SONY XPERIA 1 II RECENZJA TEST

[Recenzja] Sony Xperia 1 II ma jasno wytyczoną ścieżkę po sukces

Łukasz Pająk Polecane 2020-08-27

Plusy

  • Oprogramowanie idealne dla tych, którzy cenią prostotę
  • Genialne aparaty dla profesjonalistów
  • W specyfikacji technicznej niczego nie brakuje

Minusy

  • Jak na multimedialny smartfon wyświetlacz mógłby być jaśniejszy
  • Przeciętne aparaty do codziennego, szybkiego wykorzystania

Sony Xperia 1 II (czytana jako mark II) kontynuuje wizję firmy, która powoli staje się klarowna dla konsumentów. Nie możemy oczekiwać od Japończyków modeli, które będą hitami sprzedaży i podbiją wszelkie rankingi. Mamy do czynienia z propozycjami, które skierowane są do konkretnej grupy odbiorców. Jakby nie patrzeć, w ten sposób Sony sprawiło, że teoretycznie próżno szukać bezpośredniej konkurencji zarówno dla testowanej niedawno Xperii 10 II, jak i tytułowej oraz flagowej Xperii 1 II. Jednak spójrzmy na ten model ogólnie, nie przez perspektywę fotografa-profesjonalisty. Może uda się znaleźć inne przeznaczenie dla tego smartfona Sony? Przekonajmy się – serdecznie zapraszam Was do zapoznania się z jego recenzją.

 

Zestaw, cena i specyfikacja techniczna Sony Xperia 1 II

SONY XPERIA 1 II RECENZJA TEST

Japończycy nie wyróżniają swoich flagowych smartfonów poprzez wyrafinowane pudełka. Klasyczny prostopadłościan ze zsuwanym wierzchem kryje w sobie samą Xperię 1 II, której towarzyszy zestaw, składający się z takich oto elementów:

  • modułowa ładowarka (zasilacz o mocy 18 W, kabel USB-C – USB-C)
  • słuchawki dokanałowe z pilotem (Jack 3,5 mm, dodatkowe silikony i klips do przypięcia)
  • mnóstwo makulatury

SONY XPERIA 1 II RECENZJA TEST

Już Xperia 10 II pokazała mi, że Sony nie szczędzi na papierze, którego w pudełku znajdziemy naprawdę od groma. Wynika to nie tylko z różnych wersji językowych, ale także z dodatkowych informacji oraz instrukcji użytkowania. Mało który producent podaje wprost współczynnik promieniowania SAR, więc Japończykom należą się słowa uznania. Podobnie patrzę na kabel USB-C – USB-C, który odpowiada aktualnym standardom w nowych samochodach i laptopach. Klasyczne, duże złącze USB-A odchodzi w zapomnienie nie tylko ze względu na swoje wymiary, ale też możliwości. Z kolei słuchawki są w porządku. Na pewno są one ponadprzeciętne, jeśli chodzi o akcesorium z zestawu, ale jednocześnie nie rzucają na kolana w żadnym aspekcie dźwięku.

SONY XPERIA 1 II RECENZJA TEST

Xperia 1 II kosztuje w Polsce 4999 złotych. Sony od dawna potwierdza, że sprzęt premium to jednak sprzęt premium i musi swoje kosztować, a tak właśnie powinniśmy odbierać recenzowany model według producenta. Oczywiście to duża kwota, choć… powoli przyzwyczajamy się do niej, patrząc na konkurencję. Jednak trzeba tę cenę zderzyć ze specyfikacją techniczną, która na papierze prezentuje się następująco:

