ANDROID.COM.PL – społeczność entuzjastów technologii
Xtorm_fuel_4_recenzja_test

[Recenzja] Xtorm Fuel 4 (20 Ah) – power bank dostosowany do dzisiejszych standardów

Autor: Łukasz Pająk Kategoria: Recenzje

Czego można oczekiwać od dobrego power banka? Kiedyś moglibyśmy powiedzieć, że pojemności podawanej przez producenta zbieżnej z rzeczywistością. Jednak czasy się zmieniły i dzisiaj renomowane firmy stosują wysokiej jakości ogniwa. W takim razie, na jakim polu teraz się konkuruje? Niniejsza recenzja Xtorm Fuel 4 w wydaniu z pojemnością 20000 mAh szuka odpowiedzi na to pytanie, więc serdecznie zapraszam do lektury!

Zalety

  • Jednoczesne wsparcie dla QuickCharge 3.0 i USB Power Delivery
  • Bardzo dobre wykonanie
  • Obsługa USB-C i USB-A

Wady

  • Szybkie ładowanie jest, ale trzy urządzenia na raz muszą wyraźnie dzielić się mocą

Recenzja Xtorm Fuel 4 (20 Ah) w trzech zdaniach podsumowania

Xtorm Fuel 4 oferuje dokładnie to, co zapowiada producent. Jest to dobrze opakowany power bank, który może jednocześnie ładować trzy urządzenia z obsługą różnych standardów. Oczywiście nie jest to demon szybkości, ale nie taka jego rola

Xtorm_fuel_4_recenzja_test
  • Specyfikacja techniczna 8
  • Budowa 9
  • Użytkowanie 8

Ogólna ocena

8.3/10

Zestaw, specyfikacja techniczna i cena Xtorm Fuel 4

Xtorm przyzwyczaił nas już do produktów z okienkiem. Otwierana okładka pokazuje, jak sprzęt wygląda w rzeczywistości, a dodatkowo daje możliwość zawarcia większej ilości informacji na opakowaniu. Oczywiście wewnątrz wciąż znalazło się miejsce na instrukcję w formie papierowej. Obok power banka dodatkowo firma dorzuca krótki przewód USB-C – USB-A, którym możemy ładować samo akcesorium oraz nim inne urządzenia.

Xtorm Fuel 4 to seria dwóch power banków o różnych pojemnościach. W moje ręce trafił większy reprezentant z 20 Ah, który kosztuje 199 złotych. Mniejszy model oferuje 10 Ah i został wyceniony na 179 złotych. Niemniej poza wielkością oba banki energii oferują tę samą specyfikację techniczną:

  • ogniwa litowo-polimerowe
  • pojemność:
    • FS402: 20000 mAh (74 Wh)
    • FS401: 10000 mAh (37 Wh)
  • złącza:
    • 2x USB-A
      • Qualcomm Quick Charge 3.0 (18 W): 5 V/3 A, 9 V/2 A, 12 V/1,5 A
    • 1x USB-C
      • USB Power Delivery (20 W): 5 V/3 A, 9 V/2,22 A, 12 V/1,5 A
  • maksymalna moc wyjściowa dla wszystkich złączy: 22,5 W
  • maksymalna moc wejściowa (USB-C): 18 W (5 V/3 A, 9 V/2 A, 12 V/1,5 A, USB Power Delivery)
  • wymiary:
    • FS402: 26,5 x 70 x 376 mm
    • FS401: 15,5 x 71 x 215 mm
  • waga:
    • FS402: 376 g
    • FS401: 215 g
  • wykonanie: tworzywo sztuczne

Budowa i jakość wykonania

Xtorm_fuel_4_recenzja_test

Już poprzedni power bank od Xtorm, który testowałem, zrobił na mnie dobre wrażenie swoim wykonaniem. Mowa o Voyager 60 W, czyli dużo droższej propozycji, bo większej i lepiej wyposażonej. Niemniej tytułowy model Fuel 4 również może pochwalić się doborem dobrych materiałów i odpowiednim spasowaniem. W niektórych aspektach nawet lepszym. Firma zadbała o właściwą wytrzymałość oraz wygodę użytkowania. Mimo że mamy do czynienia z tworzywem sztucznym, to jest ono pokryte gumą. Zapewnia to oszczędność na masie względem metali, ale też gwarantuje, że power bank się nie ślizga.

