lenovo thinkbook 14s yoga itl recenzja test

[Recenzja] Lenovo ThinkBook 14s Yoga ITL – potężna maszyna do pracy ze stylusem

Łukasz Pająk Recenzje 2021-03-10

Lenovo w ostatnim czasie ewidentnie rozpieszcza mnie ciekawymi propozycjami. Niedawno przedstawiłem Wam test ThinkPada X1 Carbon 8, który wyróżniał się na każdym kroku – od wykonania, przez podzespoły, kończąc na wrażeniach z użytkowania. Tym razem, jak po tytule możecie się domyślać, w moje ręce trafił ThinkBook, a więc poniekąd z miejsca mówimy o czymś wyjątkowym z portfolio Lenovo. W końcu przedrostek Think nawiązuje do legendy. Do tego w nazwie pojawia się Yoga, więc już w głowie mamy urządzenie konwertowalne (2w1 z tabletem), a to nie koniec oznaczeń. Sam sprzęt skrywa kilka niespodzianek, więc do dzieła. Oto recenzja Lenovo ThinkBook 14s Yoga ITL – serdecznie zapraszam do przeczytania.

Zalety

  • Rewelacyjny jakościowo ekran (wysoki kontrast, Dolby VIsion)
  • Panel dotykowy świetnie współgra z palcami, ale przede wszystkim ze stylusem
  • Duże możliwości rozbudowy pamięci
  • Bardzo wygodna klawiatura i fizyczna zasłona kamery zawsze na plus w ThinkBookach
  • Długi czas pracy na jednym ładowaniu
  • Sprawny i cichy system chłodzenia

Wady

  • Do pełni szczęścia w specyfikacji zabrakło obsługi kart SIM (WWAN) i wsparcia dla RAM w standardzie LPDDR4X
  • Ekran mógłby być jaśniejszy – wtedy w plenerze mniej by przeszkadzała połyskliwa matryca
  • Znam ewidentnie lepsze miejsca na czytnik linii papilarnych

Recenzja Lenovo ThinkBook 14s Yoga ITL w trzech zdaniach podsumowania

Dawno żaden laptop nie zrobił na mnie tak dobrego wrażenia. Wszelkie wady, które pojawiają się w jego przypadku, wynikają w głównej mierze z braków, aniżeli niedopatrzeń. Ciężko wskazać nawet przeciętny element.

lenovo thinkbook 14s yoga itl recenzja test
  • Zestaw 8
  • Specyfikacja techniczna 9
  • Budowa 9
  • Wyświetlacz 8
  • Akumulator 9
  • Oprogramowanie 9
  • Wydajność 8

Ogólna ocena

8.6/10

Zestaw, specyfikacja techniczna i cena Lenovo ThinkBook 14s Yoga ITL

lenovo thinkbook 14s yoga itl recenzja test

W klasycznym dla Lenovo podwójnym kartonie razem z laptopem otrzymamy ładowarkę zakończoną USB-C z zasilaczem o mocy 65 W. Nie należy ona do najbardziej kompaktowych, ale można przymknąć na to oko. Problemów z transportem nie miałem, choć na rynku znajdziemy mniejsze propozycje.

Nie przegap
Co sprawia, że wykończenie realme GT Master Edition jest tak wyjątkowe?
lenovo thinkbook 14s yoga itl recenzja test

Niektórzy mogliby pomyśleć, że skoro przed nami pokazuje się sprzęt z przeznaczeniem do pracy w firmach, to będzie drogo. Jednak około 4700 złotych za podstawową wersję nie wydaje się w żadnym wypadku ździerstwem. Naturalnie im dalej w las, tym robi się drożej, bo ceny za topowe odmiany mogą osiągać nawet 8500 złotych. Tylko wtedy mówimy o osobno dokładanych pamięciach (40 GB RAM, 1,5 TB SSD NVMe) – tu pojawia się jedna z zalet ThinkBooka 14s, czyli spore możliwości rozbudowy. Niemniej już oficjalnie oferowane propozycje dla wielu okażą się wystarczające.

