yeedi 2 hybrid recenzja test

[Recenzja] Yeedi 2 Hybrid – ciekawa propozycja na rynku tanich odkurzaczy 2w1

Łukasz Pająk Recenzje 2021-02-13

Plusy

  • Prostota obsługi - aplikacja, mimo że podstawowa, to w pełni wystarczająca
  • System VSLAM może nie za pierwszym, ale radzi sobie z rozpoznawaniem pomieszczeń
  • Zaskakująco cichy na najniższym poziomie mocy, jednocześnie wciąż skuteczny

Minusy

  • Nie jest zbyt delikatny - potrafi z impetem wpaść w przeszkody na drodze
  • Długi czas pracy, ale ograniczona pojemność pojemnika na kurz

Świat dąży do tego, żeby możliwie najwięcej czynności robiły za nas roboty lub zostały one maksymalnie zautomatyzowane. Umówmy się, że niewiele osób przepada za odkurzaniem, więc nic dziwnego, że to właśnie ten typ produktów dosyć szybko został sprowadzony na ziemię w nowej formie. Dzisiaj producenci automatycznych odkurzaczy prześcigają się w tym, kto zaoferuje więcej za mniej. Tu wyłania się Yeedi 2 Hybrid, którego recenzja pokaże Wam, że jest to sprzęt nastawiony przede wszystkim na to, aby być najciekawszy w swojej klasie. Takie są założenia, a co odbieramy w praktyce?

Zestaw, specyfikacja techniczna i cena Yeedi 2 Hybrid

yeedi 2 hybrid recenzja test

Odkurzacz otrzymujemy w klasycznym kartonie, wewnątrz którego udało się zmieścić wszystko to, czego powinniśmy oczekiwać. Rozumiem przez to sam odkurzacz i niezbędne do niego pojemniki wraz z przystawkami i stacją do ładowania. Nie znajdziemy dodatkowych szczotek na zapas, ale za to pojawiły się jednorazowe szmatki do mopowania. Dokładniej to 5 sztuk, które towarzyszą pojedynczej, materiałowej nakładce. Osobno umieszczono również zmiotki, które po wyjęciu od razu montujemy poprzez wciśnięcie ich w odpowiednie kolorystycznie miejsce.

Nie przegap
mBank z pełnym wsparciem HMS dostępny już w AppGallery
mBank AppGallery
Niedawno mogliście uczestniczyć w wydarzeniu Huawei Developer Conference Polska, podczas którego firma zaprezentowała dalsze plany rozwoju swojego ekosystemu. Przedstawione liczby niewątpliwie mogą robić wrażenie, ale naturalnie najważniejsze są potrzeby konsumentów. Huawei jest tego świadomy, więc każdego tygodnia do AppGallery trafiają kolejne aplikacje, o które proszą użytkownicy. Tym razem dołączył mBank, który otrzymał pełne wsparcie dla […]
yeedi 2 hybrid recenzja test

Yeedi 2 Hybrid to jeden z najtańszych odkurzaczy automatycznych typu 2w1, czyli z nadmienioną już funkcją mopowania. Aktualnie można nabyć go za około 1000 złotych z AliExpress (wysyłka z Polski w 3 dni). O ile sama możliwość jednoczesnego odkurzania i mopowania nie jest czymś szczególnym w tym budżecie, tak mapowanie pomieszczenie z pomocą kamery Visual SLAM (VSLAM) już poniekąd tak. Specyfikacja recenzowanego sprzętu zawiera ogólnie:

  • moc ssania do 2500 pa
    • dodatkowe dwie zmiotki
  • pojemność pojemników:
    • kurz: 400 ml
    • woda: 240 ml
  • akumulator o pojemności 5200 mAh
  • Visual SLAM – czujnik optyczny pozwalający na tworzenie map pomieszczenie i zarządzanie nimi
  • wysokość: 7,7 cm

Firma zapewnia, że mówimy o jednym z najmocniejszych, najcichszych i najdłużej działających sprzętów w swojej klasie cenowej. Oczywiście wspomniany system rejestrowania pomieszczeń jest czymś pozytywnym, ale trzeba mieć na względzie, że dzisiejszym standardem są laserowe mierniki. W takim razie przekonajmy się, jak sytuacja wygląda w praktyce.