Xtorm Fuel 4 może pochwalić się charakterystycznymi przetłoczeniami na swoich największych ścianach, które dodatkowo sprawiają, że sprzęt równie pewnie leży na biurku w domu i na półce w samochodzie lub pociągu. Naturalnie dochodzi do tego także sam aspekt wizualny, ale to już kwestia gustu. Podobnie można podejść do gumowej metki, która odstaje z jednego boku power banka.

Z elementów wartych odnotowania znajdziemy 4-stanowy wskaźnik naładowania, któremu towarzyszy niebieski (żółty w wersji 10 Ah) przycisk do uruchamiania. Oczywiście power bank też automatycznie się włącza, gdy coś do niego podłączymy. Tymczasem na jednej z dłuższych krawędzi znajdziemy niezbędne oznaczenia, a na krótszej wszystkie złącza. Po bokach postawiono na USB-A, aby centralnie zamieścić USB-C, które nie tylko może ładować, ale jest też wykorzystywane do regeneracji ogniw samego akcesorium.

Użytkowanie

Xtorm_fuel_4_recenzja_test

Jak wspomniałem na początku, kiedyś producenci power banków mieli problem z oferowaniem tego samego na papierze i w rzeczywistości. Renomowanych producentów już to nie dotyczy i teoretycznie mógłbym zakończyć ten akapit słowami, że Xtorm Fuel 4 spełnia pokładane w nim oczekiwania. Firma gwarantuje wsparcie dla Quick Charge 3.0 i tak też jest w rzeczywistości. Podobnie z USB Power Delivery w ramach USB-C. Jedynie trzeba pamiętać, aby rozróżniać technologie w ramach dostępnych złączy. Oczywiście Xtorm reklamuje Fuel 4 jako power bank z ultraszybkim ładowaniem, ale umówmy się, że jak na dzisiejsze czasy jest ono po prostu wystarczająco szybkie. Przede wszystkim liczy się uniwersalność.

Xtorm_fuel_4_recenzja_test

Z aspektów życia codziennego z Fuel 4 na pewno doceniam power bank za pracę w chłodzie. Akcesorium nie nagrzewa się nawet podczas pracy z trzema podłączonymi urządzeniami. W takim scenariuszu należy jednak pamiętać, że szybkie ładowanie jest dzielone na trzy złącza. Tym samym pobieżnie licząc, otrzymujemy około 8 W na jednym porcie, choć czasami odnosiłem wrażenie, że USB-C ma wyższy priorytet i dostaje więcej mocy od USB-A.

Sama pojemność 20 Ah wystarcza w zupełności, aby 4-krotnie naładować LG Velvet. Producent deklaruje 8-krotne ładowanie smartfona, ale umówmy się, że duże znaczenie ma podłączony model. Xtorm wyraźnie stawia na iPhone’y, gdzie pojemności ogniw są wyraźnie mniejsze. Oczywiście w przypadku użytkowników urządzeń od Apple faktycznie docenimy także szybkość ładowania, bo 20 W w stosunku do 5 W z pudełka robi wyraźną różnicę. Z kolei ładowanie Xtorm Fuel 4 z wykorzystaniem zasilacza USB Power Delivery trwa nieco ponad 5 godzin.

Recenzja Xtorm Fuel 4 – podsumowanie

Xtorm_fuel_4_recenzja_test

Jeśli szukacie pewnego power banka, który jest dobrze wykonany i faktycznie oferuje to, co sugeruje producent, to Xtorm Fuel 4 jest sprawdzoną propozycją. Naturalnie należy uwzględnić, że większość zapewnień odnosi się do sprzętu Apple, ale w gruncie rzeczy urządzenia z Androidem (i bez systemu) także dobrze współpracują z recenzowanym bankiem energii. Stosunkowo niska różnica w cenie pomiędzy wersją 10 Ah i testowaną 20 Ah każe skłaniać się ku temu drugiemu. Oczywiście pod warunkiem, że większy rozmiar nie jest przeszkodą.

Sprawdź najnowsze recenzje