  • 6,5-calowy wyświetlacz AMOLED 4K
    • rozdzielczość: 3840×1644 (21:9, 643 ppi)
    • 84% wypełnienia frontu
    • HDR BT.2020
    • Gorilla Glass 6
  • układ Snapdragon 865
    • litografia: 7 nm
    • CPU:
      • 1x Kryo 585 (2,84 GHz)
      • 3x Kryo 585 (2,42 GHz)
      • 4x Kryo 585 (1,8 GHz)
    • GPU: Adreno 650
  • 8 GB RAM
  • 256 GB wbudowanej pamięci dla użytkownika
    • UFS 3.0
    • slot na kartę pamięci MicroSDXC
  • aparaty:
    • przód: 8 MPx (f/2.0)
    • tył:
      • 12 MPx (f/1.7, Dual Pixel PDAF, OIS)
      • 12 MPx (f/2.4, Dual Pixel PDAF, OIS, teleobiektyw)
      • 12 MPx (f/2,2, Dual Pixel PDAF, szerokokątny)
      • kamera ToF
  • akumulator o pojemności 4000 mAh
    • szybkie ładowanie przewodowe (21 W, USB Power Delivery)
    • szybkie ładowanie bezprzewodowe (11 W, Qi)
  • certyfikat IP68 (wodoszczelność do 1,5 metra przez 30 minut), czytnik linii papilarnych w bocznym klawiszu, NFC, 5G, gniazdo słuchawkowe Jack 3,5 mm, głośniki stereo, Bluetooth 5.1, USB-C (3.1), Wi-Fi 6
  • Android 10
  • wymiary: 165,1 x 71,1 x 7,6 mm
  • waga: 181,4 g

Trzeba przyznać, że Sony wprowadza swoje smartfony do sprzedaży z pewnym opóźnieniem. Jak na koniec lutego, kiedy Xperia 1 II została oficjalnie pokazana, ta specyfikacja była naprawdę dobra. Dzisiaj, a nawet w momencie wejścia do sprzedaży pod koniec maja, można było odczuć pewne braki. Mowa o podstawowej częstotliwości odświeżania obrazu czy też niewygórowanej technologii szybkiego ładowania. Jednak poza tym Sony pozostaje wierne tradycji stosowania gniazda słuchawkowego we flagowym smartfonie (tak, to przywrócona tradycja), nie zapomina o głośnikach stereo, kartach pamięci i wodoszczelności. To kompletny flagowiec, który poszczególnymi elementami sprawia, że jest jedyny w swoim rodzaju. Na pewno tak jest, gdy spojrzymy na wyświetlacz 4K, ale o nim jeszcze będę Wam opowiadał. Ah, jedynie szkoda, że do Polski nie dotarła odmiana Dual SIM.

 

Budowa i jakość wykonania

SONY XPERIA 1 II RECENZJA TEST

Sony idzie swoją ścieżką i nic nie wskazuje na to, żeby miało się to zmienić. Dlatego jeśli ktoś jest wielkim przeciwnikiem wycięć w wyświetlaczu i mechanicznych elementów, to praktycznie tylko Xperie pozostają do wyboru. Niegdyś wyśmiewane pasy startowe, dzisiaj w zdecydowanie mniejszym wydaniu pozostają swego rodzaju ukrytą zaletą, o której nie mówi się głośno. Podobnie możemy podejść do wykonania. Co prawda szklano-aluminiowa kanapka jest standardem, ale Sony nie kombinuje z gradientowymi i kolorowymi malowaniami. Do wyboru mamy klasyczną czerń lub nieco bardziej przebojowy… fiolet. Niemniej wszystko jednolicie, bez wielkiego połysku. Dlatego też odciski palców są widoczne, ale nie ma żadnych problemów, aby pozbyć się ich jednym przetarciem. Deserem pozostają dobrze ulokowane przyciski fizyczne, choć ten od blokady jest nieco zbyt głęboko osadzony. Wymaga to przyzwyczajenia, aby pewnie w niego trafiać i jednocześnie klikać. Co prawda nie jest to konieczne za sprawą zespolonego czytnika linii papilarnych, ale jednak utrudnione.

