Xiaomi Mi Smart Band 6 recenzja test

[Recenzja] Xiaomi Mi Smart Band 6 – czy nadal wyróżnia się na rynku?

Łukasz Pająk Recenzje 2021-05-26

Mi Smart Band lub, jak kto woli, Mi Band to jedna z wielu legend Xiaomi. Szósta generacja, która niedawno debiutowała w Polsce, może pochwalić się jedną z najbardziej zauważalnych przemian przy jednoczesnym zachowaniu kompatybilności wstecznej. Niemniej konkurencja nie śpi i również wypatrzyła pole do popisu dla siebie. Dlatego dzisiaj na rynku inteligentnych opasek jest coraz ciaśniej, co naturalnie dla konsumenta jest świetną wiadomością. Czy również dla tytułowego bohatera? Przekonajmy się – oto recenzja Xiaomi Mi Smart Band 6, do której serdecznie Was zapraszam.

Zalety

  • Kompatybilność opasek z Mi Smart Band 5 i ogólna ich mnogość na wolnym rynku
  • Duży wyświetlacz i czytelny interfejs
  • Pomiary wszystkiego, co tylko możliwe na czele z SpO2 i bezdechem sennym
  • Wygodna ładowarka

Wady

  • Konkurencja oferuje lepiej dopracowane aplikacje
  • Narażony na zarysowania wyświetlacz, który dodatkowo nie lubi się z wodą i bluzami
  • Brak wsparcia dla języka polskiego (na moment pisania recenzji)

Recenzja Xiaomi Mi Smart Band 6 w trzech zdaniach podsumowania

Xiaomi uznawane jest za lidera inteligentnych opasek sportowych, ale konkurencja chce coraz więcej z tego tortu. Mimo wszystko Mi Smart Band 6 nadal postawimy w czołówce, bo niczego nie brakuje tej propozycji. Oferuje ona świetny wyświetlacz, spore możliwości, ale z drugiej strony wyraźnie rośnie cena, a wciąż drażni panel dotykowy i niedopracowana aplikacja.

Xiaomi Mi Smart Band 6 recenzja test
  • Zestaw 8
  • Budowa 8
  • Specyfikacja techniczna 9
  • Wrażenia z użytkowania 8

Ogólna ocena

8.3/10

Zestaw, specyfikacja techniczna i cena Xiaomi Mi Smart Band 6

Xiaomi Mi Smart Band 6 recenzja test

Kartonowe pudełko zdominowane jest przez makulaturę. Oprócz niej w zestawie znajdziemy wyłącznie samego bohatera z magnetycznym kablem do ładowania. W końcu to akcesorium, więc czy powinniśmy oczekiwać czegoś więcej? Nic z tych rzeczy – pchełka z opaską i coś do regeneracji ogniwa to standard.

Nie przegap
Potrafisz oszczędzać? Sprawdź, czy wszystko robisz zgodnie ze sztuką
Jak_oszczedzac_kroki wygoda zakupow payback
Xiaomi Mi Smart Band 6 recenzja test

Seria Mi Band stała się tak popularna głównie ze względu na swoją niską cenę. Pierwsze generacje, które kosztowały zdecydowanie poniżej 100 złotych, wypracowały świetną markę. Dzisiaj już tak tanio nie jest, bo Mi Smart Band 6 kosztuje niecałe 220 złotych, czyli wpasowuje się w aktualny trend. Oczywiście wraz z wyższą ceną pojawiły się nowe rozwiązania. W przypadku tegorocznego modelu mówimy o następującej specyfikacji technicznej:

  • 1,56-calowy wyświetlacz AMOLED
    • rozdzielczość: 486×152 (326 ppi)
    • jasność do 450 nitów
  • Bluetooth 5.0 LE
  • akumulator o pojemności 125 mAh
  • pulsometr, pulsoksymetr (SpO2), śledzenie snu (z bezdechem sennym), akcelerometr
  • wodoszczelność do 50 metrów (5 ATM)
  • wsparcie dla 30 trybów treningów
  • wymiary:
    • pestka: 47,4 x 18,6 x 12,7 mm
    • pasek: 155-219 mm
  • waga (bez paska): 12,8 g
  • wykonanie:
    • pestka:
      • front: hartowane szkło
      • korpus: tworzywo sztuczne (PC)
    • pasek:
      • tworzywo sztuczne (TPU)
      • klamra: stop aluminium

Kluczową nowością w Mi Smart Band 6 względem poprzednika jest zdecydowanie większy wyświetlacz. Mimo to akcesorium samo w sobie nie urosło, więc zarówno pasek, jak i ładowarka są kompatybilne z poprzednią generacją. To zdecydowany plus. Poza tym firma dołożyła m.in. pomiar natlenienia krwi (SpO2), a także śledzenie bezdechu sennego. Cała reszta pozostaje na tym samym poziomie.

