microsoft surface laptop 4 recenzja test z windows 11

[Recenzja] Microsoft Surface Laptop 4 (15, AMD) – super przyjemny sprzęt do pracy

Łukasz Pająk Polecane 2021-05-23

Microsoft to nie tylko oprogramowanie. To także sprzęt spod linii Surface. Najnowsza generacja laptopów firmy nie przynosi wielkich rewolucji. To tak naprawdę odświeżenie tego, co już doskonale znamy. Odświeżenie w głównej mierze podzespołów, bo z zewnątrz teoretycznie ciężko będzie dostrzec różnice. Szczególnie tyczy się to tytułowego Surface Laptop 4, który stawia przede wszystkim na wyższą moc obliczeniową względem testowanego przez nas w zeszłym roku Surface Laptop 3. W tym roku również zdecydowałem się sprawdzić 15-calową wersję, choć już lepiej wyposażoną. W takim razie zobaczmy, co potrafi Microsoft Surface Laptop 4 – przed Wami jego recenzja, do której serdecznie Was zapraszam.

Zalety

  • Świetne wykonanie – lekka konstrukcja złożona z bardzo dobrych materiałów
  • Jeden z najlepszych wyświetlaczy w swojej klasie pod względem naturalności obrazu
  • Bardzo długi czas pracy na jednym ładowaniu
  • Przyjemne dla ucha głośniki
  • Wydajny procesor (szczególnie pod względem wykorzystania wielu rdzeni)

Wady

  • W tej cenie oczekiwalibyśmy więcej złączy nowszej generacji i opcję z modemem LTE, a może nawet 5G
  • Cena sama w sobie jest zaporowa

Recenzja Microsoft Surface Laptop 4 w trzech zdaniach podsumowania

Wielkiej rewolucji Microsoft nie wprowadził wraz z odświeżeniem linii Surface Laptop 4. Niemniej firmie udało się zachować najważniejsze zalety poprzedników i odświeżyć zastosowane technologie. Jedynie szkoda, że wysoka cena wciąż każe liczyć się z pewnymi ograniczeniami (szczególnie złączy).

microsoft surface laptop 4 recenzja test
  • Zestaw 8
  • Specyfikacja techniczna 7
  • Budowa 9
  • Wyświetlacz 9
  • Akumulator 9
  • Oprogramowanie 9
  • Wydajność 8

Ogólna ocena

8.4/10

Zestaw, specyfikacja techniczna i cena Microsoft Surface Laptop 4

microsoft surface laptop 4 recenzja test

Proste, schludne pudełko, na którym widać sam produkt i najważniejsze oznaczenia. Wewnątrz również panuje spokój, gdzie po wyjęciu dobrze opakowanego laptopa ujrzymy dodatkowe kartony. W jednym znajduje się niezbędna makulatura. Z kolei w drugim znajdziemy zasilacz, który stawia na magnetyczne złącze Surface Connect. Niewątpliwie ma ono zalety, choć w dobie uniwersalności USB-C można już myśleć o czymś nowszym. Niemniej samego laptopa na szczęście możemy ładować także właśnie przez USB. Mimo wszystko wróćmy do zasilacza (65 W), który nie jest zbyt kompaktowy, bo dwuczłonowy. Jego główną zaletą jest wbudowane złącze USB-A do ładowania akcesoriów, choć z niską mocą (5 W).

Nie przegap
Co sprawia, że wykończenie realme GT Master Edition jest tak wyjątkowe?

Cena Surface Laptop 4 typowa dla Microsoftu, czyli tanio nie jest

Microsoft wysoko ceni swoje produkty. Dlatego Surface Laptop 4 kosztuje od 4999 złotych za 13,5-calową wersję z układem AMD i Alcantarą. Najwyżej wyceniony jest 15-calowy wariant z 11. generacją Intel Core i7, bo na 8699 złotych. Recenzowany egzemplarz to wydatek 7399 złotych, choć z jedną uwagą. Do moich rąk trafiła wersją z 16 GB RAM zamiast 8 GB, które oferowane są w Polsce.

