realme narzo 30A

[Recenzja] realme narzo 30A – na przekór stereotypom

Mateusz Nowak Recenzje 2021-07-30

Choć na rynku nie brakuje budżetowych smartfonów, rzadko wzbudzają one szczególną ekscytację. Zakup telefonu za kilkaset złotych zazwyczaj wiąże się z wieloma kompromisami, na które musimy się zgodzić. Często dostaniemy pojemny akumulator czy też niezłe akcesoria w zestawie, ale czar pryska, gdy zaczniemy normalnie korzystać z urządzenia. Z realme narzo 30A w teorii może być inaczej. Choć w przedsprzedaży na naszym rynku ten model nie kosztował nawet 400 zł, producent określa go mianem gamingowego. Czy to mogło się udać? Sprawdźmy.

Zalety

  • Świetny czas pracy na jednym ładowaniu
  • Płynność działania niemal bez zastrzeżeń
  • Procesor lepszy niż w innych budżetowcach
  • Ciekawy design i niezłe wykonanie

Wady

  • Bardzo słaba jakość zdjęć i filmów po zmroku
  • Skromna ilość pamięci wbudowanej
  • Starsza wersja systemu Android

Recenzja realme narzo 30A w trzech zdaniach podsumowania

Testowany smartfon w wielu aspektach próbuje przełamywać stereotypy dotyczące budżetowych urządzeń. Raz wychodzi mu to lepiej, a raz gorzej. W swojej kategorii cenowej narzo 30A z pewnością jest jednak sprzętem wartym uwagi.

realme narzo 30A
  • Zestaw 7
  • Budowa 8
  • Specyfikacja techniczna 7
  • Wyświetlacz 7
  • Akumulator 9
  • Aparaty 5
  • Oprogramowanie 7
  • Wydajność 7

Ogólna ocena

7.1/10

realme narzo 30A – zawartość zestawu, specyfikacja i cena

realme narzo 30A

Budżetowiec zamknięty w pudełku o stonowanym kolorze i nazwą modelu zapisaną drobnym drukiem? Nie tym razem. Testowany smartfon ma przyciągać uwagę jeszcze zanim wyjmiemy go z opakowania. Błękitne pudełko z napisami narzo z pewnością zostanie zauważone w sklepie. W środku znajdziemy standardowy zestaw akcesoriów (ładowarka, kabel USB, kluczyk do tacki na karty SIM), instrukcję i kartę gwarancyjną oraz oczywiście sam telefon. Dostajemy również folię ochronną, z tym że jest ona od razu naklejona na wyświetlacz.

Nie przegap
HMS dwa lata temu i dzisiaj — Huawei udowodnił, że potrafi sprostać ambitnym celom
huawei mobile services konto google chmura

Przejdźmy do specyfikacji relame narzo 30A:

  • 6,5-calowy wyświetlacz IPS LCD HD+
    • rozdzielczość: 1600×720 (20:9, 269 ppi)
    • maksymalna jasność: 570 nitów
  • układ MediaTek Helio G85
    • 8 rdzeni, do 2 GHz
    • litografia 12 nm
    • grafika Mali-G52
  • 3/4 GB RAM (LPDDR4X)
  • 32/64 GB wbudowanej pamięci dla użytkownika
  • możliwość rozbudowy za pomocą kart MicroSD (gniazdo współdzielone)
  • aparaty:
    • przód: 8 MPx (f/2.0)
    • tył:
      • 13 MPx (f/2.2)
      • 2 MPx (f/2.4, czujnik głębi)
  • akumulator o pojemności 6000 mAh
    • Ładowanie 18 W
    • Ładowanie odwrotne
  • czujniki: światła, zbliżeniowy, indukcji magnetycznej, przyspieszania, czytnik linii papilarnych
  • Port USB-C, gniazdo słuchawkowe 3,5 mm, Bluetooth 5.0, WiFi 802.11 a/b/g/n/ac, GPS/AGPS/GLONASS/BEIDOU
  • Dual SIM + osobne miejsce na kartę micro SD
  • Android 10 + realme UI
  • wymiary: 164,5 × 75,9 × 9,8 mm
  • waga: 207 g
  • wykonanie: tworzywo sztuczne
  • wersje kolorystyczne: Połyskliwa czerń, Połyskliwy niebieski

Choć większość specyfikacji jest typowa dla budżetowych urządzeń, to w oczy rzuca się możliwość ładowania odwrotnego. Warto również zwrócić uwagę na bardzo pojemną baterię. Nieco gorzej jest z pamięcią wbudowaną — na start dla użytkownika zostaje jej ok. 20 GB. To niewiele, szczególnie jeśli mamy instalować wymagające gry. Procesor? Może nie jest to układ z najwyższej półki, ale w tej cenie spodziewałbym się raczej np. MediaTeka Helio G35 lub P35, ew. jednego z najsłabszych Snapdragonów. A skoro jesteśmy już przy cenie, to za realme narzo 30A aktualnie trzeba zapłacić dokładnie 449 zł.

