacja techniczna 10
  • Użytkowanie 9

Ogólna ocena

9/10

Zestaw, specyfikacja techniczna i cena Roidmi Eve Plus

Roidmi Eve Plus recenzja test

Roidmi Eve Plus to odkurzacz z gatunku wszystko mających. Świadczy o tym już obecność dwóch pudeł, gdzie w jednym znajdziemy samo akcesorium, a w drugim rozbudowaną stację dokującą z opcją czyszczenia pojemnika tego pierwszego.

Nie przegap
[Pierwsze wrażenie] OPPO Reno6 5G wyznacza nowy standard wzornictwa

Zaczynając właśnie od odkurzacza, naszym oczom ukaże się sprzęt w towarzystwie całkiem sporego zestawu dodatków. Naturalnie jak to propozycja wszystko mająca, nie mogło zabraknąć przystawki do mopowania. Tylko nie przerażajcie się jej małym rozmiarem — nie jest to pojemnik na wodę. Do mopowania siłą rzeczy potrzebujemy ścierek i tych nie powinno nam szybko zabraknąć. Otóż dostajemy tradycyjną, wielokrotnego użytku materiałową szmatkę oraz 10 sztuk papierowych, jednorazowych odpowiedników. W pudełku pojawiają się oczywiście niezbędne instrukcje, które na każdym kroku przypominają, jak obsługiwać odkurzacz. Bardzo miłym dodatkiem na koniec pierwszego pudełka jest zapasowy filtr HEPA, który umieszczamy w pojemniku na kurz. Do pełni szczęścia zabrakło tylko dodatkowych szczotek na wymianę.

Zabierzmy się w takim razie za drugie pudełko, gdzie Roidmi zmieściło rozbudowaną stację dokującą. W tym kartonie znajdziemy także kolejne dodatki. Oczywiście nie mogło zabraknąć kabla zasilającego (z zabezpieczeniem), a także zestawu pięciu, 3-litrowych worków, z czego jeden z nich jest już fabrycznie założony. Ach, w samym pojemniku firma ukryła również szczotkę z nożykiem do czyszczenia sprzętu.

Roidmi świetnie prezentuje się na papierze

Dzisiaj Roidmi Eve Plus możemy kupić za 1750 złotych, co oczywiście nie stawia sprzętu w najniższej lidze cenowej. Tylko jeśli uwzględnimy automatyczne czyszczenie i rozbudowaną specyfikację, to już możemy poczuć magię marek Xiaomi. Oto dokładne dane techniczne recenzowanego odkurzacza:

  • silnik bezszczotkowy BLDC (+elektroszczotka)
    • moc ssąca: 2700 Pa (4 poziomy)
  • 2 szczotki boczne
  • pojemnik na kurz: 300 ml
  • funkcja mopowania
    • pojemnik na wodę: 250 ml
  • czujniki:
    • LDS SLAM (ToF)
    • żyroskop
    • antykolizyjne upadku
    • nacisku głowicy
  • akumulator o pojemności 5200 mAh
  • wymiary:
    • odkurzacz: 350 x 350 x 98 mm
    • stacja: 300 x 175 x 358 mm
  • waga:
    • odkurzacz: 3,6 kg
    • stacja: 2,7 kh

Z dodatkowych funkcji stacji dokującej warto wyróżnić jonizowanie pojemnika, które ma niwelować nieprzyjemne zapachy i powstawanie pleśni.

Budowa i jakość wykonania

Roidmi Eve Plus recenzja test

Roidmi swoją konstrukcją jest bardzo zbliżone do propozycji od IMILAB, którą niedawno recenzował dla Was Kamil. Jednak tytułowy bohater oferuje drugą szczotkę boczną i to kluczowa różnica pomiędzy oboma odkurzaczami. Oczywiście jeszcze poza wykończeniem, gdzie Roidmi bardziej stara się wyróżnić czarnymi i pomarańczowymi wstawkami. Naturalnie mogą one podobać się mniej lub bardziej, ale trzeba liczyć się ze wszelkim zabrudzeniem, które lgnie do połyskliwych powierzchni. Niemniej samo wykonanie i spasowanie stoi na wysokim poziomie. Pod tym względem nie czuć, żeby oszczędzano.