Specyfikacja techniczna Microsoft Surface Laptop 4

  • wyświetlacz PixelSense (dotykowy):
    • 13,5-calowy:
      • rozdzielczość: 2256×1504 (3:2, 201 ppi)
    • 15-calowy:
      • rozdzielczość: 2496×1664 (3:2, 201 ppi)
  • procesor:
    • 13,5-calowy:
      • Intel Core i5-1135G7
        • 10 nm litografia, 4-rdzeniowy (2,4 GHz, Turbo: 4,2 GHz), 8-wątkowy, 8 MB Cache
      • Intel Core i7-1185G7
        • 10 nm litografia, 4-rdzeniowy (3 GHz, Turbo: 4,8 GHz), 8-wątkowy, 12 MB Cache
      • AMD Ryzen 5 4680U
        • 7 nm litografia, 6-rdzeniowy (2,1 GHz, Turbo: 4 GHz), 12-wątkowy, 8 MB Cache
    • 15-calowy:
      • Intel Core i7-1185G7
        • 10 nm litografia, 4-rdzeniowy (3 GHz, Turbo: 4,8 GHz), 8-wątkowy, 12 MB Cache
      • AMD Ryzen 7 4980U
        • 7 nm litografia, 8-rdzeniowy (2 GHz, Turbo: 4,4 GHz), 16-wątkowy, 8 MB Cache
  • układ graficzny:
    • Intel Iris Xe
    • AMD Ryzen Microsoft Surface Edition (Radeon 6 lub 8-rdzeniowy)
  • 8, 16 lub 32 GB LPDDR4x RAM (Quad-Channel)
  • 256, 512 GB lub 1 TB SSD (M.2 NVMe PCIe 3.0)
  • akumulator 47,4 Wh
  • łączność (Intel Wi-Fi AX200):
    • Wi-Fi 6 (802.11ax)
    • Bluetooth 5.0
  • złącza:
    • Surface Connect
    • 1x USB-C (3.2 gen. 1 ze wsparciem dla DisplayPort i USB Power Delivery)
    • 1x USB-A (3.2 gen. 1)
    • gniazdo słuchawkowe Jack 3,5 mm
  • kamera HD (720p), skanowanie twarzy zgodne z Windows Hello, głośniki Omnisonic z Dolby Atmos, dwa mikrofony studyjne, czujnik światła, podświetlana klawiatura
  • Windows 10 Home
  • wymiary:
    • 13,5-calowy: 308 x 223 x 14,5 mm
    • 15-calowy: 339,5 x 244 x 14,7 mm
  • waga:
    • 13,5-calowy:
      • Alcantara: 1,265 kg
      • Aluminium: 1,288 kg
    • 15-calowy: 1,542 kg
  • wykonanie:
    • aluminium
    • specjalne wersje z tkaniną Alcantara w miejscu podpórki pod dłonie (tylko w 13,5-calowej wersji)

Co by dużo nie mówić, Microsoft bardzo oszczędnie podchodzi do złączy. Z kolei specjalna wersja układów od AMD sprowadza się w głównej mierze do optymalizacji jednostki graficznej. I nie, nie brakuje osobnego wyróżnienia akumulatora zależnie od wersji – mniejszy i większy model oferują takie samo ogniwo.

Budowa i jakość wykonania

microsoft surface laptop 4 recenzja test

Ascetyzm to całkiem dobre określenie produktów Microsoftu. Szczególnie jeśli mówimy o namacalnym sprzęcie, a nie oprogramowaniu, czego doskonałym przykładem jest właśnie Surface Laptop 4. Firma wyciosała kształt laptopa, co by sam wyświetlacz się zmieścił i gotowe. Bez żadnych przetłoczeń i innych zabiegów stylistycznych. Ok, jest jeszcze okienko, czyli logo firmy, co by nie mieć wątpliwości, z czyim produktem mamy do czynienia. Niemniej to ciosanie zostało wykonane w bardzo dobrych materiałach. Ich jakość gwarantuje między innymi wysoką sztywność konstrukcji. Nic nie sprawia wrażenia taniego lub niedopracowanego. Ok, matowe malowanie zaskoczyło mnie tym, że lubi zbierać smugi, ale są one widoczne wyłącznie w mocnym świetle.

microsoft surface laptop 4 recenzja test

Tym samym pokrywa to formalność – zakrzywione rogi i logo Microsoftu. Poza tym matowa czerń i to wszystko, co skrywa ta powierzchnia Surface Laptop 4.