Budowa i jakość wykonania

yeedi 2 hybrid recenzja test

Yeedi postawiło w tytułowym produkcie na tworzywa sztuczne w kontekście wykorzystanych materiałów do budowy. To naturalnie jeden z najpopularniejszych materiałów w odkurzaczach automatycznych, więc nie mogę powiedzieć w tym wypadku nic złego. Wykończenie również jest poprawne. Mimo że połyskliwe, to nie brudzi się za bardzo, choć naturalnie kurz zbiera tak samo, jak wszystko w okolicy. Biel w tym wypadku wypada neutralnie, pomimo że lepiej wypadają czarne boki, na których nie dopatrzymy się zabrudzeń.

Patrząc od góry na Yeedi 2 Hybrid, dojrzymy tylko jeden przycisk i kamerę VSLAM, która została zaakcentowana kolorowym okręgiem. Prosto i schludnie, gdyż cała reszta kryje się pod uchylaną pokrywą. Właśnie pod nią znajdziemy między innymi włącznik i przycisk do aktywacji Wi-Fi. Co ciekawe, firma dołożyła jeszcze diodę o stanie połączenia, która swoim światłem przebija pokrywę, co nie wygląda na przemyślane rozwiązanie pod kątem designu. Jednak zostańmy jeszcze z uniesionym wierzchem, gdyż to nie koniec przedstawienia. Yeedi przewidziało miejsce dla prostej szczotki z ostrzem, która ułatwia proces pozbywania się zabrudzeń. W końcu pojemnik na kurz wyjmujemy również z tej pozycji.

Omawiany pojemnik siłą rzeczy nie należy do największych, co stanowi główną przeszkodę w gwarantowanym, długim czasie pracy. O ile jego wyjęcie z urządzenia jest banalnie proste, tak opróżnianie mogło zostać lepiej rozwiązane. Ponowne otwarcie nie sprawia problemów, bo sprowadza się do odchylenia jednego zawiasu, ale wtedy najczęściej cały kurz przyczepia się do filtra. Pamiętacie szczotkę? Sprawdza się ona w tym wypadku świetnie. Na plus też zaliczam prostotę wyjmowania głównej szczotki – czyszczenie jej okolic jest w miarę bezbolesne.

Yeedi 2 Hybrid – zamiatanie, odkurzanie i mopowanie jednocześnie

Po obróceniu sprzętu ponownie ujrzymy szczotkę, ale też dwie zmiotki, które niewątpliwie sprawdzają się lepiej niż pojedyncze rozwiązania. Ich montaż polega na wciśnięciu na swoje miejsce i gotowe. Wrażenie robią uterenowione koła, które pozwalają na wjazd na przeszkody wyższe o 2 centymetry (1,5 cm ze zbiornikiem na wodę). O zjazd w drugą stronę, czyli uniknięcie upadku z wysokości, dbają odpowiednie czujniki umieszczone w pobliżu złączy do ładowania. Co do ich działania nie mam większych uwag.

Szczotki i zmiotki już za nami, więc razem ze zbieraniem kurzu i zabrudzeń możemy jednocześnie myć podłogę. W tym celu pojawia się dodatkowy zbiornik na wodę, który wysuwamy od tyłu urządzenia. Jego pojemność także nie należy do największych. Niemniej w moim przypadku, gdy ograniczałem podróże odkurzacza do konkretnych pomieszczeń, nigdy nie zdarzyło się tak, abym musiał iść dodatkowo pod kran. Pełen zbiornik w zupełności wystarczy na około 70 metrów kwadratowych powierzchni przy przeciętnym poziomie wykorzystania wody.

Oczywiście obok pojemnika pojawia się również specjalna przystawka, na którą nakładamy dołączone do zestawu ścierki do mopowania. Ich montaż jest bajecznie prosty – zarówno szmatek, jak i całości do odkurzacza. Plastikowy element na wcisk umieszczamy w odpowiednie miejsca sprzętu, co między innymi daje znać oprogramowaniu, że może mopować. Nieco ciężej zdejmuje się stelaż na ścierki – istnieje obawa o wyłamanie zaczepów, a na pewno o ich wyrobienie z czasem.

Na koniec stacja dokująca, która nie wyróżnia się niczym szczególnym. Jest prosta, wykonana z cienkich tworzyw sztucznych, więc też bardzo lekka. To, co mi się w niej spodobało, to fakt, że z tyłu zaplanowano przestrzeń na owinięcie nadmiaru przewodu. Ah, nie bójcie się też lekkości. Od spodu umieszczono odpowiednio mocne, gumowe nóżki, które trzymają w ryzach całą stację, gdy odkurzacz dokuje.