Od góry Roidmi Eve Plus pokazuje się ze swoim logiem na wieżyczce, w której ukryto system laserowy. W pobliżu umieszczono trzy podświetlane przyciski, które pozwalają odesłać odkurzacz do bazy lub uruchomić proces sprzątania na dwa sposoby. Pierwszy z nich jest tradycyjny, czyli zgodny z naszymi ustawieniami, a drugi na swój sposób lokalny, czyli wykorzystywany w momencie, gdy faktycznie potrzebujemy odkurzać punktowo (~1,5 metra kwadratowego). Zależnie od kombinacji możemy także wywołać tryb parowania, o czym jeszcze będę Wam opowiadał.

Przejdźmy na krawędzie, na których kryją się niezbędne czujniki zbliżeniowe. Naturalnie frontowa połowa zbroi jest swego rodzaju odbojnikiem, który w ostateczności mówi odkurzaczowi, że za bardzo zbliżył się do przeszkody. Na nim zamontowano dodatkowy, gumowy pasek, więc nie powinniśmy martwić się o zarysowania mebli. Przechodząc do drugiej połowy okręgu, zauważymy wyloty powietrza, złącza do dokowania oraz zespolony zbiornik na kurz i wodę.

Od spodu naszym oczom ukazują się pozostałe czujniki, które tym razem mają zabezpieczać odkurzacz przed spadkiem z wysokości. Widać również kolejne piny do ładowania, choć Eve Plus w zestawie z rozbudowaną stacją korzysta z odpowiedników na krawędziach. Spore koła w połączeniu z centralną kulą nie mają problemów z pewną jazdą, niezależnie od rodzaju powierzchni. Na deser szczotki — dwie boczne zmiotki, których wymiana wymaga śrubokręta oraz jedna, centralna w postaci warstw. Na przemian ułożona guma i twarde włosie mają mieć szczególne znaczenie na dywanach. W tym wypadku wymiana lub regularne czyszczenie nie zostało utrudnione — wystarczy przycisnąć jeden bolec, a następnie wyjąć szczotkę.

Prosty w obsłudze zbiornik wymaga kontroli podczas mopowania

Celowo wcześniej ominąłem temat pojemnika na kurz i wodę, gdyż wymaga on osobnego akapitu. Już samo połączenie dwóch zbiorników w jeden jest ciekawym rozwiązaniem, ale na pewno nie byłoby ono takie, gdyby nie automatyczne czyszczenie. Do tego celu używany jest dodatkowy otwór, który znajduje się pod przyciskiem do odczepiania pojemnika od odkurzacza. Z tego też powodu Roidmi Eve Plus parkuje tyłem w swojej stacji. Na sam pojemnik mocujemy nakładkę ze ścierką do mopowania i tutaj mała uwaga. O ile sam proces nie jest skomplikowany, to warto kilka razy upewnić się, czy na pewno wszystko dobrze doszło do końca. Czasami zdarzało mi się, że woda wychodziła bokiem, a nie na ściereczkę.

Stacja opróżniająca również wyróżnia się prostotą

Odkurzacz mamy już za sobą, więc spójrzmy na ogromną stację dokującą. Oczywiście ogromną w porównaniu do prostych odkurzaczy. Ten jest o tyle wyjątkowy, że jako jeden z niewielu w swojej klasie cenowej potrafi sam wyrzucać zebrany kurz i brud do worka. Dlatego wymiary muszą odzwierciedlać umiejscowione w środku kolejnego silnika i samego worka. Od zewnątrz zobaczymy tak naprawdę tylko ekran, otoczony kolorową obwódką, który informuje o stanie naładowania odkurzacza lub opróżnieniu jego pojemnika. Jest to także panel dotykowy, który po przytrzymaniu wywołuje czyszczenie. Przy okazji następuje dezynfekcja aktywnym tlenem, co ma minimalizować nieprzyjemne zapachy. Tych faktycznie nie czułem, ale duża w tym zasługa samej konstrukcji worka, który praktycznie cały czas jest w zamkniętym obiegu. Nawet po jego wyjęciu otwór jest automatycznie zasłaniany.

