Lenovo Yoga Slim 7 (14, AMD) recenzja test

[Recenzja] Lenovo Yoga Slim 7 – mocny zawodnik w rozsądnej cenie

Łukasz Pająk Recenzje 2021-07-27

Lenovo dosyć długo kazało czekać na pojawienie się tytułowego modelu w sklepach. Ciężko oceniać dzisiaj, ile w tym winy samego producenta, ale już możemy śmiało brać pod uwagę dobrze zapowiadającego się notebooka. Dużym zainteresowaniem cieszyły się odmiany z układami AMD na pokładzie i taka też trafiła do naszych testów. Tym sposobem bez zbędnego przedłużania, przed Wami recenzja Lenovo Yoga Slim 7, do której serdecznie Was zapraszam.

Zalety

  • Bardzo dobre wykonanie — dobre materiały zostały dobrze spasowane i wykończone
  • Przyjemny dla oka wyświetlacz
  • Długi czas pracy na jednym ładowaniu
  • Szeroki zakres dostępnych złączy
  • Ogólna wydajność dobrze wpasowuje się w swoją kategorię cenową

Wady

  • Brak możliwości rozbudowy pamięci operacyjnej
  • Ograniczona wydajność czytnika kart pamięci MicroSD
  • Niby Yoga, ale zawias nie pozwala na tak dużo, jak moglibyśmy tego oczekiwać po samej nazwie

Recenzja Lenovo Yoga Slim 7 w trzech zdaniach podsumowania

Recenzowany laptop udowadnia, że ultrabooki potrafią coraz więcej. W udanej obudowie Lenovo zmieściło mocne podzespoły, sporo przydatnych złączy i pojemny akumulator. Tylko jak na Yogę jest to dosyć statyczny laptop.

Lenovo Yoga Slim 7 (14, AMD) recenzja test
  • Zestaw 8
  • Specyfikacja techniczna 8
  • Budowa 9
  • Wyświetlacz 8
  • Akumulator 9
  • Oprogramowanie 9
  • Wydajność 8

Ogólna ocena

8.4/10

Zestaw, specyfikacja techniczna i cena Lenovo Yoga Slim 7

Lenovo Yoga Slim 7 (14, AMD) recenzja test

Lenovo nie kombinowało zbyt wiele z pudełkiem, w którym znajdziemy testowanego laptopa. Dlatego od razu przejdźmy do konkretów i przywitajmy dołączony zasilacz o mocy 65 W z końcówką USB-C. Jest on w miarę kompaktowy, chociaż oczywiście nietrudno o mniejsze ładowarki tej samej mocy.

Nie przegap
Z tą aplikacją zakupy i oszczędzanie to czysta przyjemność!
payback go gdzie co jak
Lenovo Yoga Slim 7 (14, AMD) recenzja test

Stosunkowo niska cena to jedna z najważniejszych zalet Yoga Slim 7

Yoga Slim 7 jest odpowiednio długo na rynku, więc zdążyła stanieć, znosząc podatek od nowości. Niemniej propozycja Lenovo już w momencie premiery była uważana za dobrze wycenioną. Tym sposobem dzisiejsze ceny, zaczynające się od około 3200 złotych, a kończące na 4000 złotych, są jeszcze ciekawsze.