Przód już wiecie, że jest jedyny w swoim rodzaju, czyli po części według starych trendów, a po części na przekór nie wszystkim pasującej modzie. Dlatego ramki są, ale wyłącznie górna i dolna – nie są one na tyle ogromne, że irytują, a wręcz przeciwnie. Dawno nie czułem się tak pewnie, trzymając smartfona w pozycji horyzontalnej – bez zmartwień o kompromis pomiędzy pewnym chwytem i przypadkowymi dotknięciami panelu dotykowego. Z drugiej strony musiałem pamiętać, aby nie zasłonić głośników stereo, choć jest to bardzo trudne zadanie, aby całkowicie je wytłumić. Grają one bardzo dobrze, choć nie są rekordowo donośne. Nie słychać też niskich tonów, które poniekąd rekompensuje system wspomagania wibracjami. Odnoszę wrażenie, że z generacji na generację to rozwiązanie sprawdza się coraz lepiej, ale nadal warto korzystać z niego wyłącznie w zestawieniu z głośnikami, aniżeli słuchawkami. Jednak zostańmy jeszcze przy froncie, który nad ekranem skrywa między innymi wyjątkowo przeciętny aparat do selfie. Jego głównym problemem jest brak odpowiednio jasnego obiektywu, więc potrzebujemy dużo światła, aby jakość była satysfakcjonująca. Sony, zdaje się, było tego świadomie, domyślnie włączając doświetlenie. Na koniec dioda powiadomień – grzechem byłoby zapomnieć o niej, gdy zostają ramki. Japończycy nie zgrzeszyli.

Przechodzimy na tył, gdzie witają nas charakterystyczne dla Sony oznaczenia – od góry logo NFC, symbol firmy, a także marki Xperia. Od lat jest to niezmienne – zmienia się jedynie materiał wykonania. W tym wypadku mamy szkło, aby dostępne było bezprzewodowe ładowanie. Oczywiście w oczy od razu rzucają się wystające obiektywy aparatów. Nie jest to ogromna wyspa, ale jednak długość sprawia, że budowa chybocze się na boki, gdy leży na płaskiej powierzchni. Xperia 1 II skrywa obok 3 obiektywów i kamery ToF kilka ciekawych dodatków. Przede wszystkim jest dioda doświetlająca, laserowy autofocus, ale także kolejny czujnik podczerwieni – tym razem temperatury barw.

Tymczasem na krawędziach Sony Xperia 1 II znajdziemy takie elementy, jak:

  • góra – dodatkowy mikrofon, gniazdo słuchawkowe Jack 3,5 mm
  • dół – główny mikrofon, złącze USB-C
  • lewa strona – tacka na karty SIM i MicroSD
  • prawa strona – dwustopniowy spust aparatu, klawisz blokady zespolony z czytnikiem linii papilarnych, przyciski od regulacji natężenia dźwięku

SONY XPERIA 1 II RECENZJA TEST

To, co wyróżnia tegoroczny design Sony, to płaskie krawędzie, które dodatkowo zostały podcięte, co daje bardzo ciekawy i dobrze wyglądający efekt, a przy okazji nie cierpi na tym ergonomia. Wręcz przeciwnie – Xperia 1 II bardzo dobrze leży w dłoni. Tak samo brawa dla Sony za podtrzymywanie tradycji ze spustem aparatu, który jest niesamowicie wygodny. Identycznie wygląda sytuacja z tacką na karty, do której nie potrzebujemy kluczyka – po prostu wysuwamy ją paznokciem. Gniazdo słuchawkowe już chwaliłem, więc pozostał czytnik linii papilarnych – jest szybki, ale trzeba dobrze skonfigurować odcisk, aby jednocześnie był precyzyjny.