Swoją drogą nie musicie często zamieniać worka, gdyż ten jest naprawdę szczelnie wypełniany. Sam proces wymiany jest prosty i wyjaśniony odpowiednimi rysunkami. Jeśli stacja jakimś sposobem zatkałaby się, to od tyłu mamy możliwość przedostania się do newralgicznych przejść. Oczywiście z pomocą śrubokręta, którym odkręcimy — na szczęście przeźroczystą — specjalną klapkę.

Wrażenia z użytkowania

Roidmi Eve Plus recenzja test

Konfiguracja Roidmi Eve Plus nie jest specjalnie trudna, choć dla niektórych może być zaskakująca. Otóż możemy na dwa sposoby podłączyć sprzęt do naszej Sieci. Wszystko zależy od aplikacji, którą wybierzemy — Roidmi Cleaner lub Mi Home. Odpowiednia kombinacja klawiszy (z instrukcji) daje nam wybór, czy chcemy skupić się przede wszystkim na sprzątaniu, czy też dołożyć trochę funkcjonalności smart home (współpraca z asystentami głosowymi). Ostatecznie postawiłem na to drugie rozwiązanie, czyli aplikację Mi Home. Po podpięciu odkurzacza do sieci Wi-Fi (koniecznie 2,4 GHz) naszym oczom ukazuje się dosyć toporny interfejs. Tu przyznaję, że lepiej wypada aplikacja spod szyldu Roidmi, ale tylko minimalnie.

Niemniej ergonomia w obu przypadkach jest przeciętna. Pojawia się wsparcie dla języka polskiego. Nawet odkurzacz mówi miłym, kobiecym głosem w naszym dialekcie. Jednak jak to Xiaomi ma w zwyczaju, tłumaczenia poszczególnych fraz są lepsze i gorsze, więc nie brakuje miejsc w aplikacji, do których po prostu można się doczepić. Jeśli jednak przymkniemy na to oko i przyzwyczaimy się do mniej lub bardziej specyficznych rozwiązań, to nie pozostaje nam nic innego, jak wziąć się do sprzątania, prawda?

Funkcjonalność Roidmi Eve Plus robi wrażenie

Teoretycznie prawda, ale najpierw musimy stworzyć mapę (może być ich kilka) i tutaj wielkie brawa dla Roidmi, bo sam proces nie trwa długo, a jest precyzyjny. Jak już ją mamy, to możemy zabrać się za decydowanie, jak sprzęt ma sobie radzić z poszczególnymi obszarami. Naturalnie dostępne są wirtualne ściany, możliwość tworzenia własnych sekwencji, czyszczenia konkretnych obszarów lub pomieszczeń, a nawet wykrywania dywanów. Ten ostatni sprawdza się całkiem dobrze, bo potrafi zwiększyć moc wtedy, gdy faktycznie jest to potrzebne, ale w przypadku mniejszych wykładzin Eve Plus zdarza się nie zauważyć zmiany powierzchni. Skoro ustawiliśmy harmonogram pracy, częstotliwość opróżniania zbiornika i inne detale, to zabierzmy się za sprzątanie — automatyczne lub ręczne, bo pilot także znalazł się w aplikacji. Co prawda czuć wyraźne opóźnienie, ale w ostateczności możemy w ten sposób pomóc odkurzaczowi w trudniejszych sytuacjach.

Czas pracy odkurzania i mopowania również stanowi kluczową zaletę

Roidmi Eve Plus recenzja test

Wspomniałem już, że tworzenie mapy jest szybkie i precyzyjne. To już zwiastowało, że Roidmi dobrze dobrało wszelkie czujniki i lasery, a także połączyło je z odpowiednio szybkimi oraz dobrymi algorytmami. Czuć to także podczas odkurzania, gdyż Eve Plus bardzo dobrze dobiera trasy i nie wyrządza żadnych szkód po drodze. Dzielnie wspina się na drobne wzniesienia, nie plącze się na siłę w kablach i dobrze odnajduje się we wszelkich zakamarkach. Do tego recenzowany sprzęt nie ma problemów z odkurzeniem średnio 1 metra kwadratowego w ciągu 1 minuty i to przy założeniu, że nie jest to idealny prostokąt bez przeszkód.