Użytkowanie

yeedi 2 hybrid recenzja test

Pierwsze uruchomienie siłą rzeczy wymaga konfiguracji. W tym celu możemy wykorzystać zarówno sprzęt z Androidem, jak i iOS, gdyż w sklepach obu platform znajdziemy aplikację od Yeedi. Jest ona bajecznie prosta w obsłudze i nie wymaga specjalnych umiejętności. Konfiguracja tak naprawdę trwa kilka minut i jest bardzo uproszczona – wystarczy zeskanować kod QR, wybrać swoją sieć Wi-Fi (koniecznie 2,4 GHz) i gotowe. Na każdym kroku otrzymujemy nie tylko instrukcje na urządzeniu mobilnym, ale także reakcje głosowe odkurzacza. Tak, sprzęt chętnie rozmawia z nami m.in. w języku angielskim – przy tym nie jest to kiepski translator, a faktycznie przyjemny dla ucha, kobiecy głos. Po procesie konfiguracji zapewne pojawi się aktualizacja, więc szybko ją wgrywamy i… dajmy Yeedi 2 Hybrid oswoić się z pomieszczeniami do sprzątania.

Nie od razu Rzym zbudowano, więc Yeedi 2 Hybrid na początku potrzebuje wykonać kilka przejazdów próbnych, aby zmapować pomieszczenia, które będzie sprzątać. Oczywiście podczas takich prób, których może być od 3 do 5 w zależności od wielkości pomieszczeń, odkurzacz nie jeździ bezczynnie, bo może odkurzać i mopować. Naturalnie już po pierwszym przejeździe możemy zdecydować, czy mapa jest odpowiednia. Ja trochę żałuję, że tego nie zrobiłem, gdyż właśnie wtedy była ona najlepsza. Po drugiej wycieczce przesunęły się ograniczenia związane z meblami, a po trzeciej… w ogóle miałem przestawione pomieszczenia. Tu prawdopodobnie pojawia się problem z tym, że kamera VSLAM potrzebuje w miarę stałego oświetlenia. Sprzęt w kompletnej ciemności potrafi się zgubić. Tym sposobem w moim przypadku zaproponowaną, gotową mapę musiałem usunąć i zacząć od początku. Z poziomu aplikacji też możemy poznać zużycie poszczególnych szczotek i filtrów. Po kilkunastu razach sprzątania zużycie nie sięgnęło więcej niż kilku procent.

Przemyślane podróże – szybko, choć nie do końca bezpiecznie

yeedi 2 hybrid recenzja test

Jeśli już mamy gotową mapę mieszkania, to możemy oczekiwać, że każdy przejazd odkurzacza będzie logicznie zaplanowany. Tak też faktycznie jest. Yeedi 2 Hybrid nie krąży w dziwny sposób po pomieszczeniach – widać, że ma zaplanowaną, optymalną trasę, której stara się trzymać, z dbałością o każdy możliwy centymetr podłogi. Omija też przeszkody w sposób w miarę dobry i skrupulatny, ale… najchętniej zrobiłby im krzywdę. Naturalnie odkurzacz został wyposażony w czujniki, które mają informować o zbliżaniu się do przeszkód. Jednak można odnieść wrażenie, że w algorytmie jest ścieżka, która mówi o przeszkodach w formie spróbujmy ją najpierw przesunąć.

Tym sposobem trzeba uważać na lżejsze przedmioty na podłodze (np.: miski z wodą, butelki), aby odkurzacz nie poprzewracał ich. Oczywiście odpowiedni opór sprawia, że odkurzacz się poddaje i stara ominąć przeszkodę, ale impet, z jakim uderza, mógłby być po prostu mniejszy. Za to nie ma większego problemu z płaskimi dywanami. Jedyne ograniczenia sprowadzają się do tego, że nie mogą one być ze zbyt długim włosiem oraz nie mogą ślizgać się po podłodze. Mimo wszystko odkurzacz nie zagina rogów i nie ma problemów z podjazdem na płaskie wykładziny oraz chodniki.

