Lenovo ThinkPad X1 Fold recenzja test

[Recenzja] Lenovo ThinkPad X1 Fold – brawa za pokazanie wizji składanego laptopa

Łukasz Pająk Polecane 2021-04-26

Składane smartfony z elastycznymi ekranami są z nami już dwie generacje, a lada moment powinniśmy poznać trzecią. Lenovo postanowiło pójść o krok dalej i stworzyć składanego laptopa z takim samym wyświetlaczem. Tak też powstał tytułowy model, który jest pierwszym w historii sprzętem tego kalibru. Jak firma wykorzystała potencjał nowej technologii? Czy to w ogóle ma sens? Niniejsza recenzja Lenovo ThinkPad X1 Fold odpowie na te i jeszcze więcej pytań. Serdecznie zapraszam do przeczytania testu.

Zalety

  • Pierwszy laptop z elastycznym ekranem, który od razu konstrukcyjnie jest bez zarzutu
  • Od groma możliwości aranżacji
  • Przyjemny dla oka wyświetlacz z obsługą bardzo wygodnego stylusa
  • Cicha i chłodna praca

Wady

  • Nie jest to flagowa propozycja, jeśli chodzi o moc obliczeniową
  • Ekran błyskawicznie się brudzi
  • Dołączana klawiatura ma niewiele wspólnego z legendą ThinkPadów

Recenzja Lenovo ThinkPad X1 Fold w trzech zdaniach podsumowania

Wiele się mówi, że innowacje muszą przejść problemy wieku dziecięcego. Tych niewątpliwie trochę jest w Lenovo ThinkPad X1 Fold. Niemniej firma pokazała, że można stworzyć coś zupełnie poza utartym schematem i teraz tylko wystarczy dopracować poszczególne elementy na czele z ceną.

Lenovo ThinkPad X1 Fold recenzja test
  • Zestaw 9
  • Specyfikacja techniczna 7
  • Budowa 8
  • Wyświetlacz 7
  • Akumulator 8
  • Oprogramowanie 9
  • Wydajność 6

Ogólna ocena

7.7/10

Zestaw, specyfikacja techniczna i cena Lenovo ThinkPad X1 Fold

Lenovo ThinkPad X1 Fold recenzja test

Po otrzymaniu recenzowanego laptopa przywitał mnie klasyczny karton, w którym znajdziemy dodatkowe pudełko oraz modułową ładowarkę. Ta ostatnia jest w miarę kompaktowa, oferuje moc 65 W i wykorzystuje złącze USB-C, więc jest dobrze. Niemniej więcej znajdziemy w drugim pudełku, które od razu zdradza cechy przewodnie ThinkPadów. Przede wszystkim pojawiają się czerń i czerwień, a wewnątrz sam sprzęt. Pod laptopem znajdziemy dodatkowo dołączaną klawiaturę z touchpadem i stylus Mod Pro.

Nie przegap
Czego wymagać od taniego smartfona z 5G? Idealnego kompana do podróży
realme 8 5g
Lenovo ThinkPad X1 Fold recenzja test

Pokaźny zestaw na szczęście możemy połączyć ze sobą – modułowa konstrukcja ułatwia transport. Oczywiście wyjątkiem jest ładowarka, ale kompatybilność USB-C też upraszcza w tym przypadku życie.

Nie przegap
Szukasz laptopa na studia? Poznaj propozycje Huawei
huawei matebook d 15 2020 intel

Za innowacje trzeba słono płacić

Niecałe 18000 złotych – tyle wynosi cena Lenovo ThinkPad X1 Fold w podstawowej wersji, którą kupimy w Polsce. Za dodatkowe 600 złotych możemy wyposażyć sprzęt w modem 5G. Tym sposobem mówimy o naprawdę drogim laptopie, więc sprawdźmy od razu, co znajdziemy w jego wnętrznościach.

