[Recenzja] Redmi Note 9T – 5G w rozsądnej cenie

Kamil Sobczyk Recenzje 2021-02-07

Plusy

  • 5G na obu kartach SIM
  • jakość zdjęć z głównego aparatu
  • gniazdo słuchawkowe
  • Czas pracy na baterii

Minusy

  • Wyświetlacz tylko 60Hz
  • Brak obiektywu szerokokątnego

Sieć 5G z dnia na dzień staje się w naszym kraju coraz bardziej dostępna. Z tego właśnie powodu warto przy zakupie nowego telefonu, rozejrzeć się za takim, który tę technologię wspiera. Na szczęście 5G przestaje być domeną drogich telefonów i pojawia się już w smartfonach, które można określić jako rozsądnie wycenione. Właśnie takim smartfonem jest jedna z najnowszych propozycji od Xiaomi, czyli Redmi Note 9T. Podwójne 5G i cena, która nie przeraża, to nie wszystko, co ten telefon oferuje. Zatem, czym jeszcze najnowszy Redmi chce przyciągnąć naszą uwagę? Żeby się tego dowiedzieć, zapraszam do tej recenzji.

Recenzja wideo

Zestaw, specyfikacja techniczna i cena Redmi Note 9T

Pudełko Redmi nie zostawia nic wyobraźni. Jeszcze zanim telefon z niego wypakujemy, to możemy obejrzeć, jak będzie się prezentował na grafice umieszczonej na froncie pudełka. Poza tym zewnętrze nie charakteryzuje się niczym szczególnym, może poza informacją na boku, że telefon pozwala na prosty dostęp do aplikacji Google’a, z których często korzystamy. Jak widać, Xiaomi nawet na pudełku swojego telefonu, jest w stanie dać prztyczka w nos konkurencji.

Nie przegap
Co sprawia, że wykończenie realme GT Master Edition jest tak wyjątkowe?

Jeśli jednak mielibyśmy się skupić tylko na zawartości pudełka, tak tutaj konkurencja nie ma się czego obawiać. Poza telefonem skład zestawu jest bardzo standardowy i zawiera:

  • papierkologię i igłę do tacki SIM,
  • silikonowe etui,
  • kabel USB A – USB C,
  • ładowarkę 22,5W.

Jak widać, pakiet dołączany do telefonu, nie różni się od innych smartfonów z tej półki cenowej. Zawsze staram się pochwalić obecność etui, w przypadku Redmi Note 9T nie będzie inaczej. Zawsze dobrze widzieć ten element na wyposażeniu.

We wstępie wspomniałem, że Redmi Note 9T jest rozsądnie wyceniony. Tego smartfona obsługującego 5G możemy dostać w dwóch konfiguracjach. Za tańszą przyjdzie nam zapłacić 1199 złotych, natomiast droższa to koszt 1299 złotych. Za te kwoty otrzymujemy telefony z następującą specyfikacją:

  • 6,53-calowy wyświetlacz IPS LCD FullHD+
    • rozdzielczość: 2340×1080 (19,5:9, 395 ppi)
    • 84% wypełnienia frontu
  • układ MediaTek Dimensity 800U 5G
    • litografia: 7 nm
    • CPU:
      • 2x Cortex A76 (2,4 GHz)
      • 6x Cortex A55 (2 GHz)
    • GPU: Mali-G57 MC3
  • 4 GB RAM
  • 64GB/128 GB wbudowanej pamięci dla użytkownika
    • UFS 2.1/UFS 2.2
    • możliwość rozszerzenia za pomocą kart MicroSDXC (osobny slot)
  • aparaty:
    • przód: 13 MPx (f/2.3)
    • tył:
      • 48 MPx (f/1.8, PDAF)
      • 2x 2 MPx (f/2.4 makro i głębi)
  • akumulator o pojemności 5000 mAh
    • ładowanie 18 W
  • Bluetooth 5.1, NFC, Wi-Fi 5 (802.11a/b/g/nac), gniazdo słuchawkowe Jack 3,5 mm, USB-C (2.0), czytnik linii papilarnych z boku urządzenia, Dual SIM (Dual Standby 5G), 5G n1/n3/n5/n7/n8/n20/n28/n38/n41/n77/n78/n79), 
  • Android 10 (MIUI 12)
  • wymiary: 161,2 x 77,3 x 9,1 mm
  • waga: 199 g
  • wykonanie:
    • front: szkło Corning Gorilla Glass 5
    • korpus i tył: tworzywo sztuczne

Specyfikacja techniczna jest co najmniej zadowalająca. Jeżeli będziecie zastanawiali się nad kupnem tego telefonu, to zwróćcie uwagę na różnice w pamięci między dwoma wersjami cenowymi. W przeciwieństwie do większości telefonów ta nie kończy się na pojemności, ale również na rodzaju zastosowanej pamięci. Nowsza pamięć UFS 2.2 zastosowana w droższej wersji powinna przełożyć się na szybkość pracy w porównaniu z tańszą edycją.