Specyfikacja techniczna Lenovo Yoga Slim 7

  • 14-calowy wyświetlacz IPS FullHD
    • rozdzielczość: 1920×1080 (16:9)
    • jasność: do 300 nitów
    • gamut: 100% sRGB
    • Dolby Vision
    • powłoka matowa (tworzywo sztuczne) lub połyskliwa (szkło)
  • procesor AMD:
    • Ryzen 5 4500U
      • litografia: 7 nm
      • 6-rdzeniowy (6-wątkowy), 2,3 GHz (max. 4 GHz)
    • Ryzen 5 4600U
      • litografia: 7 nm
      • 6-rdzeniowy (12-wątkowy), 2,1 GHz (max. 4 GHz)
    • Ryzen 7 4700U
      • litografia: 7 nm
      • 8-rdzeniowy (8-wątkowy), 2 GHz (max. 4,1 GHz)
    • Ryzen 7 4800U
      • litografia: 7 nm
      • 8-rdzeniowy (16-wątkowy), 1,8 GHz (max. 4,2 GHz)
  • układ graficzny: AMD Radeon Graphics
  • 8 lub 16 GB LPDDR4x-4266 RAM (Dual Channel)
  • 512 GB (M.2 2242) lub 1 TB (M.2 2280) SSD
    • dwa złącza PCIe NVME (3.0 x4)
  • akumulator o pojemności 60,7 Wh
  • łączność (Intel Wi-Fi AX200):
    • Bluetooth 5.0
    • Wi-Fi 6 (802.11ax)
  • złącza:
    • 2x USB-A (3.2, gen. 1, w tym 1 zawsze aktywny)
    • USB-C (3.2, gen. 1, wyłącznie USB Power Delivery 3.0)
    • USB-C (3.2, gen. 2, USB Power Delivery 3,0, DisplayPort 1.4)
    • HDMI 2.0b
    • czytnik kart MicroSD
    • gniazdo słuchawkowe Jack 3,5 mm
  • podświetlana klawiatura, kamera 720p z podczerwienią (Windows Hello), głośniki stereo (2x 2 W) z Dolby Atmos, czujnik światła
  • Windows 10 Home lub Pro
  • wymiary: 320,6 x 208,18 x 15,1 mm (14,9 mm ze szkłem)
  • waga: 1,33 kg (1,4 kg ze szkłem)
  • wykonanie: aluminium

Naturalnie najciekawiej prezentuje się najmocniejsza wersja ze względu na zachwalany układ obliczeniowy, choć jej dostępność w Polsce jest kiepska. Niemniej podstawowa odmiana, która trafiła do moich rąk, również może pochwalić się całkiem szerokim zestawem złączy. Ciekawie wypada możliwość podłączenia drugiego dysku SSD, choć już niestety nie mamy opcji rozbudowy pamięci operacyjnej. Ta jest przylutowana i bez wolnych slotów niezależnie od wybranej wersji.

Budowa i jakość wykonania

Lenovo Yoga Slim 7 (14, AMD) recenzja test

Lenovo postanowiło, że ich stosunkowo tani ultrabook dostanie opakowanie z aluminium. To dobrze przekłada się na ogólne odczucia, bo wykonanie sprawia wrażenie solidnego, mimo że sprzęt jest lekki i kompaktowy. Matowe wykończenie także ułatwia utrzymanie Yogi w czystości. Ogólny design może dla niektórych wydawać się aż nazbyt prosty, ale to nie jest model, który ma rzucać się w oczy, choć i tak znajdziemy kilka smaczków stylistycznych.

Na pokrywie tradycyjnie dla nowych laptopów Lenovo dostrzeżemy dwa oznaczenie. Pierwsze należące do rodziny urządzeń i jest to oczywiście Yoga. Drugie w formie metki przypomina o samym producencie. Do tego dołóżmy minimalne zaokrąglenia rogów i to wszystko, co możemy opowiedzieć o tej powierzchni.

Dlatego przejdźmy od razu do spodu, gdzie nadal jest prosto. Podłużna maskownica od systemu chłodzącego i podłużne nóżki to główni aktorzy tej powierzchni. Nóżki są na tyle wystające, że pozwalają zachować właściwą wymianę ciepła, ale przede wszystkim umożliwiają pełne odchylenie pokrywy bez rysowania jej o blat.

Krawędzie spełniają podstawowe wymagania

Jedną z niewątpliwych zalet Yogi Slim 7 jest liczba dostępnych złączy. Ultrabooki najczęściej kojarzą się z podstawowymi portami, a tymczasem krawędzie recenzowanego laptopa Lenovo kryją:

  • lewa strona: złącze USB-C (tylko z Power Delivery), HDMI, pełnoprawne USB-C, gniazdo słuchawkowe Jack 3,5 mm
  • prawa strona: klawisz blokady, 2x USB-A, czytnik kart pamięci MicroSD

Cieszy fakt, że Lenovo wciąż pamięta o kartach pamięci, choć zastosowany czytnik nie należy do najszybszych, maksymalnie osiągając około 35 MB/s transferu. Szkoda też, że firma nie pomyślała o czytniku linii papilarnych w klawiszu blokady. Niemniej pamiętajmy, że nie jest to najdroższy ultrabook na rynku. Dlatego skupmy się na docenianiu, że firma nie ograniczyła się na przykład wyłącznie do dwóch złączy USB-C.