Czas pracy faktycznie pozwala bez problemu dwukrotnie odkurzyć duże mieszkanie. Według aplikacji posprzątanie około 100 metrów kwadratowych pochłonęło 45% akumulatora i zajęło nieco ponad półtorej godziny, więc są to więcej niż akceptowalne wyniki. Jeśli jednak wciąż jest to za mało, to odkurzacz może wstrzymać pracę, podjechać do bazy na regenerację energii (lub opróżnienie pojemnika na kurz) i kontynuować pracę od momentu, w którym skończył. Tylko trzeba liczyć się z tym, że ładowanie trochę trwa, bo 4 godziny.

Mocy nie brakuje, choć mopowanie jest podstawowe

Naturalnie w tym miejscu należy uwzględnić wcześniej wybrane ustawienia. Możemy zdecydować o sile odkurzania i stopniu mopowania. Odpowiednio do wyboru mamy pięć i cztery poziomy z uwzględnieniem, że możemy mopować, ale nie musimy odkurzać i na odwrót. W przypadku odkurzania dostajemy następujące opcje:

  • cisza (700 Pa)
  • standard (1200 Pa)
  • moc (1800 Pa)
  • max (2700 Pa)

W większości przypadków byłem w pełni zadowolony, gdy korzystałem z tego pierwszego trybu. Główny bałaganiarz, czyli kot oraz brak dużej liczby dywanów nie sprawiały większego problemu z regularnym sprzątaniem. Oczywiście w przypadku wykładzin warto skorzystać z wyższej mocy, a najlepiej odpowiednio zaprogramować sprzęt. Tymczasem mopowanie możemy ustawić jako:

  • mała
  • środkowa
  • max

W tym wypadku bez bicia przyznaję się, że musiałem korzystać z tego ostatniego ustawienia, aby zauważyć jakikolwiek efekt.

Tylko ten hałas…

Roidmi Eve Plus recenzja test

Ogólnie rzecz biorąc, możliwość sprzątania domu z pomocą Roidmi Eve Plus oceniłbym rewelacyjnie, gdyby nie generowany hałas. Ponownie mogę wrócić do wspomnianych trybów mocy, ale teraz przełóżmy to na natężenie dźwięku:

  • cisza: 55 dB
  • standard: 60 dB
  • moc: 67 dB
  • maks: 72 dB

Już tryb standard był dosyć dokuczliwy podczas oglądania TV. Mimo wszystko to nie koniec hałasowania, bo jeśli już musimy opróżnić pojemnik, to stacja generuje nawet 84 dB ciągłego hałasu. Co prawda proces trwa zaledwie 12 sekund, ale nie chcielibyście zrobić takiej niespodzianki sąsiadom w trakcie ciszy nocnej. Mimo wszystko pamiętajmy, że nie musimy opróżniać pojemnika po każdym odkurzaniu.

Recenzja Roidmi Eve Plus — podsumowanie

Roidmi Eve Plus recenzja test

Jak to zazwyczaj bywa w przypadku marek Xiaomi, są to propozycje warte rozważenia. Nie inaczej jest tym razem, bo Roidmi Eve Plus (i jego recenzja) pokazał mi, że jest to sprzęt naszpikowany ciekawymi rozwiązaniami. Przy tym jest wyraźnie tańszy od konkurencji, ale zawsze musi być jakieś ale. W tym wypadku niewątpliwie jest to aplikacja, która jest toporna i poszczególne funkcje mogłyby zostać lepiej przystosowane pod nowych użytkowników. Po prostu program nie jest tak przyjazny, jak mógłby być, ale tak naprawdę przemęczymy się raz i później będzie już tylko lepiej. Dlatego główną bolączką dla wielu może okazać się hałas. Nie jest to najcichszy odkurzacz na rynku, co będziemy szczególnie odczuwać podczas czyszczenia samego zbiornika na kurz. Mimo wszystko w zamian otrzymujemy dokładne i wygodne odkurzanie w przyzwoitej cenie.

Łukasz Pająk

Wieczny student informatyki, ale już magister inżynier, niedoszły żołnierz, pasjonat mobilnych technologii, motoryzacji i broni, jeden z nielicznych fanów polskiej koszykówki.

Sprawdź najnowsze recenzje