Specyfikacja techniczna Lenovo ThinkBook 14s Yoga ITL

  • 14-calowy ekran IPS
    • rozdzielczość: FullHD (1920×1080, 157 ppi)
    • jasność: 300 nitów
    • połyskliwa matryca
    • panel dotykowy
    • 100% pokrycie sRGB
    • wsparcie dla Dolby Vision
  • procesor:
    • Intel Core i5-1135G7
      • 4-rdzeniowy (2,4 GHz, Turbo: 4,2 GHz), 8-wątkowy, 8 MB Cache
    • Intel Core i7-1165G7
      • 4-rdzeniowy (2,8 GHz, Turbo: 4,7 GHz), 8-wątkowy, 12 MB Cache
  • układ graficzny: Intel Iris Xe
  • 8 GB RAM DDR4-3200 (wlutowany)
    • opcjonalnie dodatkowo 8 GB SO-DIMM DDR-3200 w Dual Channel
    • możliwość rozszerzenia do 40 GB
  • dysk (do 2x NVMe, maksymalnie 0,5 TB 2242 + 1 TB 2280):
    • 256 GB SSD M.2 2242 PCIe 3.0×4 NVMe
    • 2x 256 GB SSD M.2 2242 PCIe 3.0×4 NVMe
    • 512 GB SSD M.2 2242 PCIe 3.0×4 NVMe
    • 1 TB SSD M.2 2280 PCIe 3.0×4 NVMe
  • akumulator o pojemności 60 Wh
  • złącza:
    • czytnik kart MicroSD
    • 2x USB-A (3.2 gen. 1, w tym jeden zawsze aktywny)
    • 2x USB-C (3.2 gen.2, USB Power Delivery, DisplayPort 1.4, w tym jeden Thunderbolt 4 i zawsze aktywny)
    • gniazdo słuchawkowe Jack 3,5 mm
    • HDMI 1.4
  • łączność (Intel AX201):
    • Wi-Fi 6 (802.11 ax)
    • Bluetooth 5.1
  • 2x głośniki 2 W, podwójny mikrofon, kamera HD (720p z fizyczną zasłoną), czytnik linii papilarnych, wbudowany stylus, akcelerometr, blokada Kensington
  • Windows 10 Home lub Pro
  • wymiary: 320 x 260 x 16,9 mm
  • waga: 1,5 kg
  • wykonanie: aluminium (anodowane)
  • wersje kolorystyczne: Mineral Grey, Abyss Blue

Pogrubione elementy przedstawiają model testowany przeze mnie. Mimo że podstawowa pamięć operacyjna jest wlutowana, to Lenovo wciąż pozwala ją rozbudować, co dla wielu może okazać się istotną zaletą. Szkoda jedynie, że nie jest to standard LPPDR4X, który potencjalnie pozwoliłby wykrzesać jeszcze więcej mocy z iGPU. Tak samo w sprzęcie do pracy oczekiwalibyśmy – przynajmniej w opcji – wsparcia dla WWAN, ale poza tym nie ma co wybrzydzać. Jak na dzisiejsze standardy, dostajemy naprawdę wiele – szczególnie w kontekście złączy. Tak więc czas przyjrzeć się, jak to działa w praktyce.

Budowa i jakość wykonania

lenovo thinkbook 14s yoga itl recenzja test

Think musi oznaczać coś ponad normę. ThinkBook 14s Yoga wyróżnia się w pełni aluminiowym wykonaniem. Co prawda nie jest to coś wyjątkowego na rynku, choć wciąż wiele modeli tylko z wierzchu pokazuje metal, a w praktyce wciąż dotykamy tworzywo sztuczne. Jednak dobór materiałów to dopiero początek. Lenovo zadbało też o odpowiednie spasowanie, sztywność i wykończenie. Anodowanie robi swoje, a samo malowanie sprawia, że wszelkie smugi nie są bardzo widoczne. Co prawda nie musimy się zbytnio wpatrywać, aby je zobaczyć, ale wystarczy jedno przetarcie i znika po nich ślad.