O dziwo od spodu również nie ujrzymy żadnych dodatkowych wyróżników. Nawet nie widać maskownic. Oczywiście muszą być niezbędne oznaczenia i nóżki, które sprawdzają się dobrze i ponownie – to wszystko. Widać jeszcze podcięcia, ale to już część krawędzi, więc o nich dosłownie za moment.

Z racji, że najczęściej laptopy w tym miejscu oferują również maskownice głośników, tak pozwólcie, że od razu je omówię. Dźwięk z Surface Laptop 4 wydobywa się każdym możliwym otworem (głównie klawiaturą), co teoretycznie nie sugeruje nic dobrego, ale nie jest źle. Tymczasem jest wręcz przeciwnie. Jakość dźwięku oferowana przez recenzowany model stoi na wysokim poziomie. Nawet odtwarzanie muzyki, aby leciała w tle, nie rani uszu na dłuższą metę. Nie ma problemów, aby doszukać się niskich tonów. Jedynie maksymalne natężenie jest dosyć przeciętne. Sprzęt nie jest cichy, ale Microsoft ewidentnie nie chciał, aby zbyt wysoka głośność psuła dźwięk.

Na krawędziach nie dzieje się zbyt wiele, a szkoda…

Tak naprawdę krawędzie stanowią jedyne miejsce, gdzie dopatrzymy się jakichkolwiek przetłoczeń. Dokładniej mowa jest o zakrzywieniach, gdyż firma postanowiła minimalnie podciąć boki, co by sprzęt potencjalnie łatwiej można było transportować. Jednak samych elementów na krawędziach nie ma zbyt wiele, bo całość sprowadza się do:

  • tył: maskownica wentylacyjna
  • przód: pusto
  • lewa strona: USB-A, USB-C, gniazdo słuchawkowe
  • prawa strona: Surface Connect

Surface Laptop 4 nie jest sprzętem, który stawia na pełny minimalizm w kontekście całej konstrukcji. Niemniej na krawędziach złączy jest mniej, aniżeli w wielu dużo mniejszych ultrabookach. To niewątpliwie ograniczenie, o którym wspominałem już przy okazji specyfikacji.

Surface Laptop 4 to bardzo prosty laptop – widać to także po otwarciu pokrywy

Otwarcie pokrywy ułatwia minimalnie jej wystawanie względem palmrestu. Nie jest to ogromna pomoc, ale powiedzmy, że można się przyzwyczaić, bo sam zawias dosyć szybko się poddaje. Niemniej jest on odpowiednio sztywny, jeśli chcemy ustawić pokrywę w zadanej pozycji – dopiero mocniejsze potrząśnięcia zmienią jej pochylenie. Ogólnie ekran możemy odchylić w miarę standardowy sposób. Pod tym względem Microsoft nie dołożył dodatkowych stopni, aby na przykład ułatwić pracę na stojąco.

Widoczne ramki wokół ekranu są dosyć spore, jak na dzisiejsze standardy, ale umówmy się, że jeszcze nie kłują w oczy. Nad wyświetlaczem znajdziemy wszystkie dodatki w postaci przeciętnej kamery do wideo rozmów, zaskakująco dobrych mikrofonów i świetnej aparatury do rozpoznawania twarzy. W zamyśle biometrii nie brakowało mi w ogóle czytnika linii papilarnych. Windows Hello błyskawicznie i bez większych problemów rozpoznaje użytkownika. Na deser umieszczono także czujnik światła do regulacji podświetlenia.

Wygodna klawiatura i taki sam touchpad

Przechodzimy do palmrestu, na którym pokazuje nam się klawiatura bez części alfanumerycznej, prawego CTRL i z połączonymi strzałkami góra/dół. Te wszystkie zabiegi sprawiły, że po bokach pozostało trochę niewykorzystanego miejsca, ale nie cierpi na tym aż tak bardzo ergonomia, jak chociażby w przypadku Huawei MateBooka D 16. Brak prawego CTRL wynika z zastosowania przycisku do wywoływania menu kontekstowego, którego bardzo mi brakuje w nowoczesnych laptopach. Sama wygoda pisania stoi na wysokim poziomie. Klawisze oferują przyjemny skok i czytelne ułożenie oraz 3-stopniowe podświetlenie.

