Goclever Drive Yanosik – recenzja nawigacji, wideorejestratora i małego tabletu

Łukasz Pająk Akcesoria 2015-07-06

IMG_2263

 

Goclever stosunkowo niedawno zaprezentowało urządzenie reklamowane jako 4w1: nawigacja, wideorejestrator, antyradar oraz urządzenie mobilne oparte na systemie Android. Mając akurat możliwość sprawdzenia takiego połączenia w kilkuset kilometrowej trasie, postanowiłem zobaczyć, co potrafi Drive Yanosik – zapraszam do krótkiej recenzji.

 

 

Zestaw

 

IMG_2272

 

Z nawigacją powinniśmy dostać przede wszystkim porządny uchwyt jak i ładowarkę samochodową. To też dostajemy, a dodatkowo kabel MicroUSB z racji funkcji tabletu i komunikacji z komputerem.

 

IMG_2273

 

Tym samym w tej kwestii można by się jeszcze przyczepić o brak wtyczki do ładowania urządzenia z kontaktu, ale i tak nie jest źle.

 

 

Budowa

 

IMG_2251

 

Całość została wykonana z tworzyw sztucznych, które jednak bardzo dobrze zostały ze sobą spasowane. Urządzenie dobrze leży w ręce jako tablet, ale w głównej mierze jest to nawigacja i pod tym kątem przy omawianiu obudowy nie można nic urządzeniu Goclevera zarzucić.

 

IMG_2266

 

Z przodu znajdziemy tylko tafle szkła, która otacza także zatopiony w niej wyświetlacz.

 

IMG_2278

 

Tył to przede wszystkim bardzo wystający moduł aparatu. Obok niego znajdziemy wyraźny głośnik, który był w stanie „przedrzeć się” przez radio oraz rozmowy pasażerów. Oprócz tego znajdziemy tutaj wszelkie oznaczenia wszystkich klawiszy oraz portów.

 

IMG_2257

 

Lewa strona została przeznaczona dla wszystkich złączy oraz portów.

 

IMG_2260

 

Prawa oraz dolna krawędź nic ciekawego nie kryje, z wyjątkiem drugiej gdzie znajdziemy wgłębienia służące do zamontowania części uchwytu, który może służyć również jako stojak.

 

IMG_2261

 

IMG_2258

 

U góry zlokalizowano kolejne wgłębienie na część uchwytu, a także jedyny fizyczny przycisk służący do odblokowywania urządzenia.

 

IMG_2267

 

Całość nie robi furory pod kątem designu jak i użytych materiałów – wszystko jest twarde, ale – jak już wspomniałem – też dobrze spasowane.

 

Specyfikacja techniczna

 

IMG_2283

 

Mamy do czynienia z tabletem z Androidem, a więc ważne są także podzespoły urządzenia Goclevera. W takim razie zobaczmy, co ono w sobie skrywa:

 

  • 5-calowy wyświetlacz TFT LCD prezentujący obraz w rozdzielczości 800×480;
  • dwurdzeniowy procesor (Cortex A7) taktowany częstotliwością 1,3 GHz;
  • 512 MB RAM;
  • 8 GB wbudowanej pamięci (+MicroSD do 32 GB);
  • aparat 2 MPx „szerokie oko”;
  • akumulator o pojemności 1300 mAh;
  • WiFi b/g/n, Bluetooth 4.0 LE;
  • Android 4.4 KitKat;
  • wymiary: 135x85x13 mm;
  • waga: 164 g.

 

Rewelacji nie ma, ale w tej cenie też nie ma czego się spodziewać. Co ciekawe, próby zidentyfikowania procesora zawsze kończyły się niepowodzeniem – nieistotne z jakiego programu bym korzystał.

 

Wyświetlacz

 

IMG_2264

 

Odpowiednich rozmiarów panel do nawigacji może pochwalić się właśnie tylko tym zagadnieniem. Przekątna 5 cali według mnie jest idealna dla tego typu urządzeń, ale już rozdzielczość 800×480 pozostawia wiele do życzenia, co zresztą widać na zdjęciach. Także kąty widzenia oraz jasność mogłyby być lepsze. Z kolei panel dotykowy reaguje w pełni poprawnie.