Trzy tryby mocy odkurzania i mopowania – przy tym nie jest nadmiernie głośno

yeedi 2 hybrid recenzja test

Producent zapewnia, że Yeedi 2 Hybrid może jeździć nawet 200 minut, choć trzeba w tym uwzględnić wielkość pojemników na kurz i wodę. Do tego pamiętajmy, że ten czas uwzględnia najniższe ustawienia mocy odkurzania i mopowania. W sumie mamy dostępne trzy tryby (Standard – 600 Pa, Max – 1200 Pa, Max+ – 2500 Pa), gdzie nawet ten najwyższy nie jest specjalnie głośny (około 50 dB). Przy minimalnym ustawieniu sprzęt wręcz zlewa się z tłem, gdy na przykład oglądamy TV. W przypadku mopowania dostajemy możliwość wyboru częstotliwości nawilżania nakładki mopującej.

Mimo wszystko wróćmy do wspomnianych 200 minut. Faktycznie Yeedi 2 Hybrid jest w stanie pracować przez około 3 godziny, ale gdyby w Waszym przypadku było to za mało, to sprzęt w swojej pracy uwzględnia przerwy na ładowanie i kontynuowanie działania. Regeneracja energii do pełna zajmuje około 2 godzin. Co też przyjemne, możemy ustawić w aplikacji, aby odkurzacz robił dwa okrążenia po mieszkaniu w ramach jednego sprzątania. Naturalnie wraz z gotową mapą pomieszczeń możemy ustawić wirtualne ściany (np.: dla dywanów podczas mopowania) lub zdecydować, które pokoje mają być aktualnie sprzątane. Na deser nie brakuje możliwości tworzenia harmonogramów wyjazdów z bazy.

Ok, ale czy dobrze odkurza i mopuje?

yeedi 2 hybrid recenzja test

Znamy możliwości – czas poznać efekty. Ogólnie rzecz biorąc, jest dobrze. Jeśli tylko uwzględnimy wymienione wcześniej potencjalne przeciwności, to Yeedi nie ma najmniejszego problemu z dokładnym czyszczeniem różnych typów podłóg i wykładzin. Nawet na najniższej mocy, gdy jest cicho, radzi sobie bardzo dobrze z różnymi zabrudzeniami, które na co dzień generuje np.: kot. W przypadku maksymalnej mocy pozbywamy się większych zabrudzeń z dywanów – nie miałem potrzeby, aby w innych sytuacjach zwiększać moc i hałas. Zestaw szczotek dobrze ze sobą współpracuje – faktycznie mówimy o odkurzaniu, a nie rozrzucaniu zabrudzeń. Jedyne czego mi brakowało, to czasami chciałbym móc samemu sterować ruchem odkurzacza, aby szybko ułatwić mu wyjazd z trudnych sytuacji.

Z mopowaniem już jest różnie. Przede wszystkim można odnieść wrażenie, że producent postawił na kompromis możliwości podjazdu pod przeszkody i docisku samej szmatki. Przez to przejazd z włączonym mopowaniem bardziej nazwałbym zwilżaniem podłogi. Niemniej nawet na najwyższym zużyciu wody nie pojawiają się mokre plamy, a można liczyć na delikatne odświeżenie powierzchni.

Recenzja Yeedi Hybrid 2 – podsumowanie

yeedi 2 hybrid recenzja test

Ostatecznie moją przygodę z Yeedi Hybrid 2 oceniam pozytywnie. Na pewno jest to ciekawa propozycja do mieszkań, kiedy chcemy regularnie odkurzać, a przy tym nie tworzyć zbyt wiele hałasu. Prostota obsługi i dodatkowe funkcje, wynikające z zastosowanej aplikacji, ułatwiają życie. Podobnie jak same reakcje głosowe odkurzacza. Małym mankamentem jest pojemność pojemników oraz samo mopowanie, które nie robi tak dobrego wrażenia, jak pozostałe aspekty sprzętu. Niemniej w cenie około 1000 złotych jest to na pewno ciekawa propozycja do rozważenia.

Oceniamy poszczególne elementy:

  • Zestaw 7
  • Budowa 8
  • Specyfikacja techniczna 8
  • Użytkowanie 7
Ocena Android.com.pl Ogólna ocena Android.com.pl: 7.5

Łukasz Pająk

Wieczny student informatyki, ale już magister inżynier, niedoszły żołnierz, pasjonat mobilnych technologii, motoryzacji i broni, jeden z nielicznych fanów polskiej koszykówki.

Sprawdź najnowsze recenzje