Budowa i jakość wykonania

Xiaomi Mi Smart Band 6 recenzja test

Xiaomi teoretycznie nie starało się wymyślać koła na nowo. Firma wzięła na warsztat Mi Smart Banda 5 i pozbyła się ramek, oferując większy wyświetlacz. Jak na tak małe akcesorium jest to świetna i zauważalna zmiana. Niemniej pozostał problem w postaci wyraźnie wystającego szkła, które jest bardzo narażone na wszelkiego rodzaju uszkodzenia mechaniczne. Od początku użytkowania na moim egzemplarzu niestety pojawiło się kilka rys, mimo że nie kojarzę sytuacji, kiedy mogłem się do tego przyczynić. Poza tym aspektem nie będziemy narzekać na nic więcej w kontekście samej konstrukcji.

Pestka sama w sobie nie urosła, więc nie będzie nam dokuczać. Zastosowany materiał, który styka się z naszą skórą (TPU – poliuretan termoplastyczny), jest nieco szorstki, ale na pewno nie przeszkadza podczas użytkowania. Mi Smart Band 6 nie jest mocno dociskany do nadgarstka przez odpowiednie wyprofilowanie. Naturalnie garb z czujnikami jest praktycznie niewyczuwalny. Oczywiście pestki nie musimy wyjmować z paska poza specjalnymi potrzebami – jego wymiana lub czyszczenie. Podczas ładowania nadal możemy korzystać z magnetycznych pinów. Dlatego widok Mi Smart Band 6, jak powyżej, nie jest częstym zjawiskiem, co przede wszystkim wydłuża żywotność gumowych elementów.

Pasek pozostał bez zmian, czyli wciąż otrzymujemy stosunkowo szeroką regulację. Mi Smart Band 6 ze standardowym wyposażeniem powinien odnaleźć się jednocześnie na drobnych i stosunkowo grubych nadgarstkach. Nie ma też obaw o reakcje alergiczne i losowe odpinanie. Do tego system zapięcia, jeżeli firma rzeczywiście nic nie zmieniła względem Mi Smart Band 5, nie powinien się wyrabiać. Przy tym należy docenić Xiaomi, że kupimy w Polsce także mnóstwo przeróżnych akcesoryjnych pasków, które nie muszą być wykonane z tworzywa sztucznego. Nie trzeba ich szukać za granicą.

Wrażenia z użytkowania

Xiaomi Mi Smart Band 6 recenzja test

Dobre wykonanie i dobre zmiany względem poprzednika nie oznaczają, że Xiaomi poprawiło wszystko. Wciąż jedną z największych bolączek pozostaje aplikacja Mi Fit. Ta również wyraźnie zmieniła się względem zeszłorocznego odpowiednika, dużo w niej poprawiono, ale wciąż jest sporo miejsc do poprawy. Przede wszystkim można odnieść wrażenie, że nie była ona zbyt dokładnie testowana po wprowadzeniu polskiej lokalizacji, co objawia się dziwnymi, choć nadal zrozumiałymi tłumaczeniami. Do tego niektóre funkcje są nad wyraz toporne. Niemniej największym problemem okazuje się współpraca z GPS-em. O ile sama opaska nie jest wyposażona w taki moduł, toteż korzysta z informacji od smartfona. Wszystkie parametry teoretycznie są dobrze spisywane (dystans, prędkość), ale już linie na mapie najczęściej mają się nijak do faktycznej trasy. Tym sposobem liczę na poprawę w kolejnych aktualizacjach, bo sytuacja powtarzała się nie tylko niezależnie od urządzenia, ale także od systemu. Na iOS jest dokładnie to samo.

Tymczasem system Mi Smart Band 6 nie ma takich problemów. Większy wyświetlacz to więcej informacji, które są zdecydowanie bardziej czytelne. Oprogramowanie zostało przemyślane, choć jeszcze brakuje języka polskiego i obsługi emoji. O ile tego pierwszego możemy się spodziewać, tak wszelkie grafiki z powiadomień nie są przekazywane i prawdopodobnie nie będą. Sama jakość ekranu robi świetne wrażenie – nie tylko pod względem barw, ale także jasności i kontrastu. Oczywiście ofiarą większego ekranu jest zniknięcie jedynego przycisku. Ten w niektórych sytuacjach faktycznie mógłby być pomocny, ale uznajmy, że można przyzwyczaić się do jego braku i obsługi gestami. Za to niewybaczalnym błędem jest zbyt wysoka czułość panelu dotykowego. Ilekroć mój trening był przerywany przez bluzę, która przytrzymała przycisk końca, nie jestem w stanie zliczyć. Ta sama sytuacja ma się do wilgoci, która sprawia, że Mi Smart Band 6 odmawia współpracy.