Specyfikacja techniczna Lenovo ThinkPad X1 Fold

  • 13,3-calowy wyświetlacz OLED
    • rozdzielczość: 2048×1536 (4:3)
    • jasność do 300 nitów
    • 95% pokrycia DCI-P3
    • kontrast: 5000:1
    • panel dotykowy
  • procesor Intel Core i5-L16G7
    • 5-rdzeniowy (5-wątkowy, 1,4 GHz, Turbo: 3 GHZ),
    • 4 MB Cache
  • układ graficzny Intel UHD Graphics
  • 8 GB LPDDR4x-4266 RAM (wlutowany)
  • dysk 250 GB M.2 2242 SSD (NVMe, PCIe 3.0 x2)
  • akumulator o pojemności 50 Wh
    • szybkie ładowanie Rapid Charge
  • łączność
    • Intel AX200:
      • Wi-Fi 6
      • Bluetooth 5.2
    • opcjonalnie WWAN: Snapdragon X55 5G (z eSIM)
  • złącza:
    • 2x USB-C (3.2 Gen 2, USB Power Delivery, DisplayPort 1.2)
    • opcjonalnie NanoSIM
  • certyfikat MIl-STD-810H, głośniki stereo (2x 1 W), kamera HD (z IR), cztery mikrofony kierunkowe
  • Windows 10 Home lub Pro
  • wymiary:
    • złożony: 158 x 235,6 x 27,8 mm
    • rozłożony: 299 x 235,6 x 11,3 mm
  • waga: 0,999 kg
  • wersje kolorystyczne: czarna
  • wykonanie: stop magnezu i skóra

Jest to kawał sprzętu, choć sama specyfikacja nie do końca wpisuje się w cenę, gdyby nie elastyczny ekran. W takim razie zobaczmy, jak to wszystko jest ze sobą poskładane i poniekąd odkryjmy magię recenzowanego laptopa.

Budowa i jakośc wykonania

Lenovo ThinkPad X1 Fold recenzja test

Długo zastanawiałem się, czy Lenovo ThinkPad X1 Fold traktować w formie laptopa, czy też jako tablet z Windowsem. W końcu klawiatura jest dodatkowym akcesorium, choć z ewidentnie przewidzianym miejscem na nią, ale do tego jeszcze przejdziemy. Niemniej patrząc właśnie na oprogramowanie, zapominając o materiałach promocyjnych, zamysł producenta ewidentnie dotyczył laptopów i w takiej też kategorii warto rozpatrywać recenzowany sprzęt. Druga zagwozdka, która mnie męczyła przez cały okres testów, to dlaczego ThinkPad, a nie ThinkBook? W końcu konstrukcja ewidentnie nawiązuje do książki. Niemniej tu odpowiedź raczej jest czysto marketingowa – ThinkPad to legenda i taki model powinien właśnie ją podkreślać, a wręcz uzupełniać.

Skoro teorie mamy już za sobą, to spójrzmy faktycznie na sprzęt, który jest świetnie wykonany. Zastosowanie stopu magnezu znamy z innych modeli z serii ThinkPad X1 (np.: Carbon i Nano), co gwarantuje wyjątkowo niską wagę. To czuć, bo faktycznie ciężko rozpatrywać Folda jako tradycyjnego laptopa ze względu na małe wymiary i niską wagę. Przy tym zachowana jest rewelacyjna sztywność i najzwyczajniej czuć, że to sprzęt z wysokiej półki. Do gry wchodzi także skóra, która okala cały sprzęt. Co do tego materiału nie mam uwag, ale już do jego przytwierdzenia tak. Z racji, że skórzana powłoka rozsuwa się po rozłożeniu laptopa, tak nietrudno znaleźć miejsce, gdzie delikatne podważenie pozwala przyjrzeć się, co kryje wnętrze sprzętu. Mimo wszystko to detal w całej konstrukcji, która najzwyczajniej w świecie jest bardzo dobra.

Zamknięty Lenovo ThinkPad X1 Fold to naprawdę niepozorna książka

Patrząc od frontu, wita nas wspomniana skóra z logiem ThinkPada i połyskliwy, zapewne szklany, pas z tradycyjnym oznaczeniem Intela. Ten pas znika po rozłożeniu laptopa – skóra dojeżdża do krawędzi powierzchni.

Po drugiej stronie dzieje się nieco więcej, bo o ile skóra wypełnia całą przestrzeń, tak widać ewidentne przedzielenie. To odchylana nóżka, pod którą znajdziemy skrzętnie ukryte oznaczenia fabryczne, wszelkie śruby i okno, które pozwala nam dostać się do podstawowych połączeń. Nie, nie mamy możliwości rozbudowy pamięci operacyjnej (ta jest wlutowana) lub wymiany dysku SSD. Nóżka z wybitym logiem Lenovo od wewnątrz pokazuje się z czerwonym wykończeniem, które już pojawiło się w ramach pudełka. Sam potencjał w wykorzystaniu odchylanego elementu jest ogromny. Nóżka pewnie trzyma się w zadanym położeniu – zawias pracuje z odpowiednim oporem. To pierwszy punkt, który pozwala rozplanować sposób wykorzystania ThinkPada X1 Fold.