Niby Yoga, ale nie liczcie na zbyt wiele od pokrywy

Marka Yoga głównie kojarzy nam się z konwertowalnymi urządzeniami, które mogą działać na przykład jako tablety. Tymczasem Yoga Slim 7 ma zupełnie inne przeznaczenie. Ten laptop stawia na kompaktowe wymiary i niską wagę. Dlatego pokrywę możemy otworzyć tylko do 180 stopni, co oczywiście nadal znacząco poprawia ergonomię. Mimo wszystko trzeba pamiętać, że od tej Yogi nie można wymagać tego samego, co w innych modelach. Sam zawias nadal sprawdza się bardzo dobrze, bo nie ma problemów z utrzymaniem ekranu w zadanym położeniu. Nie ma też problemów z otwieraniem laptopa jedną ręką za sprawą charakterystycznego wybrzuszenia z nazwą sprzętu.

Yoga jest Slim, co objawia się między innymi w cienkich ramkach. Firmie udało się zmieścić ekran w miarę symetrycznym obramowaniu — bez żadnych wyjątków. Warto zwrócić uwagę, ze szklane odmiany z połyskliwą powierzchnią są w pełni płaskie. Z jednej strony poprawia to wygląd, ale naraża na dodatkowe uszkodzenia. Niezależnie od wybranej wersji na górze ujrzymy przeciętną kamerę, której towarzyszy podczerwień. To jedyny system biometryczny, który oferuje recenzowany laptop, ale nie mogę nic złego powiedzieć na jego temat. Sprawdza się w swojej roli. Dodatkowo pojawia się czujnik światła, który momentami jest aż nadto czuły i zbyt często przestawia jasność ekranu. Na szczęście możemy go wyłączyć.

Poprawna klawiatura i taki sam touchpad

Przechodząc do palmrestu, zwróćmy uwagę na maskownice po bokach klawiatury. Są to oczywiście głośniki, których jakość można uznać za ponadprzeciętną. Nie ma problemów z rozróżnieniem poszczególnych częstotliwości, choć niskie tony są płaskie. Niemniej biorąc pod uwagę ogólne rozmiary laptopa, to naprawdę jest dobrze. Tymczasem klawiatura sprawdza się bez zarzutu. Oczywiście zespolone strzałki kierunkowe góra/dół nie wszystkim przypadną do gustu, ale sam skok klawiszy i ogólne rozplanowanie nie irytuje w codziennym użytkowaniu.

Touchapd także mogę pochwalić. Jest wygodny, poprawnie rozpoznaje gesty i nie pokazuje się ze złej strony w żadnym aspekcie. Nawet jego rozmiar jest akceptowalny.

Wyświetlacz i jakość obrazu

Lenovo Yoga Slim 7 (14, AMD) recenzja test

Ultrabooki powinny kojarzyć się nie tylko z odpowiednimi obudowami, ale także wyświetlaczami. Yoga Slim 7 dobrze wpisuje się w takie założenia, gdyż ekran IPS LCD nie tylko gwarantuje niezłe kąty widzenia, ale także w pełni zadowalającą jakość obrazu. Otrzymujemy wysoki kontrast (~2000:1) oraz ponadnormatywną jasność (~350 nitów) w ramach równomiernego podświetlenia, a także pełne pokrycie palety sRGB i ~70% DCI-P3. Nawet nie potrzebujemy wprowadzać ogromnej kalibracji po wyjęciu sprzętu z pudełka. Oczywiście jeszcze lepiej całość by wyglądała, gdyby proporcje ekranu wynosiły 16:10 zamiast 16:9, ale umówmy się, że to już kwestie własnych wymagań.