Pokrywa może nawet pochwalić się wielobarwnym malowaniem. Jest to jeden, klasyczny płat aluminium, prawie bez dodatkowych przetłoczeń lub żłobień. Prawie, gdyż wyjątkiem jest logo Lenovo. Tak naprawdę gdyby nie wykończenie, to ciężko byłoby odróżnić recenzowanego ThinkBooka od innych, generycznych laptopów. Ok, pewnym wyjątkiem są zawiasy, które z racji przeznaczenia musiały zostać uwidocznione także na pokrywie. Czy to wzornictwo może się podobać? Naturalnie to kwestia gustu, ale trzeba oddać Lenovo, że nie jest krzykliwe i wpasuje się w każde otoczenie.

Od spodu ThinkBook 14s Yoga już pokazuje przetłoczenia, które mają ułatwiać między innymi chłodzenie i rozchodzenie się dźwięku. Jedna, długa gumowa nóżka z dwoma frontowymi towarzyszami bez problemu utrzymują sprzęt na płaskich powierzchniach. Widoczne otwory skrywają, jak się zapewne już domyślacie, głośniki i system chłodzenia na czele z pojedynczym wentylatorem. O ile o temperaturach jeszcze będziemy rozmawiać, tak jakość dźwięku jest wyraźnie nastawiona na głos. Niskich tonów nie uświadczymy, ale wszelkie dialogi słychać bardzo dobrze. Nic też nie drażni ucha przy maksymalnym natężeniu, które z kolei nie jest zbyt wysokie.

Yoga, czyli zamieńmy laptopa w tablet

Zarówno nazwa, jak i wcześniejsze opisy już Wam dały znać, że mamy do czynienia ze sprzętem, który pozwala ustawić sprzęt tak, aby ekran położyć na spodzie. Jednak zanim do tego dojdziemy, to trzeba otworzyć pokrywę. Tutaj Lenovo ułatwia zadanie za sprawą specjalnego wzniesienia krawędzi, które odstaje względem palmrestu. Wtedy też docenimy zawiasy, które pewnie utrzymują ekran w żądanej pozycji i nawet mocniejsze szarpnięcia nie zamykają pokrywy. Co można było zrobić lepiej? Dodać nóżki po stronie klawiatury tak, aby można było ją wykorzystać w formie stojaka dla ekranu dotykowego. Bez nich możemy porysować aluminium.

Oczywiście z racji, że mamy do czynienia z panelem dotykowym, to firma musiała zastosować połyskliwą matrycę. Wykorzystane szkło nie odbiega w dotyku od tego, które spotkamy w smartfonach. Lenovo zadbało o to, aby ta tafla nie dotykała bezpośrednio klawiatury, gdyż aluminiowa rama wystaje minimalnie ponad szkło. Ramki są akceptowalnych rozmiarów. Na górze znajdziemy poprawną matrycę kamery do wideorozmów, którą bez problemu możemy zasłonić poprzez wbudowany, fizyczny suwak. Na tej samej powierzchni pojawiają się jeszcze małe szczeliny z mikrofonami – do ich jakości nie mam żadnych uwag.

Tymczasem klawiatura pokazuje się z bardzo dobrej strony. Marka Think daje tu o sobie znać. Mimo że na pierwszy rzut oka wydaje się, jak każda inna, tak skok klawiszy jest bardzo pewny i nieco miękki. Odstępy pomiędzy nimi również dodają ergonomii. Do pełni szczęścia brakuje wyłącznie tradycyjnych strzałek – do zespolonych kierunków góra/dół trzeba się przyzwyczaić. Naturalnie nie zabrakło dwustopniowego podświetlenia i rzędu klawiszy funkcyjnych ze specjalnymi skrótami. Gładzik również odebrałem pozytywnie. Stawia on odpowiedni opór, poprawnie rozpoznaje gesty i nawet nie narzekałem na skok wciskania płytki.

