Dziś na rynku funkcjonuje wiele standardów szybkiego ładowania. Najpowszechniejszy jest oczywiście Qualcomm QuickCharge, jednak wiele telefonów korzysta z innych rozwiązań. To problem, gdy np. z powodu pracy często zmienia się telefony (jak ja) lub gdy potrzebujemy jednej szybkiej ładowarki do auta, którym może kierować wiele osób. Przeszukując Aliexpress znalazłem idealne, choć nietrwałe rozwiązanie tego problemu. W ramach serii Made in China zdecydowałem się podzielić doświadczeniami.

QK505L – uniwersalna, szybka ładowarka samochodowa

Omawiana ładowarka pozornie niczym się nie wyróżnia. Została wykonana z metalu, na powierzchni którego zabrakło jakiegokolwiek loga producenta. Oznaczony został jedynie model urządzenia – QK505L. Po podłączeniu do standardowego gniazda zapalniczki samochodowej da się zauważyć podświetlenie w kształcie pierścienia i wyświetlacz wskazujący napięcie akumulatora lub parametry ładowania. Tu mała uwaga – wyświetlacz jest dostępny w bogatszej wersji ładowarki, którą z resztą sam wybrałem. Ładowarka oferuje 2 porty USB, z czego dolny podpisany jest jako Smart-7. Ten właśnie port oferuje 7 następujących standardów szybkiego ładowania:

  • Huawei Fast Charge Protocol (FCP)
  • Huawei Super Charge Protocol (SCP)
  • Qualcomm Quick Charge 3.0
  • Samsung Adaptative Fast Charge (AFC)
  • Spreadtrum Fast Charge Protocol (SFCP)
  • MediaTek Pump Express 2.0
  • USB Battery Charging 1.2

A teraz mały kubeł zimnej wody. Nie miałem okazji spotkać się ze standardem firmy Spreadtrum, mimo że testowałem wiele urządzeń z układami tego producenta. Szukałem w internecie informacji na temat SFCP i znalazłem jedynie specyfikację uniwersalnego układu do szybkiego ładowania, którego możliwości mniej więcej pokrywały się z oferowanymi przez testowaną ładowarkę. Krótko mówiąc nie znalazłem żadnej dokumentacji tego standardu, a po przeszukaniu sieci dowiedziałem się, że nie tylko ja mam ten problem. Standard USB BC 1.2 można pominąć – oferuje on moc 7,5 W i nie wiem czy można uznać go za szybkie ładowanie.

Specyfikacja ładowarki

  • Model: QK505L
  • Zasilanie: 12-24 V 3.5 A
  • Wyjście USB 1: 5 V, 2.4 A
  • Wyjście USB 2: 4-12 V, 3 A
  • Temperatura pracy: -25o C ~ 45o C

Czy to działa?

Funkcjonalność ładowarki jest na tyle duża, że można zastanawiać się, czy obietnice sprzedawcy mają odzwierciedlenie w rzeczywistości. Osobiście miałem okazję korzystać z tylko trzech standardów – Huawei SCP, Qualcomm QuickCharge i MediaTek PumpExpress. Nigdy nie pojawiły się żadne problemy z kompatybilnością, mimo że standardy te różnią się między sobą. Ładowarka bez problemu radziła sobie ze specyficznym standardem Huaweia, oddawała do telefonu prąd o natężeniu 3,8 A, czyli nawet więcej niż przewiduje specyfikacja. Oczywiście w tym przypadku potrzebny jest nam specjalny kabel USB umożliwiający przesłanie prądu o natężeniu do 5 A, ale tego już nie da się przeskoczyć. Ładowarka nie miała problemów z przegrzewaniem, niezależnie od temperatury na zewnątrz i obciążenia. Jedynie wskazania napięcia akumulatora potrafiły być nieco zaniżone. Do napisania recenzji zmotywował mnie pewien smutny fakt – po pół roku ładowarka odmówiła dalszej współpracy.

Co w środku?

Awaria ładowarki to świetna okazja do przejrzenia jej wnętrza. Zacząłem od odkręcenia elementu przy bolcu od dodatniego bieguna zasilania. Spodziewałem się tam szklanego bezpiecznika topikowego, jednak znajdowała się tam wyłącznie sprężynka dociskająca bolec. Zdecydowałem się spróbować z drugiej strony i zdemontowałem plastikową osłonę przy gniazdach USB. To był dobry trop, ponieważ wystarczyło użyć siły i jednocześnie wciskać sprężynowe złącza masy oraz wyciągać elektronikę ładowarki. Swoją drogą elektronika dość dobrze trzymała się w obudowie. Wnętrze niczym nie zaskoczyło – ładowarka zbudowana jest z dwóch płytek drukowanych. Jedna to przetwornica step down zamieniająca napięcie z instalacji elektrycznej samochodu na niższe, kompatybilne z telefonami. Druga zawierała gniazda USB, wyświetlacz i diody podświetlenia. Na uwagę zasługuje duży termopad pomagający odprowadzić ciepło. W połączeniu z metalową obudową dość dobrze spełnia on swoje zadanie.

Na tym etapie zdecydowałem się poszukać przyczyny usterki. Jak się okazało była ona błaha – na łączeniu obu płytek drukowanych pękły dwa połączenia lutownicze. W ten sposób doszło do odcięcia od zasilania dolnego gniazda USB, wyświetlacza i połowy podświetlenia. Tu mała ciekawostka – połowa diod odpowiedzialnych za świecący pierścień jest podłączona do napięcia 5 V, a druga połowa do gniazda Smart-7, gdzie napięcie może się wahać w granicach od 4 do 12 V. Oznacza to, że połowa podświetlenia świeci się z różną jasnością, zależną od aktywnego trybu szybkiego ładowania. Cóż, bardzo dziwne rozwiązanie. Wracając do tematu – usterkę uwieczniłem na powyższym filmie z amatorskiego mikroskopu. Same ścieżki wyglądały na nieuszkodzone, także podjąłem się próby poprawienia zimnych lutów. Niestety, po złożeniu ładowarka nadal była niesprawna, a przy ponownym demontażu okrągła płyta całkowicie się oderwała, niszcząc przy okazji punkty lutownicze. W ten sposób naprawa zakończyła się… kupieniem nowej ładowarki.

Podsumowanie

Testowana ładowarka jest naprawdę genialnym rozwiązaniem. Osobiście bardzo często zmieniam telefony, a mój prywatny Huawei korzysta z dość nietypowego, autorskiego standardu szybkiego ładowania. Z tą ładowarką nie był to żaden problem, bezbłędnie radziła sobie z prawie wszystkim, co do niej podłączyłem. Cieszy również obecność wyświetlacza wskazującego aktualne napięcie akumulatora lub parametry szybkiego ładowania. Cena poniżej 40 zł jest wręcz okazją, za te pieniądze w sklepie stacjonarnym trudno będzie kupić jakąkolwiek ładowarkę samochodową z szybkim ładowaniem. Najchętniej bym to urządzenie polecił, ale usterka nieco mnie przed tym powstrzymuje. Owszem, to tylko zimny lut, usterka mogła wynikać z wady wyłącznie tego egzemplarza. Jednak mimo wszystko do awarii doszło i wolę powstrzymać się z ostateczną oceną.

Aktualna cena: 35 zł

Link do oferty na Aliexpress

Zobacz też:

Adrian Celej

Fan nowych technologii, Androida i Linuksa. W wolnych chwilach także elektronik-amator.