Pomiary – Xiaomi Mi Smart Band 6 ma wszystko, a nawet więcej

Idąc krok po kroku, zacznijmy właśnie od kroków, czyli z generacji na generację Xiaomi (Huami) poprawia precyzję tego pomiaru. Rozbieżność na poziomie kilku procent jest w pełni akceptowalna – szczególnie w sprzęcie tej klasy. Podobnie nie mam większych uwag co do pulsometru i pulsoksymetru.

Za to mam uwagę do badania snu, która jest dosyć ograniczona. Przede wszystkim opaska jest zbyt pochlebna, czyli nie rozpoznaje przebudzeń w nocy, traktując je jako lekki. Jedziemy samochodem? Dla Mi Smart Band 6 może to być równie dobrze drzemka. Tym samym ostateczne oceny i dosyć podstawowe porady należy traktować z przymrużeniem oka. Podobnie należy podejść do bezdechu sennego. O ile nie można traktować recenzowanego akcesorium jako narzędzia medycznego, tak na pewno nie można wierzyć w 100% wynikom. W tym przypadku nawet osoby z potwierdzonym bezdechem mogą zostać uznane za zdrowe.

Na koniec wszelkiej maści treningi. Niestety nie udało mi się zmusić opaski do ich automatycznego wykrywania, więc za każdym razem uruchamiałem je ręcznie. W głównej mierze kilka z nich, bo wśród 30 dostępnych ćwiczeń skupiłem się na spacerach, bieganiu, jeździe na rowerze i ćwiczeniach na maszynach. W tej materii nie mogę się do niczego przyczepić – pomiary były przedstawiane w czytelny sposób, a obsługa przyjemna (abstrahując od czułości panelu dotykowego). To wszystko składa się na wynik PAI, który jest swego rodzaju oceną naszej aktywności. Algorytm, który za tym stoi, bardzo sobie chwaliłem, podobnie jak wszelkiego rodzaju detale pokroju pomiaru stresu i wspomagania oddychania.

Akumulator – czas pracy i ładowania

Urósł wyświetlacz, ale akumulator pozostał ten sam. Oznacza to, że Xiaomi Mi Smart Band 6 może mieć ciężko osiągnąć te same wyniki, co poprzednik, choć producent deklaruje, że tak właśnie powinno być. Faktycznie możemy bez problemu działać przez około 10-11 dni, ale bez ćwiczeń i z ograniczonymi funkcjami monitorowania zdrowia. Jeśli skusimy się na wszystko, co tylko możliwe (śledzenie snu, stałe mierzenie pulsu, sprawdzanie natlenienia krwi, kilka godzin ćwiczeń dziennie), to już po 3 dniach opaska może poprosić o ładowanie. Realnym, przeciętnym wynikiem jest tydzień i to jak najbardziej pozytywna wiadomość. Szczególnie że ładowanie trwa niecałe 2 godziny, tak wciąż pod względem wytrzymałości akumulatora Xiaomi zasługuje na plusa.

Recenzja Xiaomi Mi Smart Band 6 – podsumowanie

Xiaomi Mi Smart Band 6 recenzja test

Xiaomi Mi Smart Band 6 to na pewno udana opaska. Wyższa cena niesie ze sobą nowsze i ciekawsze rozwiązania, które należy zaliczyć do udanych. Większy wyświetlacz, szersza gama pomiarów i ogólne wykonanie robi wrażenie. Irytuje w głównej mierze panel dotykowy, który nie lubi wilgoci. Trzeba też uważać, aby nie obijać wyświetlacza, co by stale cieszyć się jego dobrą jakością. Po cichu liczę na poprawę aplikacji Mi Fit i tak naprawdę Mi Smart Band 6 wypadnie rewelacyjnie. Tylko konkurencja ewidentnie nie śpi, więc Xiaomi musi unikać podobnych niedogodności w przyszłości.

Zobacz inne nasze recenzje inteligentnych opasek sportowych:

Łukasz Pająk

Wieczny student informatyki, ale już magister inżynier, niedoszły żołnierz, pasjonat mobilnych technologii, motoryzacji i broni, jeden z nielicznych fanów polskiej koszykówki.

Sprawdź najnowsze recenzje