Budowa i jakość wykonania telefonu

realme narzo 30A

Obudowa testowanego smartfona została wykonana z plastiku, ale robi niezłe wrażenie. Choć pod naciskiem palców plecki urządzenia lekko się uginają, cała konstrukcja nie sprawia wrażenia tandetnej. Nic nie trzeszczy, przyciski są dobrze osadzone, a obudowa praktycznie nie zbiera odcisków palców. Żeby dostrzec jakiekolwiek ślady, trzeba naprawdę dobrze się przyjrzeć w odpowiednim świetle.

realme narzo 30A

Projektanci narzo 30A chyba nie mogli się do końca zdecydować, jak ma wyglądać smartfon. Tył obudowy od samego dołu do wysokości mniej więcej 2/3 składa się z poziomych, ukośnych pasów, które lekko się mienią w zależności od tego, pod jakim kątem na nie patrzymy. Górna część plecków smartfona nie ma natomiast żadnego wzoru. Czy to dobry zabieg? Na pewno ciekawy, natomiast jednym przypadnie to do gustu, innym nie. Ja na początku miałem mieszane odczucia, ale szybko się przyzwyczaiłem.

Na dolnej krawędzi narzo 30A znajdziemy wejście słuchawkowe, mikrofon, port USB-C oraz głośnik, który gra tak sobie. Dźwięk jest dosyć wyraźny, dopóki nie ustawimy głośności na najwyższe poziomy. Z lewej strony obudowy jest jedynie wysuwaną tacka na karty SIM i kartę pamięci. Na prawej krawędzi producent umieścił przyciski do zmiany głośności oraz uruchamiania urządzenia. Górna krawędź pozostała pusta.

Na froncie testowanego smartfona główną rolę odgrywa ekran. Ramki wokół niego są wprawdzie mocno zauważalne, ale w tej cenie nie dają powodów do narzekania. Pośrodku górnej krawędzi wyświetlacza narzo 30A ma niewielkie wcięcie na przednią kamerkę. Z tyłu smartfona znajdziemy czytnik linii papilarnych umiejscowiony w górnej części plecków. Jest on szybki i celny, bardzo sprawnie działa również odblokowywanie ekranu twarzą. Z tyłu nie zabrakło też wyspy na aparaty, która może początkowo mylić swoim wyglądem. Znajdują się na niej cztery oczka, tyle że jedno to po prostu napis AI w kółku, a drugie jest lampą błyskową. Obiektywy są tylko dwa, z czego jeden służy jedynie do pomiaru głębi.

Wyświetlacz w narzo 30A

realme narzo 30A

Specyfikacja ekranu w recenzowanym modelu jest dokładnie taka, jak w niemal każdym smartfonie za podobne pieniądze. W praktyce wyświetlacz spisuje się jednak całkiem dobrze, mimo że to tylko panel IPS o rozdzielczości HD+. Przesiadka z telefonu z panelem AMOLED lub choćby z wyświetlaczem o wyższej rozdzielczości z pewnością będzie odczuwalna, jednak generalnie ekran narzo 30A nie daje powodów do narzekania.

Odwzorowanie kolorów jak na panel IPS jest całkiem przyzwoite, nie ma również problemów z dostosowaniem poziomu jasności, czy to w słoneczny dzień na dworze, czy w ciemnym pomieszczeniu. Ostrość czcionek czy krawędzi ikon z racji rozdzielczości nie jest idealna, pozytywnie zaskakują natomiast kąty widzenia.

Kilka słów o akumulatorze

realme narzo 30A

O czas pracy na jednym ładowaniu w przypadku narzo 30A możemy być spokojni. Bateria o pojemności 6000 mAh sprawia, że o ładowarce da się zapomnieć na dłuższy czas. W moim przypadku było to ok. 10 godzin pracy na włączonym ekranie, co dawało 3-4 dni normalnego użytkowania. W tym czasie korzystałem głównie z komunikatorów i aplikacji społecznościowych, robiłem zdjęcia oraz odtwarzałem muzykę ze Spotify. Niemal cały czas Bluetooth i/lub WiFi pozostawały włączone. Akumulatorowi w narzo 30A niestraszne są jednak także bardziej prądożerne zadania. Oglądanie filmu w HD na YouTube przez 1,5 godziny (WiFi, średni poziom jasności) uszczupla poziom naładowania baterii zaledwie o 6%.

Z drugiej strony większy akumulator to dłuższy czas potrzebny do naładowania urządzenia. Na szczęście testowany smartfon obsługuje szybkie ładowanie 18 W, więc tragedii nie ma. Chcąc naładować telefon od 0 do 100%, trzeba przewidzieć na to ok. 3,5 godziny.