Na krawędziach znajdziemy wyjątkowe niespodzianki

Lenovo ThinkBook 14s Yoga ITL skrywa na swoich bokach następujące elementy:

  • góra – wylot systemu chłodzenia
  • front – pusto
  • lewa strona – 2x USB-C, dioda ładowania, HDMI, USB-A (zawsze aktywne), gniazdo słuchawkowe, przycisk OneKey Recovery (Novo)
  • prawa strona – blokada Kensington, USB-A, czytnik kart MicroSD, włącznik zespolony z czytnikiem linii papilarnych, stylus

Brawo dla Lenovo za zachowanie czytnika kart pamięci. Brawo za HDMI i nowoczesne złącza USB-C na czele z Thunderbolt 4. Jednak mam mocno mieszane uczucia co do włącznika. Celowo nie zdjąłem nalepki na obudowie, która wskazuje jego obecność. Bez niej ciężko o szybkie trafienie we włącznik. Oczywiście firma zdaje sobie z tego sprawę, więc w systemie możemy zespolić jego funkcjonalność z otwarciem pokrywy. Niemniej nadal chcąc korzystać z biometrii, to musimy się trochę namęczyć lub… przyzwyczaić. Pod koniec testów już miałem wyrobioną pamięć mięśniową. Naturalnie takie umiejscowienie ma sens, gdy często korzystamy z samego panelu dotykowego, a klawiaturę zawsze trzymamy gdzieś z tyłu.

Kolejny specjalny element recenzowanego sprzętu to stylus. Wyjątkowo rzadko jest on dodawany do laptopów, a tym bardziej w formie wbudowanego akcesorium. Kompatybilność z Windows Ink zapewnia pełne wsparcie dla wbudowanych już usług Microsoftu. Przyciski na stylusie jesteśmy w stanie zaprogramować pod siebie. Kiedyś takie rozwiązania były uznawane za ciekawostkę, bo i tak zestaw myszka+klawiatura były wygodniejsze. Tymczasem propozycja Lenovo sprawiła, że dosyć często korzystałem ze stylusa w codziennej pracy.

Wyświetlacz i jakość obrazu

lenovo thinkbook 14s yoga itl recenzja test

Lenovo przyłożyło się do budowy ThinkBooka 14s. Tak samo jest z doborem ekranu. Mimo połyskliwego szkła można znaleźć w nim wiele zalet. Przede wszystkim na dzień dobry ukazuje się świetny kontrast, który robi wrażenie na każdym poziomie jasności. Jasność z kolei nie jest rewelacyjna, bo w granicach 300 nitów, ale to w pełni akceptowalny wynik do większości warunków pracy. Siłą rzeczy w słoneczne dni na dworze będą dominowały refleksy świetlne. Niemniej wróćmy do zalet, bo oprócz równomiernego podświetlenia docenimy także praktycznie jego zerowy wyciek. Na deser pojawia się wsparcie dla HDR w ramach Dolby Vision, co objawia się świetnymi barwami – w sumie nawet bez materiałów HDR. Oczywiście można poniekąd żałować braku wyższej częstotliwości odświeżania obrazu, ale to nie jest sprzęt, gdzie ten parametr ma ogromne znaczenie.

Akumulator – czas pracy i ładowania

lenovo thinkbook 14s yoga itl recenzja test

Lenovo udało się zmieścić w obudowie ThinkBooka 14s Yoga ITL ponadprzeciętnie duży akumulator, bo o pojemności 60 Wh. To zwiastuje dobre wyniki w kontekście czasu pracy. Praca biurowa lub przeglądanie Sieci pozwala bez problemu działać przez około 10 godzin. Oglądanie filmów podnosi ten rezultat do około 13 godzin – w połączeniu z jasnością ekranu ustawioną na 60%. Praca na pełnych obrotach ogranicza się do około 1,5 godzin działania. Tymczasem ładowanie do pełna trwa 2 godziny z kilkoma minutami. Możemy też włączyć szybkie ładowanie, które w praktyce oznacza 70% w ciągu 1 godziny.