 

Wyświetlacz

SONY XPERIA 1 II RECENZJA TEST

Wyświetlacz to jeden z tych elementów Xperii 1 II, który wyróżnia go na tle konkurencji. Poza Sony żadna firma na poważnie nie zainteresowała się wprowadzeniem ekranu 4K do smartfonów. To Japończycy wyprzedzają standardy czy inne firmy uważają tak wysokie zagęszczenie pikseli za zbędne? W praktyce obie odpowiedzi są poprawne. Po prostu trzeba naprawdę dobrze się przyjrzeć, aby zauważyć, że obraz Xperii 1 II jest niesamowicie ostry i próżno o rozpoznawanie pojedynczych pikseli. Z drugiej strony trzeba chcieć to zauważyć i najlepiej mieć porównanie obok, aby docenić wyższą rozdzielczość. Niemniej wyświetlacz recenzowanego smartfona to zdecydowana czołówka, choć z jedną wadą – maksymalna jasność mogłaby być wyższa. W ostatnie, słoneczne dni czytelność poza czterema ścianami zauważalnie kulała. Nie wszyscy też będą zachwyceni neutralnym podejściem do kolorów – wyświetlacz Sony może stanowić przykład neutralności i realistycznego odwzorowywania barw. Naturalnie w ustawieniach nie brakuje przełączników do podkręcania poszczególnych pasków, ale domyślnie jest już bardzo dobrze. Tymczasem kinowe proporcje to coś, co zdecydowanie wyróżnia Xperię 1 II, ale nadal odpowiednich materiałów jest bardzo mało, a gdyby przymknąć oko na wycięcia u konkurencji, to różnice pomiędzy 21:9 a 20,5:9 (i zbliżonych) są niezauważalne.

 

Akumulator

SONY XPERIA 1 II RECENZJA TEST

Tak jak sięgam pamięcią wstecz, to Sony w kontekście akumulatorów nigdy nie wyróżniało się zbyt szczególnie. Jeśli układ obliczeniowy nie miał ukrytych problemów, to smartfony od Japończyków radzą sobie po prostu poprawnie. Nie inaczej jest w przypadku Xperii 1 II, która spełnia dzisiejsze minimum, aby wytrzymać cały dzień bez ładowarki. Tłumacząc to na czas włączonego wyświetlacza, recenzowany model radzi sobie w następujący sposób:

  • 7 godzin spokojnej pracy (social media, strony internetowe w Chrome, YouTube, arkusze Google, proste gry)
  • 4 godziny pracy na pełnych obrotach

Naturalnie Sony zawsze słynęło z trybu Stamina, który gdzieś już został zapomniany przez to, że sam Android zaczął oferować tryby oszczędzania energii. Niemniej zawsze trzeba pamiętać, że jesteśmy w stanie wydłużyć czas spokojnej pracy nawet o 2 godziny, choć kosztem wielozadaniowości i ograniczeniem procesów w tle. Podobnie jak Stamina, tak już możemy przypisywać Japończykom łatkę firmy, która dba o żywotność ogniw. Oprogramowanie domyślnie uczy się naszego trybu dnia i celowo wydłuża czas ładowania ostatnich 10% tak, aby wykorzystywać możliwie najniższe natężenie prądu. Niemniej pomijając ten aspekt, samo ładowanie trwa stosunkowo długo, bo blisko 2 godziny – w ciągu 30 minut uzyskamy ponad 40%. Dołączony zasilacz oferuje moc 18 W, a więc nie jest najmocniejszym, który może wspierać smartfon.

