Sony Xperia Z3+ – recenzja lekko zmodyfikowanego smartfonu

Łukasz Pająk Polecane 2015-07-01

IMG_2092

 

Sony ewidentnie stara się utrzymać na rynku za pomocą flagowych smartfonów. Już nawet modele ze średniej półki nawiązują do serii Z, co ma zarówno plusy jak i minusy. Niemniej jednak ich ostatnia próba w postaci Z3+ wzbudza wiele kontrowersji. Pojawia się pytanie, czy to dobry telefon? Postaram się na nie odpowiedzieć właśnie w tej recenzji, do której Was serdecznie zapraszam.

 

 

Zestaw

 

IMG_2088

 

Sony razem z Z3+ daje naprawdę niewiele. Egzemplarz testowy dostarczony nam dzielił miejsce w pudełku jedynie z modułową ładowarką, która nie korzysta z technologii Quick Charge. Zabrakło chociażby słuchawek, które w przypadku japońskiego producenta są naprawdę ciekawe i mając do nich dostęp można odczuć różnicę między posiadaniem cyfrowej redukcji hałasu, a jej brakiem. Niemniej jednak zawiodłem się ilością rzeczy w zgrabnym pudełku.

 

 

Budowa

 

IMG_2048

 

Japoński producent kojarzy się przede wszystkim z wodoodpornością i w tej kwestii triumfuje. Mimo wszystko ze smartfonu częściej korzysta się jak ten jest suchy, a wtedy z kolei widać dopracowanie Sony w łączeniu metalowego korpusu i szklanych tafli – zarówno z przodu jak i z tyłu. Wszystko jest doskonale spasowane i bardzo miłe w dotyku. Z3+ świetnie leży w dłoni, ale… potrafi się wyślizgnąć.

 

IMG_2059

 

Zastosowane szkło, a dokładniej powłoka oleofobowa jest bardzo śliska i nawet odkładając telefon chociażby na stół trzeba uważać, żeby ten nie był pod pewnym kątem. Jednak to nie jedyna wada tej samej powłoki. Jej zadaniem jest maskować odciski palców – w tym wypadku praktycznie nic nie jest maskowane i szczególnie w świetle widać każdy możliwy dotyk.

 

IMG_2061

 

Z przodu, jak już wspomniałem, znajdziemy śliską taflę szkła, który skrywa pod sobą wyświetlacz otoczony cienkimi ramkami, a także zestaw czujników, logo i kamerę do wideorozmów. Na górze i dole można dojrzeć szczeliny, w których kryją się bardzo dobre głośniki stereo.

 

IMG_2026

 

Z kolei z tyłu równie dobra tafla szkła zasłania głównie charakterystycznie dla Sony rozmieszczenie wszelkich oznaczeń. Nie mogło także zabraknąć aparatu, diody doświetlającej oraz mikrofonu.

 

IMG_2018

 

Poszczególne krawędzie to tak naprawdę popis Japończyków pokazujący jak powinno się rozmieszczać poszczególne elementy z jedną uwagą. Z prawej strony znajdziemy charakterystyczny srebrny klawisz służący do odblokowywania urządzeń. Poniżej przyciski do regulacji natężenia dźwięku i to do nich mam pewne zastrzeżenie. O ile wysokość ich osadzenia jest w porządku to wolałbym je po drugiej stronie. Niemniej jednak, w stylu Sony, nie mogło zabraknąć jeszcze klawisza służącego jako dwustopniowy spust migawki aparatu. Z edycji na edycję to powtarzam, ale tego akurat konkurencja powinna się uczyć od Japończyków.

 

IMG_2021

 

Na lewej krawędzi znalazła się zaślepka, pod którą umieszczoną tackę na dwie karty: NanoSIM oraz MicroSD.

 

IMG_2028

 

Sama blokada przed dostaniem się tam wody dosyć łatwo się otwiera, ale nie zdarzyło mi się, żeby sama się otworzyła.