Akumulator — czas pracy i ładowania

Lenovo Yoga Slim 7 (14, AMD) recenzja test

Duże ogniwo w połączeniu ze względnie małym ekranem oraz oszczędnym układem obliczeniowym pozwalają oczekiwać długiego czasu pracy. Lenovo stanęło na wysokości zadania, bo Yoga Slim 7 ewidentnie należy do czołówki swojej klasy. Laptop nie ma problemów z przeglądaniem Sieci przez około 11 godzin i oglądaniem filmów przez 10 godzin. Na pełnych obrotach Yoga może działać przez niecałe 2,5 godziny. Tymczasem ładowanie do pełna trwa dwie godziny bez kwadransa. Pół godziny wystarczy na naładowanie 1/4 akumulatora, kolejne pół pozwoli przekroczyć 60%.

Oprogramowanie i wydajność

Lenovo Yoga Slim 7 (14, AMD) recenzja test

Lenovo już przyzwyczaiło nas do swojego zestawu dodatkowego oprogramowania. Yoga Slim 7 nie jest w tej materii żadnym odmieńcem, więc na dzień dobry pozbywamy się irytującego na każdym kroku McAfee, później podziwiamy Glance do obsługi wielu ekranów i dbania o prywatność, a także doceniamy Vantage do obsługi komputera. Wybrane możliwości tego ostatniego możecie podziwiać w ramach poniższej galerii.

Temperatury i głośność

Ultrabooki najczęściej są bardzo ograniczone wydajnościowo, aby sprostać wymaganiom dosyć przeciętnych systemów chłodzenia. Ewentualnie, najzwyczajniej w świecie, bardzo się grzeją. Tymczasem Yoga Slim 7 podczas najbardziej wymagających zadań wpada w thermal throttling, aczkolwiek ten jest w ogóle niezauważalny podczas codziennego użytkowania. Za to wtedy doceniamy praktyczne bezgłośną pracę. Nawet pod obciążeniem nie jest to laptop, który irytuje uszy zgromadzonych wokół sprzętu, bo ten rozkręca się maksymalnie do około 32 dB.

Jest to też dosyć chłodny laptop. Maksymalna temperatura, którą udało mi się zmierzyć podczas obciążenia, wyniosła 37 stopni Celsjusza w okolicach środka nad klawiaturą. To więcej niż dobry wynik.

Benchmarki i wydajność

Według powyższych benchmarków Yoga Slim 7 wydajnościowo może nie robi tak dobrego wrażenia, jak zapowiadano, ale w głównej mierze wynika to z faktu, że Lenovo dostarczyło do testów egzemplarz z podstawowym układem obliczeniowym. Niemniej wciąż pozwala on osiągnąć więcej niż zadowalające efekty, jak na tę klasę sprzętu. Nie miałem większych problemów z uruchomieniem wielu nowszych gier. Co prawda musiałem ograniczyć się do najniższych ustawień, ale taki Doom Eternal lub Crysis Remastered osiągały bez problemu 30 klatek na sekundę. Podobnie legendarny już Wiedźmin 3.

Codzienne użytkowanie także nie sprawia większych problemów. Odpowiednio dużo pamięci operacyjnej i szybki dysk gwarantują właściwą responsywność oraz zadowalającą wielozadaniowość.

Recenzja Lenovo Yoga Slim 7 – podsumowanie

Lenovo Yoga Slim 7 (14, AMD) recenzja test

Reasumując, Lenovo Yoga Slim 7 to na pewno jeden z najciekawszych ultrabooków w swojej kategorii cenowej. Laptop może pochwalić się dobrze wykonaną obudową, niezłym wyświetlaczem i mocnym akumulatorem. We wnętrznościach znajdziemy także ponadprzeciętne podzespoły, a na krawędziach nie widać żadnego poważnego braku. Oczywiście trzeba pamiętać, że nie jest to konstrukcja rozwojowa ze względu na ograniczoną rozbudowę pamięci operacyjnej, a także nie można kojarzyć Yogi z urządzeniami konwertowalnymi.

Łukasz Pająk

Wieczny student informatyki, ale już magister inżynier, niedoszły żołnierz, pasjonat mobilnych technologii, motoryzacji i broni, jeden z nielicznych fanów polskiej koszykówki.

Sprawdź najnowsze recenzje