Budowa i jakość wykonania

Redmi Note 9T w kwestii wykonania idzie w innym kierunku niż większość podobnych mu telefonów. Kiedy większość smartfonów z plastikowym tyłem, stara się go upodobnić do szklanej, tak Redmi postępuje zgoła inaczej. Note 9T niczego nie udaje, tył z tworzywa sztucznego ma chropowatą teksturę, co poza tym poprawia chwyt. Ponadto dzięki temu rozwiązaniu tył nie zbiera tak mocno, jak inne telefony, odcisków palców. Okrągła wyspa aparatów z tyłu urządzenia dobrze się prezentuje i minimalnie odstaje ponad resztę obudowy. Całość jest dobrze spasowana i nic nie trzeszczy. Co prawda szkoda, że boki nie są wykonane z aluminium, ale nie umniejsza to w żaden sposób wrażeniom płynącym z korzystania z tego telefonu.

Skoro już przy bokach telefonu jesteśmy, to co znajdziemy na poszczególnych krawędziach?

  • Góra – dodatkowy mikrofon, port podczerwieni,
  • dół – gniazdo słuchawkowe Jack 3,5 mm, główny mikrofon, złącze USB-C, głośnik
  • lewa strona – tacka na karty SIM i MicroSD,
  • prawa strona – przyciski regulacji głośności, klawisz blokady połączony z czytnikiem linii papilarnych.

Miłym i wartym uwagi dodatkiem jest port podczerwieni, dzięki czemu Redmi Note 9T może działać jako uniwersalny pilot. Czytnik linii papilarnych działał na tyle szybko i sprawnie, że zdarzyło mi się odblokować telefon przy wkładaniu go do kieszeni.

Front Note’a 9T to, jak można się spodziewać, głównie wyświetlacz zakłócony jedynie dziurką na kamerkę do selfie w lewym górnym rogu ekranu. Całość pokryta jest fabrycznie nałożoną folią ochronną. A sam wyświetlacz otoczony jest minimalnymi ramkami.

Wyświetlacz i jakość obrazu

Panel zastosowany w tym telefonie to całkowicie akceptowalny i kompletnie niczym niewyróżniający się IPS LCD. Zarówno odwzorowanie kolorów, jak i kąty widzenia w tym telefonie stoją na dobrym poziomie. Jasność maksymalna jest zadowalająca, choć mogłaby być odrobinę wyższa. Podobnie jak częstotliwość odświeżania ekranu. Xiaomi nie zaoferowało niestety tutaj większej liczby Hz. Już nie mówię o 120Hz, ale 90Hz w znaczący sposób poprawiłoby wrażenia płynące z użytkowania tego telefonu.

Akumulator – czas pracy i ładowania

Akumulator o pojemności 5000mAh powoli się staje normą w półce cenowej, którą reprezentuje Redmi Note 9T. Takie ogniwo pozwoli każdemu na długie nieprzerwane korzystanie z telefonu. W moim przypadku czas od odłączenie telefonu z ładowania do praktycznie kompletnego rozładowania wynosił 28 godzin. W tym czasie ekran pozostawał aktywny przez 7 godzin. Nie jest to wynik wybitny, ale bardzo dobry. Tym bardziej że nie oszczędzałem w tym czasie telefonu. Podejrzewam, że część z Was wyciągnie z tego Redmi jeszcze więcej czasu pracy.
Ładowanie Redmi Note 9T wiąże się z ciekawą sytuacją. Bowiem do zestawu dołączana jest 22,5-Watowa ładowarka. Podczas gdy ten telefon obsługuje jedynie 18-Watowe ładowanie. Szkoda, że Redmi nie pozwala na mocniejsze ładowanie, gdyż prawie 2 godziny podłączenia do ładowarki to odrobinę za dużo.