 

 

Wideorejestrator 

 

IMG_2254

 

Pierwszą rzeczą jaką zrobiłem po zamontowaniu urządzenia w samochodzie było sprawdzenie jak sobie radzi w ciemnościach. Pierwsze wrażenia były kiepskie, ale włączenie świateł i wyjechanie do miasta poprawiło moje zdanie na temat kamerki z matrycą 2 MPx. Jakość uznałbym za wystarczającą do tego typu celów, ale werdykt wydajcie sami oglądając poniższy zlepek filmów z preinstalowanej aplikacji DailyRoads Voyager:

 

 

 

 

Nawigacja

 

IMG_2268

 

Z Gocleverem Drive Yanosikiem pokonałem w sumie około 700 kilometrów. Producent oferuje razem ze swoim urządzeniem oczywiście tytułowy program Yanosik służący także jako antyradar oraz nawigację offline od Nokii w postaci Here. Wielu z Was obawiało się o łapanie tzw. „fixa” i ja osobiście też byłem ciekawy jak z tym będzie, ale już podczas testowego uruchomienia zostałem miło zaskoczony, gdyż w budynku, w zachmurzony dzień, bez połączenia z Internetem, odpowiednie połączenie z satelitami zajęło minutę. Z kolei w samochodzie trwało już to kilka sekund.

 

 

IMG_2271

 

Zastrzeżenia jednak mam, co do samego uchwytu. Jest on na tyle rozbudowany, że pozwala naprawdę pod każdym kątem ustawić urządzenie, ale jego piętą achillesową jest wielkość. W Hondzie Civic VII (3d) nie miałem szans zamontować tego urządzenia na czołowej szybie, gdyż ta jest zbyt pochylona, a odległość między nią, a deską rozdzielczą jest za mała, abym mógł i nagrywać drogę, a także wygodnie i bezpiecznie patrzeć na wyświetlacz. Tym samym we wspomnianej trasie to pasażerka korzystała i sprawdzała działanie urządzenia mocując nawigacje na bocznej szybie – tak, by ta nie zasłaniała mi jako kierowcy. Oprócz tego „mankamentu”, nie mam nic do zarzucenia produktowi Goclevera. Głośnik jest głośny i wyraźny, a wyświetlacz wystarcza do odczytania najważniejszych informacji.

 

Tablet – oprogramowanie

 

Screenshot_2013-01-02-21-45-02

 

Oprócz nawigacji, Goclever zapewnia, że dostajemy urządzenie mobilne. Specyfikacja oraz cena oczywiście sprawiają, że nie możemy mieć zbyt wielkich aspiracji, ale osobiście zostałem pozytywnie zaskoczony. Oczywiście Drive Yanosik nie jest demonem szybkości, ale jego moc obliczeniowa są wystarczające do przeglądania stron internetowych czy też oglądania filmów na YouTube. W tym jednak wypadku wyświetlacz wołał o pomstę do nieba. Wystarczyłoby zastosować rozdzielczość 720p i wszystko by zupełnie inaczej wyglądało.

 

IMG_2283

 

Drive Yanosik działa pod kontrolą Androida 4.4.2 KitKat, który w zupełności wystarcza do obsługi prostych poleceń do jakich zostało właśnie stworzone to urządzenie. Nie znajdziemy tutaj żadnych wielkich dodatków i jedynie wcześniej wspomniane preinstalowane aplikacje sprawiają, że produkt Goclevera można traktować tak jak to właśnie producent robi. Z ciekawości jednak wykonałem test w AnTuTu i z tego samego powodu Wam go podam: 11179.

 

Podsumowanie

 

IMG_2251

 

Goclever Drive Yanosik to całkiem ciekawe urządzenie za przyzwoite pieniądze (350 złotych). Jako wideorejestrator sprawdza się przeciętnie, jako nawigacja również, a także jako tablet. Jednak łącząc to w jedno i jeszcze raz sprawdzając cenę to tak naprawdę ciężko oczekiwać czegoś więcej.






Przewiń stronę, by przeczytać kolejny wpis
x