Po rozłożeniu wita nas główny punkt programu

Otwieramy sprzęt i niestety już żegnamy się ze skórą i stopem magnezu. Wita nas za to swego rodzaju guma, która otacza wyświetlacz. Ponownie jest to dosyć podobny w dotyku materiał, co w innych ThinkPadach, więc dzieli z nimi dobre wykończenie, ale też fatalny lep na odciski palców. To samo tyczy się wyświetlacza, który jak jest wyłączony, to świeci się palcami. Niestety, ale powłoka zapobiegająca ich utrzymywaniu się, która jest wymieniana w specyfikacji, kompletnie sobie nie radzi. Widać też garb na zgięciu ekranu, który minimalnie, ale jest wyczuwalny pod palcem. Niemniej jeśli nie zwracamy uwagi na ten aspekt, to w codziennym użytkowaniu nie sprawia on żadnego problemu. Wróćmy jeszcze do ramek, które nie należą do najgrubszych, a są wręcz optymalne w kontekście ciężaru i sposobu użytkowania sprzętu. Znajdziemy na nich odpowiednie karbowanie przy zawiasie, a także kamerę do wideorozmów z osprzętem. Jej jakość jest całkiem niezła, ale dziwi fakt, że podczerwień wymieniana w specyfikacji nie jest kompatybilna z Windows Hello. Nie dostajemy także fizycznej zasuwki, co mnie dosyć zaskoczyło.

Na osobny akapit zasługuje główny zawias, który pozwala korzystać z ThinkPad X1 Fold pod dowolnym kątem i tak naprawdę w dowolnym ułożeniu. To drugi punkt obok nóżki, który sprawia, że możliwości ustawienia laptopa są ogromne. Czy chcemy pokazywać coś pionowo, poziomo, pod kątem, z wygiętym ekranem i tak dalej, i tak dalej – tu wszystko jest możliwe. To jeden z tych aspektów, który sprawia, że sens istnienia recenzowanego sprzętu jest spory. Oczywiście po zamknięciu urządzenia widać otwór od strony zawiasu, który może być zaproszeniem dla wszelkiego rodzaju zabrudzeń. Jednak ten znika, gdy dołożymy klawiaturę, o czym za chwilę.

Krawędzie ThinkPad X1 Fold nie skrywają wielu tajemnic

Materiał na krawędziach ThinkPad X1 Fold jest już doskonale znany z innych sprzętów tej klasy od Lenovo. To stop magnezu pokryty gumą. Na poszczególnych bokach znajdziemy:

  • góra – kratka wentylacyjna
  • dół – kolejna kratka wentylacyjna z maskownicą głośnika i złącze USB-C
  • lewa strona – zawias chroniony skórą
  • prawa strona – ponownie kratki wentylacyjne w tym dolna z maskownicą głośnika i złącze USB-C

Po rozłożeniu dźwięk wydobywa się tak naprawdę z dolnego, lewego rogu (w ułożeniu horyzontalnym), więc efektu stereo nie uświadczymy. Jakość nie jest może najwyższych lotów, ale w pełni wystarczająca do celów biurowego laptopa.

Świetny stylus i przeciętna klawiatura w zestawie

Tymczasem spójrzmy na akcesoria. Najpierw z ogólnej perspektywy, czyli ich modułowości. O ile w samej obudowie nie uświadczymy miejsca na stylus, tak w klawiaturze przewidziano dla niego uchwyt. O ile klawiatura nie ma żadnych zatrzasków, tak możemy magnetycznie przytwierdzić ją do jednego strony laptopa. Ten wykrywa jej obecność i dostosowuje działanie wyświetlacza, wyłączając przykrytą połowę. Tak zebrany zestaw możemy bez problemu zamknąć i podróżować z nim. Wspominałem wcześniej o zniwelowanym otworze obok zawiasu? Już wiecie, w czym rzecz. Z klawiaturą ThinkPad X1 Fold składa się na płasko i nie ma żadnego otworu.

Skoro już szerzej zacząłem o klawiaturze, to tej niestety daleko do legendy ThinkPada. Jest dobrze wykonana, ale też cienka, więc skok klawiszy nie jest tak dobrze wyczuwalny, a ogólne, stosunkowo małe rozmiary sprawiają, że wygoda pisania jest przeciętna. Niemniej to wciąż lepsze rozwiązanie niż ekranowy odpowiednik, choć co kto woli. Nie pomaga także dosyć mały touchpad, z którego korzystałem wyjątkowo rzadko. Głównie właśnie mała powierzchnia była problematyczna, bo samo rozpoznawanie poleceń nie sprawiało problemu.