Aparaty – jakość zdjęć i filmów

Aparaty w Redmi Note 9T obsłużymy wygodną i czytelną aplikacją aparatu. Najważniejsze w trybie fotografowania funkcje lsą tutaj zawsze na wyciągnięcie palca. Zawsze mile widzianą jest opcja ułożenia kolejności trybów fotografowania według własnych upodobań i jest ona tutaj dostępna.

Redmi Note 9T w okrągłej wyspie z tyłu urządzenia oferuje nam trzy aparaty. Główny, 48 megapikselowy, i dwie matryce 2 megapikselowe. Zadaniem pierwszej z nich jest wsparcie zdjęć portretowych, które w tym telefonie wychodzą zaskakująco dobrze. Natomiast druga jest przewidziana do robienia zdjęć makro. Te niestety nie są najlepszej jakości, nawet jeśli wykonamy je w sprzyjających warunkach oświetleniowych. Dlatego szkoda, że producent w zamian nie zdecydował się na zamontowanie obiektywu szerokokątnego. Aparat główny pozytywnie mnie zaskoczył. Zdjęcia były ostre i wyraźne nawet przy gorszych warunkach oświetleniowych. Po zmroku, jak można się spodziewać, było gorzej, zdjęcia mocno traciły na szczegółach, ale tryb nocny w Redmi Note 9T zdecydowanie pomagał. Na pochwałę zasługuje 13 megapiskelowy aparat do selfie, który robił wyraźne zdjęcia i nawet oferował przyzwoite rozmycie tła. Jedynie moim zdaniem po zmroku trochę za mocną podbijał jasność fotek.

Oprogramowanie i wydajność

Redmi Note 9T pracuje pod kontrolą MIUI 12 opartego na Androidzie 10. Pierwszy kontakt z tą nakładką nie pozostawia złudzeń, Xiaomi bardzo mocno sugerowało się Apple’owym iOSem. Jeżeli nie jest to dla Was problemem, to z pewnością będziecie zadowoleni z wersji systemu, którą dostaniecie z tym telefonem. Elementy ze sobą współgrają i nie sprawiają wrażenia niedopasowanych, a duże możliwości personalizacji telefonu są zawsze mile widziane. Podczas mojego czasu z tym telefonem trafiłem tylko na jeden dziwny bug systemowy. W momencie, w którym castowałem muzykę na Google’owe głośniki, po naciśnięciu przycisków głośności nie pojawiały mi się kontrolki na ekranie. Głośność co prawda się zmieniała, ale żeby np. szybko zmienić poziom dzwonka, musiałem przedzierać się przez menu ustawień.
Poniżej możecie obejrzeć jak MIUI 12 z Redmi Note 9T prezentuje się na zrzutach ekranu.

Wydajnościowo Redmi Note 9T radzi sobie bardzo dobrze. Poza problemami z odtwarzaniem nagrań 4k nie trafiłem na żadne inne wyraźne zwolnienia, czy czkawki podczas korzystania z telefonu. Jeśli jednak bardziej interesują Was testy wydajnościowe, to zapraszam do wykresów poniżej. Muszę tylko wspomnieć, że z niewiadomych powodów nie mogłem włączyć testów 3DMarkiem, dlatego nie znajdziecie tutaj tych wyników.

Redmi Note 9T – recenzja Android.com.pl
Infogram

Recenzja Redmi Note 9T – podsumowanie

Podsumowując, Redmi Note 9T jest telefonem, z którego przyjemnie mi się korzystało. Co prawda mógłby oferować wyższą częstotliwość odświeżania ekranu, czy obiektyw szerokokątny, ale w zamian za to mamy obsługę sieci 5G i w droższej wersji pamięć UFS 2.2. Więc jeśli chcecie już przygotować się na przyszłość, w której 5G jest ogólnodostępne, to się nie zawiedziecie. Jeśli jednak 5G Was jeszcze nie obchodzi to albo poczekajcie na jakieś obniżki tego sprzętu, albo poszukajcie innego telefonu.

Oceniamy poszczególne elementy:

  • Zestaw 7
  • Budowa 8
  • Specyfikacja techniczna 8
  • Wyświetlacz 8
  • Akumulator 8
  • Aparaty 8
  • Oprogramowanie 8
  • Wydajność 7
Ocena Android.com.pl Ogólna ocena Android.com.pl: 7.8

Kamil Sobczyk

Mąż, ojciec, automatyk z niemałą obsesją na punkcie najnowszych technologii i gadżetów. Jeśli akurat nie wpatruję się w jakiś ekran (albo nie gonię dziecka) to pewnie dlatego, że czytam książkę z gatunku sf.

Sprawdź najnowsze recenzje