 

Aparaty

SONY XPERIA 1 II RECENZJA TEST

W tej kategorii stereotyp o Sony już istnieje i jest mocno zakorzeniony. Producent najlepszych matryc na rynku, specjalista od aparatów, sam nie jest w stanie dopasować oprogramowania do swoich sensorów w smartfonach. Tylko nie tyczy się to samych aplikacji do obsługi, bo te okazują się bardzo dobre. Samo korzystanie z aparatów Xperii 1 II może odbywać się na wiele sposobów. Mamy tradycyjny, główny program oraz dwa, poboczne dla profesjonalistów – osobny do filmów, osobny do zdjęć. O ile ja do nich się nie zaliczam, to poprosiłem o opinię zaprzyjaźnionych fotografów, którzy jednoznacznie stwierdzili, że są one godne polecenia. Jakość zdjęć i filmów również robi wrażenie w porównaniu do tradycyjnych aplikacji, ale wiąże się to z tym, że zdjęcie nie jest robione w ułamku sekundy. Trzeba dostosować poszczególne parametry, a to trwa i nie mamy gwarancji, że od razu uzyskamy rewelacyjne efekty. Niemniej pozwólcie, że skupię się na programie, z którego użytkownicy Xperii 1 II będą korzystać najczęściej. Jest on bardzo wygodny i czytelny. Firma nie przeładowała interfejsu zbędnymi trybami. Na dzień dobry dostajemy do wyboru po prostu zdjęcia i filmy, a dodatkowo możemy je dzielić, co jest bardzo przyjemne w użytkowaniu. Jednak czegoś brakuje – trybu nocnego, co mnie dosyć zdziwiło w dobie jego popularności. Niemniej od razu sobie przypomniałem, że Sony idzie swoją ścieżką. Dlatego trzeba się cieszyć, że ergonomia jest postawiona wysoko. Miłym dodatkiem są inteligentne porady, które zasugerują nam na przykład, że nasz palec znajduje się w polu widzenia aparatów.

W ramach dostępnych rozdzielczości filmów możemy wybrać:

  • 4K (30 kl./s.)
  • FullHD (30 i 60 kl./s.)
  • 1080×1080 (30 kl./s.)
  • HD (30 kl./s. i 120 kl./s.)

Niespodzianka – oprócz trybu nocnego Sony nie zaimplementowało obsługi 4K w 60 kl./s. O ile brak 8K jestem w stanie zrozumieć, tak dosyć popularnego zestawu już nie. Pod względem slow-motion producent zrobił wręcz krok wstecz, bo nie ujrzymy 960 FPS, które były dostępne wcześniej i poniekąd zostało wypromowane właśnie przez Japończyków. Co ciekawe, sytuację po części ratuje aplikacja dla profesjonalistów, która pozwala rozwinąć swoje skrzydła w 4K i 2K w 60 kl./s. W tej drugiej rozdzielczości nawet do 120 kl./s.

SONY XPERIA 1 II RECENZJA TEST

Skończmy to zamieszanie w oprogramowaniu i skupmy się na jakości zdjęć, która jest… niesamowicie neutralna. Sony najprawdopodobniej zabroniło pod karą ścięcia głowy swoim programistom, aby aplikacja oszukiwała z kolorami. Efekt jest taki, że większość osób uzna zdjęcia z Xperii 1 II za szare w porównaniu do konkurencji. Tylko w praktyce oznacza to, że trawa nie jest przejaskrawiona, a niebo nienaturalnie piękne. To jest warte docenienia, choć w dobie sztucznego podbijania obrazu nie wszystkim się spodoba. Zdecydowanie bardziej jest to warto docenienia, aniżeli… kiepska rozpiętość tonalna. Doskonale będzie widać to na wybranych zdjęciach z poniższego zestawu, kiedy obiekty na pierwszym planie są praktycznie czarne. To największa bolączka aparatu Xperii 1 II – tempo ustawiania ostrości i stabilizacja są w porządku. Po prostu smartfon lubi jasne scenerie z dobrze doświetlonymi elementami. W nocy wychodzą problemy z obiektywami różnej jasności – trzeba skupić się na głównej matrycy. Gdy światła jest mniej, radzi sobie ona całkiem nieźle, rejestrując ostry obraz. Tak jak firma może nie przyłożyła się do tego, aby oprogramowanie niwelowało problemy obrazu widzianego przez obiektywy, tak również nie ma żadnego mydła i dziwnych artefaktów. Co prawda szum jest widoczny, ale to już nie wina algorytmów, a głównie fizyki.