Mniejsza użyteczność gładzika wynika też poniekąd z drugiego akcesorium, czyli stylusa Mod Pro, który jest rewelacyjny. Uprzedzając od razu wszelkie pytania, nie udało mi się porysować nim elastycznego ekranu. Za to precyzja wprowadzanych poleceń stoi na wysokim poziomie. Kompatybilność ze wszelkimi usługami Microsoftu także jest pomocna, więc właśnie wykorzystanie pióra i mnogości kombinacji ułożenia ThinkPada X1 Fold może rozbudzać wyobraźnię co do zastosowań tego sprzętu. Stylus ładujemy poprzez USB-C – jedna regeneracja, która twa 2 godziny, ma wystarczyć na miesiąc w pracy. Uczciwe podejście.

Wyświetlacz i jakość obrazu

Lenovo ThinkPad X1 Fold recenzja test

Wspominałem, że ekran jest lepem na zabrudzenia na czele z odciskami palców. Jednak nie są one widoczne, gdy włączymy wyświetlacz. Wtedy docenimy całkiem niezłą jakość obrazu. W końcu na co dzień nie spotyka się laptopów z ekranami OLED. Dla zwykłego zjadacza chleba, co przy tej cenie wydaje się abstrakcją, będzie to wyświetlacz, który jest przyjemny dla oka i ciężko się do niego przyczepić. Niemniej po bliższym przyjrzeniu się spostrzeżemy odchylenia barw, które z pewnością nie spodobają się profesjonalistom. Tym sposobem edycja grafik może być dosyć ograniczona, a poniekąd w tym aspekcie upatrywałem główne przeznaczenie Lenovo ThinkPad X1 Fold. Sytuację minimalnie ratuje oprogramowanie z wyborem profilu ekranu, ale fizycznych ograniczeń nie uda się przeskoczyć. Niestety, ale to nie jest jedyny problem, gdyż drugim okazała się jasność. O ile podawana przez Lenovo wartość 300 nitów wydaje się standardowa, tak połyskliwy panel znacząco obniża jej odbiór. Przywitaliśmy już wiosnę, słońce coraz mocniej świeci i niestety w takich warunkach obcowanie z testowanym laptopem jest problematyczne między innymi przez refleksy świetlne.

Akumulator – czas pracy i ładowanie

Lenovo ThinkPad X1 Fold recenzja test

ThinkPad X1 Fold to mały laptop. Niech Was nie zwiedzie 13-calowy ekran, bo niejako – w dużym uproszczeniu – trzeba podzielić go na dwa, żeby docenić wielkość ogniwa. Pojemność 50 Wh w takim sprzęcie robi wrażenie, gdzie większe, tradycyjne ultrabooki mają problem ze zmieszczeniem takich akumulatorów. Mimo wszystko nie należy spodziewać się rekordowych wyników pracy na jednym ładowaniu. Około 7 godzin przeglądania Sieci i blisko 8 godzin oglądania filmów to akceptowalne wyniki, choć dosyć przeciętne. Jak niedługo się przekonacie, wydajność nie jest najmocniejszą stroną recenzowanego laptopa, więc wyniki pracy na pełnych obrotach już mogą robić wrażenie. Udało mi się w tym scenariuszu osiągnąć ponad 4 godziny działania.

Tymczasem ładowanie do pełna trwa około 2 godzin bez kwadransa. Niemniej pamiętajmy o technologii Rapid Charge, która pozwala zregenerować ogniwo do 80% w ciągu 1 godziny.

Oprogramowanie i wydajność

Lenovo ThinkPad X1 Fold recenzja test

Lenovo zawsze doceniałem za dobre podejście do tematu dodatkowego oprogramowania, które otrzymujemy na start z laptopem. Z ThinkPad X1 Fold nie jest inaczej, bo dostajemy świetne centrum zarządzania Commercial Vantage, dodatkowe narzędzia do obsługi elastycznego ekranu (m.in. jak mają się otwierać aplikacje) i Glance, które pomaga dbać o naszą prywatność oraz obsługiwać wiele ekranów jednocześnie. Ten ostatn wykorzystuje podczerwień do śledzenia twarzy użytkownika.