Touchpad, jak to touchpad – mógłby być większy, ale to jedyna uwaga, jaką mogę mieć. Poza tym sprawdza się rewelacyjnie, stawiając odpowiedni, nieco miękki opór i oferując czytelny skok. Z obsługą gestów nie ma najmniejszych problemów.

Wyświetlacz i jakość obrazu

microsoft surface laptop 4 recenzja test

Surface Laptop 4 to na pierwszy rzut oka duży laptop, co wynika z zastosowania wyświetlacza o proporcjach 3:2. Jest to dokładnie ten sam panel, co w Surface Laptop 3, więc jest dobrze. Nawet bardzo dobrze, jeśli zależy Wam na naturalności. Podstawowa kalibracja ekranu Surface Laptop 4 robi bardzo dobre wrażenie, choć oczywiście miejscami kolory można było jeszcze dopieścić. Sama paleta barw bez problemu pokrywa sRGB. Z kolei jasność cierpi wyłącznie z powodu połyskliwego szkła pod panel dotykowy. Wyraźnie zbiera ono wszelkie światło, ale nie ma tego złego, bo ogólna jasność na poziomie około 400 nitów pozwala pracować także w słoneczne dni na świeżym powietrzu. Jedynie zaskoczył mnie wyraźny wyciek podświetlenia z dolnej krawędzi ekranu, który zauważymy w nocy podczas oglądania każdego filmu – w końcu ekran 3:2 to świetna praca biurowa, ale przy filmach zawsze zobaczymy czarne pasy.

Akumulator – czas pracy i ładowania

microsoft surface laptop 4 recenzja test

Przy omawianiu specyfikacji zwróciłem uwagę, że Microsoft stosuje dokładnie to samo ogniwo dla Surface Laptop 4 w wersji 13,5-calowej oraz 15-calowej. Siłą rzeczy mniejszy laptop będzie działał dłużej. Sama pojemność 47 Wh nie robi wrażenia, ale jakże byłem zaskoczony wytrzymałością tego ogniwa. Surface Laptop 4 to świetne urządzenie mobilne, bo nie musimy za bardzo martwić się o jego czas działania. Nie miałem najmniejszych problemów, aby przeglądać internet (kilka kart jednocześnie) przez blisko 11 godzin. Oglądanie filmów przy około 50% jasności ekranu pozwala przedłużyć ten czas do 15 godzin! Tego na papierze ewidentnie nie widać. Nawet 2,5 godziny pracy na pełnych obrotach to dobry wynik. Z kolei ładowanie do pełna trwa nieco ponad 2 godziny, podczas gdy pierwsze 50% ujrzymy po prawie trzech kwadransach.

Oprogramowanie i wydajność

microsoft surface laptop 4 recenzja test

Microsoft jedyne oprogramowanie, które od siebie dorzuca do Surface Laptop 4, to… Windows 10 Home. Trudno oczekiwać, żeby Microsoft dodawał coś specjalnego. To sprzęt jest dostosowywany do oprogramowania. Jedyny program, który normalnie nie znajdziemy w Okienkach, to Surface, czyli podstawowe informacje o laptopie. Pojawia się jeszcze narzędzie diagnostyczne i to wszystko.

Temperatury i głośność

Po omówieniu obudowy zauważyliście zapewne, że Microsoft ograniczył do minimum maskownice systemu chłodzenia. Wymiana powietrza odbywa się wyłącznie poprzez kratki na krawędzi przy pokrywie. Samo ciepło naturalnie ucieka jeszcze przez aluminiowe powierzchnie. Niemniej system chłodzenia jest całkiem wydajny w swoim pasywnym wydaniu. Podczas zwyczajnej pracy biurowej lub przeglądaniu sieci (nawet z wieloma kartami) ciężko o uruchomienie wentylatora. Tym sposobem jest cicho i dosyć chłodno. Jak już wymusimy pełną wydajność podczas benchmarków lub gier, to wentylator zaczyna być wyraźnie słyszalny, ale bardziej na zasadzie szumu aniżeli drażniącego hałasu. Wtedy mówimy o około 40 dB.