 

Oprogramowanie i wydajność

SONY XPERIA 1 II RECENZJA TEST

Wiecie już, że Sony pod względem projektowania swoich smartfonów stawia na własne doświadczenie i nie goni ślepo za ogólną modą. Tak samo jest z oprogramowaniem, które dla jednych okaże się przestarzałe, a dla innych będzie stanowić idealne odwzorowanie czystego Androida. Przy tym nie jest on pozbawiony wielu dodatków – głównie związanych z konfiguracją poszczególnych podzespołów pod siebie. Mowa między innymi o wyświetlaczu, dźwięku i wibracjach. Dodatkowo pojawia się boczny sensor, ułatwiający pracę z kinowym wyświetlaczem. Firma także zachęca do dzielenia obszaru roboczego na dwie aplikacje. Za mało? Nie zapominajmy o integracji z PlayStation. Jednak to nie wszystko. Na dzień dobry otrzymujemy kilka aplikacji, które mniej lub bardziej przypadną do gustu odbiorcom smartfona (Call of Duty, Booking, Tidal, Netflix). Tradycyjnie wszelkie dodatki i wygląd nakładki od Sony znajdziecie na poniższych zrzutach ekranu:

Pod kątem wydajności Sony Xperia 1 II działa bez zarzutu. To flagowiec z krwi i kości – wszystko działa błyskawicznie. Dodatkowo wielozadaniowość to bardzo mocny punkt recenzowanego smartfona. Mimo że 8 GB RAM dzisiaj to standard, to nie ma żadnych problemów z utrzymaniem wielu cięższych procesów w tle. To nie jest takie typowe w porównaniu do konkurencji.

Sony Xperia 1 II – recenzja Android.com.pl
Infogram

Im wyższy wynik, tym lepiej.

 

Recenzja Sony Xperia 1 II – podsumowanie

SONY XPERIA 1 II RECENZJA TEST

Sony Xperia 1 II to smartfon jedyny w swoim rodzaju. Wyjątkowa, elegancka konstrukcja została połączona z przyjemnym dla oka wyświetlaczem i w miarę czystym oraz dobrze zorganizowanym oprogramowaniem. Na pewno fani robienia zdjęć i filmów na własnych zasadach będą zachwyceni. Oczywiście z pomocą algorytmów i ich automatycznych ustawień aparaty nie zachwycają, jak na tę cenę. To główna bolączka tego smartfona. Cała reszta, czyli brak wycięć, ramki, a nawet proporcje 21:9 to kwestie indywidualne – można je polubić, ale można też na nie narzekać. Na pewno Xperia 1 II zadowoli fanów multimediów – dobrej jakości wyświetlacz i frontowe głośniki stereo wspomagane wibracjami wypadają nieźle. Dla przeciwwagi pojawia się przeciętny akumulator. Czy za niecałe 5000 złotych to dobry kompromis? Jak zwykle wracamy do tytułu – recenzowany smartfon to konstrukcja złożona z wyjątkowych klocków, których razem zebranych próżno szukać u konkurencji. Dlatego jeśli mówimy o konkretnie tego typu smartfonie z pełnoprawnym wyświetlaczem, to ciężko o lepszy wybór.

Oceniamy poszczególne elementy:

  • Zestaw 8
  • Budowa 8
  • Specyfikacja techniczna 9
  • Wyświetlacz 8
  • Akumulator 7
  • Aparaty 7
  • Oprogramowanie 9
  • Wydajność 9
Ocena Android.com.pl Ogólna ocena Android.com.pl: 8.1

Łukasz Pająk

Wieczny student informatyki, ale już magister inżynier, niedoszły żołnierz, pasjonat mobilnych technologii, motoryzacji i broni, jeden z nielicznych fanów polskiej koszykówki.

Sprawdź najnowsze recenzje