Poza tym nie brakuje pomniejszych programów konfiguracyjnych. W tym także swego rodzaju asystent głosowy Lenovo Voice, którego użyteczność w Polsce jest dosyć ograniczona.

Temperatury i głośność

Znacie już wygląd ThinkPada X1 Fold, więc doskonale wiecie, że tego typu sprzęt nie powinien hałasować. Tak też jest w rzeczywistości. Mimo że wewnątrz znalazło się miejsce na mały wentylator, tak jedyna chwila, kiedy możemy go usłyszeć, sprowadza się do włączania sprzętu. Nawet praca pod obciążeniem rzadko oznacza, że wentylator zacznie dawać o sobie znać. Jeśli już to się stanie, to jest on na tyle cichy, że miałem problem ze zmierzeniem natężenia dźwięku. Ostatecznie jest to 25 dB, więc tyle, co nic.

Możecie pomyśleć, że Lenovo okupiło ciszę wyższymi temperaturami, ale tak też nie jest. ThinkPad X1 Fold praktycznie w ogóle się nie grzeje. Ciepło wyczekujemy wyłącznie na lewej części, gdzie znajdują się główne podzespoły (z nóżką i miejscem na klawiaturę). W tym wypadku najwyższa zmierzona temperatura w okolicach ekranu wyniosła 41 stopni Celsjusza, czyli w pełni akceptowalny wynik, a przy okazji bardzo rzadko osiągany.

Benchmarki i wydajność

Zapowiadałem, że ThinkPad X1 Fold nie jest flagowym tabletem, jeśli chodzi o wydajność i potwierdzają to benchmarki. Lenovo nie mogło sobie pozwolić na zaawansowany system chłodzenia i zasilania, więc firma postawiła na stosunkowo prosty układ od Intela, od którego najzwyczajniej w świecie nie można wymagać zbyt wiele. Nie uruchomimy praktycznie żadnych gier w minimalnych ustawieniach (sprawdzałem GTA V, Wiedźmin 3, Forza Horizon 4), co wynika głównie z podstawowej jednostki graficznej. Procesor oczywiście także ma swoje ograniczenia, ale do pracy biurowej jest w pełni wystarczający. Na plus odpowiednio szybki dysk, choć w tej cenie można by już wymagać nowszego standardu PCIe 4.0.

Ogólnie rzecz biorąc, w codziennym użytkowaniu nie czuć, że ThinkPad X1 Fold nie jest napędzany flagowymi podzespołami. Problem wychodzi na wierzch, gdy faktycznie chcemy skupić się na czymś wymagającym. Pomijam już wspomniane gry, bo procesor miewał problemy także przy bardziej rozbudowanej obróbce grafik. Niemniej podstawowe edycje, retusze i tym podobne są w zasięgu.

Recenzja Lenovo ThinkPad X1 Fold – podsumowanie

Lenovo ThinkPad X1 Fold recenzja test

Skłamałbym, gdybym napisał, że cena nie jest kluczowym aspektem, przez który Lenovo ThinkPad X1 Fold otrzymuje nieco niższe oceny. Niemniej z drugiej strony pamiętajmy, że jest to jednocześnie najtańszy produkt w swojej kategorii. Firmie udało pokazać się coś niezwykłego, niecodziennego i w tej kwestii należą się wielkie brawa. Należy doceniać wychodzenie poza utarte schematy. Teraz tylko trzeba dopracować niedoskonałości. W głównej mierze wypadałoby poprawić wydajność, aby jednak można było wykorzystywać ThinkPada X1 Fold do czegoś więcej niż tylko pracy biurowej. Dodatkowo sam ekran mógłby otrzymać lepszą powłokę oleofobową oraz oczywiście podkręcone pozostałe parametry (paleta barw, jasność, częstotliwość odświeżania obrazu). Mimo wszystko sama konstrukcja jest rewelacyjna, a to jest kluczowe w składanych urządzeniach z elastycznym ekranem. Zawias pracuje pewnie i mimo że ekran ma widoczne wgłębienie, to nie przeszkadza ono w codziennym użytkowaniu. Do tego możliwość wykorzystania sprzętu w różnych formach z pomocą wbudowanej nóżki pokazuje, że ThinkPad X1 Fold ma spory potencjał.

Łukasz Pająk

Wieczny student informatyki, ale już magister inżynier, niedoszły żołnierz, pasjonat mobilnych technologii, motoryzacji i broni, jeden z nielicznych fanów polskiej koszykówki.

Sprawdź najnowsze recenzje