Asus Zenfone 2 – warto dopłacać prawie drugie tyle dla 4 GB RAMu? Recenzja wersji z 2 GB RAM

Łukasz Pająk Polecane 2015-08-15

IMG_2420

 

Asus popisał się tworząc pierwsze urządzenie mobilne z 4 GB RAM, Androidem, wykorzystujące w pełni możliwości 64-bitowej architektury, które zaadoptowano w Lollipopie. Tak powstał pełnoprawny Zenfone 2, którego recenzję możecie przeczytać klikając następujący link: Klik!

 

Jednak Tajwańczycy zaoferowali także niemalże identyczne urządzenie, które w stosunku do oryginału nieco oszpecono. Główną różnicą, która rzuca się w oczy to dwukrotnie mniejsza pojemność pamięci tymczasowej, a więc elementu wyróżniającego Zenfone’a. Przestrzeń dla użytkownika została w taki sam sposób potraktowana, a na deser zmieniono sam układ scalony. W zamian Asus prosi o mniej pieniędzy przy zakupie. W takim razie sprawdźmy jak duże różnice odnotowałem testując odmianę Zenfone’a 2 z 2 GB RAM.

 

Co się nie zmieniło?

 

IMG_2584

 

Asus postanowił nie ruszać wyświetlacza, akumulatora, oprogramowania, aparatu, a więc te wszystkie elementy są identyczne, co w przypadku droższego modelu. Nawet zestaw się nie różni i niezależnie jakiego Zenfone’a 2 wybierzemy to i tak otrzymamy to samo, a więc modułową ładowarkę, makulaturę oraz dobre słuchawki – jak na standardowe. Co ciekawe, także praca na jednym ładowaniu akumulatora nie uległa zmianie i – tak czy siak – smartfona musiałem wieczorem podłączać do ładowarki przy identycznym użytkowaniu.

 

Różnice

 

IMG_2585

 

Wszystko tak naprawdę sprowadza się do działania samego urządzenia jak i jego wydajności. Oczywiście również 16 GB wbudowanej pamięci może okazać się dla wielu za mało, ale na szczęście znajdziemy slot na kartę pamięci MicroSD. Wiele osób uważa, że 4 GB RAM jest niepotrzebne, a ja w tym wypadku muszę się nie zgodzić. Rzeczywiście takie zagadnienia jak rozdzielczość ekranu czy też samych zdjęć i filmów nie musi iść w górę i dotychczasowe standardy są w pełni wystarczające, ale pamięć tymczasowa zawsze się przydaje. Prosty przykład. Uruchomione w tle Facebook, Messenger, Chrome, YouTube i wymagająca gra na Zenfonie 2 z 4 GB RAM nie powodowały, że chociażby przełączenie z przeglądarki na grę „uśmiercało” którykolwiek z procesów. Wszystkie programy wciąż mogły zostać przywrócone w takim stanie w jakim je zostawiliśmy i nie pojawiała się konieczność ich automatycznego, ponownego uruchamiania. W cyfrach wygląda to tak, że na czysto w słabszym modelu dostajemy około 700 MB RAM, a w przypadku droższego smartfonu aż 2,2 GB. To według mnie główna różnica pomiędzy tymi smartfonami i bardzo odczuwalna jeśli mieliśmy do czynienia z oboma urządzeniami.

 

IMG_2579

 

Kolejna sprawa to samo działanie, co też wiąże się z ilością RAM’u jak i mocą obliczeniową. W przypadku słabszego Zenfone’a zdarzało mi się, że system zmuszał nawet launcher do wyłączenia i tym samym szybki powrót do pulpitu, a następnie uruchomienie spisu aplikacji powodowało, że musiałem chwilę poczekać, aż zainstalowane gry i programy zostaną załadowane. Również szybkość działania była niższa, ale niezbyt wyraźnie, co z kolei wiąże się z bardzo dobrą optymalizacją oprogramowania. Oczywiście na obu urządzeniach miałem do czynienia z takimi samymi wersjami Androida.

 

IMG_2424

 

Na koniec pozostawiłem sobie temat wydajności. Oba urządzenia działały równie dobrze w wymagających tytułach, co potwierdza tezę, że obecnie oferowana moc obliczeniowa jest wystarczająca. Wszystko sprowadza się do drobnych różnic w najważniejszym układzie. Na przeciw siebie stają dwie jednostki Intela: Z3580 i Z3560. Nie będę rozpisywał się na temat różnych technologicznych, gdyż głównie sprowadza się to do niższego taktowania. Oczywiście całość przekłada się na wynik z benchmarków. Zobaczcie sami jak to prezentuje się wykresach:

 

 

Opłaca się dopłacać?

 

IMG_2575

 

Zenfone 2 w słabszej odmianie przyjechał do mnie razem z recenzowanym niedawno ZenWatchem. W pierwszej chwili nie zorientowałem się, że otrzymaliśmy słabszą wersję smartfonu. Odkryłem to dopiero podczas przełączania aplikacji i przy wyraźnym, a także dosyć częstym zamykaniu launchera. Mimo wszystko, dopiero przed pisaniem tego tekstu spojrzałem na cenę obu modeli i zostałem zaskoczony. Za model z 4 GB RAM, 32 GB wbudowanej pamięci i wydajniejszym układem przyjdzie nam zapłacić około 1500 złotych. Z kolei słabszy smartfon to wydatek 800 złotych. Niemalże dwukrotna różnica w cenie. Tego się nie spodziewałem, ale czy opłaca się dopłacać? Na to pytanie musi sobie każdy sam odpowiedzieć.






Przewiń stronę, by przeczytać kolejny wpis
x