Oprogramowanie i wydajność

lenovo thinkbook 14s yoga itl recenzja test

McAfee do wyrzucenia na dzień dobry i centrum zarządzania Lenovo Vantage do pochwalenia. To już taki tradycyjny zestaw dla tej firmy. W ramach tego drugiego programu docenimy zbiór wszystkich najważniejszych ustawień w jednej aplikacji. Do tego dołóżmy wszelkie preferencje prywatności i bezpieczeństwa oraz naturalnie wszystko, co związane z aktualizacjami. To własnie Vantage:

Dodatkowe oprogramowanie, które znajdziemy na ThinkBook 14s Yoga ITL, dotyczy między innymi Dolby Vision i Dolby Audio, ale także Glance i Lenovo Pen Settings. Glance możecie znać między innymi z recenzji ThinkPad X1 Carbon 8. Jego zadaniem jest dbanie o prywatność z pomocą kamery i obserwacji otoczenia – informuje o obserwatorach lub szybko przełącza obraz zależnie od kierunku naszego wzroku. Tymczasem Lenovo Pen Settings, jak sama nazwa wskazuje, pozwala w pełni zapoznać się z możliwościami stylusa.

Temperatury i głośność

Lenovo zadbało o właściwy system chłodzenia. Recenzowany laptop nie ma najmniejszych problemów z przegrzewaniem, a przy tym nie jest on głośny. Przy maksymalnym obciążeniu sprzęt dosyć szybko obniża częstotliwości procesora i iGPU, aczkolwiek w codziennej pracy nie odczuwa się spadku wydajności. Nie odczuwa się też nadmiernej temperatury na obudowie. Siłą rzeczy ta jest najwyższa w okolicach wylotu powietrza z wentylatora, czyli na wysokości klawiszy funkcyjnych. Mówimy tutaj o około 37-38 stopniach Celsjuszach, więc są to w pełni akceptowalne wyniki.

Przechodzimy do dźwięku, którego praktycznie… nie ma. Z racji, że wentylator jest obecny, więc mamy coś więcej niż pasywne chłodzenie, to i tak do naszych uszu dobiega wyłącznie delikatny szum pod maksymalnym obciążeniem. Najwyższe natężenie dźwięku, jakie udało mi się zmierzyć, wyniosło 31 dB.

Wydajność odpowiednia do biurowej pracy

Siłą rzeczy ThinkBook 14s Yoga ITL bez dodatkowej karty graficznej nie jest w stanie zbyt wiele zdziałać w grach. Niemniej mamy do czynienia z najświeższą generacją układów od Intela, gdzie iGPU nie jest już tylko obowiązkiem, a czymś więcej. Tym sposobem taki Wiedźmin 3 jest w stanie płynnie działać nawet na średnich ustawieniach. Stabilne 30 klatek na sekundę udało mi się osiągnąć także w Tomb Raider, Euro Truck Simulator 2 czy też Forza Horizon 4. Oczywiście to wszystko bez natywnej rozdzielczości.

Wielozadaniowość nie sprawia najmniejszego problemu. Obsługa szybkich dysków sprawia, że laptop bardzo rzadko musi się zatrzymywać na przemyślenia. Oczywiście na tle tak dobrych podzespołów przeciętnie wypada RAM w standardzie LPDDR4, ale w ramach pracy biurowej nie powinniśmy narzekać na ten aspekt.

Recenzja Lenovo ThinkBook 14s Yoga ITL – podsumowanie

lenovo thinkbook 14s yoga itl recenzja test

Jak spojrzymy z boku na Lenovo ThinkBook 14s Yoga ITL, to teoretycznie bardzo prosty laptop, który nie wyróżnia się niczym szczególnym. Jednak przy każdym bliższym spojrzeniu odkrywamy kolejne zalety, których nie widać na pierwszy rzut oka. Bardzo dobre wykonanie, świetny ekran, przydatny stylus (sic!) i wystarczający na bardzo długo akumulator. Do tego dołóżmy ogromne możliwości konfiguracji w kontekście pamięci, nowoczesne podzespoły, a także wygodną klawiaturę w ramach zwieńczenia. Oczywiście nie jest to ideał, bo brakuje nowszego standardu RAM, aż się prosi też o obsługę WWAN lub dodatkowy przycisk zasilania w okolicy klawiatury dla podniesienia wygody. Niemniej są to detale w ogromnym rozrachunku.

Łukasz Pająk

Wieczny student informatyki, ale już magister inżynier, niedoszły żołnierz, pasjonat mobilnych technologii, motoryzacji i broni, jeden z nielicznych fanów polskiej koszykówki.

Sprawdź najnowsze recenzje