 

IMG_2019

 

Góra to miejsce na mikrofon oraz gniazdo Jack 3.5 mm. Z kolei po przeciwnej strony pojawił się otwór na smycz oraz nieosłonięte gniazdo MicroUSB, o którym już wspominałem przy okazji recenzji Xperii Z4 Tablet. To ewolucja, która ułatwia życie na każdym kroku.

 

IMG_2016

 

Tym samym Xperia Z3+ jest świetnie wykonanym i spasowanym smartfonem. Wyglądającym ładnie, ale to kwestia gustu akurat. Dodatkowo wodoodpornym, ale niestety palcującym i ślizgającym się, co mnie dosyć często irytowało. Oprócz tych dwóch elementów, Sony tak naprawdę dopracowało do perfekcji swój design.

 

 

Specyfikacja techniczna

 

IMG_2054

 

Xperia Z3+ została stworzona tak naprawdę po to, żeby technicznie konkurowała z tegorocznymi flagowymi smartfonami konkurencji. Nie może odbiegać technicznie toteż Sony zmodernizowało wnętrzności, które teraz prezentują się tak:

 

  • 5,2-calowy wyświetlacz FullHD IPS LCD (424 ppi, 70,9% wypełnienia frontu);
  • układ Snapdragon 810;
  • GPU: Adreno 430;
  • 3 GB RAM;
  • 32 GB wbudowanej pamięci dla użytkownika (+MicroSD do 128 GB);
  • aparaty:
    • tył: 20,7 MPx;
    • przód: 5,1 MPx;
  • akumulator o pojemności 2930 mAh;
  • NFC, LTE, WiFi a/b/g/n/ac, certyfikat IP68;
  • Android 5.0.1 Lollipop;
  • wymiary: 146 x 72 x 6,9 mm;
  • waga: 144 g.

 

Pojawił się najlepszy, a zarazem najbardziej nielubiany układ Qualcomma. To właśnie ten element sprawił, że Sony nie musiało w pełni modernizować swojego smartfonu. Niemniej jednak czy wyszło to serii Xperia na dobre? O tym oczywiście w swoim czasie. Na tym etapie widać, że to flagowy produkt.

 

Wyświetlacz

 

IMG_2053

 

Chwała Sony i księgowym za to, że Xperia Z3+ nie otrzymała ekranu prezentującego obraz w rozdzielczości QuadHD. Mamy tutaj 5,2-calowy panel FullHD, wykonany w technologii IPS LCD i tak naprawdę to wystarcza. Kolory są naturalne, jasność wystarczająca, kąty widzenia oraz kontrast w porządku. Ogólnie rzecz biorąc wyświetlacz we flagowym smartfonie Sony jest poprawny, ale… chciałoby się czegoś więcej jak w przypadku konkurencji w postaci G4 czy też Galaxy S6. Ekranowi z Xperii Z3 jest wręcz do bólu poprawny. Mimo wszystko bardzo dobry jest panel dotykowy, który w tym wydaniu nawet zawilgocony poprawnie rozpoznaje polecenia użytkownika. Jest to świetne rozwiązanie, które razem z odsłoniętym gniazdem MicroUSB pokazują, że wodoodporność to domena Sony.

 

Akumulator

 

IMG_2073

 

Dzień wytrzyma, ale bez uruchamiania aplikacji, które wymagają dużej mocy obliczeniowej. Tak najłatwiej można określić Xperię Z3+ w tej kategorii. Akumulator o pojemności 2930 mAh jest wystarczający, żeby odłączając urządzenie od ładowarki z rana, telefon wystarczył do wieczora. Ładowanie odbywa się w miarę szybko, ale jeśli nie korzystamy z urządzenia, bo wtedy o przybywaniu energii możemy zapomnieć. Oczywiście ten problem rozwiązuje technologia Quick Charge 2.0 ze specjalną ładowarką. Jednak jest jeszcze jeden problem związany ze Snapdragonem 810. Xperia Z3+ teoretycznie korzysta z nowszej wersji tej jednostki, ale mam wrażenie, że jest gorzej niż było patrząc na chociażby HTC One M9 czy też G Flexa 2. Oczywiście nie jest to rekordowe nagrzewanie się, ale wyraźnie wpływa zużycie energii i nawet Stamina niezbyt dobrze sobie radzi.