W takich warunkach również trzeba liczyć się z dosyć sporym ciepłem. Jak wspomniałem, aluminiowa konstrukcja jest świetnym przewodnikiem temperatury, więc całość potrafi się nagrzać. Maksymalne wartości, jakie udało mi się zmierzyć, to około 43 stopni w okolicach środka pierwszego i drugiego wiersza klawiatury oraz ponad nimi. Całkiem sporo, ale nadal są to akceptowalne wartości. Przede wszystkim są to bardzo rzadko osiągalne temperatury.

Benchmarki i wydajność

Surface Laptop 4 nie jest sprzętem do gier, choć oferuje całkiem wydajne jednostki graficzne z gatunku tych zintegrowanych. Niektórych może zaskoczyć kolaboracja Microsoftu z AMD, aczkolwiek Ryzen 7 4980U to w gruncie rzeczy 4800U z paroma zmianami, a największą jest oczywiście jednostka GPU. Dlaczego Microsoft nie skusił się na układy z rodziny 5xxx? Możemy jedynie podejrzewać, że to kwestia aktualnych problemów z dostępnością podzespołów. Niemniej na pewno należy pochwalić zastosowaną jednostkę za wydajność. Szczególnie w kontekście wykorzystywania wszystkich rdzeni. W takim scenariuszu Surface Laptop 4 z AMD może okazać się dwukrotnie mocniejszy od odpowiednika z Intelem Core i7 11. generacji. W przypadku pojedynczych rdzeni wydajność pozostaje po stronie Intela (o około 20%).

Oczywiście w kwestiach graficznych niezależnie, czy postawimy na wersje z układem Intela, czy też AMD, Surface Laptop 4 uruchomi proste lub starsze gry z pewnymi ograniczeniami. Niemniej i tak byłem pozytywnie zaskoczony faktem, że Wiedźmin 3 osiągał bezproblemowo ponad 30 klatek na sekundę w średnich ustawieniach, a na najniższych ponad 60. Z kolei Forza Horizon 4 nie miała problemów, aby płynnie działać w ograniczonych ustawieniach. Podobnie jak F1 2020. Tym samym nie ma tragedii, ale jeśli chcecie grać na Surface Laptop 4, to warto pomyśleć o rozwiązaniach, które wykorzystują chmurę.

Z kolei dysk SSD można ocenić po prostu poprawnie. Nie jest to najwyższa liga, z jaką możemy dzisiaj się spotkać, ale także nie czułem żadnego niedoboru prędkości. Tym samym wszelka praca biurowa odbywa się bez problemów.

Recenzja Microsoft Surface Laptop 4 – podsumowanie

microsoft surface laptop 4 recenzja test

Zbierając wszystko w całość, Surface Laptop 4 w wydaniu 15-calowym i z układem od AMD zoptymalizowanym z Microsoftem jest przede wszystkim drogą zabawką, ale świetną do pracy. Bardzo dobry wyświetlacz, przyjemne dla ucha głośniki, wygodna klawiatura i sporo mocy obliczeniowej (szczególnie w kontekście wielu rdzeni) sprawdza się znakomicie. Niemniej to czas pracy zrobił na mnie największe wrażenie, gdyż mogłem każdym detalem cieszyć się wyjątkowo długo. Wiosenny czas i praca na świeżym powietrzu tylko dodatkowo wzmocniły tę zaletę. Mimo wszystko skłamałbym, gdybym napisał, że Surface Laptop 4 to sprzęt bez wad. Przede wszystkim Microsoft poskąpił złączy, co najbardziej boli w kontekście wysokiej ceny. Do pracy fajnie byłoby móc wykorzystać również wbudowany modem, ale firma nie oferuje takiej wersji.

Łukasz Pająk

Wieczny student informatyki, ale już magister inżynier, niedoszły żołnierz, pasjonat mobilnych technologii, motoryzacji i broni, jeden z nielicznych fanów polskiej koszykówki.

Sprawdź najnowsze recenzje