Zdjęcia i filmy, czyli jak radzi sobie aparat

realme narzo 30A

Aplikacja aparatu w narzo 30A zawiera tylko podstawowe funkcje, jest przejrzysta i prosta w obsłudze. Nie co się rozpisywać na ten temat — wszystkie opcje możecie zobaczyć na zrzutach ekranu umieszczonych poniżej.

W najtańszych smartfonach to właśnie aparat często jest elementem, po którym szczególnie widać oszczędności, na jakie musiał zdecydować się producent. W przypadku narzo 30A nie jest inaczej. Budżetowy smartfon od realme jest w stanie zrobić w miarę niezłe zdjęcie, ale jedynie przy sprzyjających okolicznościach, w dobrym świetle. Na plus odwzorowanie kolorów — czasem wydają się one lekko sztuczne, ale pamiętajmy, że to smartfon za ok. 400 zł.

Po zmroku jakość zdjęć dramatycznie spada. Nie liczcie, że pomoże tryb nocny, bo zdjęcia wykonane z jego zastosowaniem często są tak samo słabe, jak te w trybie automatycznym. Główny problem to duża ilość szumów.

Filmy za pomocą realme narzo 30A nagramy maksymalnie w rozdzielczości 1080p i w 30 kl./s. Wyglądają one niezbyt dobrze, szczególnie gdy używamy zoomu. Brakuje stabilizacji. Nagrania zarejestrowane w dzień można jeszcze od biedy uznać za akceptowalne ze względu na cenę smartfona. Jakiekolwiek nagrywanie po zmroku lepiej jednak sobie odpuścić.

Oprogramowanie, wydajność i wrażenia z użytkowania

realme narzo 30A

Testowany model pracuje pod kontrolą Androida 10 z nakładką realme UI. Producent już zapowiedział, że pojawi się aktualizacja do realme UI 2.0. Z interfejsu korzysta się całkiem przyjemnie, choć nie ma wielkich różnic między nim a tym, co proponują inne marki smartfonów. Z ciekawostek w realme UI możemy korzystać z gestów na zablokowanym ekranie. Przykładowo, rysując na wyświetlaczu O, włączymy aparat, a kreśląc palcem znak V, uruchomimy latarkę. Dwuklikiem możemy nie tylko wybudzać telefon, ale również go blokować.

Muszę przyznać, że testowany smartfon pozytywnie mnie zaskoczył. Działa zdecydowanie lepiej choćby od droższej o 100 zł Motoroli Moto E7. Oczywiście drobne spowolnienia się zdarzają, nie ma jednak mowy o częstym klatkowaniu animacji. Telefon działa sprawnie, nie zawiesza się, a czas trzymania aplikacji w pamięci RAM określiłbym jako przyzwoity. Jedyny problem, jaki napotkałem, miał miejsce na samym początku moich testów. Niektóre aplikacje przy włączaniu z niewyjaśnionych powodów ładowały się bardzo długo, choć smartfon nie zawiesił się i bez problemu można było jednocześnie korzystać z innych jego funkcji. Przez ostatni tydzień testów już się to jednak nie zdarzało i z narzo 30A korzystało się całkiem komfortowo.

Recenzowany realme narzo 30A jest określany jako smartfon gamingowy. Ile w tym prawdy? Urządzenie posiada procesor Helio G85, który może nie jest już najnowocześniejszy, ale rzeczywiście wg. MediaTeka powinien sprawdzać się w grach. Do tego sam smartfon ma specjalną przestrzeń gier, która ma za zadanie podnieść wydajność podczas rozgrywki. Uruchomiłem na narzo 30A takie gry, jak Real Racing 3, Big Rig Racing czy Bus Simulator: Ultimate. Czasem coś ładowało się dłuższą chwilę, ale wszystkie tytuły były jak najbardziej grywalne.

realme narzo 30A – recenzja Android.com.pl
Infogram

Recenzja realme narzo 30A – podsumowanie

realme narzo 30A

Nowy smartfon od realme to murowany kandydat na jedną z najciekawszych budżetowych premier tego roku. Chińskiemu producentowi udało się zrobić urządzenie, które nie dość, że mimo bardzo niskiej ceny działa naprawdę dobrze, to jeszcze potrafi zaskoczyć intrygującym designem czy gamingowym procesorem w specyfikacji. W swojej kategorii cenowej (do 450 zł) narzo 30A jest jednym z lepszych, a może nawet najlepszym możliwym wyborem. Pamiętajcie tylko, że pamięci na pliki nie ma zbyt wiele i zdecydowanie nie jest to smartfon dla entuzjastów mobilnej fotografii i nagrywania filmów.

Mateusz Nowak

Student dziennikarstwa i komunikacji społecznej, interesują go nowe technologie, a także kwestie społeczne i polityczne. W wolnym czasie czyta, słucha muzyki (głównie hip-hop) lub ćwiczy na siłowni.

Sprawdź najnowsze recenzje