 

Aparat

 

Screenshot_2015-06-28-23-35-23

 

Seria Xperia Z zanim się pojawiła, już została ogłoszona rewolucją pod kątem robienia zdjęć i nagrywania filmów. Tak też faktycznie było i kolejne edycje to potwierdzały. Jednak nagle wszystko się zatrzymało i jedyne przeróbki dotyczyły zmiany diody doświetlającej czy też sterowników. To oczywiście ma duże znaczenie, ale to jest jednak za mało. Jakość jest w porządku, ale w porównaniu do konkurencji widocznie niższa. Zobaczcie wykonane zdjęcia Xperią Z3+ i jeden, krótki film:

 

 

 

Oprogramowanie

 

 

Sony postanowiło zupełnie inaczej rozwijać swoją nakładkę niż konkurencja. Nie znajdziemy tutaj specjalnej zakładki ze wszystkimi informacjami ze świata, brakuje wyjątkowych dodatków, ale wszystko działa bardzo szybko i nie można zarzucić nic złego oprogramowaniu. Podczas testów miałem do czynienia z Androidem 5.0.1 Lollipop, ale Sony zapewniło już, że niedługo pojawi się aktualizacja do nowszej wersji, co też powinno pomóc chociażby ze wspomnianym problemem przegrzewania się. Oczywiście takie są zapowiedzi producenta, które miejmy nadzieje, że zostaną spełnione. Niemniej jednak zobaczcie jak wygląda system Xperii Z3+ na następującym filmie:

 

 

 

Wydajność

 

IMG_2058

 

Najwydajniejszy układ Qualcomma i wyświetlacz FullHD. Niestety w parze idzie przegrzewanie się. O ile nie miałem żadnych najmniejszych problemów z uruchomieniem czy też z działaniem jakiejkolwiek aplikacji to moje ręce cierpiały z gorąca. Spadek wydajności widoczny był tylko w benchmarkach, które musiałem wiele razy powtarzać, a oto i efekt końcowy:

 

 

Niestety, widać marne – jak na tę klasę – wyniki, które w wielu przypadkach porównywane są z LG G4, a więc Snapdragonem 808 i wyświetlaczem QuadHD. Wnioski możecie wysnuć sami.

 

Podsumowanie

 

IMG_2095

Sony Xperia Z3+ to świetny telefon, który niestety cierpi na gorączkę. Trzymając firmę za słowo, że wyda odpowiedni lek to tak naprawdę nie ma już do niczego tak dużego się przyczepić. Oczywiście jest jeszcze kiepska powłoka oleofobiczna i w tej kwestii powinna poradzić sobie kolejna generacja. Jednak nie można zapomnieć, że smartfon Sony to jedyny z tegorocznych flagowych modeli, który jest wodoodporny i pod tym względem Japończycy nie mają tak naprawdę konkurencji. Także głośniki robią wrażenie, ale w tej kwestii LG i Samsung już powoli gonią Sony pomimo że korzystają tylko z jednego głośnika. Podsumowując już naprawdę, Japończycy zrobili wszystko, co mogli, a minusy to w głównej mierze wina Qualcomma.

 

 

Plusy:

 

  • świetna i wodoodporna obudowa;
  • bardzo dobra optymalizacja;
  • głośniki stereo.

 

Minusy:

 

  • przegrzewanie się;
  • zaległości związane z aparatem i nakładką.





Przewiń stronę, by przeczytać kolejny wpis
Przewiń stronę, by przeczytać kolejny wpis
x